Moim zdaniem to byłaby raczej głupota. Jakby Amerykanie, lub Brytyjczycy, starli się z ruską armią to sytuacja możliwe, że eskalowałaby do takiego stopnia, że finalnie mógłby to skończyć się światowym konfliktem i totalną rozpierduchą. I to podkreślali różni zachodni specjaliści niezależnie od ich zapatrywań politycznych.
Przy takim konflikcie Polska byłaby pewnie pierwsza do odstrzału, bo nasze genialne "elity" -- czy to z lewa czy z prawa -- pchałyby naszych żołnierzy do walki w pierwszym rzędzie, jeszcze przed jankeskimi żołdakami.
Inna sprawa, że byłoby to polityczne samobójstwo dla każdego zachodniego polityka, który wysłałby tam swoje wojska. Wyborcy by takiego polityka wywieźli na taczkach.
Już tak gdybajac z kanapy- mogło by tak być, lecz niekoniecznie. Mogłoby się tak skończyć, że konflikt nie wyszedłby poza Ukrainę- pod względem militarnym nic by się nie zmieniło: Rosja nadal nie miałaby zdolności do nawiązania sensownej wojny z USA, zachodem. I po prostu musieliby spierdolic z Ukrainy z podkulonymi ogonem.
By nie było, że widzę takie fantazje w różowych barwach: uważam, za najbardziej prawdopodobne, że w takiej sytuacji mogłoby się rozpaść NATO. Właśnie chodzi o opinię publiczną. Taka Hiszpania czy Włochy są z natury od zawsze antynatowskie(ma na to wpływ kwestia bezpiecznego położenia, dużego procenta podkręcanej przez agenturę rosyjska skrajnej lewicy i prawicy, plus wiele naturalnych reakcji "anty" wynikających z przeszłości. Jak wejdziesz na hiszpańskie media społecznościowe, to pod informacja np o Buczy czy zbombardowaniu Mauriopola -90 % komentarzy to będzie "A USA Irak, Afganistan, więc Rosja ma prawo") i wyjście z NATO poszłoby od razu. Francja w dalszej kolejności. I później już lawina.
I NATO stałoby się zlepkiem państw USA , UK i krajów Europy srodkowo wschodniej(bo te nie miałyby wyjścia i musiały stać po stronie USA w tym konflikcie).
I jeszcze trzeci aspekt: jeżeli wojna światowa , konflikt USA i Chin jest nieunikniony, to nie lepiej dla zachodu, gdyby wojna światowa wybuchła teraz, gdy technicznie Rosja, Chiny z zachodem mają małe szanse militarnie? Taka wojna może być zachodowi potrzebna teraz: na wojnie światowej zachód po raz kolejny mógłby wyjść z korzyścią, USA znowu jako dominator światowy, długi "zresetowane". Dziś Chiny mają przewagę pod niektórymi aspektami gospodarczą nad USA. Co będzie za 10 lat, gdy USA będzie w tyle militarnie? Wtedy będzie za późno.
Już nie mówiąc o tym, że być może cywilizacja zachodu potrzebuje trochę cierpienia, wojny i przelanej krwi?
Pamiętaj, że Europa, która zbudowala dzisiejszy cywilizowany swiat- zbudowała go setkami lat poświęceń, prężenia muskułów przez całe społeczeństwa, od chłopa po szlachtę, oddając daninę krwi na wojnach i podbojach.
Od lat zgnusnielesmy , za to Azja zaczęła przodować, bo tam poświęcają się dla potęgi całe społeczeństwa, w naturalny sposób przez zakorzeniony konfucjanizm, kult pracy i brak doświadczeń udanej demokracji.
Może tylko wojna może nas ocalić, a bez niej - jesteśmy skazani na stopniowy regres, jak kiedyś Rzym, gdzie za kolejne pokolenie będziemy krajem trzeciego świata w którym niewolnicze fabryki będą otwierać Chiny?