To nie on musi robić gównoburze na portalach internetowych i nie on robił z gęby dupę z wypierdoleniem z forum po zdaniu sobie sprawy,ze nie ma nic innego w życiu.
Wnioskuje,że pijesz do filmiku z przekraczaniem granicy przez ukrów.
Sednem tej dyskusji było to,że przekraczali granicę bez żadnej kontroli ze strony służb,data była pomylona o kilka miesięcy co sam przyznałem,ale sedno zostało.
Przyznałem,że była tam grupka ukrofilów,gość z filmu twierdził,że widział tam też ukrów.
Wnioskuje,że miał trochę lepszy "widok" niż my.
1 Żadna praca nie hańbi
2 Budowlanka to bardzo potrzebna gałąz
3 Jako bezrobotny bezdomny nie jesteś w pozycji by gardzić kimkolwiek - obecnie jesteś niżej w łańcuchu pokarmowym od Bastiana,a to tylko mogło osiągnąć wyjątkowej klasy zero.
Jeżeli on tutaj robi prowokacje, to to forum też jest medium społecznościowym.
Nie. Sednem tamtego tweeta było to, że film jest dowodem na to iż Ukraińcy nie przechodzą żadnej kontroli, nawet dokumentów. Na podstawie tego filmu. I film nie był pomylony tylko był świadomym fejkiem. Autorka trzymała go nawet po tym jak w komentarzach udowodniono że to fejk. Czyli robiła to swiadomie celowo.
Więc jeżeli sednem tweeta było to, że Ukraińcy nie przechodzą żadnej kontroli bo widzimy to na filmie, więc jeżeli okazało się, że dowód jest fejkiem to i twierdzenie jest kłamstwem. Nie możemy już powiedzieć, że nie przechodzą żadnej kontroli na podstawie tego filmu.
Poza tym- jeżeli ona oceniła, że nie ma kontroli na podstawie filmu, to nie może twierdzić że nie ma tych kontroli jeżeli opierała się na filmie.
Nie podała ona ani ty innych dowodów na to, był tylko ten film.
Nie da się uznać że to nie był fejk choćbyś nie wiem jak się starał robić fikołki. Wrzuciła fejkowe video, na podstawie tego video przedstawiła obraz na video jako fakt. A ty dalej tego bronisz.
Twierdziłeś że pobili go Ukraińcy. Twardo. Obrazales mnie przez kilka stron za sam fakt iż dopuszczam możliwość, że to byli Polacy a nie Ukraińcy. Czyli ty nawet takiej możliwości nie dopuszczales.
1. Czemu piszesz, że żadna praca nie hańbi? Jaki to ma sens, jeżeli nikt tu nie twierdzi, że jakaś hańbi?
Znowu walczysz z wymyślonym hoholem.
2. No tak.
3. Na jakiej podstawie to oceniasz? Obliczyles ile oddałem państwu w składkach, podatkach, przez lata pracy, że uważasz iż karygodne jest to, że śmiałem nabawić się kontuzji długotrwałej?
Przecież to gwałt na logice twierdzić, że w naszym systemie prawnym czymś upadlajacym się jest chorować. Wręcz przeciwnie. Kontuzje i choroby to rzecz ludzka i jestem pewny, że Twoi bliscy też czasem chorują, w tym długotrwale, i nie obrażasz ich za to. Rozumiem, że ty nigdy nie byłeś na L4?
Pokaż woec jakieś świadectwa pracy gdzie liczna chorobowych jest wypisana.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem bezdomny? To myślisz, że żyje teraz na ulicy? Wifi łapie z okolicznych barów?
I nie rozumiem argumentu z bezrobotnym. Będę zatrudniony po skończeniu chorobowego, opłacanego z MOICH pieniędzy, więc w czym problem? W tym, że nie chodzę do pracy na rehabilitacyjnym? Wiesz, że to nielegalne i byłoby to wyłudzaniem świadczeń?
Rozumiem ze swoją matkę, siostrę, brata nazywasz zerem gdy idą na L4, zachorują, mają wypadek?
Czemu nazywasz swoich bliskich zerami?