Konflikt Rosja-Ukraina

Rosja przemieszcza wojsko po bialorusi, ostatnie spotkanie Wladimira i kartoflanego ksiecia nie przynioslo podobno nic nowego. Jesli to prawda to kartofel chyba niezle rozgrywa na swoim podwórku partie szachow. Zobaczymy z czasem czy rzeczywiście nie dołącza. Bialorus ograniczyla wjazd na ukraine tylko do 3 miejsc.

Podobno jest jakas ustawa w toku ktora ma zwalniac z odpowiedzialnosci za walke w ukrainskim legionie, takze mozliwe ze juz niedlugo jak ktos uwaza ze jego zycie jest nic nie warte to moze jechac powalczyc za dimow bawiacych sie w polszy bez zadnej odpowiedzialności karnej w razie jak przeżyje.

Czytam o tych dostawach broni z usa i w sumie nawet nie wiem czy sie cieszyc czy martwic tym co sie tam odpierdala i o czym nikt nie mowi. Z jednej strony fajnie jakby ich wypchneli, z drugiej niewiadomo czy to ma sluzyc wypchnięciu ruskich calkiem czy może desperackiej obronie lamiacego sie juz frontu. Druga sprawa ciekawe jak to wplynie na eskalacje konfliktu.


Ze smiesznych rzeczy to sa fotki z bachmutu gdzie ukry maja znowu naszywki SS :muttley: zwierzeta sie nigdy nie naucza, jak można sie smiac z banalnych powodow rosyjskiej napasci tak denazyfikacja jest w sumie "uzasadniona" a te barany zamiast sie zaczac przynajmniej z tym ukrywac to nie zaprzeczaja.

Putin ma rozdawac dzialki np pod moskwa za udzial w wojnie. U ruskich lata reklama ze jak masz dlugi i sciga Cie mafia to warto pojsc w kamasze :jjsmile:
 
Bezsensowne przywalanie się do Zełenskiego na zasadzie co nie zrobi to źle i trzeba mu pojechać.

Swoją drogą to raczej przesadnie ryzykuje w drugą stronę bo wczoraj był w Bachmucie, i pojawił się w Chersoniu zaraz po wyzwoleniu.
No ale w Bachmucie se fotki cykal zamiast wziąć karabin. Śmieć xd
Nie rozumiem tego gwałcenia faktów i logiki. Do tej pory widziałem tylko ruskich anonimowych trolli na tweeterze robiących takie fikołki. No ale oni nie wierzą w to co piszą. A Siwy ewidentnie wierzy. Podobnie paru innych. Widzisz co tu się dzieje- potrafią wścieklizny dostać gdy ktoś zwróci uwagę na ewidentnego, udowodnionego fejka. Ja rozumiem nienawiść do Ukraińców bo Bandera itd, ale żeby dać się oglupic bardziej niż Niemcy w latach 30 w stosunku do Żydów? Przecież to jest projektowanie w głowie nieistniejącej rzeczywistości.
 
Last edited:
USA ustosunkowalo sie do wizyty Wladka w krainie kartofli, zapowiedziało wlaczenie sankcji wobec Bialorusi jezeli USA dostrzeże zwiekszanie pomocy udzielanej rosji przez bialorus.

Kreml odniosl sie do "wizyty" zelenskiego w bachmucie, Pieskow stwierdzil ze Wladimir rowniez byl niedawno w strefie specjalnej operacji militarnej lecz byl na tyle skromny ze kazal nie fotografowac sie :awesome:

Po sieci lata jakis filmik jak ukr pokazuje jencowi zdjecie jakis trupow w dole i ten twierdzi ze to bialoruscy zolnierze ktorzy byli przeciw wojnie na ukrainie i zostali zabici przez rosyjskich oficerow. Jebie fejkiem na kilometr, juz predzej to zdjecie przedstawia zabitych jencow rosyjskich po egzekucjach wykonanych przez ukraincow.


USA ma wprowadzic ustawe ktora pozwalac bedzie nakladac sankcje na kazda osobe z rosji ktora uznaja za odpowiedzialna agresji lub wspierajaca agresje.

Plus masa kasy jest zapowiedziana w niedlugim czasie, wizyta zelenskiego w usa.

Ktos bedzie wspaniale zarabial na tej wojnie, garbate nosy prawdopodobnie az skacza z radosci.
 
USA ustosunkowalo sie do wizyty Wladka w krainie kartofli, zapowiedziało wlaczenie sankcji wobec Bialorusi jezeli USA dostrzeże zwiekszanie pomocy udzielanej rosji przez bialorus.

Kreml odniosl sie do "wizyty" zelenskiego w bachmucie, Pieskow stwierdzil ze Wladimir rowniez byl niedawno w strefie specjalnej operacji militarnej lecz byl na tyle skromny ze kazal nie fotografowac sie :awesome:

Po sieci lata jakis filmik jak ukr pokazuje jencowi zdjecie jakis trupow w dole i ten twierdzi ze to bialoruscy zolnierze ktorzy byli przeciw wojnie na ukrainie i zostali zabici przez rosyjskich oficerow. Jebie fejkiem na kilometr, juz predzej to zdjecie przedstawia zabitych jencow rosyjskich po egzekucjach wykonanych przez ukraincow.


USA ma wprowadzic ustawe ktora pozwalac bedzie nakladac sankcje na kazda osobe z rosji ktora uznaja za odpowiedzialna agresji lub wspierajaca agresje.

Plus masa kasy jest zapowiedziana w niedlugim czasie, wizyta zelenskiego w usa.

Ktos bedzie wspaniale zarabial na tej wojnie, garbate nosy prawdopodobnie az skacza z radosci.


Zawsze ktoś na każdej wojnie zarabia. To oczywistość.

Co do tamtego filmu z tym jeńcem- fejk niemal oczywisty, jak i połowa tych "podsłuchanych" rozmów rosyjskich żołnierzy i wyznań po ewidentnych torturach.
 
Bo wiesz że strzeliłeś chyba największy szpagat w tym temacie :)

Przynajmniej grzeczny jesteś. Vitas złapany na kłamstwach czy chochołach zaczyna wyzywać od szmat itd by uciec :p
Nie będę tracił czasu na niepotrzebne wojenki i się produkował
:pudziaonicbyniedao:
W szpagatach mi do Ciebie jeszcze daleko.

W chuju mam jednych i drugich po równo.
 
A teraz posprawdzał na wikipedii ile było kilometrów na lubelszczyźnie i w Bieszczadach i w którym to było roku i wmawia sobie, że mnie wyjaśnił :antonio:




Jakie wmawiał?

Stwierdziłeś że ostatecznie granicę Polski ustalono przy korekcie w 51 roku.

Podczas gdy korekty robiono jeszcze z 3 czy 4 razy w tym w XXI wieku.

To, że piszę o tym Wikipedia nie zmieni faktu że nie miałeś racji i strzeliłeś chochoła sam siebie nazywając debilem.

Jeżeli dalej tak twierdzisz, wbrew faktom, że ostatnia korekta była w 51 to chyba jesteś upośledzony.

Tak jak z kilkoma innymi bzdurami historycznymi które czarno na białym ci wykazałem. Ok, możesz nie wierzyć wikipedii, ale chyba dokumentom państwowym już tak?


I nie teraz cię z tym wyjaśniłem ale kilka tygodni temu.
 
Last edited:
Ech, znowu wywołany do tablicy ;-) Tak, halibucie, ostatnia ISTOTNA zmiana granic Polski nastąpiła w 51 roku, o czym wspominają zarówno książki historyczne, jak i sama wiki. Potem to była głównie kosmetyka, która nie jest niczym niezwykłym. Zmiana z 1951 roku (z ZSRR) dotyczyła wymiany terenów o powierzchni 480 km² . I miało to istotny wpływ na ludność zamieszkałą na tych terenach. Późniejsze wymiany terenów dotyczyły dosłownie ŁĄCZNIE kilku kilometrów kwadratowych. Pewnie cos koło 4 km², ale nie chce mi się tego liczyć. W XXI wieku mieliśmy na przykład takie potężne korekty jak odstąpienie Polsce 376 m² przez Słowację i oddanie przez Polskę Słowacji terytorium o takiej samej powierzchni.

Zmiany granic, czasem nawet większe, powstają bez ingerencji ludzkiej jak w 2018 roku, gdy w wyniku zmiany biegu Bugu, rzeka “oddała” Polsce kawałek ukraińskiej ziemi o łącznej powierzchni ok. 5 tyś hektarów. Powodem tej terytorialnie korzystniejszej dla Polski sytuacji jest nieuregulowana wschodnia część rzeki Bug. Zgodnie z międzynarodowymi traktatami polsko-ukraińska granica przebiega przez środek koryta rzeki.

Teraz pewnie dopieprzysz się do słowa „Ostateczna”, ale nie bawmy się w semantykę, bo jeszcze niedawno miałeś ogromne problemy z poprawnym zapisem prostych słów. Progres na szczęście w tej materii spory – good for you.

Widzę, że ciągle mnie wspominasz, prowokujesz i będziesz to robił, bo pragniesz atencji, i pragniesz tych elaboratów na swój temat. Docenienia. Ale już nie będę cię nimi zaszczycał, bo jesteś dla mnie zwykłym chłopkiem roztropkiem :-) Krótka wzmianka to i tak będzie przesadna kurtuazja z mojej strony.

Ja wiem, że chciałbyś wywołać u mnie jakiś ferment intelektualny, ale nie wyposażono cię w odpowiednie do tego narzędzia. Bóg nie był dla ciebie wystarczająco hojny.
 
Ech, znowu wywołany do tablicy ;-) Tak, halibucie, ostatnia ISTOTNA zmiana granic Polski nastąpiła w 51 roku, o czym wspominają zarówno książki historyczne, jak i sama wiki. Potem to była głównie kosmetyka, która nie jest niczym niezwykłym. Zmiana z 1951 roku (z ZSRR) dotyczyła wymiany terenów o powierzchni 480 km² . I miało to istotny wpływ na ludność zamieszkałą na tych terenach. Późniejsze wymiany terenów dotyczyły dosłownie ŁĄCZNIE kilku kilometrów kwadratowych. Pewnie cos koło 4 km², ale nie chce mi się tego liczyć. W XXI wieku mieliśmy na przykład takie potężne korekty jak odstąpienie Polsce 376 m² przez Słowację i oddanie przez Polskę Słowacji terytorium o takiej samej powierzchni.

Zmiany granic, czasem nawet większe, powstają bez ingerencji ludzkiej jak w 2018 roku, gdy w wyniku zmiany biegu Bugu, rzeka “oddała” Polsce kawałek ukraińskiej ziemi o łącznej powierzchni ok. 5 tyś hektarów. Powodem tej terytorialnie korzystniejszej dla Polski sytuacji jest nieuregulowana wschodnia część rzeki Bug. Zgodnie z międzynarodowymi traktatami polsko-ukraińska granica przebiega przez środek koryta rzeki.

Teraz pewnie dopieprzysz się do słowa „Ostateczna”, ale nie bawmy się w semantykę, bo jeszcze niedawno miałeś ogromne problemy z poprawnym zapisem prostych słów. Progres na szczęście w tej materii spory – good for you.

Widzę, że ciągle mnie wspominasz, prowokujesz i będziesz to robił, bo pragniesz atencji, i pragniesz tych elaboratów na swój temat. Docenienia. Ale już nie będę cię nimi zaszczycał, bo jesteś dla mnie zwykłym chłopkiem roztropkiem :-) Krótka wzmianka to i tak będzie przesadna kurtuazja z mojej strony.

Ja wiem, że chciałbyś wywołać u mnie jakiś ferment intelektualny, ale nie wyposażono cię w odpowiednie do tego narzędzia. Bóg nie był dla ciebie wystarczająco hojny.
No i już zrobiłeś z siebie debila i zostałeś wyjaśniony :antonio:
 
Ech, znowu wywołany do tablicy ;-) Tak, halibucie, ostatnia ISTOTNA zmiana granic Polski nastąpiła w 51 roku, o czym wspominają zarówno książki historyczne, jak i sama wiki. Potem to była głównie kosmetyka, która nie jest niczym niezwykłym. Zmiana z 1951 roku (z ZSRR) dotyczyła wymiany terenów o powierzchni 480 km² . I miało to istotny wpływ na ludność zamieszkałą na tych terenach. Późniejsze wymiany terenów dotyczyły dosłownie ŁĄCZNIE kilku kilometrów kwadratowych. Pewnie cos koło 4 km², ale nie chce mi się tego liczyć. W XXI wieku mieliśmy na przykład takie potężne korekty jak odstąpienie Polsce 376 m² przez Słowację i oddanie przez Polskę Słowacji terytorium o takiej samej powierzchni.

Zmiany granic, czasem nawet większe, powstają bez ingerencji ludzkiej jak w 2018 roku, gdy w wyniku zmiany biegu Bugu, rzeka “oddała” Polsce kawałek ukraińskiej ziemi o łącznej powierzchni ok. 5 tyś hektarów. Powodem tej terytorialnie korzystniejszej dla Polski sytuacji jest nieuregulowana wschodnia część rzeki Bug. Zgodnie z międzynarodowymi traktatami polsko-ukraińska granica przebiega przez środek koryta rzeki.

Teraz pewnie dopieprzysz się do słowa „Ostateczna”, ale nie bawmy się w semantykę, bo jeszcze niedawno miałeś ogromne problemy z poprawnym zapisem prostych słów. Progres na szczęście w tej materii spory – good for you.

Widzę, że ciągle mnie wspominasz, prowokujesz i będziesz to robił, bo pragniesz atencji, i pragniesz tych elaboratów na swój temat. Docenienia. Ale już nie będę cię nimi zaszczycał, bo jesteś dla mnie zwykłym chłopkiem roztropkiem :-) Krótka wzmianka to i tak będzie przesadna kurtuazja z mojej strony.

Ja wiem, że chciałbyś wywołać u mnie jakiś ferment intelektualny, ale nie wyposażono cię w odpowiednie do tego narzędzia. Bóg nie był dla ciebie wystarczająco hojny.


Tu nie ma nic do rozumienia. Szplin uznał że ostateczna zmiana granic miała miejsce w 51 roku. Nie napisał "największa" ale ostateczna.

I brał pod uwagę 45 rok. Więc nawet jeżeli brać pod uwagę kryterium twojego fikołka i "największej zmiany" to korekta w 51 roku to było mniej niż 1% ustalenia granic w 45 roku. Więc jeżeli ostateczna- to korekta po 2000 roku, jeżeli fikołek i największą to rok 45. 51 rok można uznać gdyby chodziło o największą zmianę granic PO 45 roku. A było wręcz przeciwnie. Różnice w korektach między 51 rokiem a późniejszymi procentowo były mniejsze niż między 51 rokiem a 45

Obojętnie jak nie spojrzeć, nie miał racji.

Podobnie z jego bzdurami że państwo ukraińskie zostało "dane" po roku 90 zupełnie ignorując że po I WS zostało WYWALCZONE(I tu ma to mocno związek z polską historia więc pala z znajomości naszej historii) pierwsze niepodległe państwo ukraińskie i to w pełni zalegalizowane bo nawet przez Bolszewików.
A to implikuje jego kolejna głupotę historyczna i twierdzenie że to najmłodsze państwo w Europie(już abstrahuje że nie jest najmłodsze nawet jeśli uznać że powstało w latach 90 chyba że Bałkany i Moldawia to nie Europa) .
Owszem będziesz próbował robić fikołka że po I WS działało krótko wiec praktycznie go nie było, ale nie zmienia to faktu że to fikolek.


@szplin nie zrobił z siebie debila ale wyjaśniony jest.
 
Last edited:
Tu nie ma nic do rozumienia. Szplin uznał że ostateczna zmiana granic miała miejsce w 51 roku. Nie napisał "największa" ale ostateczna.

I brał pod uwagę 45 rok. Więc nawet jeżeli brać pod uwagę kryterium twojego fikołka i "największej zmiany" to korekta w 51 roku to było mniej niż 1% ustalenia granic w 45 roku. Więc jeżeli ostateczna- to korekta po 2000 roku, jeżeli fikołek i największą to rok 45. 51 rok można uznać gdyby chodziło o największą zmianę granic PO 45 roku. A było wręcz przeciwnie. Różnice w korektach między 51 rokiem a późniejszymi procentowo były mniejsze niż między 51 rokiem a 45

Obojętnie jak nie spojrzeć, nie miał racji.

Podobnie z jego bzdurami że państwo ukraińskie zostało "dane" po roku 90 zupełnie ignorując że po I WS zostało WYWALCZONE(I tu ma to mocno związek z polską historia więc pala z znajomości naszej historii) pierwsze niepodległe państwo ukraińskie i to w pełni zalegalizowane bo nawet przez Bolszewików.
A to implikuje jego kolejna głupotę historyczna i twierdzenie że to najmłodsze państwo w Europie(już abstrahuje że nie jest najmłodsze nawet jeśli uznać że powstało w latach 90 chyba że Bałkany i Moldawia to nie Europa) .
Owszem będziesz próbował robić fikołka że po I WS działało krótko wiec praktycznie go nie było, ale nie zmienia to faktu że to fikolek.


@szplin nie zrobił z siebie debila ale wyjaśniony jest.



Uwaga, strzeliłem błąd jeden historyczny z Mołdawia. Była już kilkaset lat temu z przerwami niepodległym bytem.
 
Ten gość nie widzi jaki jest żałosny, a wy nie widzicie jaką pożywkę mu dajecie, przecież to cohonesowa wersja mai stasko, zacznijcie go olewać, czy może ankiety wam potrzeba by podjąć decyzję? :beczka:
 
Ten gość nie widzi jaki jest żałosny, a wy nie widzicie jaką pożywkę mu dajecie, przecież to cohonesowa wersja mai stasko, zacznijcie go olewać, czy może ankiety wam potrzeba by podjąć decyzję? :beczka:


Nie chce nic mówić, ale jesteś człowiekiem który uważa że OTTO III sfabrykował dowody na imperium Karolingów i 300 lat historii , w dodatku jakaś magia namówił do tego oddalone o tys km państwa muzułmańskie będące wrogami chrześcijańskiej Europy. I to w dodatku bez powodu. W dodatku przedstawiasz to jako fakt a nie teorie nie tylko bez dowodów ale wbrew dowodom.
Więc nie jesteś intelektualnym partnerem do rozmowy i się nie wpierdalaj :)
 
Back
Top