Halibut 2.0
UFC Bantamweight
Skoro to dla Ciebie takie ważne to ok![]()
No dla naszego państwa ważniejsze jest ilu u nas jest Ukraińców i uchodźców z Ukrainy niż ilu ich jest tam.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Skoro to dla Ciebie takie ważne to ok![]()
Skoro tak mówiszNo dla naszego państwa ważniejsze jest ilu u nas jest Ukraińców i uchodźców z Ukrainy niż ilu ich jest tam.

To dobrze dla naszego państwa

Proste: rannych dobijają. Nikt jak ukry się w tym lubujeTo położy kres wszelkim deliberacjom i semantycznym sporom – ukraińcy podali straty jakie poniosła czerwona armia. A więc zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy - informuje Mychajło Podolak, doradca Wołodymyra Zełenskiego. W tym zginęło 90k ruskich sołdatów.
I wszystko jasne. Tylko jak to się ma, IL10, do podawanego przez ciebie stosunku zabitych/rannych rusków? Ile to miało być 1 do 4 albo 1 do 5, w zależności od specjalisty, prawda?
200k łącznie ukraińcy podali? Chyba coś nie pasuje… coś zaniżyli ukraińcy liczbę ruskich rannych, bo skoro zabili 90k i ja w to wierzę – i jak jeszcze liczą tych wziętych do niewoli – to powinno być łącznie z 450-500 k na luzie.
"Rosyjskie nieodwracalne straty wojenne sięgają 200 tysięcy żołnierzy"
Na wojnie przeciwko Ukrainie zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli około 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy - poinformował Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, cytowany w czwartek przez portal RBK-Ukraina.tvn24.pl
Nawet tvn w to nie wierzy i asekuracyjnie podaje też stare szacunki Milleya.
hmmm, no jest to jakaś myśl. Nawet logiczna... ale z tego wynikałoby, że dzikie ruskie sołdaty są bardziej humanitarne niż szlachetni -- slava! -- bojownicy o wolność. To już w ogóle byłoby zupełnie sprzeczne z obowiązującą narracją ;-) I niektórym mogłaby eksplodować głowa :-DProste: rannych dobijają. Nikt jak ukry się w tym lubuje
Ważne dla naszego Państwa, że spora część jest już u nas.hmmm, no jest to jakaś myśl. Nawet logiczna... ale z tego wynikałoby, że dzikie ruskie sołdaty są bardziej humanitarne niż szlachetni -- slava! -- bojownicy o wolność. To już w ogóle byłoby zupełnie sprzeczne z obowiązującą narracją ;-) I niektórym mogłaby eksplodować głowa :-D

Gdyby tak ich zebrac wszystkich i wyslac przymusowo we wspolpracy z rzadem banderowcow to kurwa... nie martwiłbym sie juz o front, obroncow by bylo 3 krotnie wiecej niz ruskich powolanychWażne dla naszego Państwa, że spora część jest już u nas.
![]()
ehh marzeniaWażne dla naszego Państwa, że spora część jest już u nas.
![]()
Wiadomo, że ukraińcy szarżują z tymi danymi, i to ostroTo położy kres wszelkim deliberacjom i semantycznym sporom – ukraińcy podali straty jakie poniosła czerwona armia. A więc zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy - informuje Mychajło Podolak, doradca Wołodymyra Zełenskiego. W tym zginęło 90k ruskich sołdatów.
I wszystko jasne. Tylko jak to się ma, IL10, do podawanego przez ciebie stosunku zabitych/rannych rusków? Ile to miało być 1 do 4 albo 1 do 5, w zależności od specjalisty, prawda?
200k łącznie ukraińcy podali? Chyba coś nie pasuje… coś zaniżyli ukraińcy liczbę ruskich rannych, bo skoro zabili 90k i ja w to wierzę – i jak jeszcze liczą tych wziętych do niewoli – to powinno być łącznie z 450-500 k na luzie.
"Rosyjskie nieodwracalne straty wojenne sięgają 200 tysięcy żołnierzy"
Na wojnie przeciwko Ukrainie zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli około 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy - poinformował Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, cytowany w czwartek przez portal RBK-Ukraina.tvn24.pl
Nawet tvn w to nie wierzy i asekuracyjnie podaje też stare szacunki Milleya.

ok, z tym generalnie mogę się zgodzić :-)Wiadomo, że ukraińcy szarżują z tymi danymi, i to ostro
Jak pisałem wersja o 100tys zabitych i rannych rosjan wydaje mi się realna. We wrześniu minister obrony Wielkiej Brytanii szacował na rosyjskie straty na 80 tys (w tym 25tys zabitych). I to by się mniej więcej pokrywało z danymi Milleya.
Nasi eksperci to prawda bywają przesadnie proukraińscy, ale wyższa śmiertelność po stronie rosyjskiej nie wydaje mi się niczym dziwnym, patrząc na sposób w jaki walczy ich armia, na to co wypływa z frontu, na ich ogólne zacofanie względem Zachodu, który szkoli ukraińców.
Generalnie ja nie uważam, że Ukraińcom idzie jak z płatka i gonią kacapów na luzie. Ciągle płacą daninę krwi, rannych, kalek. Na ten moment wydaje się, że idzie im dobrze i mają inicjatywę na froncie. Ale ciągły dopływ świeżej krwi rosjan z mobilizacji za jakiś czas, może się stać dużym problemem. Rezerwy może i w większości słabo wyszkolone i wyposażone, mają rosjanie znacznie większe i będą stopniowo napływać (na bunt w Rosji raczej się nie zapowiada). Tą różnicę Zachód może, ale nie musi wyrównywać znacznie lepszym sprzętem.
Po wojnie na długie lata rosyjska demografia będzie tragiczna, a ukraińska jeszcze bardziej tragiczna.
Ciekawy jestem, czy w najbliższych tygodniach będzie jeszcze jedna duża ukraińska ofensywa jak wieszczą OSINTowcy.
Krąży taka teoria, że nie podano wczoraj żadnych strat udokumentowanych (pierwszy raz od lutego) właśnie dlatego, że Ukraina szykuje bardzo dużą ofensywę (albo już są w jej trakcie).Wiadomo, że ukraińcy szarżują z tymi danymi, i to ostro
Jak pisałem wersja o 100tys zabitych i rannych rosjan wydaje mi się realna. We wrześniu minister obrony Wielkiej Brytanii szacował na rosyjskie straty na 80 tys (w tym 25tys zabitych). I to by się mniej więcej pokrywało z danymi Milleya.
Nasi eksperci to prawda bywają przesadnie proukraińscy, ale wyższa śmiertelność po stronie rosyjskiej nie wydaje mi się niczym dziwnym, patrząc na sposób w jaki walczy ich armia, na to co wypływa z frontu, na ich ogólne zacofanie względem Zachodu, który szkoli ukraińców.
Generalnie ja nie uważam, że Ukraińcom idzie jak z płatka i gonią kacapów na luzie. Ciągle płacą daninę krwi, rannych, kalek. Na ten moment wydaje się, że idzie im dobrze i mają inicjatywę na froncie. Ale ciągły dopływ świeżej krwi rosjan z mobilizacji za jakiś czas, może się stać dużym problemem. Rezerwy może i w większości słabo wyszkolone i wyposażone, mają rosjanie znacznie większe i będą stopniowo napływać (na bunt w Rosji raczej się nie zapowiada). Tą różnicę Zachód może, ale nie musi wyrównywać znacznie lepszym sprzętem.
Po wojnie na długie lata rosyjska demografia będzie tragiczna, a ukraińska jeszcze bardziej tragiczna.
Ciekawy jestem, czy w najbliższych tygodniach będzie jeszcze jedna duża ukraińska ofensywa jak wieszczą OSINTowcy.
Zachód niczego nie wyrówna, bo jest w czarnej dupie jeśli chodzi o sprzęt. Ziemkiewicz jest PiSowskim manipulatem, ale jednocześnie zatwardziałym Ukrofilem jak jego pryncypałowie. Otóż ów Ukrofil, niedalej jak wczoraj stwierdził, że 18 haubic przekazanych Ukrainie przez Francję stanowi 1/3 całej francuskiej artylerii, a wyprodukowanie kolejnych 18 haubic zajmie 2 lata! Europa przez ostatnie 10-lecia miała w chuju jakiekolwiek dozbrajanie własnych armii. Żyło się lekko, łatwo i przyjemnie, LGBT itp sztucznie generowane problemy, resztę miało się głęboko w chuju. Europejscy przywódcy znają słabość swojego wojska, stąd ważenie każdego słowa skierowanego w stronę Putina. Zero groźb, kozaczenia, zero wymachiwania szableką w stronę Kremla, w stylu bezzębnego kurdupla i jego paziów w postaci Dudy i Morawieckiego.Tą różnicę Zachód może, ale nie musi wyrównywać znacznie lepszym sprzętem.
Po wojnie na długie lata rosyjska demografia będzie tragiczna, a ukraińska jeszcze bardziej tragiczna.
Ciekawy jestem, czy w najbliższych tygodniach będzie jeszcze jedna duża ukraińska ofensywa jak wieszczą OSINTowcy.
— Według oficjalnych szacunków na wojnie zginęło od 10 do 12,5-13 tys. żołnierzy — powiedział Podolak w telewizji 24 Kanał. Prezydencki doradca zaznaczył przy tym, że dane dotyczące rannych żołnierzy są wyższe.To położy kres wszelkim deliberacjom i semantycznym sporom – ukraińcy podali straty jakie poniosła czerwona armia. A więc zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli ok. 200 tys. rosyjskich żołnierzy - informuje Mychajło Podolak, doradca Wołodymyra Zełenskiego. W tym zginęło 90k ruskich sołdatów.
I wszystko jasne. Tylko jak to się ma, IL10, do podawanego przez ciebie stosunku zabitych/rannych rusków? Ile to miało być 1 do 4 albo 1 do 5, w zależności od specjalisty, prawda?
200k łącznie ukraińcy podali? Chyba coś nie pasuje… coś zaniżyli ukraińcy liczbę ruskich rannych, bo skoro zabili 90k i ja w to wierzę – i jak jeszcze liczą tych wziętych do niewoli – to powinno być łącznie z 450-500 k na luzie.
"Rosyjskie nieodwracalne straty wojenne sięgają 200 tysięcy żołnierzy"
Na wojnie przeciwko Ukrainie zginęło, zostało rannych albo trafiło do niewoli około 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy - poinformował Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy, cytowany w czwartek przez portal RBK-Ukraina.tvn24.pl
Nawet tvn w to nie wierzy i asekuracyjnie podaje też stare szacunki Milleya.
O kurwa. 18 sztuk z 300 to 1/3Zachód niczego nie wyrówna, bo jest w czarnej dupie jeśli chodzi o sprzęt. Ziemkiewicz jest PiSowskim manipulatem, ale jednocześnie zatwardziałym Ukrofilem jak jego pryncypałowie. Otóż ów Ukrofil, niedalej jak wczoraj stwierdził, że 18 haubic przekazanych Ukrainie przez Francję stanowi 1/3 całej francuskiej artylerii, a wyprodukowanie kolejnych 18 haubic zajmie 2 lata! Europa przez ostatnie 10-lecia miała w chuju jakiekolwiek dozbrajanie własnych armii. Żyło się lekko, łatwo i przyjemnie, LGBT itp sztucznie generowane problemy, resztę miało się głęboko w chuju. Europejscy przywódcy znają słabość swojego wojska, stąd ważenie każdego słowa skierowanego w stronę Putina. Zero groźb, kozaczenia, zero wymachiwania szableką w stronę Kremla, w stylu bezzębnego kurdupla i jego paziów w postaci Dudy i Morawieckiego.
Boją się, po prostu.
![]()
"Bezbronna Bundeswehra". "Bild" zwrócił uwagę na kryzys w federalnych siłach zbrojnych Niemiec
W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainie i gróźb Kremla pod adresem Zachodu, niemieccy dziennikarze przyjrzeli się aktualnej sytuacji Bundeswehry. Dziennik "Bild" wnioskuje, że niemiecka armia nie jest w stanie wykonać podstawowych zadań.polskieradio24.pl

Przesadzasz. I to grubo. Ziemkiewicz to nie wiem skąd wyciągnął info o artylerii francuskiej.Zachód niczego nie wyrówna, bo jest w czarnej dupie jeśli chodzi o sprzęt. Ziemkiewicz jest PiSowskim manipulatem, ale jednocześnie zatwardziałym Ukrofilem jak jego pryncypałowie. Otóż ów Ukrofil, niedalej jak wczoraj stwierdził, że 18 haubic przekazanych Ukrainie przez Francję stanowi 1/3 całej francuskiej artylerii, a wyprodukowanie kolejnych 18 haubic zajmie 2 lata! Europa przez ostatnie 10-lecia miała w chuju jakiekolwiek dozbrajanie własnych armii. Żyło się lekko, łatwo i przyjemnie, LGBT itp sztucznie generowane problemy, resztę miało się głęboko w chuju. Europejscy przywódcy znają słabość swojego wojska, stąd ważenie każdego słowa skierowanego w stronę Putina. Zero groźb, kozaczenia, zero wymachiwania szableką w stronę Kremla, w stylu bezzębnego kurdupla i jego paziów w postaci Dudy i Morawieckiego.
Boją się, po prostu.
![]()
"Bezbronna Bundeswehra". "Bild" zwrócił uwagę na kryzys w federalnych siłach zbrojnych Niemiec
W obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainie i gróźb Kremla pod adresem Zachodu, niemieccy dziennikarze przyjrzeli się aktualnej sytuacji Bundeswehry. Dziennik "Bild" wnioskuje, że niemiecka armia nie jest w stanie wykonać podstawowych zadań.polskieradio24.pl
No ale wiesz, że ty podajesz super rzetelne dane podolaka odnośnie rzekomych strat ukraińskich, a ja podawałem jego dane o rzekomych stratach po stronie ruskiej?— Według oficjalnych szacunków na wojnie zginęło od 10 do 12,5-13 tys. żołnierzy — powiedział Podolak w telewizji 24 Kanał. Prezydencki doradca zaznaczył przy tym, że dane dotyczące rannych żołnierzy są wyższe.
Pentagon dopiero rozważa, póki co, wysłanie pocisków Ground-Launched Small Diameter Bomb (GLSDB) do 150 km, na początku 2023 r. Boeing złożył europejskiemu dowództwu USA propozycję uruchomienia takich pocisków w trybie przyśpieszonym.Przesadzasz. I to grubo. Ziemkiewicz to nie wiem skąd wyciągnął info o artylerii francuskiej.
Pomoc cały czas płynie. To jest wysiłek kilkunastu państw. Nawet jeśli nie zawsze są to jakieś imponujące liczby (szczególnie w ciężkim sprzęcie) to całościowo robi to robotę. Kwestie amunicji, wyposażenia też są bardzo ważne, choćby dla podtrzymania frontu i to cały czas płynie. Ostatnio Kanada wysłała bardzo dużo zimowych mundurów.
Fakt, że jeśli front się zacznie ukraińcom sypać, to kraje europejskie raczej samotnie sytuacji nie odwrócą. Ale USA już tak.
Same pociski ATACMS do 300km do HIMARsów zrobią wielką robotę.
Ciągle, gdzieś tam krąży temat Migów i F-16. Już na wiosnę jakieś info przeciekało, że w USA szkolą ukraińskich pilotów.
USA mają schomikowane bardzo dużo starszych wersji Abramsów. Możliwości mają, to tylko kwestia politycznej decyzji.
Można przekazywać nowoczesne drony.
Opcja no-fly zone też może być kiedyś odpowiedzią na sytuację na froncie.
Przesadzasz z tym strachem europejskich przywódców, gdyby tak było nie przekazywaliby konsekwentnie broni od dobrych kilku miesięcy. Nie pękli kiedy rosjanie podchodzili pod Kijów, to czemu mają bać się teraz kiedy front jest ustabilizowany dużo dalej, a Rosja utraciła masę sprzętu, ludzi i możliwości ofensywnych w kierunku zachodu?
Szewko ruska onuca, a banderowcy wcale nie są banderowscy!
W którym miejscu Szewko mija się z prawdą? Przecież na wielu zdjęciach, filmach widać symbole nazi, SS itp. Nawet się z tym nie kryją i to jest fakt.No wielu geopolityków okazało się onucami, jak Sykulski który nawet nie udaje że nie działa na zlecenie Kremla.
Co do Szewko to bym się wstrzymywał. Może po prostu ma takie osobiste, antynatowskie poglądy stąd to pieprzenie czasami. Z drugiej strony- dziwię się czemu tak mało ludzi nie dopuszcza możliwości, że w krajach postsowieckich mogą być ich agenci wpływu, podczas gdy na zachodzie potrafią swoich wręcz oficjalnych "agentów"(cudzysłów bo oficjalny agent nie jest agentem tylko już przedstawicielem obcego państwa) umieszczać na stanowiskach ministrów, głów państw, kanclerzy. Agentura ukraińska potrafi działać w burdelach, a rosyjska, od dziesiątek lat zakorzeniona w naszych służbach, by nie mogła? :)
Zresztą o czym my rozmawiamy. Chyba nie na ludzi którzy by twierdzili że Rosja nie ma tu w ogóle swojej agentury.
Agentura ukraińska to sięga zdecydowanie dalej niż burdele. Oni działają na bardzo dużą skale(czesto gęsto współpracując z rosysjką). Jak kogoś ciekawią tematy agentury ukraińskiej i rosyjskiej to polecam poczytac o mafii odesskiej (nie wiem czy tak to mozna odmienic :p). Albo o latach 70 co sie dzialo wtedy na Ukrainie i jakie potężne struktury stworzyli.No wielu geopolityków okazało się onucami, jak Sykulski który nawet nie udaje że nie działa na zlecenie Kremla.
Co do Szewko to bym się wstrzymywał. Może po prostu ma takie osobiste, antynatowskie poglądy stąd to pieprzenie czasami. Z drugiej strony- dziwię się czemu tak mało ludzi nie dopuszcza możliwości, że w krajach postsowieckich mogą być ich agenci wpływu, podczas gdy na zachodzie potrafią swoich wręcz oficjalnych "agentów"(cudzysłów bo oficjalny agent nie jest agentem tylko już przedstawicielem obcego państwa) umieszczać na stanowiskach ministrów, głów państw, kanclerzy. Agentura ukraińska potrafi działać w burdelach, a rosyjska, od dziesiątek lat zakorzeniona w naszych służbach, by nie mogła? :)
Zresztą o czym my rozmawiamy. Chyba nie na ludzi którzy by twierdzili że Rosja nie ma tu w ogóle swojej agentury.
W którym miejscu Szewko mija się z prawdą? Przecież na wielu zdjęciach, filmach widać symbole nazi, SS itp. Nawet się z tym nie kryją i to jest fakt.
Pytales skad sie wzial stosunek zabitych 1:5. Wychodzi wedlug podolaka 1:7. Masz 90K rosjan do 13K ukraincow. Wczesniej tutaj latalo chyba 1:1.No ale wiesz, że ty podajesz super rzetelne dane podolaka odnośnie rzekomych strat ukraińskich, a ja podawałem jego dane o rzekomych stratach po stronie ruskiej?
Bo bez tego uściślenia nie wiem jak interpretować Twoją wrzutkę.