Konflikt Rosja-Ukraina

Nie wiem ile w tym prawdy ale na ukraińskim telegramie wyliczyli, ze ukry odbiły tylko 60km2. Ktoś te mapy jeszcze ogarnia?
 
Mowiles o jakis aspektach sprawy, o ktorych nikt nie mowi. Musisz byc w posiadaniu filmu, ktory rzuci nowe swiatlo na cala sytuacje. Takiego, ktory jest w stanie wybronic tchorzliwego zjeba, ktory daje upust swoim flustracjom i kompleksom.
Te poczekaj kurwa a który z nich jest tym tchórzliwym zjebem dającym upust flustracja i kompleksom, Ukrainiec czy Polak? Obcy czy miejscowy?
 
Nie wiem ile w tym prawdy ale na ukraińskim telegramie wyliczyli, ze ukry odbiły tylko 60km2. Ktoś te mapy jeszcze ogarnia?
W piździe mam te mapy a tych wiosek to bym nawet nie odbijał kosztem jednostki czy kompanii, ty myślisz że w jaki sposób pole minowe rozbroili? Ogólnie to ile ta wioska liczyła mieszkańców? Bo jeśli koło 1k osób na której mieszka moja babcia i by mi dowódca kazał odbijać taka wieś dwa tygodnie z zerową infrastrukturą to bym spierdolił do Arabii zostając boskim żigolakiem.
Jaka tam była krytyczna infrastruktura w wiosce że musieli poświęcić miasto chłopów? Tylko i wyłącznie cele propagandowe .
 
W piździe mam te mapy a tych wiosek to bym nawet nie odbijał kosztem jednostki czy kompanii, ty myślisz że w jaki sposób pole minowe rozbroili? Ogólnie to ile ta wioska liczyła mieszkańców? Bo jeśli koło 1k osób na której mieszka moja babcia i by mi dowódca kazał odbijać taka wieś dwa tygodnie z zerową infrastrukturą to bym spierdolił do Arabii zostając boskim żigolakiem.
Jaka tam była krytyczna infrastruktura w wiosce że musieli poświęcić miasto chłopów? Tylko i wyłącznie cele propagandowe .
No ale na czym polega ofensywa ukraińska jak nie ma odbijaniu terenu?
Ja to mam w piździe jeszcze bardziej. Nie kategoryzuje czy ginie szon czy rusek, to samo dla mnie.
 
@Dzihados wspominales chyba o JWK?
W czasie pandemii chlopaki z pododdzialow bojowych w szpitalu w Czestochowie sprawdzali ludzia temperature przed wejsciem. To slyszalem od znajomego ktory robi w tym szpitalu jako ratownik medyczny.
Inny znajomy robi w firmie H, panowie z JWK zadzwonili i stwiertdzili ze chca zamowic powiedzmy 300 plecakow, znajomy mowi nie ma problemu czas realizacji miesiac, bo na stanie maja powiedzmy 50. Na co pan oficer stwierdzil, ze w takim razie oni podziekuja. Potrzebuja tych plecakow natychmiast poniewaz musza wydac pieniadze bo zblizaja sie terminy rozliczen. Jak ich nie wydadza to bedzie problem bo sa niegospodarni :iamdone:
 
Nie wiem ile w tym prawdy ale na ukraińskim telegramie wyliczyli, ze ukry odbiły tylko 60km2. Ktoś te mapy jeszcze ogarnia?
Gejmingowy Jaro Wolski twierdził w ostatnim raporcie, że w tym tygodniu ta cała ukraińska kontrofensywa miała się rozstrzygnąć -- w sensie czy totalnie fiasko czy jednak jakiś sukces.

Obiecywał, że dziś zrobi jakiś miniraport, bo już, jego zdaniem, dzisiaj miałoby być wiadome co i jak. Ale z tego co widzę, to nic nie zrobił, nie dodał na YT, więc nie ma chyba o czym gadać. Inne media też jakoś specjalnie się nie podniecają, więc... no cóż...
 
No ale na czym polega ofensywa ukraińska jak nie ma odbijaniu terenu?
Ja to mam w piździe jeszcze bardziej. Nie kategoryzuje czy ginie szon czy rusek, to samo dla mnie.
Na zabijaniu własnych żołnierzy bo pole minowe czyszczą w ten sposób że któryś z nich prawdopodobnie piekarz czy informatyk następuje na minę a później z oderwaną nogą próbują go wciągnąć do pojazdu piechoty.
Gra nie warta świeczki, gra warta propagandy, powinni się okopać konkretnie i nie ruszać z tego co mają a nie próbować jakiejś krzywej kontrofensywy, trzeba mierzyć siły na zamiary jak i pamiętać że nie każdy jest Rambo i nie zniwelują przewagi 10 chłopów z Rosji na jednego chłopa z Ukrainy.


Musisz kurwa zrozumieć skalę że jak poświęcasz załóżmy 10k chłopów na odbicie wioski w której nic nie ma poza polami i kilkoma budynkami to nie jest kurwa kontrofensywa tylko masochizm.
 
Gejmingowy Jaro Wolski twierdził w ostatnim raporcie, że w tym tygodniu ta cała ukraińska kontrofensywa miała się rozstrzygnąć -- w sensie czy totalnie fiasko czy jednak jakiś sukces.

Obiecywał, że dziś zrobi jakiś miniraport, bo już, jego zdaniem, dzisiaj miałoby być wiadome co i jak. Ale z tego co widzę, to nic nie zrobił, nie dodał na YT, więc nie ma chyba o czym gadać. Inne media też jakoś specjalnie się nie podniecają, więc... no cóż...
Totalne fiasko.
 
Gejmingowy Jaro Wolski twierdził w ostatnim raporcie, że w tym tygodniu ta cała ukraińska kontrofensywa miała się rozstrzygnąć -- w sensie czy totalnie fiasko czy jednak jakiś sukces.

Obiecywał, że dziś zrobi jakiś miniraport, bo już, jego zdaniem, dzisiaj miałoby być wiadome co i jak. Ale z tego co widzę, to nic nie zrobił, nie dodał na YT, więc nie ma chyba o czym gadać. Inne media też jakoś specjalnie się nie podniecają, więc... no cóż...
Nie no Wolski i Micek to dla mnie dwóch najgorszych z OSINT. Po tym co odjebali z "marszem na Rosje" ich wiarygodność jest równa zeru.
W sumie jaki OSINT, bardziej pasuje do nich influencer. Tam sie maja zgadzać wyswietlenia, a nie informacja.
 
Nie no Wolski i Micek to dla mnie dwóch najgorszych z OSINT. Po tym co odjebali z "marszem na Rosje" ich wiarygodność jest równa zeru.
Kto stworzył jakiś osint i kto tam nalezy? Poważnie pytam bo pierwsze słyszę o takim ugrupowaniu.
Czym wogole jest osint? Jakąś grupą militarną czy grupą teoretyków?
 
Kto stworzył jakiś osint i kto tam nalezy? Poważnie pytam bo pierwsze słyszę o takim ugrupowaniu.
Czym wogole jest osint? Jakąś grupą militarną czy grupą teoretyków?
Screenshot_2023-08-30-23-25-58-550_com.android.chrome-edit.jpg


Tylko ta dwójka oprócz ogólnie dostępnych źródeł lubi sobie dodać swoje sławne "wiem z pewnych tajnych źródeł, ze...." i nigdy im sie to nie sprawdza.
 
View attachment 76402

Tylko ta dwójka oprócz ogólnie dostępnych źródeł lubi sobie dodać swoje sławne "wiem z pewnych tajnych źródeł, ze...." i nigdy im sie to nie sprawdza.
Nie słuchaj wogole tej grupy teoretyków internetowych, odpowiedz sobie na jedno pytanie, skąd oni mają wiedzieć cokolwiek na temat wywiadu gospodarczego? No właśnie, skasuj to, lepiej jak o sporcie posłuchasz czy przeczytasz niż te gówno w internecie.

Do tego osintu to but jako wywiadowca może należeć bo on nie był i nie widział więc nie miało to miejsca, 95% z tej grupy jest ta sama, doświadczenie zdobywali nie na poligonie czy misji tylko w grze komputerowej, grubasy pierdolone ze zwolnieniem z wf od urodzenia.
 
Nie no Wolski i Micek to dla mnie dwóch najgorszych z OSINT. Po tym co odjebali z "marszem na Rosje" ich wiarygodność jest równa zeru.
W sumie jaki OSINT, bardziej pasuje do nich influencer. Tam sie maja zgadzać wyswietlenia, a nie informacja.
Jaro faktycznie jest wątpliwie wiarygodny w wielu kwestiach, zwłaszcza od czasu jak zwąchał się z pissem. Te jego pierdy o gruzinach, propagandzie i generalnie gadanie o sprawach o których nie ma pojęcia są słabe. O geopolityce też raczej pojęcia większego nie ma.

Ale coś tam chyba o sprzęcie wie no i mapę też chyba potrafi w miarę analizować. Te jego odcinki z pułkownikiem Lewandowskim są niezłe ze względu właśnie na Lewandowskiego.

Problem polega na tym, że mediach polskich nie bardzo jest kogo słuchać, kto na bieżąco analizuje sytuację na froncie. I z braku laku wolę już gejmnigowego jara niż na przykład jenerała skrzypczuka. No i wolskiemu trzeba przyznać, że od dawien dawna nie podnieca się tą niby kontrofensywą. W miarę trzeźwo patrzył. Był mocno w kontrze do dużych polskich mediów. Za to jakiś plus tam się należy
 
dramatycznie to brzmi


"Od dłuższego czasu pojawiają się głosy, że Ukraina, podczas swojej próby ofensywy, bije głową w mur. Eksperci mówią, że przez dwa miesiące udało im się przebić jedynie jedną z linii obrony rosyjskiej. To za mało, by mówić o sukcesie.
Sławomir Wysocki - Polak, który regularnie jeździ do Ukrainy, gdzie dostarcza żołnierzom sprzęt niezbędny na linii frontu, udał się z członkami organizacji "Pogoń Ruska" do Awdijiwki - miasta we wschodniej części Ukrainy, w obwodzie donieckim. W rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że "sytuacja była makabryczna".

Tam nie ma żadnych sukcesów"​

I podkreśla, że nastroje, jeśli chodzi o wschodnią Ukrainę, o Donbas, są złe. - Wiosną, na początku lata mieli nadzieję, że uda im się przeprowadzić skuteczną ofensywę, że uda się przepędzić Rosjan. Tam nie ma jednak żadnych sukcesów. Przez miesiące wbili się tylko w pierwszą linię obrony wroga - ocenia Wysocki.
- Straty ludzkie po stronie ukraińskiej są ogromne. Zachodni sprzęt pali się jak zapałki. Jest znacznie gorzej niż jest to powszechnie przedstawiane - dodaje.
Wysocki mówi, że w ostatnim czasie liczył groby we Lwowie. - Na starej części cmentarza jest ok. 100 grobów, część z 2014 roku. Na nowej części jest ich ponad 600. Mamy ok. 700 pochówków z ok. 700-tysięcznego miasta. We wsiach ta proporcja jest kolosalnie inna. Kiedy przejeżdżam przez nie, widzę cmentarze przy ulicy. Na każdym z nich jest od kilku do kilkunastu nowych grobów. Przy każdym są flagi, łatwo jest je rozpoznać - relacjonuje.

W Charkowie jest ponad dwa tysiące grobów. Do tego dochodzą jeszcze zwłoki, których nie znaleziono, które zostały rozerwane w okopach lub są zakopane w piwnicach w Bachmucie. Tych strat już się nie da ukryć. Wystarczy pójść i policzyć groby na ukraińskich cmentarzach. Żołnierze też to widzą - mówi rozmówca Wirtualnej Polski.

Ostatni raz ze Sławomirem Wysockim rozmawiałam pod koniec lipca. Dziś Polak mówi mi wprost: - Jeszcze dwa miesiące temu w temacie Kupiańska byłem pełen optymizmu. W tej chwili ciągle udaje się utrzymać pozycje. Jak długo? Nie wiem. Wydaje się, że Rosjanie robią wszystko, by dojść do Kupiańska, gdzie zajmą swoje pozycje na wiosenną ofensywę - prognozuje rozmówca Wirtualnej Polski.
Jak walczący na froncie Ukraińcy odnoszą się do systemu obrony rosyjskiej? - Są przerażeni - mówi krótko Wysocki. - Wiedzą, że armia rosyjska nauczyła się już wszystkiego i nadrobiła wszelkie zaległości, są dokładnie przygotowani. Rosjanie mają bardzo dobre wojska inżynieryjne. System obrony był budowany przez firmy budowlane. To nie chłop machał saperką, by zbudować okop. Przyjeżdżały firmy, lały beton, robiły umocnienia w stylu Linii Maginota. A tych linii są trzy, cztery - dodaje obrazowo.
- Ukraińcy mówią, że na jednym metrze kwadratowym jest pięć min. Nie jesteś w stanie stanąć stopą tak, by któraś nie wybuchła - podkreśla.

Nie mają kim walczyć"​

Czy w związku z tak trudną sytuacją na froncie, z coraz liczniejszymi ofiarami, są jeszcze chętni, by bronić swojej ojczyzny? - Chętnych nie ma. Szuka się ich nawet na ulicach. We Lwowie są "łapanki" poza centrum miasta, zabiera się ludzi z budowy, wchodzi się do knajp, gdzie przychodzi pić piwo klasa robotnicza i "zgarnia się" ludzi - mówi.

Ostatnio byłem świadkiem takiej sytuacji na dworcu autobusowym nr 2 we Lwowie. Stało pięciu policjantów i sprawdzali każdego, kto chciał wyjechać ze Lwowa. Nie potrafił się wytłumaczyć? Szedł na stronę. Zatrzymali tak osiem osób - opowiada Polak.
I wyjaśnia, że wiele przyczyn tej sytuacji ma swój zalążek w Bachmucie. - To był taki drenaż, taka maszynka do mielenia mięsa z jednej i drugiej strony... Nie ma kim walczyć. Żołnierze mówią: mamy czym, a niedługo nie będziemy mieli kim walczyć - takie były głosy w maju. A teraz już po prostu nie mają kim - wyjaśnia.

"Ukraińcy tracą kwiat swojego społeczeństwa"​

W jego ocenie Władimir Putin traci na wojnie "plebs". - Wysyła tam najbiedniejszych, niewykształconych, ludzi, którzy chcą się dorobić. A Ukraińcy tracą kwiat swojego społeczeństwa. To straty jak w Powstaniu Warszawskim - dodaje obrazowo. I podkreśla: - Giną najbardziej doświadczeni ludzie, także ci, którzy walczyli już w 2014 roku. Ci bez doświadczenia przeżywali wiosną w Bachmucie cztery godziny.

I podaje przykład swojego znajomego, który był głównym analitykiem finansowym w największym komercyjnym banku w Kijowie. - Pierwszego dnia wojny wywiózł poza Lwów swoją żonę i dziecko. Od razu się zaciągnął, choć nigdy nie był w wojsku. Nie widział ich od ponad półtora roku. Nie był na żadnej przepustce. Przez rok siedział w okopach na granicy białorusko-ukraińskiej, a teraz przerzucono go na Kupiańsk, gdzie przygotowywał okopy. Ma trochę ponad 40 lat - opowiada.

rosjanie czekają na zimę, by znów zacząć niszczyć infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Liczą na to, że po łagodnej zimie w zeszłym roku, przyjdzie sroga w tym roku. I że będą w stanie tak wykończyć Ukrainę, że wiosną dojdą pod Kijów i zmuszą Ukrainę do "pokoju" - prognozuje Wysocki.
 
W piździe mam te mapy a tych wiosek to bym nawet nie odbijał kosztem jednostki czy kompanii, ty myślisz że w jaki sposób pole minowe rozbroili? Ogólnie to ile ta wioska liczyła mieszkańców? Bo jeśli koło 1k osób na której mieszka moja babcia i by mi dowódca kazał odbijać taka wieś dwa tygodnie z zerową infrastrukturą to bym spierdolił do Arabii zostając boskim żigolakiem.
Jaka tam była krytyczna infrastruktura w wiosce że musieli poświęcić miasto chłopów? Tylko i wyłącznie cele propagandowe .
To nie jest takie zerojedynkowe. Czasem wydaje się, że w wiosce nic nie ma ale ta zabita dziurami wiocha ma strategiczne znaczenie. Mozesz np. podciągnąć artylerię i pokryć ogniem drogę czy most, czy zrobić przyczółek podciągnąć odwody. Czasami warto i trzeba. Dziwi mnie jedno, przecież ukry wiedziały, ze to jest w chuj zaminowane, strategie opracowali ma wzor rusa, czyli wpieriod. Raczej powinni starac się niszczyć pola minowe ostrzałem, specjalistycznych niszczycieli min trudno im będzie użyć, bo raczej tam non stop wiszą ruskie drony, a sprzęt musi sie zbliżyć do pól minowych. Wbrew pozorom to właśnie miny są najtrudniejsze do przejścia potem powinno być łatwiej. Tylko pytanie, czy będzie czym i kim to robić.
 
Nie wiem ile w tym prawdy ale na ukraińskim telegramie wyliczyli, ze ukry odbiły tylko 60km2. Ktoś te mapy jeszcze ogarnia?
Ile mieli odbić, a przede wszystkim kim, jeśli najlepsi żołnierze zostali wybici w pierwszej fazie wojny. Naprawdę wierzyłeś w Gazeciano - Onetowe pierdolety, że w tej wojnie giną jedynie ruscy?

 
Ile mieli odbić, a przede wszystkim kim, jeśli najlepsi żołnierze zostali wybici w pierwszej fazie wojny. Naprawdę wierzyłeś w Gazeciano - Onetowe pierdolety, że w tej wojnie giną jedynie ruscy?

Ja czytam tylko telegramy rosyjskie i ukrainskie bo tam jest info prosto z frontu i często samymi zainteresowanymi są żołnierze. .
Ale mimo wszystko 60km to bardzo niewiele, tyle to miała kolumna stojąco pod Kijowem

:gdzie:
 
Póki co to ja tam widzę tylko jakiś film, który równie dobrze może byc fejkiem, który niczego nie wyjaśnia i jedynie próbuje wywrzeć jednostronną ocenę sytuacji

Kolega @utatek wkleil w skorze. https://gazetakrakowska.pl/krakow-m...nde-miejska-policji-w-krakowie/ar/c1-17845995


Serio myslimy, ze na szkolenia ochotnikow beda przychodzic weterani z Iraku?

W ogole zajebisty pomysl. Chcesz promowac wojsko i zachecac mlodych do sluzby? Nagraj film ze szkolenia i wrzuc do sieci, zeby wszyscy mogli ich obsmiac.
 
Nie wiem dlaczego kogos dziwi kontrofensywa.
Jeszcze bardziej dziwi mnie kwestionowanie sensu odbijania malych nawet wsi. Wysmiewa sie wolskich i innych ale tutaj widze podobnie jest co na gamingowym fotelu.

1. Wojna pozycyjna tak wyglada
2. Jak wyzej napisal ktos, taka mala wies z jednym sraczem moze miec dobre polozenie strategiczne/cele propagandowe co jest bardzo wazne w tej wojnie.
3. Nie dawanie oddechu ruskim. Gdyby jak tu ktos napisal "powinni sie okopac i siedziec na tym co zostalo" to dali by szanse przegrupowac sie, umocnic ruskim, dac czas na dostarczenie sprzetu, zregenerowanie sie. Wtedy raz ze by nigdy juz wtedy tego nie odbili a dwa ze by mogli stracic wiecej.

Ogladacie te mordobicia w telewizorku i myslicie ze na nacierajacego przeciwnika nalezaloby sie wylacznie zamknac w gardzie i czekac bo moze sie zmeczy lub odechce mu sie Ciebie napierdalac?

Trzeba kontratakowac czasami bo tylko sie broniac nikt nie wytrzyma dlugo czy to w ringu czy na froncie.
 
Back
Top