Konflikt Rosja-Ukraina

Nie radzę doszukiwać się moralności u bestii z familoka.
:beczka:


Sądząc po moich wpisach tutaj to moralności u mnie jest o tony więcej niż u Ciebie.
Nie, sztywne, pewne agresji i nienawiści trzymanie się zasad, idei to nie kwestia moralności, chociaż różni zwyrodnialcy od tysięcy lat tak to sobie tłumaczą.
 
Sądząc po moich wpisach tutaj to moralności u mnie jest o tony więcej niż u Ciebie.
Nie, sztywne, pewne agresji i nienawiści trzymanie się zasad, idei to nie kwestia moralności, chociaż różni zwyrodnialcy od tysięcy lat tak to sobie tłumaczą.
Jeśli moralnością jest spierdalanie przed obroną własnego kraju (co próbowałeś przyklepać jako godne moralnie odnośnie upadlińców oczywiście, bo przecież nie Polaków) to ja nie mam dalszych pytań, już klocuniek Ci to próbował wyjaśnić, ale nie zrozumiałeś ni w ząb. Był taki film kiedyś "uciec ale dokąd"....
 
Jeśli moralnością jest spierdalanie przed obroną własnego kraju (co próbowałeś przyklepać jako godne moralnie odnośnie upadlińców oczywiście, bo przecież nie Polaków) to ja nie mam dalszych pytań, już klocuniek Ci to próbował wyjaśnić, ale nie zrozumiałeś ni w ząb. Był taki film kiedyś "uciec ale dokąd"....


Czy tylko to definiuje bycie moralnym lub nie? To jedyne kryterium? No chyba nie. A nazwałeś mnie niemoralnym jako człowiekiem, bez żadnej moralności.
Nie uważam, że jest to moralne ale nie uważam, że jest to niemoralne. Jest to neutralne. Chyba, że za moralne uznamy wszystko co nie jest złe. Wtedy jest to moralne. Jak np moralne jest chodzenie na spacery, oglądanie filmów.
Nie nazwę niemoralnymi z tego powodów kolegów z forum. Dla Ciebie może są niemoralni. Ale ja uważam, że niemoralne jest stawianie się w roli kaznodziejów i kłamców.
Bo nawet w tej wypowiedzi kłamiesz iż uważam, że w przypadku Ukraińców to moralne a Polaków nie.
To Vitas robił fikołki, że 650 tys Ukraińców to szczury, ale Polacy robiący to samo już nie, bo(i tu fikołki)
 
Last edited:
Czy tylko to definiuje bycie moralnym lub nie? To jedyne kryterium? No chyba nie. A nazwałeś mnie niemoralnym jako człowiekiem, bez żadnej moralności.
Nie uważam, że jest to moralne ale nie uważam, że jest to niemoralne. Jest to neutralne. Chyba, że za moralne uznamy wszystko co nie jest złe. Wtedy jest to moralne. Jak np moralne jest chodzenie na spacery, oglądanie filmów.
Nie nazwę niemoralnymi z tego powodów kolegów z forum. Dla Ciebie może są niemoralni. Ale ja uważam, że niemoralne jest stawianie się w roli kaznodziejów i kłamców.
Bo nawet w tej wypowiedzi kłamiesz iż uważam, że w przypadku Ukraińców to moralne a Polaków nie.
Nie życzę przyszłemu teściowi tak moralnego zięcia jak ty. Ja bym batem gonił od swojej.
 
Nie życzę przyszłemu teściowi tak moralnego zięcia jak ty. Ja bym batem gonił od swojej.


Widzisz. Większość ojców chciałoby zięciów którzy w razie wojny wyjadą z córką i się nią zajmą a nie będą ryzykować, że zostaną wdowami.

Abstrahuje od tego, że nie twierdzę iż w razie wojny bym uciekł. Równie prawdopodobne jest, że bym został.
I ty też nie możesz wiedzieć co zrobiłbyś w praktyce że 100% pewnością.
 
Z punktu widzenia Ukrainy nie ma te 650 tys negatywnych następstw(a moga być pozytywne) bo gdyby zostali na Ukrainie to by i tak nie walczyli, a duża część by szkodziła będąc tam.
Dziś w RP.pl

Zełenski przyznaje, że konieczna jest większa mobilizacja w związku ze spadkiem liczebności sił zbrojnych
- Wszystko, co niezbędne dla naszego państwa, dla naszych brygad. Te konkretne wyniki muszą być dokładnie obliczone. Obejmuje to kwestie mobilizacji - powiedział prezydent Ukrainy.

W listopadzie BBC podało oficjalne dane UE ujawniające, że 650 tys. mężczyzn w wieku bojowym uciekło z Ukrainy i otrzymało prawo pobytu w Europie. Uważa się, że rzeczywista liczba jest znacznie wyższa, ponieważ wielu uchodźców nie jest oficjalnie zarejestrowanych w UE lub mogło uciec do innych popularnych miejsc, takich jak USA czy Kanada.

- Wszyscy na Ukrainie rozumieją, że w tym obszarze potrzebne są zmiany - podkreślił Zełenski.


Zechcesz skomentować swojego sługę narodu? Coś się trzymacie się wspólnej narracji.
 
Dziś w RP.pl

Zełenski przyznaje, że konieczna jest większa mobilizacja w związku ze spadkiem liczebności sił zbrojnych
- Wszystko, co niezbędne dla naszego państwa, dla naszych brygad. Te konkretne wyniki muszą być dokładnie obliczone. Obejmuje to kwestie mobilizacji - powiedział prezydent Ukrainy.

W listopadzie BBC podało oficjalne dane UE ujawniające, że 650 tys. mężczyzn w wieku bojowym uciekło z Ukrainy i otrzymało prawo pobytu w Europie. Uważa się, że rzeczywista liczba jest znacznie wyższa, ponieważ wielu uchodźców nie jest oficjalnie zarejestrowanych w UE lub mogło uciec do innych popularnych miejsc, takich jak USA czy Kanada.

- Wszyscy na Ukrainie rozumieją, że w tym obszarze potrzebne są zmiany - podkreślił Zełenski.


Zechcesz skomentować swojego sługę narodu? Coś się trzymacie się wspólnej narracji.


Ja wiem lepiej. Byłem tą mobilizacją
 
Dziś w RP.pl

Zełenski przyznaje, że konieczna jest większa mobilizacja w związku ze spadkiem liczebności sił zbrojnych
- Wszystko, co niezbędne dla naszego państwa, dla naszych brygad. Te konkretne wyniki muszą być dokładnie obliczone. Obejmuje to kwestie mobilizacji - powiedział prezydent Ukrainy.

W listopadzie BBC podało oficjalne dane UE ujawniające, że 650 tys. mężczyzn w wieku bojowym uciekło z Ukrainy i otrzymało prawo pobytu w Europie. Uważa się, że rzeczywista liczba jest znacznie wyższa, ponieważ wielu uchodźców nie jest oficjalnie zarejestrowanych w UE lub mogło uciec do innych popularnych miejsc, takich jak USA czy Kanada.

- Wszyscy na Ukrainie rozumieją, że w tym obszarze potrzebne są zmiany - podkreślił Zełenski.


Zechcesz skomentować swojego sługę narodu? Coś się trzymacie się wspólnej narracji.
To ja dodam, że znam kilka przypadków - bo jednego sam pomagałem kumpeli pisać wniosek o ściganie (za co innego, ale przy okazji wyszło) gości szukanych listami gończymi za ucieczkę przed mobilizacją.
 
Jeśli moralnością jest spierdalanie przed obroną własnego kraju (co próbowałeś przyklepać jako godne moralnie odnośnie upadlińców oczywiście, bo przecież nie Polaków) to ja nie mam dalszych pytań, już klocuniek Ci to próbował wyjaśnić, ale nie zrozumiałeś ni w ząb. Był taki film kiedyś "uciec ale dokąd"....
To jest mentalność szczura i Argument Klocunka do niego nie trafia z prostego powodu, wiesz jak on go obalił w swojej głowie? Już ci tłumacze.

Przecież wojna nie rozleje się na cały świat, to jest sci fi, więc dlaczego akurat ja mam oddawać życie? Nie będę miał problemu spierdolić z kraju i żyć jak gdyby nigdy nic jeśli ktoś nas zaatakuje, poczekam sobie na zachodzie, pewnie sam bo całej rodziny nie zabiorę, i wrócę wtedy gdy INNI oddadzą życie za kraj w którym się urodziłem i mieszka moja rodzina, wyśle co jakiś czas paczkę żeby moja rodzina miała co jeść i troszkę więcej pieniędzy( na wojnie się przyda) ale nichuja nie przyłoże palca do fizycznej obrony swoich bliskich i ziemi na której się wychowałem, wrócę na gotowe o ile wogole.

Czyli uważasz iż wojna z urkainy przeniesie się na tereny USA? :awesome: :muttley:
 
To jest mentalność szczura i Argument Klocunka do niego nie trafia z prostego powodu, wiesz jak on go obalił w swojej głowie? Już ci tłumacze.

Przecież wojna nie rozleje się na cały świat, to jest sci fi, więc dlaczego akurat ja mam oddawać życie? Nie będę miał problemu spierdolić z kraju i żyć jak gdyby nigdy nic jeśli ktoś nas zaatakuje, poczekam sobie na zachodzie, pewnie sam bo całej rodziny nie zabiorę, i wrócę wtedy gdy INNI oddadzą życie za kraj w którym się urodziłem i mieszka moja rodzina, wyśle co jakiś czas paczkę żeby moja rodzina miała co jeść i troszkę więcej pieniędzy( na wojnie się przyda) ale nichuja nie przyłoże palca do fizycznej obrony swoich bliskich i ziemi na której się wychowałem, wrócę na gotowe o ile wogole.

Czyli uważasz iż wojna z urkainy przeniesie się na tereny USA? :awesome: :muttley:


Ty nawet nie udajesz, że oficjalnie żyjesz z swoimi projekcjami.
Wymyśliłeś sobie jakieś fikcyjne argumenty i sam je obalasz.
Zresztą - inaczej nie możesz skoro nie ukrywasz że komentujesz moje posty nie znając ich treści. To tak jakbyś się przyznawał że jesteś debilem




Może w końcu po roku odniesiesz się do swojej przegranej dyskusji o historii czasu widmowego?


Czy przyznajesz, unikając tematu, że nie miales racji?






I kolejny który porządnych ludzi z forum nazywa szczurami.
W tym swoich kolegów.
 
Ja wiem lepiej. Byłem tą mobilizacją
Chłop zaorał całą twoją wczorajszą tyradę,a ciebie jedynie stać na taki głupi fikołek. :beczka:

Jak ty w ogóle ukończyłeś szkołe?
Starzy dali grubą kopertę by nie było siary,że wydali totalnego debila,a Knurów to małe miasto?
Ja znam w Polsce ludzi z biednych kręgów, gdzie ojciec spierdolił za granicę, bo tu nie mieli za co żyć, i pracuje za granicą by utrzymać rodzinę w Polsce. Czy można powiedzieć, że spierdolił?
Porównywanie emigracji z Polski nieobjętej wojną z upadliną w stanie wojny :antonio:

Co do wywodu z ankiety postaram się najprościej jak się da:
Jeśli komuś nie przeszkadza burdel w domu to ja nie będę mu sprzątał.
Ja wiem,że twój polski paszport jest wątpliwego pochodzenia,ale ogarnij się.

A no i cohonesiacy też.
 
Chłop zaorał całą twoją wczorajszą tyradę,a ciebie jedynie stać na taki głupi fikołek. :beczka:

Jak ty w ogóle ukończyłeś szkołe?
Starzy dali grubą kopertę by nie było siary,że wydali totalnego debila,a Knurów to małe miasto?

Porównywanie emigracji z Polski nieobjętej wojną z upadliną w stanie wojny :antonio:

Co do wywodu z ankiety postaram się najprościej jak się da:
Jeśli komuś nie przeszkadza burdel w domu to ja nie będę mu sprzątał.
Ja wiem,że twój polski paszport jest wątpliwego pochodzenia,ale ogarnij się.

A no i cohonesiacy też.


Czyli nadal nie odpowiesz na pytanie, czemu Ukrainiec który wyjechał by nie walczyć to szczur a kolegów z forum szczurami za takie postawy nie nazwiesz?

Próbowałeś, ale każdy argument okazał się bez znaczenia. Najpierw - o zachowywaniu się. Potem - bo wojna nie jest na całym terenie. Później - bo Ukraina dostaje pomoc finansową.
Teraz - kompletne olamie przegranego tematu.
 
Czyli nadal nie odpowiesz na pytanie, czemu Ukrainiec który wyjechał by nie walczyć to szczur a kolegów z forum szczurami za takie postawy nie nazwiesz?
Oczywiście,ze mojego szacunku pod tym względem i osób walczących by nie mieli.
Teraz - kompletne olamie przegranego tematu.
Cały czas czekam na dane o przesyłaniu pieniędzy na ukraine i o tym jak 650 tys ludzi by się nie przydało.
 
Oczywiście,ze mojego szacunku pod tym względem i osób walczących by nie mieli.

Cały czas czekam na dane o przesyłaniu pieniędzy na ukraine i o tym jak 650 tys ludzi by się nie przydało.

Napisałem, że uważam iż pewnie uzbierają się z tego relatywnie znaczne sumy.

Rozwinąłem też wątek powołań, że to nie jest tak, że by wrócili i nagle wszyscy by dostali powołania i walczyli, że dostałaby część.
 
Widzisz. Większość ojców chciałoby zięciów którzy w razie wojny wyjadą z córką i się nią zajmą a nie będą ryzykować, że zostaną wdowami.

Abstrahuje od tego, że nie twierdzę iż w razie wojny bym uciekł. Równie prawdopodobne jest, że bym został.
I ty też nie możesz wiedzieć co zrobiłbyś w praktyce że 100% pewnością.
Większość ojców chciałoby zięcia, który jest mężczyzną.
 
Większość ojców chciałoby zięcia, który jest mężczyzną.

Mężczyzna to niekoniecznie ten kto w imię patriotyzmu zrobi z żony wdowę a z dzieci pół sieroty.
Cóż, moim zdaniem wyeiazisc by nie chciała by zieciowie szli walczyć. Nawet w środowisku tradycyjnych mężczyzn, takim jak to forum, na razie statystycznie większość okazuje się, że nie są mężczyznami w Twojej wizji.
 
Mężczyzna to niekoniecznie ten kto w imię patriotyzmu zrobi z żony wdowę a z dzieci pół sieroty.
Cóż, moim zdaniem wyeiazisc by nie chciała by zieciowie szli walczyć. Nawet w środowisku tradycyjnych mężczyzn, takim jak to forum, na razie statystycznie większość okazuje się, że nie są mężczyznami w Twojej wizji.
Skąd wiesz jaką ja mam wizję odnośnie mężczyzn, podpowiem, na pewno nie o poglądach poddańczych jak Twoje i lizania obcej nacji na każdym kroku rowa, bo tak sobie ubzdurałeś na początku a to, że jesteś uparty jak osioł powoduje, że nawet widząc co się dzieje nie potrafisz się przyznać do błędu i zrewidować swoich projekcji.
 
Skąd wiesz jaką ja mam wizję odnośnie mężczyzn, podpowiem, na pewno nie o poglądach poddańczych jak Twoje i lizania obcej nacji na każdym kroku rowa, bo tak sobie ubzdurałeś na początku a to, że jesteś uparty jak osioł powoduje, że nawet widząc co się dzieje nie potrafisz się przyznać do błędu i zrewidować swoich projekcji.


Podaj przykład tego poddanczego lizania rowa.
 
Podaj przykład tego poddanczego lizania rowa.
Nie będę przeklejał 1500 wiadomości, świat działa na prostych zasadach, jeśli jedna osoba mówi, że się mylisz to może być jego problem, jeżeli dwie to warto się zastanowić, jeżeli 95% tego forum to coś jest na rzeczy, ale to trzeba mieć dystans do siebie i nie być upartym kretynem, by przejść z tym do dalszych wniosków. I umieć się przyznać do błędu, tak postępuje mężczyzna.
 
Nie będę przeklejał 1500 wiadomości, świat działa na prostych zasadach, jeśli jedna osoba mówi, że się mylisz to może być jego problem, jeżeli dwie to warto się zastanowić, jeżeli 95% tego forum to coś jest na rzeczy, ale to trzeba mieć dystans do siebie i nie być upartym kretynem, by przejść z tym do dalszych wniosków. I umieć się przyznać do błędu, tak postępuje mężczyzna.


95% forum uważa, że poddanczo liże rowa Ukrainie?

Ciekawe masz te wyliczenia. Robiłeś ankietę?
Nie jest istotne też jaka opinie ma większość ale fakty. Jak większość ludzi wierzyła w covid to znaczy, że to była prawda?


Jaki mój pogląd jest poddamczolizowy?

Chociaż dwa, trzy przykłady mógłbyś podać, nie?
 
FB_IMG_1700829601164.jpg
 
Kurwa ale się rozpisałem :facepalm: (w spojlerze). Próba przemówienia mi do rozsądku od @Siedem nie udała się i zrobiłem to znowu. Siedem - chyba masz rację, jednak nie złamię swej żelaznej zasady, by nie dawać ignora komukolwiek ale samo ignorowanie tekstów niektórych osób jest kuszące i oczywiście każdy z nas to robi w pewnym zakresie. Mało czytam halibuta i chyba dobrze, bo znając siebie jeszcze więcej czasu przeznaczyłbym na odpisywanie.

Czasem jednak jakieś posty czytam od niego, częściej nie odpowiadam ale są chwile, w których nie mogę, no kurwa nie potrafię się się oprzeć ;) Gdy mu teraz odpowiadałem, miałem przygotowanych jeszcze więcej cytatów ale gdy przeczytałem co napisał w związku na post od @murphyMc (ze słowami Zelenskiego):
Ja wiem lepiej. Byłem tą mobilizacją
- skasowałem resztę wpisów. To nie ma sensu

@Halibut 2.0 Zamykam odpowiedź dla Ciebie w spojler, by ilość tego tekstu nie jebała niepotrzebnie po oczach użytkowników.
Mam na myśli, że z praktycznego punktu widzenia uważasz, że należy takie postawy cisnąć. Rozumiem to.
"Cisnąć" :siara: Przecież nie jesteś nastolatkiem, po co więc używasz tego ich żargonu? Ani to poważne, ani trafne, nie oddające tego o czym napisałem, przeciwnie, to ordynarna forma spłycenia moich argumentów i nadanie im negatywnego odcienia , jakiejś formy niesprawiedliwej oceny czynów tych ludzi, niezgodnej z prawdą lub zimnej, pozbawionej empatii i zrozumienia moralizatorskiej tyrady. Prawda jest taka, że takie postawy (ucieczka tych w wieku poborowym) - należy krytykować i potępiać, z jednoczesnym naświetleniem konsekwencji takich postaw. W jakim celu? O tym już pisałem, możesz doczytać jeśli z jakichś powodów tego nie zrobiłeś.

Na reedukację tych osób i wpojenie im pewnych wartości jest już raczej za późno, choć w niektórych przypadkach pewnie będzie to możliwe, dlatego to kolejne pole do popisu dla nas wszystkich. Po powyższej deklaracji Twojego zrozumienia, po kolejnych postach zajmujesz wreszcie jasne stanowisko:
nie uważam, że jest to niemoralne. Jest to neutralne.
Bo tak? Niby wcześniej mówiłeś o powodach, stawiałeś je na piedestale - ważniejsze życie... Jednak zajmując powyższe stanowisko kompletnie negujesz argumenty, które przywołałem, pomijasz je, zupełnie ich nie uwzględniasz, by dokonać kolejnego wpisu na tablicy ogłoszeń. Zestawiając to z Twoim zrównywaniem emigracji w warunkach pokoju z ucieczką poborowych - precyzyjnie i trafnie skomentował @vitas :
Porównywanie emigracji z Polski nieobjętej wojną z upadliną w stanie wojny :antonio:
Nagle jakbyś całkowicie zapomniał jakich warunków dotyczy zachowanie tych uciekinierów. Dla Ciebie zostawienie rodziny w strefie wojny i ucieczka nie jest zachowaniem niemoralnym.
:benny:
Nie ma czegoś takiego jak odpowiednie zabezpieczenie swojej rodziny w kraju objętym działaniami zbrojnymi. To przecież pełnoskalowa wojna, prawda? Nie ma w takiej sytuacji lepszego wyjścia dla poborowych gdy z jakichś powodów nie mogą wysłać rodziny za granicę - aby zostać i w miarę możliwości powstrzymywać agresora albo bezpośrednio (walka) albo pośrednio (nie będę się powtarzał). Osierocenie dzieci, owdowienie kobiety? To nie są adekwatne słowa, choć oczywiście w rzeczy samej prawdziwe - dla ludzi, którzy świadomie zdolni są do najwyższego poświęcenia w celu ochrony swoich bliskich.

Wdowy świadome i akceptujące to najwyższe poświęcenie oraz odpowiednio, w duchu patriotyzmu przez nie wychowane dalej półsieroty to prawdziwy skarb, wzmocnienie dla przyszłych, ewentualnych działań z jeszcze większą determinacją. Gdy takim dzieciom dane będzie dorosnąć, doczekać pokoju, jak myślisz, będą mieli większą motywację, by podwoić działania i dalece lepiej się przygotować na ewentualność kolejnego ataku i następnie przyczynić do wzrostu możliwości zwycięstwa pamiętając i pielęgnując pamięć o ojcu bohaterze, czy raczej większą przyniosą, obopólną korzyść gdy śladami ojca uciekiniera zwieją przed wojną jak wcześniej on?

Neutralny czyn powiadasz. Wyobraź sobie - zostawia Ukrainiec, młody byczek rodzinę, ucieka za granicę, bo wojna, "nie mogę osierocić dzieci przecież, owdowić swej lubej". W weekendy buja się po nocnych klubach, wysyła kasę, bo pracuje... Nagle otrzymuje straszne wieści. Otóż wróg przebił się do miasta, w którym zostawił bliskich, a niby miałoby być dobrze, przecież tam było spokojnie, linia frontu oddalona. Niestety, zawiodła ochrona przeciwlotnicza ze względu na braki w kadrach, wróg dokonał desantu, Twoje dzieci gwałcone na oczach Twej żony, brutalnie zamordowane, później ona... Siedzisz sobie w pubie, TY - we własnej osobie i tłumaczysz kumplowi, że masowe uciekanie przed pójściem do wojska młodych, silnych ludzi nie jest niemoralne, mało tego - jest neutralne i może być wręcz pozytywne! Wypowiadasz te kwestie podniesionym głosem, bo już trochę alko weszło i nie zauważasz, że podchodzi do Ciebie załamany gość, wcześniej siedzący w koncie i rozpaczający w związku ze straszną wiadomością, młody byczek ukr... jak myślisz - skończyłoby się frontem na ryj, czy widły w plecy? ;) Zależy, prawda?
tutaj i tak obronie się logiką gdyż nawet gdybyśmy znali te liczby to każdą można uznać za wysoką i niską jednocześnie
:confused:
To jest logika? To jest oderwane myślenie od meritum sprawy, przypomnę, że w związku z tym pisałeś również:
uważam iż pewnie uzbierają się z tego relatywnie znaczne sumy
Przecież właśnie uwzględniając relatywność omawianej sytuacji musisz wiedzieć, że chodzi o 650k uciekinierów, którzy to niby mogą pozytywnie przyczynić się do poprawy sytuacji obronnej atakowanej ojczyzny. O TYM JEST MOWA! Żadne odwracanie kota ogonem, czyli próba pozbawiania przedmiotu dyskusji i zastępowanie go innym, bo tak mi wygodnie - nie zmieni tego przedmiotu. Co z tego, że myślałeś sobie o poprawie bytu rodzin pozostawionych w kraju? Niby dlaczego tak pomyślałeś skoro mówimy o zupełnie innej sytuacji?

Chodzi o przedstawienie argumentów, na bazie których będzie można zgodzić się z Twoim twierdzeniem, że dla Ukrainy, jak stwierdziłeś - "ucieczka takiej grupy ludzi nie ma negatywnych następstw, a mogą być pozytywne, bo i tak by nie walczyli, a duża cześć szkodziłaby". @murphyMc powyżej pokazał Ci, że kompletnie nie masz racji. Przecież o brakach kadrowych w ukr armii wiadomo nie od dziś. Ty w międzyczasie się wijesz i ot tak gaworzysz o poprawie rodzinnego budżetu niektórych spośród uciekinierów nie wspominając w ogóle o wojnie i oburzasz się, że przecież nie pisałeś o wpływie na obronność Ukrainy w związku z tą przesyłaną kasą. No właśnie KURWA DLACZEGO O TYM NIE PISAŁEŚ??
Czy wiek ziemi jest duży czy mały?
Wygrałeś! Muszę wszem i wobec ogłosić, że "obroniłeś się logiką"! :facepalm: Przypomnę po raz ostatni - mówimy o ewentualnej poprawie sytuacji obronnej Ukrainy. W takim razie wskaż w jaki sposób przesyłane pieniądze przez niektórych spośród tych 650k ludzi przyczyniają się do poprawy sytuacji w omawianym zakresie. Raczej nikogo tutaj nie interesuje Twoje zajmowanie się poprawą doli ukrowych rodzin żyjących na Ukrainie w kontekście przywołanego przeze mnie artykułu o ucieczce tych 650k (szacunki pewnie zaniżone) oraz kolejnych doniesień.
Ale nie uważam, że musi się to przełożyć na sytuację z ruskimi. Chociaż może. Jeżeli dzięki temu poziom życia wielu rodzin się podnosi to podnosi się ich morale. A morale ma wpływ na poparcie wobec władzy itd.
I żony, dziadkowie niezdolni do walki, babcie lub dzieci mają walczyć, bo Ci, którzy powinni spierdolili z kraju? Poparcie dla władzy? Czyli ich krewni powinni zagrozić, że za każdym razem gdy taki poborowy będzie się z nimi kontaktował - "jeśli nie wrócisz i nie będziesz walczył, to nie wracaj nigdy, bowiem nasz Przywódca apeluje, wskazuje na poważne problemy na polu braków kadrowych w armii"
No widzisz, ty piszesz że spierdolił i i zostawili rodziny.
Tak, spierdolili - to jest cohoniczańska wersja zwrotu: "uciekli przed możliwością wcielenia ich do armii w czasie wojny".
Ja znam w Polsce ludzi z biednych kręgów, gdzie ojciec spierdolił za granicę, bo tu nie mieli za co żyć, i pracuje za granicą by utrzymać rodzinę w Polsce. Czy można powiedzieć, że spierdolił?
Wyżej już @vitas odpowiednio podsumował te brednie, nie będę się więc znęcał.
Ale wiem co masz na myśli. O sytuacjach gdy ktoś serio spierdolił, zostawiając rodzinę na pastwę biedy, bez wsparcia i opieki. To rzeczywiście jest złe.
Nie, jednak nie wiesz co mam na myśli, a ja nie będę się powtarzał. Ty, wiesz, że na Ukrainie jest wojna?
To Vitas robił fikołki, że 650 tys Ukraińców to szczury, ale Polacy robiący to samo już nie, bo(i tu fikołki)
Znasz powiedzenie "uciekają jak szczury z tonącego okrętu"? O takiej sytuacji właśnie mowa.
Widzisz. Większość ojców chciałoby zięciów którzy w razie wojny wyjadą z córką i się nią zajmą a nie będą ryzykować, że zostaną wdowami.
Czyli większość się myli. Dobro wspólne to wartość, która gdy zostanie odpowiednio naruszona - dobro osobowe, rodzinne, prywatne - przestanie istnieć.
I kolejny który porządnych ludzi z forum nazywa szczurami.
W tym swoich kolegów.
Nie nazwał ich tak, bo my nie jesteśmy w stanie wojny. Odpowiedział Ci też, że gdy postąpią w razie W zgodnie ze swoimi deklaracjami to również nie zasługują u niego na szacunek jak również u walczących.
Mężczyzna to niekoniecznie ten kto w imię patriotyzmu zrobi z żony wdowę a z dzieci pół sieroty.
Czyli wszyscy walczący na Ukrainie to raczej pizdy albo amoralne debile, bo prawdziwy mężczyzna odda cały kraj i dobytek agresorom, spierdalając za granicę i zostawiając rodzinę, bo przecież ruscy się nimi zaopiekują wtedy.
 
Kurwa ale się rozpisałem :facepalm: (w spojlerze). Próba przemówienia mi do rozsądku od @Siedem nie udała się i zrobiłem to znowu. Siedem - chyba masz rację, jednak nie złamię swej żelaznej zasady, by nie dawać ignora komukolwiek ale samo ignorowanie tekstów niektórych osób jest kuszące i oczywiście każdy z nas to robi w pewnym zakresie. Mało czytam halibuta i chyba dobrze, bo znając siebie jeszcze więcej czasu przeznaczyłbym na odpisywanie.

Czasem jednak jakieś posty czytam od niego, częściej nie odpowiadam ale są chwile, w których nie mogę, no kurwa nie potrafię się się oprzeć ;) Gdy mu teraz odpowiadałem, miałem przygotowanych jeszcze więcej cytatów ale gdy przeczytałem co napisał w związku na post od @murphyMc (ze słowami Zelenskiego):

- skasowałem resztę wpisów. To nie ma sensu

@Halibut 2.0 Zamykam odpowiedź dla Ciebie w spojler, by ilość tego tekstu nie jebała niepotrzebnie po oczach użytkowników.
"Cisnąć" :siara: Przecież nie jesteś nastolatkiem, po co więc używasz tego ich żargonu? Ani to poważne, ani trafne, nie oddające tego o czym napisałem, przeciwnie, to ordynarna forma spłycenia moich argumentów i nadanie im negatywnego odcienia , jakiejś formy niesprawiedliwej oceny czynów tych ludzi, niezgodnej z prawdą lub zimnej, pozbawionej empatii i zrozumienia moralizatorskiej tyrady. Prawda jest taka, że takie postawy (ucieczka tych w wieku poborowym) - należy krytykować i potępiać, z jednoczesnym naświetleniem konsekwencji takich postaw. W jakim celu? O tym już pisałem, możesz doczytać jeśli z jakichś powodów tego nie zrobiłeś.

Na reedukację tych osób i wpojenie im pewnych wartości jest już raczej za późno, choć w niektórych przypadkach pewnie będzie to możliwe, dlatego to kolejne pole do popisu dla nas wszystkich. Po powyższej deklaracji Twojego zrozumienia, po kolejnych postach zajmujesz wreszcie jasne stanowisko:

Bo tak? Niby wcześniej mówiłeś o powodach, stawiałeś je na piedestale - ważniejsze życie... Jednak zajmując powyższe stanowisko kompletnie negujesz argumenty, które przywołałem, pomijasz je, zupełnie ich nie uwzględniasz, by dokonać kolejnego wpisu na tablicy ogłoszeń. Zestawiając to z Twoim zrównywaniem emigracji w warunkach pokoju z ucieczką poborowych - precyzyjnie i trafnie skomentował @vitas :

Nagle jakbyś całkowicie zapomniał jakich warunków dotyczy zachowanie tych uciekinierów. Dla Ciebie zostawienie rodziny w strefie wojny i ucieczka nie jest zachowaniem niemoralnym.
:benny:
Nie ma czegoś takiego jak odpowiednie zabezpieczenie swojej rodziny w kraju objętym działaniami zbrojnymi. To przecież pełnoskalowa wojna, prawda? Nie ma w takiej sytuacji lepszego wyjścia dla poborowych gdy z jakichś powodów nie mogą wysłać rodziny za granicę - aby zostać i w miarę możliwości powstrzymywać agresora albo bezpośrednio (walka) albo pośrednio (nie będę się powtarzał). Osierocenie dzieci, owdowienie kobiety? To nie są adekwatne słowa, choć oczywiście w rzeczy samej prawdziwe - dla ludzi, którzy świadomie zdolni są do najwyższego poświęcenia w celu ochrony swoich bliskich.

Wdowy świadome i akceptujące to najwyższe poświęcenie oraz odpowiednio, w duchu patriotyzmu przez nie wychowane dalej półsieroty to prawdziwy skarb, wzmocnienie dla przyszłych, ewentualnych działań z jeszcze większą determinacją. Gdy takim dzieciom dane będzie dorosnąć, doczekać pokoju, jak myślisz, będą mieli większą motywację, by podwoić działania i dalece lepiej się przygotować na ewentualność kolejnego ataku i następnie przyczynić do wzrostu możliwości zwycięstwa pamiętając i pielęgnując pamięć o ojcu bohaterze, czy raczej większą przyniosą, obopólną korzyść gdy śladami ojca uciekiniera zwieją przed wojną jak wcześniej on?

Neutralny czyn powiadasz. Wyobraź sobie - zostawia Ukrainiec, młody byczek rodzinę, ucieka za granicę, bo wojna, "nie mogę osierocić dzieci przecież, owdowić swej lubej". W weekendy buja się po nocnych klubach, wysyła kasę, bo pracuje... Nagle otrzymuje straszne wieści. Otóż wróg przebił się do miasta, w którym zostawił bliskich, a niby miałoby być dobrze, przecież tam było spokojnie, linia frontu oddalona. Niestety, zawiodła ochrona przeciwlotnicza ze względu na braki w kadrach, wróg dokonał desantu, Twoje dzieci gwałcone na oczach Twej żony, brutalnie zamordowane, później ona... Siedzisz sobie w pubie, TY - we własnej osobie i tłumaczysz kumplowi, że masowe uciekanie przed pójściem do wojska młodych, silnych ludzi nie jest niemoralne, mało tego - jest neutralne i może być wręcz pozytywne! Wypowiadasz te kwestie podniesionym głosem, bo już trochę alko weszło i nie zauważasz, że podchodzi do Ciebie załamany gość, wcześniej siedzący w koncie i rozpaczający w związku ze straszną wiadomością, młody byczek ukr... jak myślisz - skończyłoby się frontem na ryj, czy widły w plecy? ;) Zależy, prawda?

:confused:
To jest logika? To jest oderwane myślenie od meritum sprawy, przypomnę, że w związku z tym pisałeś również:

Przecież właśnie uwzględniając relatywność omawianej sytuacji musisz wiedzieć, że chodzi o 650k uciekinierów, którzy to niby mogą pozytywnie przyczynić się do poprawy sytuacji obronnej atakowanej ojczyzny. O TYM JEST MOWA! Żadne odwracanie kota ogonem, czyli próba pozbawiania przedmiotu dyskusji i zastępowanie go innym, bo tak mi wygodnie - nie zmieni tego przedmiotu. Co z tego, że myślałeś sobie o poprawie bytu rodzin pozostawionych w kraju? Niby dlaczego tak pomyślałeś skoro mówimy o zupełnie innej sytuacji?

Chodzi o przedstawienie argumentów, na bazie których będzie można zgodzić się z Twoim twierdzeniem, że dla Ukrainy, jak stwierdziłeś - "ucieczka takiej grupy ludzi nie ma negatywnych następstw, a mogą być pozytywne, bo i tak by nie walczyli, a duża cześć szkodziłaby". @murphyMc powyżej pokazał Ci, że kompletnie nie masz racji. Przecież o brakach kadrowych w ukr armii wiadomo nie od dziś. Ty w międzyczasie się wijesz i ot tak gaworzysz o poprawie rodzinnego budżetu niektórych spośród uciekinierów nie wspominając w ogóle o wojnie i oburzasz się, że przecież nie pisałeś o wpływie na obronność Ukrainy w związku z tą przesyłaną kasą. No właśnie KURWA DLACZEGO O TYM NIE PISAŁEŚ??

Wygrałeś! Muszę wszem i wobec ogłosić, że "obroniłeś się logiką"! :facepalm: Przypomnę po raz ostatni - mówimy o ewentualnej poprawie sytuacji obronnej Ukrainy. W takim razie wskaż w jaki sposób przesyłane pieniądze przez niektórych spośród tych 650k ludzi przyczyniają się do poprawy sytuacji w omawianym zakresie. Raczej nikogo tutaj nie interesuje Twoje zajmowanie się poprawą doli ukrowych rodzin żyjących na Ukrainie w kontekście przywołanego przeze mnie artykułu o ucieczce tych 650k (szacunki pewnie zaniżone) oraz kolejnych doniesień.

I żony, dziadkowie niezdolni do walki, babcie lub dzieci mają walczyć, bo Ci, którzy powinni spierdolili z kraju? Poparcie dla władzy? Czyli ich krewni powinni zagrozić, że za każdym razem gdy taki poborowy będzie się z nimi kontaktował - "jeśli nie wrócisz i nie będziesz walczył, to nie wracaj nigdy, bowiem nasz Przywódca apeluje, wskazuje na poważne problemy na polu braków kadrowych w armii"

Tak, spierdolili - to jest cohoniczańska wersja zwrotu: "uciekli przed możliwością wcielenia ich do armii w czasie wojny".

Wyżej już @vitas odpowiednio podsumował te brednie, nie będę się więc znęcał.

Nie, jednak nie wiesz co mam na myśli, a ja nie będę się powtarzał. Ty, wiesz, że na Ukrainie jest wojna?

Znasz powiedzenie "uciekają jak szczury z tonącego okrętu"? O takiej sytuacji właśnie mowa.

Czyli większość się myli. Dobro wspólne to wartość, która gdy zostanie odpowiednio naruszona - dobro osobowe, rodzinne, prywatne - przestanie istnieć.

Nie nazwał ich tak, bo my nie jesteśmy w stanie wojny. Odpowiedział Ci też, że gdy postąpią w razie W zgodnie ze swoimi deklaracjami to również nie zasługują u niego na szacunek jak również u walczących.

Czyli wszyscy walczący na Ukrainie to raczej pizdy albo amoralne debile, bo prawdziwy mężczyzna odda cały kraj i dobytek agresorom, spierdalając za granicę i zostawiając rodzinę, bo przecież ruscy się nimi zaopiekują wtedy.



Zerknalem tylko na ostatni akapit bo nie mam dziś czasu i widzę, że stosujesz w nim to co niby mi zarzucasz. Argument stracha na Wróble. Czyli zarzucasz mi twierdzenia których nie twierdzę. Całość tak wygląda?

Zarzucasz mi np że dla mnie zostawienie rodziny na pastwę wojny jest moralne. Podczas gdy nie tylko nic takiego nie twierdziłem, ale wręcz pisałem coś przeciwnego.
Także, jak tak to ma wyglądać to chyba Ci podziękuję.
 
Zerknalem tylko na ostatni akapit bo nie mam dziś czasu i widzę, że stosujesz w nim to co niby mi zarzucasz. Argument stracha na Wróble. Czyli zarzucasz mi twierdzenia których nie twierdzę.
Dlaczego kłamiesz? Nie zarzucam Ci nigdzie, że tak twierdzisz, podaję jedynie wnioski, które można wywieść na podstawie Twoich słów.
Zarzucasz mi np że dla mnie zostawienie rodziny na pastwę wojny jest moralne.
Kolejne kłamstwo. Jeśli zaprzeczysz - zacytuj moja słowa
 
Kurwa ale się rozpisałem :facepalm: (w spojlerze). Próba przemówienia mi do rozsądku od @Siedem nie udała się i zrobiłem to znowu. Siedem - chyba masz rację, jednak nie złamię swej żelaznej zasady, by nie dawać ignora komukolwiek ale samo ignorowanie tekstów niektórych osób jest kuszące i oczywiście każdy z nas to robi w pewnym zakresie. Mało czytam halibuta i chyba dobrze, bo znając siebie jeszcze więcej czasu przeznaczyłbym na odpisywanie.

Czasem jednak jakieś posty czytam od niego, częściej nie odpowiadam ale są chwile, w których nie mogę, no kurwa nie potrafię się się oprzeć ;) Gdy mu teraz odpowiadałem, miałem przygotowanych jeszcze więcej cytatów ale gdy przeczytałem co napisał w związku na post od @murphyMc (ze słowami Zelenskiego):

- skasowałem resztę wpisów. To nie ma sensu

@Halibut 2.0 Zamykam odpowiedź dla Ciebie w spojler, by ilość tego tekstu nie jebała niepotrzebnie po oczach użytkowników.
"Cisnąć" :siara: Przecież nie jesteś nastolatkiem, po co więc używasz tego ich żargonu? Ani to poważne, ani trafne, nie oddające tego o czym napisałem, przeciwnie, to ordynarna forma spłycenia moich argumentów i nadanie im negatywnego odcienia , jakiejś formy niesprawiedliwej oceny czynów tych ludzi, niezgodnej z prawdą lub zimnej, pozbawionej empatii i zrozumienia moralizatorskiej tyrady. Prawda jest taka, że takie postawy (ucieczka tych w wieku poborowym) - należy krytykować i potępiać, z jednoczesnym naświetleniem konsekwencji takich postaw. W jakim celu? O tym już pisałem, możesz doczytać jeśli z jakichś powodów tego nie zrobiłeś.

Na reedukację tych osób i wpojenie im pewnych wartości jest już raczej za późno, choć w niektórych przypadkach pewnie będzie to możliwe, dlatego to kolejne pole do popisu dla nas wszystkich. Po powyższej deklaracji Twojego zrozumienia, po kolejnych postach zajmujesz wreszcie jasne stanowisko:

Bo tak? Niby wcześniej mówiłeś o powodach, stawiałeś je na piedestale - ważniejsze życie... Jednak zajmując powyższe stanowisko kompletnie negujesz argumenty, które przywołałem, pomijasz je, zupełnie ich nie uwzględniasz, by dokonać kolejnego wpisu na tablicy ogłoszeń. Zestawiając to z Twoim zrównywaniem emigracji w warunkach pokoju z ucieczką poborowych - precyzyjnie i trafnie skomentował @vitas :

Nagle jakbyś całkowicie zapomniał jakich warunków dotyczy zachowanie tych uciekinierów. Dla Ciebie zostawienie rodziny w strefie wojny i ucieczka nie jest zachowaniem niemoralnym.
:benny:
Nie ma czegoś takiego jak odpowiednie zabezpieczenie swojej rodziny w kraju objętym działaniami zbrojnymi. To przecież pełnoskalowa wojna, prawda? Nie ma w takiej sytuacji lepszego wyjścia dla poborowych gdy z jakichś powodów nie mogą wysłać rodziny za granicę - aby zostać i w miarę możliwości powstrzymywać agresora albo bezpośrednio (walka) albo pośrednio (nie będę się powtarzał). Osierocenie dzieci, owdowienie kobiety? To nie są adekwatne słowa, choć oczywiście w rzeczy samej prawdziwe - dla ludzi, którzy świadomie zdolni są do najwyższego poświęcenia w celu ochrony swoich bliskich.

Wdowy świadome i akceptujące to najwyższe poświęcenie oraz odpowiednio, w duchu patriotyzmu przez nie wychowane dalej półsieroty to prawdziwy skarb, wzmocnienie dla przyszłych, ewentualnych działań z jeszcze większą determinacją. Gdy takim dzieciom dane będzie dorosnąć, doczekać pokoju, jak myślisz, będą mieli większą motywację, by podwoić działania i dalece lepiej się przygotować na ewentualność kolejnego ataku i następnie przyczynić do wzrostu możliwości zwycięstwa pamiętając i pielęgnując pamięć o ojcu bohaterze, czy raczej większą przyniosą, obopólną korzyść gdy śladami ojca uciekiniera zwieją przed wojną jak wcześniej on?

Neutralny czyn powiadasz. Wyobraź sobie - zostawia Ukrainiec, młody byczek rodzinę, ucieka za granicę, bo wojna, "nie mogę osierocić dzieci przecież, owdowić swej lubej". W weekendy buja się po nocnych klubach, wysyła kasę, bo pracuje... Nagle otrzymuje straszne wieści. Otóż wróg przebił się do miasta, w którym zostawił bliskich, a niby miałoby być dobrze, przecież tam było spokojnie, linia frontu oddalona. Niestety, zawiodła ochrona przeciwlotnicza ze względu na braki w kadrach, wróg dokonał desantu, Twoje dzieci gwałcone na oczach Twej żony, brutalnie zamordowane, później ona... Siedzisz sobie w pubie, TY - we własnej osobie i tłumaczysz kumplowi, że masowe uciekanie przed pójściem do wojska młodych, silnych ludzi nie jest niemoralne, mało tego - jest neutralne i może być wręcz pozytywne! Wypowiadasz te kwestie podniesionym głosem, bo już trochę alko weszło i nie zauważasz, że podchodzi do Ciebie załamany gość, wcześniej siedzący w koncie i rozpaczający w związku ze straszną wiadomością, młody byczek ukr... jak myślisz - skończyłoby się frontem na ryj, czy widły w plecy? ;) Zależy, prawda?

:confused:
To jest logika? To jest oderwane myślenie od meritum sprawy, przypomnę, że w związku z tym pisałeś również:

Przecież właśnie uwzględniając relatywność omawianej sytuacji musisz wiedzieć, że chodzi o 650k uciekinierów, którzy to niby mogą pozytywnie przyczynić się do poprawy sytuacji obronnej atakowanej ojczyzny. O TYM JEST MOWA! Żadne odwracanie kota ogonem, czyli próba pozbawiania przedmiotu dyskusji i zastępowanie go innym, bo tak mi wygodnie - nie zmieni tego przedmiotu. Co z tego, że myślałeś sobie o poprawie bytu rodzin pozostawionych w kraju? Niby dlaczego tak pomyślałeś skoro mówimy o zupełnie innej sytuacji?

Chodzi o przedstawienie argumentów, na bazie których będzie można zgodzić się z Twoim twierdzeniem, że dla Ukrainy, jak stwierdziłeś - "ucieczka takiej grupy ludzi nie ma negatywnych następstw, a mogą być pozytywne, bo i tak by nie walczyli, a duża cześć szkodziłaby". @murphyMc powyżej pokazał Ci, że kompletnie nie masz racji. Przecież o brakach kadrowych w ukr armii wiadomo nie od dziś. Ty w międzyczasie się wijesz i ot tak gaworzysz o poprawie rodzinnego budżetu niektórych spośród uciekinierów nie wspominając w ogóle o wojnie i oburzasz się, że przecież nie pisałeś o wpływie na obronność Ukrainy w związku z tą przesyłaną kasą. No właśnie KURWA DLACZEGO O TYM NIE PISAŁEŚ??

Wygrałeś! Muszę wszem i wobec ogłosić, że "obroniłeś się logiką"! :facepalm: Przypomnę po raz ostatni - mówimy o ewentualnej poprawie sytuacji obronnej Ukrainy. W takim razie wskaż w jaki sposób przesyłane pieniądze przez niektórych spośród tych 650k ludzi przyczyniają się do poprawy sytuacji w omawianym zakresie. Raczej nikogo tutaj nie interesuje Twoje zajmowanie się poprawą doli ukrowych rodzin żyjących na Ukrainie w kontekście przywołanego przeze mnie artykułu o ucieczce tych 650k (szacunki pewnie zaniżone) oraz kolejnych doniesień.

I żony, dziadkowie niezdolni do walki, babcie lub dzieci mają walczyć, bo Ci, którzy powinni spierdolili z kraju? Poparcie dla władzy? Czyli ich krewni powinni zagrozić, że za każdym razem gdy taki poborowy będzie się z nimi kontaktował - "jeśli nie wrócisz i nie będziesz walczył, to nie wracaj nigdy, bowiem nasz Przywódca apeluje, wskazuje na poważne problemy na polu braków kadrowych w armii"

Tak, spierdolili - to jest cohoniczańska wersja zwrotu: "uciekli przed możliwością wcielenia ich do armii w czasie wojny".

Wyżej już @vitas odpowiednio podsumował te brednie, nie będę się więc znęcał.

Nie, jednak nie wiesz co mam na myśli, a ja nie będę się powtarzał. Ty, wiesz, że na Ukrainie jest wojna?

Znasz powiedzenie "uciekają jak szczury z tonącego okrętu"? O takiej sytuacji właśnie mowa.

Czyli większość się myli. Dobro wspólne to wartość, która gdy zostanie odpowiednio naruszona - dobro osobowe, rodzinne, prywatne - przestanie istnieć.

Nie nazwał ich tak, bo my nie jesteśmy w stanie wojny. Odpowiedział Ci też, że gdy postąpią w razie W zgodnie ze swoimi deklaracjami to również nie zasługują u niego na szacunek jak również u walczących.

Czyli wszyscy walczący na Ukrainie to raczej pizdy albo amoralne debile, bo prawdziwy mężczyzna odda cały kraj i dobytek agresorom, spierdalając za granicę i zostawiając rodzinę, bo przecież ruscy się nimi zaopiekują wtedy.
I po co się tak produkowałeś? U Twojego "interlokutora" przecież wskazówka już wypierdala poza wszelką skalę
FB_IMG_1701504929581.jpg
 
Back
Top