Konflikt Rosja-Ukraina

Przez wiele lat po wojnie prawie w całym kraju chyba najgorszą obelgą o zabarwieniu ksenofobicznym nie było wcale: "ty szwabie" czy "ty szkopie". Nie "ty żydzie". O ty "rusku" to nawet nie słyszałem/czytałem, żeby było w powszechnym obiegu. Najgorszą obelgą było: "ty ukraińcu"

Ciekawe skąd się to wzięło u ludzi urodzonych w latach 20, 30, 40 i wcześniejszych? A po nich przejęły to dzieci.


Pierwszy raz o tym słyszę. O Rusku, Zydku, Szwabów słyszałem wiele razy.
Masz jakieś źródło tego?
 
Ale stary, tam szybko mordowano wsie. Inaczej nie zabiliby tak wielu ludzi tak szybko. Głównie mordowano szybko, widłami. A te wymyślne tortury to mniejszość. Nie było na nie czasu.


I zle napisałeś. Wolałabyś "przeżyć" obóz, ja mówię o "nieprzezyciu" obozu.
A wolałabyś być np 3 dni być w mrozie trzymany w zimnej wodzie, lub bity powieszony przez kilka dni, aż umrzesz, czy umrzeć w pół godziny przebity na pół lub widłami?



Obojętnie co byś nie wolal- obie rzeczy są nieludzkie i niehumanitarne. I twierdzenie, że jedne są bardziej humanitarne od drugich, sprawcy bardziej ludzcy, to kompletny gwałt na byciu człowiekiem.
Ja uważam wręcz przeciwnie. Że ci którzy potrafili stworzyć taką "humanitarna" machinę śmierci na wielomilionowa skalę są bardziej nieludzcy od tych którzy w sposób brutalny zabijają w innej akcji.
To drugie towarzyszy wojnom od tysiącleci, to co robili Niemcy to ewenement.


Niemcy zorganizowali ludobójstwo w iście niemieckim porządku.

Swoiste ,,fabryki śmierci” w które zaangażowany był cały aparat potężnego państwa, eliminacja połączona z wykorzystywaniem więźniów do rozmaitych celów.

Wołyń to były okrutne czystki etniczne, podobne do tych w Rwandzie czy w czasie wojny w byłej Jugosławii.
 
Niemcy zorganizowali ludobójstwo w iście niemieckim porządku.

Swoiste ,,fabryki śmierci” w które zaangażowany był cały aparat potężnego państwa, eliminacja połączona z wykorzystywaniem więźniów do rozmaitych celów.

Wołyń to były okrutne czystki etniczne, podobne do tych w Rwandzie czy w czasie wojny w byłej Jugosławii.


Ale nie zapominajmy, że czystki Wołyńskie były systemowo zorganizowane przez konkretną partię polityczną. Sami ukraińscy chłopi spontanicznie się nie rzucali na Polaków, co próbowała lansować kłamliwie ukraińska propaganda, by bronić dobrego imienia UPA.

Edit:

Wolelibyscie by Wasz syn ożenił się z Ukrainka czy był gejem i miał partnera geja Polaka?
 
Gdyby Ukraińcy mieli środki by przeprowadzić ludobójstwo na Polakach, tak jak naziści na Żydach, to byliby wtedy mniej zezwierzęceni?

I uważasz, że np skazywanie na śmierć przez długie głodowanie, bicie i pracę jest bardziej humanitarne niż przebicie widłami i szybka śmierć?
Skazywanie na wiele miesięcy cierpienia i sprowadzania do roli zwierząt jest bardziej humanitarne niż szybka śmierć?
Zreszta- między 40 a 43 też Niemcy tak wykańczali Polaków w kilku obozach. Nie tylko Żydów.

Odpowiedz sobie na pytanie; wolałabyś być torturowany kilka miesięcy, tygodni, czy zginąć przebity widłami? Od razu?

No to masz wypaczony obraz czym jest humanitaryzm.
Fajne bajeczki z tym ginięciem od razu. Od Wiatrowycza? Zginąć tam od kuli albo przebicia widłami to był dar Boży ale co ja tam wiem?

Trzeba wierzyć im ślepo, o nic nie pytać i gadać tylko jakie to ruskie byli okropni :tysoncoffe:
 
Fajne bajeczki z tym ginięciem od razu. Od Wiatrowycza? Zginąć tam od kuli albo przebicia widłami to był dar Boży ale co ja tam wiem?

Trzeba wierzyć im ślepo, o nic nie pytać i gadać tylko jakie to ruskie byli okropni :tysoncoffe:

No zobaczę co ma do powiedzenia Motyka bo właśnie zaczynam jego książkę.

Więc jak większość ginęła, jeżeli większość wsi mordowano w ciągu kilku godzin?
Poleć jakaś lekturę która podaje takie dane.
 
Ale stary, tam szybko mordowano wsie. Inaczej nie zabiliby tak wielu ludzi tak szybko. Głównie mordowano szybko, widłami. A te wymyślne tortury to mniejszość. Nie było na nie czasu.


I zle napisałeś. Wolałabyś "przeżyć" obóz, ja mówię o "nieprzezyciu" obozu.
A wolałabyś być np 3 dni być w mrozie trzymany w zimnej wodzie, lub bity powieszony przez kilka dni, aż umrzesz, czy umrzeć w pół godziny przebity na pół lub widłami?



Obojętnie co byś nie wolal- obie rzeczy są nieludzkie i niehumanitarne. I twierdzenie, że jedne są bardziej humanitarne od drugich, sprawcy bardziej ludzcy, to kompletny gwałt na byciu człowiekiem.
Ja uważam wręcz przeciwnie. Że ci którzy potrafili stworzyć taką "humanitarna" machinę śmierci na wielomilionowa skalę są bardziej nieludzcy od tych którzy w sposób brutalny zabijają w innej akcji.
To drugie towarzyszy wojnom od tysiącleci, to co robili Niemcy to ewenement.
Tyle ze raz obozy czesto konczyly zywot wiezniow w komorze gazowej co jest na swoj sposob humanitarne w porownaniu do innych metod z tego okresu.

Kolejna sprawa ze obozy to struktura panstwowa i wiekszosc ludzi miala tam przydział i musiala wykonywać rozkazy. Poza tym sa nawet eksperymenty gdzie zwykli ludzie potrafili torturowac innych bo ktos "uczony" mowil ze mozna. W sprawie ukrow w gre wchodzi po prostu zebranie sie w grupe i wyrzniecie swoich sasiadow z ktorymi pilo sie wodke tydzien temu.

Takze wole tego niemca ktory robi zaglade bo ma taka ideologie niz skurwesyna ktory mieszka obok mnie a nagle wbija mi przyslowiowy noz w plecy zachowujac sie przy tym duzo gorzej niz ten niemiec.
 
No zobaczę co ma do powiedzenia Motyka bo właśnie zaczynam jego książkę.

Więc jak większość ginęła, jeżeli większość wsi mordowano w ciągu kilku godzin?
Poleć jakaś lekturę która podaje takie dane.
Mnie zawsze przybijały do dna opowieści z małżeństw mieszanych kiedy upa kazała ojcu albo matce (w zależności, które było Ukraińcem) zabijać swoje dzieci albo patrzeć na ich mękę całą noc, a to były rodziny wielodzietne, po kilkanaścioro dzieci często nie to co dzisiaj, że troje to dużo.

A chuj, dajcie mi spokój z tym, niepotrzebnie się w ogóle odzywam.
 
Tyle ze raz obozy czesto konczyly zywot wiezniow w komorze gazowej co jest na swoj sposob humanitarne w porownaniu do innych metod z tego okresu.

Kolejna sprawa ze obozy to struktura panstwowa i wiekszosc ludzi miala tam przydział i musiala wykonywać rozkazy. Poza tym sa nawet eksperymenty gdzie zwykli ludzie potrafili torturowac innych bo ktos "uczony" mowil ze mozna. W sprawie ukrow w gre wchodzi po prostu zebranie sie w grupe i wyrzniecie swoich sasiadow z ktorymi pilo sie wodke tydzien temu.

Takze wole tego niemca ktory robi zaglade bo ma taka ideologie niz skurwesyna ktory mieszka obok mnie a nagle wbija mi przyslowiowy noz w plecy zachowujac sie przy tym duzo gorzej niz ten niemiec.


No ale Ci Ukraińcy, UPA, robili to bo mieli swoją ideologię. Często chłopi musieli im pomagać bo dostali taki rozkaz.
 
No zobaczę co ma do powiedzenia Motyka bo właśnie zaczynam jego książkę.

Więc jak większość ginęła, jeżeli większość wsi mordowano w ciągu kilku godzin?
Poleć jakaś lekturę która podaje takie dane.
Ludzkie cialo nie wytrzyma dlugo jak owijasz je drutem kolczastym wypruwajac wnetrznosci przy okazji, przecinajasz je pilami badz cwiartujac je na zywca siekierami.

Serio wyobrazasz sobie to tak ze to byla piekna zorganizowana akcja na 3-4 godzinki gora i wszyscy byli juz martwi bo ukry byli niczym ninja przecinajac wylacznie tetnice badz trafiajac w serce? Bo im sie spieszylo?
 
Edit:

Wolelibyscie by Wasz syn ożenił się z Ukrainka czy był gejem i miał partnera geja Polaka?
moze byc gejem żeniacym sie z ukrainka. Wazne by byl banderowcem a przynajmniej komunista.


Najpierw zaczynasz powazny temat ktory jest przykry dla wielu po czym wyciagasz ptaka i wskakujesz na stol machajac nim wokolo do pozostalych dyskutujacych ludzi ::really::
 
Ludzkie cialo nie wytrzyma dlugo jak owijasz je drutem kolczastym wypruwajac wnetrznosci przy okazji, przecinajasz je pilami badz cwiartujac je na zywca siekierami.

Serio wyobrazasz sobie to tak ze to byla piekna zorganizowana akcja na 3-4 godzinki gora i wszyscy byli juz martwi bo ukry byli niczym ninja przecinajac wylacznie tetnice badz trafiajac w serce? Bo im sie spieszylo?
Nie, nie wyobrażam sobie tego tak i wiem, że były tortury o jakich mówicie.

Za to mam wrażenie, że wy wyobraźcie sobie to tak, że były tylko takie tortury, wkraczało 200 Ukraińców o tak 100 Polaków we wsi, każdego, w taki wymyślny sposób zameczali
 
moze byc gejem żeniacym sie z ukrainka. Wazne by byl banderowcem a przynajmniej komunista.


Najpierw zaczynasz powazny temat ktory jest przykry dla wielu po czym wyciagasz ptaka i wskakujesz na stol machajac nim wokolo do pozostalych dyskutujacych ludzi ::really::


Chciałem rozluźnić temat.
Zauważasz, że tutaj chłopaki potrafią żarty cisnąć nawet z Wołynia, także wyluzuj :p
 

"polska polityka, zwłaszcza zagraniczna, cierpi na chroniczne zdziecinnienie. Jeśli coś się w tej kwestii zmienia, co uzasadniałoby powtórzenie frazy Stanisława Brzozowskiego o Polsce zdziecinniałej, to raczej na gorsze. Ostatnie lata to wręcz gwałtowne cofanie się w rozwoju. Z nieco naiwnego i buntującego się przeciw całemu światu nastolatka, weszliśmy w etap niemowlęctwa."

Jarosław Kaczyński zachłyśnięty „humanitarnym mocarstwem”​

Doskonałym obrazem tej tendencji jest prezydent Andrzej Duda, sprawiający wrażenie jakby zwieńczeniem jego dyplomatycznych zabiegów miało być dostanie się w objęcia Wołodymyra Zełeńskiego. Motto tej prezydentury zdaje się brzmieć już nie „wstajemy z kolan”, ale „niech mnie ktoś przytuli”.

Wiąże się to z równie starą i pogłębiającą się z biegiem czasu tendencją – faktem, że naszą polityką sterują zakulisowo kompleksy. Psychologizowania polityki oraz sprowadzania złożonych, zewnętrznych procesów do tego co siedzi w głowach polityków nie lubię prawie równie mocno co odgrzewania starych tez. Ale w tym przypadku po prostu nie da się inaczej. Politykę robią w końcu ludzie. Ich lęki i pragnienia odgrywają w niej swoją rolę, zwłaszcza w chwilach trudnych czy przełomowych.

I tak obtłukiwany latami przez zachodnią prasę Jarosław Kaczyński najwyraźniej zachłysnął się frazą o Polsce jako „humanitarnym mocarstwie”. I postanowił uczynić ją mocarstwem „najhumanitarniejszym”. A gdy lekceważony powszechnie prezydent usłyszał z ust Wołodymyra Zełenskiego, że jest jego najlepszym przyjacielem, najwyraźniej w to uwierzył. I postanowił zrobić wszystko, ale to naprawdę wszystko, co w jego mocy, by nie wypaść z łask kolegi z podwórka, pardon, głowy sąsiedniego państwa.

Kłamliwe upamiętnianie ludobójstwa

Można by się rozpisywać o kolejnych szczeblach drabiny kompromitacji, po której wspina się polska dyplomacja. O tym, jak rozczarowujące i – poprzez nagromadzenie półprawd czy niedomówień – zwyczajnie kłamliwe były jej próby upamiętnienia ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Ale rozczarować, skompromitować czy nawet okryć hańbą mogą się tylko ludzie dorośli. Gdy zaś dziecko zrobi coś wyjątkowo niemądrego, poczuć można co najwyżej wstyd i zażenowanie. I to chyba nie przypadek, że właśnie te dwie emocje, bardziej nawet niż oburzenie czy rozczarowanie, towarzyszyły niezbornym ruchom naszego dyplomatycznego maleństwa w związku z 80. rocznicą rzezi wołyńskiej.
 
Nie dawajcie debilowi pożywki,wielki specjalista od wojskowości i geopolityki teraz cofnął się w czasie i wie,że tylko ułamek ofiar był zamęczany w "wymyślny" sposób,a reszta szybko widłami :facepalm:

A Ty cofnales się w czasie i wiesz, że większość była zamęczają tylko w wymyślny sposób?
 
Nic to nie da. Ludzie ciągle myślą, że Wołyń to była jakaś jedna zorganizowana akcja i szybko zabito 200 tysięcy ludzi. Do ludzi widzę nie dociera, że to trwało latami, podczas wojny i jeszcze lata po wojnie. Na całej dzisiejszej zachodniej Ukrainie a nie, że tam tylko na Wołyniu. Nie tylko jak to mówi prezydent Wołyń ich zabił.
 
Nic to nie da. Ludzie ciągle myślą, że Wołyń to była jakaś jedna zorganizowana akcja i szybko zabito 200 tysięcy ludzi. Do ludzi widzę nie dociera, że to trwało latami, podczas wojny i jeszcze lata po wojnie. Na całej dzisiejszej zachodniej Ukrainie a nie, że tam tylko na Wołyniu. Nie tylko jak to mówi prezydent Wołyń ich zabił.

Ja czegoś takiego nie twierdzę. Kto podaje 200 tys ofiar, swoją drogą? Chyba mało który polski historyk by sie z tym zgodził. Przez lata debatowano czy mogłobyc ich aż 120 tys. O 200 pierwsze słyszę.

Edit. Niemcy wymordowali kilka milionów ludzi, trwało to lata, ale ..są bardziej humanitarni. Lol.
 
Pierwszy raz o tym słyszę. O Rusku, Zydku, Szwabów słyszałem wiele razy.
Masz jakieś źródło tego?
Tak, tak się za gówniarza obrażaliśmy między sobą kiedy jeden drugiemu chciał dopierdolić. Wszędzie na naszych terenach tak było. Takie źródło wystarczy?
 
O 200 pierwsze słyszę.
A to spoko, to nie było. Kolejny raz twierdzisz, że skoro Ty o czymś nie słyszałeś to tak nie było. Otóż mówiono nawet o 250 tysiącach ale to przed lutym zeszłego roku, zanim nasrało obficie znawców w temacie
Czyli ukraińska propaganda mówi prawdę? To nie było zorganizowane systemowo ludobójstwo przez UPA ale spontaniczny zryw ukraińskiego chłopstwa za lata panowania Polaków?
Mój błąd. Była oczywiście zorganizowana. Powinienem był tę część usunąć i zostawić tę o tym, że chłopi sami się nie rzucali na swoich sąsiadów itd. To jest bzdurą.
 
Też bydło.Fani Stepana i najbardziej antypolscy ze wszystkich.Tam jest też najwięcej banderowskich obchodów.
Tym najbardziej życzę rozjebania.


Bo tam mają długą tradycję walki o niepodległość. Od czasów gdy utworzyli, z siedzibą w Lwowie, swoje państwo, i wkurzeni Polacy je odbili, bo jak to tak, żeby Ukraińcy pierwsi stworzyli tam swoje Państwo, przez lata działalności podziemnej niepodległościowej, od podziemnych uniwersytetów z nauczaniem po ukraińsku, po działalność terrorystyczną. A, że ma wschodzie wrogiem był Rosjanin, to tam nacjonalizm jest od zawsze skierowany przeciwko ruskowi. Na szczęście dziś na całej Ukrainie nacjonalizm jest skierowany przeciwko Rosjanom.
Zresztą, nacjonalizm polski na wschodzie Polski także z naturalnych powodów historycznych jest skierowany np bardziej przeciwko Ukraińcom, a nie np Rosjanom.
 
Okrucieństwo w mordach organizowanych przez OUN było częścią planu, chodziło o efekt psychologiczny i sprowokowanie Polaków do ucieczki z Ukrainy. Rozbudzenie w człowieku najgorszych instynktów, szczególnie w warunkach wojennych (strach, głód, beznadzieja) nie jest takie trudne, szczególnie na wschodzie. OUN miał to dokładnie opisane w swoich planach.

Najgorsze co możemy teraz zrobić to relatywizować tą rzeczywistość. Ukraińcy muszą najpierw swoją historię poznać. Na co nam przeprosimy Zeleńskiego jak 90% jego rodaków nic nie wie o Wołyniu? Najpierw jest czas na ekshumacje, policzenie i pochowanie ofiar, odpowiednią edukację, a dopiero później wielkie gesty, wspólne msze, przeprosimy i wybaczanie.

My zawsze wszystko robimy od dupy strony, a wystarczyłoby żeby teraz nasz Prezydent załatwił zgodę na ekshumacje i powołanie wspólnej komisji. Samo wykopanie 100 tyś. ofiar byłoby długim procesem, wywołałoby odpowiednie wrażenie i byłoby lekcją historii dla Ukraińców. Za bardzo się z tym spieszymy i niepotrzebnie chcemy wykorzystać presję wojny, jeśli Ukraińcy, po tym co dla nich zrobiliśmy, nie będą chcieli uczciwie się tym zająć i uszanować naszych oczekiwań, to niech spierd....ą. Okaże się, że nie są warci naszego poświęcenia i naszej dobroci, więc nie będą żadnymi braćmi, tylko niewdzięcznymi sąsiadami wiszącymi u naszej klamki.
 
A to spoko, to nie było. Kolejny raz twierdzisz, że skoro Ty o czymś nie słyszałeś to tak nie było. Otóż mówiono nawet o 250 tysiącach ale to przed lutym zeszłego roku, zanim nasrało obficie znawców w temacie

Mój błąd. Była oczywiście zorganizowana. Powinienem był tę część usunąć i zostawić tę o tym, że chłopi sami się nie rzucali na swoich sąsiadów itd. To jest bzdurą.


Nie twierdzę, że tak nie było. Napisałem o tym o czym wiem. Miałem skłamać, że czytałem o tych 200 tys, jeśli to nie prawda?
 
Okrucieństwo w mordach organizowanych przez OUN było częścią planu, chodziło o efekt psychologiczny i sprowokowanie Polaków do ucieczki z Ukrainy. Rozbudzenie w człowieku najgorszych instynktów, szczególnie w warunkach wojennych (strach, głód, beznadzieja) nie jest takie trudne, szczególnie na wschodzie. OUN miał to dokładnie opisane w swoich planach.

Najgorsze co możemy teraz zrobić to relatywizować tą rzeczywistość. Ukraińcy muszą najpierw swoją historię poznać. Na co nam przeprosimy Zeleńskiego jak 90% jego rodaków nic nie wie o Wołyniu? Najpierw jest czas na ekshumacje, policzenie i pochowanie ofiar, odpowiednią edukację, a dopiero później wielkie gesty, wspólne msze, przeprosimy i wybaczanie.

My zawsze wszystko robimy od dupy strony, a wystarczyłoby żeby teraz nasz Prezydent załatwił zgodę na ekshumacje i powołanie wspólnej komisji. Samo wykopanie 100 tyś. ofiar byłoby długim procesem, wywołałoby odpowiednie wrażenie i byłoby lekcją historii dla Ukraińców. Za bardzo się z tym spieszymy i niepotrzebnie chcemy wykorzystać presję wojny, jeśli Ukraińcy, po tym co dla nich zrobiliśmy, nie będą chcieli uczciwie się tym zająć i uszanować naszych oczekiwań, to niech spierd....ą. Okaże się, że nie są warci naszego poświęcenia i naszej dobroci, więc nie będą żadnymi braćmi, tylko niewdzięcznymi sąsiadami wiszącymi u naszej klamki.
Dziękuję Ci za to, pięknie opisane. I z tym efektem psychologicznym jeszcze, dodatkowo, chodziło o to żeby już nigdy żadne kolejne pokolenia Polaków że strachu nawet nie spojrzały w tamtą stronę. I to zadziałało.
 
Dziękuję Ci za to pięknie opisane. I z tym efektem psychologicznym jeszcze, dodatkowo, chodziło o to żeby już nigdy żadne kolejne pokolenia Polaków że strachu nawet nie spojrzały w tamtą stronę. I to zadziałało.

I to jest właśnie jeden z powodów dla których uważam, że skrajny nacjonalizm, hasła "kraj czysty etnicznie, narodowo", to zło.
 
Back
Top