Konflikt Rosja-Ukraina

Nie wiem dlaczego mnie oznaczasz.
W chuju mam Memcena,ale i tak jest mniej pokurwiony od rudego cuckholda.

Ponieważ polajkowales post wyszydzający cytat z Mentzena, więc liczę że potępiasz Konfederację jeśli jej lider wygłasza takie głupoty.
 
Ponieważ polajkowales post wyszydzający cytat z Mentzena, więc liczę że potępiasz Konfederację jeśli jej lider wygłasza takie głupoty.
Nie jestem fanboyem żadnej partii.
Ogólnie uważam Mentzena za śliskiego typa,któremu zdarza się przeczyć samemu sobie i gadać od rzeczy.
Co nie zmienia faktu,że konfa wydaje się na chwilę obecną najmniejszym złem i lepszą opcją od gościa "Gosiu wróć"
 
Nie jestem fanboyem żadnej partii.
Ogólnie uważam Mentzena za śliskiego typa,któremu zdarza się przeczyć samemu sobie i gadać od rzeczy.
Co nie zmienia faktu,że konfa wydaje się na chwilę obecną najmniejszym złem i lepszą opcją od gościa "Gosiu wróć"

Oni tylko chcą wspierać Ukrainę i hordy Ukraińców w Polsce.


Swoją drogą, ktoś myśli, że lobby przedsiębiorców, biznesu, z którego partie mają finansowanie, pozwoli jakiejś partii "wypierdalac" Ukraińców z Polski?
Memcen i Konfederaci też żyją z biznesu.
 
Oni tylko chcą wspierać Ukrainę i hordy Ukraińców w Polsce.


Swoją drogą, ktoś myśli, że lobby przedsiębiorców, biznesu, z którego partie mają finansowanie, pozwoli jakiejś partii "wypierdalac" Ukraińców z Polski?
Memcen i Konfederaci też żyją z biznesu.
Геть до біса
 
Геть до біса

Zawsze tak reagujecie nie gdy ktoś zwróci uwagę, że rzeczywistość jest inna od waszych projekcji.
Jak wczoraj kolega gdy został uświadomiony jaki ma nieprawdziwy obraz milionów Ukraińców żyjących z socjalu
 
Last edited:
W tej kwestii zaufałem naukowemu autorytetowi doktora Sławomira Mentzena. Pan doktor się nie zna i nie warto głosować na Konfederację?

@cz75 @vitas @utatek @tucznik @Shajs @QŃ. @hatemenow @ninja @PaulPGR @Slavic Warriot @szplin
Ale, kolego, ty zauważyłeś, że jestem tutaj osobą, która chyba swego czasu najbardziej cisnęła pompę z mentznena aka korwin junior? Ostatnio odrobinę mniej śmieszy, bo specjaliści od wizerunku wzięli go na jakiejś szkolenia i jest odrobinę mniej robotyczny. Co nie znaczy, że w ogóle już przestał pieprzyć kocopoły.

Lubiłem słuchać Dziambora, niestety go wywalili. Przyznam też, że Bosak naprawdę się wyrobił i gada bardzo rozsądnie imerytorycznie z reguły. Ale jakieś Brauny i inne Sośnierze psują ich wizerunek. Poza tym ja nie jestem kościółkowy i nie wierzę w życie już od poczęcia, więc nie jestem ich targetem.

Także, proszę pana, degraduję pana z drugiego dana na brązowy pas za sianie demagogii. A jak pan dalej będziesz szedł w tę stronę to skończy się na 6 Kyu.
 
Ale, kolego, ty zauważyłeś, że jestem tutaj osobą, która chyba swego czasu najbardziej cisnęła pompę z mentznena aka korwin junior? Ostatnio odrobinę mniej śmieszy, bo specjaliści od wizerunku wzięli go na jakiejś szkolenia i jest odrobinę mniej robotyczny. Co nie znaczy, że w ogóle już przestał pieprzyć kocopoły.

Lubiłem słuchać Dziambora, niestety go wywalili. Przyznam też, że Bosak naprawdę się wyrobił i gada bardzo rozsądnie imerytorycznie z reguły. Ale jakieś Brauny i inne Sośnierze psują ich wizerunek. Poza tym ja nie jestem kościółkowy i nie wierzę w życie już od poczęcia, więc nie jestem ich targetem.

Także, proszę pana, degraduję pana z drugiego dana na brązowy pas za sianie demagogii. A jak pan dalej będziesz szedł w tę stronę to skończy się na 6 Kyu.
W sensie, że fakt iż w momencie poczęcia "zawiązuje się" życie to kwestia kościółkowej wiary a nie nauki? Ciekawe, nie wiedziałem :zakręcony:
 
W sensie, że fakt iż w momencie poczęcia "zawiązuje się" życie to kwestia kościółkowej wiary a nie nauki? Ciekawe, nie wiedziałem :zakręcony:
Zależy co nazywasz życiem. Jezeli życiem nazywasz zbior komórek, niezdolny do egzystencji poza organizmem matki ( nie napiszę ' żywiciela ' bo to się może niezbyt dobrze kojarzyć ), to tak. Ja to nazywam żywą tkanką ale nie życiem czy czlowiekiem. Nauka też nie jest tak do końca zgodna. Powiedziałbym, że naukowcy w tym temacie dość zachowawczy ze względu na obawy przed atakami pewnych grup. Wolą mieszać palcem w probówce i głosić interpretowalne tezy. Pieniądz ten sam, ryzyko rzadne.
 
Ale, kolego, ty zauważyłeś, że jestem tutaj osobą, która chyba swego czasu najbardziej cisnęła pompę z mentznena aka korwin junior? Ostatnio odrobinę mniej śmieszy, bo specjaliści od wizerunku wzięli go na jakiejś szkolenia i jest odrobinę mniej robotyczny. Co nie znaczy, że w ogóle już przestał pieprzyć kocopoły.

Lubiłem słuchać Dziambora, niestety go wywalili. Przyznam też, że Bosak naprawdę się wyrobił i gada bardzo rozsądnie imerytorycznie z reguły. Ale jakieś Brauny i inne Sośnierze psują ich wizerunek. Poza tym ja nie jestem kościółkowy i nie wierzę w życie już od poczęcia, więc nie jestem ich targetem.

Także, proszę pana, degraduję pana z drugiego dana na brązowy pas za sianie demagogii. A jak pan dalej będziesz szedł w tę stronę to skończy się na 6 Kyu.


Tak działa to forum.
Jak popierasz coś w konfie to znaczy że jesteś gimbaza korwinowa która łyka wszystkie debilizmy, popierasz aborcję to musisz być fajnopolakiem, ojkofobem, genderem itd, jesteś za wspieraniem Ukrainy - chyba nie trzeba gadać.
I tak tu sobie w internecie żyją ludzie bankami, projekcjami, dobudowują całość do jednego poglądu, informacji, tworzą obraz człowieka zupełnie nie prawdziwy, ale taki który pasuje im.
I jeżeli takimi imaginacjami też Ci ludzie tak żyją w realu, to szkoda gadać.
 
W sensie, że fakt iż w momencie poczęcia "zawiązuje się" życie to kwestia kościółkowej wiary a nie nauki? Ciekawe, nie wiedziałem :zakręcony:
Kolega już ładnie odpowiedział. Uważam na tyle podobnie, że nie będę nic od siebie dodawał. Ale też nie zamierzam nikogo do swego zdania przekonywać w tej akurat materii.
 
Zależy co nazywasz życiem. Jezeli życiem nazywasz zbior komórek, niezdolny do egzystencji poza organizmem matki ( nie napiszę ' żywiciela ' bo to się może niezbyt dobrze kojarzyć ), to tak. Ja to nazywam żywą tkanką ale nie życiem czy czlowiekiem. Nauka też nie jest tak do końca zgodna. Powiedziałbym, że naukowcy w tym temacie dość zachowawczy ze względu na obawy przed atakami pewnych grup. Wolą mieszać palcem w probówce i głosić interpretowalne tezy. Pieniądz ten sam, ryzyko rzadne.

Kolega już ładnie odpowiedział. Uważam na tyle podobnie, że nie będę nic od siebie dodawał. Ale też nie zamierzam nikogo do swego zdania przekonywać w tej akurat materii.
Ale to jest życie czy Wam się to podoba czy nie. Nie chodzi przecież o to, co ja uważam, tylko co mówi nauka.

Jakby na Marsie znaleźli jakiegoś mikroba albo cokolwiek takiego to wszyscy by krzyczeli, że na Marsie jest życie.

To nie jest kwestia wiary albo tego co kto uważa. Życie to życie i już, może być i zlepek komórek, to nie ma znaczenia, procesy ruszają w momencie zapłodnienia i tyle, żadne czary tego nie zmienią.

Natomiast jeśli chodzi o podejście do życia to już jest inna kwestia i tu będziecie mieli rację. :fjedzia:
 
Ale to jest życie czy Wam się to podoba czy nie. Nie chodzi przecież o to, co ja uważam, tylko co mówi nauka.

Jakby na Marsie znaleźli jakiegoś mikroba albo cokolwiek takiego to wszyscy by krzyczeli, że na Marsie jest życie.

To nie jest kwestia wiary albo tego co kto uważa. Życie to życie i już, może być i zlepek komórek, to nie ma znaczenia, procesy ruszają w momencie zapłodnienia i tyle, żadne czary tego nie zmienią.

Natomiast jeśli chodzi o podejście do życia to już jest inna kwestia i tu będziecie mieli rację. :fjedzia:

Tu chodzi o rozkmine bardziej czy to już człowiek. O życie, rzeczywistoście nie powinno być dyskusji.
 
Ale, kolego, ty zauważyłeś, że jestem tutaj osobą, która chyba swego czasu najbardziej cisnęła pompę z mentznena aka korwin junior? Ostatnio odrobinę mniej śmieszy, bo specjaliści od wizerunku wzięli go na jakiejś szkolenia i jest odrobinę mniej robotyczny. Co nie znaczy, że w ogóle już przestał pieprzyć kocopoły.

Lubiłem słuchać Dziambora, niestety go wywalili. Przyznam też, że Bosak naprawdę się wyrobił i gada bardzo rozsądnie imerytorycznie z reguły. Ale jakieś Brauny i inne Sośnierze psują ich wizerunek. Poza tym ja nie jestem kościółkowy i nie wierzę w życie już od poczęcia, więc nie jestem ich targetem.

Także, proszę pana, degraduję pana z drugiego dana na brązowy pas za sianie demagogii. A jak pan dalej będziesz szedł w tę stronę to skończy się na 6 Kyu.
to już nie mogłeś zdegradować go na tęczowy pasek
:ożeszty:
w sumie pewnie by to kolegę karate bardzo ucieszyło
 
Ale to jest życie czy Wam się to podoba czy nie. Nie chodzi przecież o to, co ja uważam, tylko co mówi nauka.

Jakby na Marsie znaleźli jakiegoś mikroba albo cokolwiek takiego to wszyscy by krzyczeli, że na Marsie jest życie.

To nie jest kwestia wiary albo tego co kto uważa. Życie to życie i już, może być i zlepek komórek, to nie ma znaczenia, procesy ruszają w momencie zapłodnienia i tyle, żadne czary tego nie zmienią.

Natomiast jeśli chodzi o podejście do życia to już jest inna kwestia i tu będziecie mieli rację. :fjedzia:
Nie nie jasne, jest to jakieś "życie". Nie zmieniajmy tego, proszę, w semantyczne spory. Kwestia jest taka, kiedy to życie staje się człowiekiem, a dokładniej czującą, mającą świadomość istotą. A co do tego pełnego naukowego konsensu nie ma.

Moim zdaniem tabletka "dzień po" to żadna zbrodnia i powinna być bardzo szeroko dostępna.

Ale dla ortodoksów kościelnych/pisowskich to będzie zbrodnia. (Uwaga będzie teraz dygresja) Często tych samych, którzy interesują się dzieckiem tylko do momentu narodzin. I mają kasiorkę na milion bzdetów, ale już dla matek głęboko upośledzonych fizycznie/psychicznie dzieci tych pieniążków żałują. A te matki często poświęcają zdrowie i życie. A owo życie tych kobiet to po prostu ciężki dożywotni wyrok -- taka jest przecież prawda. I w tej ostatniej kwestii piss pokazuje pełnię swojej hipokryzji.
 
Zgoda. Pod tym kątem to rozumiem rozkminy

No to, kurwa, jest jasne :beczka:

Nie mówiliście o człowieku tylko o życiu :lol:
Panie, pan głupi nie jest i pan dobrze wiedział, że to skrót myślowy i o co nam tak naprawdę chodzi :-) Niech pan nie łapie za słówka, bo to przedszkolne zabawy, które panu nie pasują. Panu to nie przystoi. I wystarczająco już tego typu bezproduktywnych przepychanek/pyskówek mamy. Które znakomitej większości psują przyjemność z czytania tegoż wątku :-)
 
Panie, pan głupi nie jest i pan dobrze wiedział, że to skrót myślowy i o co nam tak naprawdę chodzi :-) Niech pan nie łapie za słówka, bo to przedszkolne zabawy, które panu nie pasują. Panu to nie przystoi. I wystarczająco już tego typu bezproduktywnych przepychanek/pyskówek mamy. Które znakomitej większości psują przyjemność z czytania tegoż wątku :-)
Dopiero się zorientowałem, że to temat o upainie :beczka:
 
Ale to jest życie czy Wam się to podoba czy nie. Nie chodzi przecież o to, co ja uważam, tylko co mówi nauka.

Jakby na Marsie znaleźli jakiegoś mikroba albo cokolwiek takiego to wszyscy by krzyczeli, że na Marsie jest życie.

To nie jest kwestia wiary albo tego co kto uważa. Życie to życie i już, może być i zlepek komórek, to nie ma znaczenia, procesy ruszają w momencie zapłodnienia i tyle, żadne czary tego nie zmienią.

Natomiast jeśli chodzi o podejście do życia to już jest inna kwestia i tu będziecie mieli rację. :fjedzia:
Szanuję Twoje poglądy i pozwól, ze pozostaniemy w swoich grajdolkach. Ani to czas ani miejsce na polemiki w tym temacie.
 
Back
Top