Konflikt Rosja-Ukraina

Kto miał wkroczyć na Ukrainę? Polska? Nato? USA? Niezły z Ciebie fantasta.

Pokojowe wojska NATO :mamed:
Plus UK czy USA bezpośrednio powołując się na dane gwarancję bezpieczeństwa w latach 90.
Oczywiście, że fantazje , bo zachodowi brakuje jaj(lub nie jest taki głupi) .
 
Pokojowe wojska NATO :mamed:
Plus UK czy USA bezpośrednio powołując się na dane gwarancję bezpieczeństwa w latach 90.
Oczywiście, że fantazje , bo zachodowi brakuje jaj(lub nie jest taki głupi) .
Moim zdaniem to byłaby raczej głupota. Jakby Amerykanie, lub Brytyjczycy, starli się z ruską armią to sytuacja możliwe, że eskalowałaby do takiego stopnia, że finalnie mógłby to skończyć się światowym konfliktem i totalną rozpierduchą. I to podkreślali różni zachodni specjaliści niezależnie od ich zapatrywań politycznych.

Przy takim konflikcie Polska byłaby pewnie pierwsza do odstrzału, bo nasze genialne "elity" -- czy to z lewa czy z prawa -- pchałyby naszych żołnierzy do walki w pierwszym rzędzie, jeszcze przed jankeskimi żołdakami.

Inna sprawa, że byłoby to polityczne samobójstwo dla każdego zachodniego polityka, który wysłałby tam swoje wojska. Wyborcy by takiego polityka wywieźli na taczkach.
 
Moim zdaniem to byłaby raczej głupota. Jakby Amerykanie, lub Brytyjczycy, starli się z ruską armią to sytuacja możliwe, że eskalowałaby do takiego stopnia, że finalnie mógłby to skończyć się światowym konfliktem i totalną rozpierduchą. I to podkreślali różni zachodni specjaliści niezależnie od ich zapatrywań politycznych.

Przy takim konflikcie Polska byłaby pewnie pierwsza do odstrzału, bo nasze genialne "elity" -- czy to z lewa czy z prawa -- pchałyby naszych żołnierzy do walki w pierwszym rzędzie, jeszcze przed jankeskimi żołdakami.

Inna sprawa, że byłoby to polityczne samobójstwo dla każdego zachodniego polityka, który wysłałby tam swoje wojska. Wyborcy by takiego polityka wywieźli na taczkach.

Już tak gdybajac z kanapy- mogło by tak być, lecz niekoniecznie. Mogłoby się tak skończyć, że konflikt nie wyszedłby poza Ukrainę- pod względem militarnym nic by się nie zmieniło: Rosja nadal nie miałaby zdolności do nawiązania sensownej wojny z USA, zachodem. I po prostu musieliby spierdolic z Ukrainy z podkulonymi ogonem.

By nie było, że widzę takie fantazje w różowych barwach: uważam, za najbardziej prawdopodobne, że w takiej sytuacji mogłoby się rozpaść NATO. Właśnie chodzi o opinię publiczną. Taka Hiszpania czy Włochy są z natury od zawsze antynatowskie(ma na to wpływ kwestia bezpiecznego położenia, dużego procenta podkręcanej przez agenturę rosyjska skrajnej lewicy i prawicy, plus wiele naturalnych reakcji "anty" wynikających z przeszłości. Jak wejdziesz na hiszpańskie media społecznościowe, to pod informacja np o Buczy czy zbombardowaniu Mauriopola -90 % komentarzy to będzie "A USA Irak, Afganistan, więc Rosja ma prawo") i wyjście z NATO poszłoby od razu. Francja w dalszej kolejności. I później już lawina.
I NATO stałoby się zlepkiem państw USA , UK i krajów Europy srodkowo wschodniej(bo te nie miałyby wyjścia i musiały stać po stronie USA w tym konflikcie).


I jeszcze trzeci aspekt: jeżeli wojna światowa , konflikt USA i Chin jest nieunikniony, to nie lepiej dla zachodu, gdyby wojna światowa wybuchła teraz, gdy technicznie Rosja, Chiny z zachodem mają małe szanse militarnie? Taka wojna może być zachodowi potrzebna teraz: na wojnie światowej zachód po raz kolejny mógłby wyjść z korzyścią, USA znowu jako dominator światowy, długi "zresetowane". Dziś Chiny mają przewagę pod niektórymi aspektami gospodarczą nad USA. Co będzie za 10 lat, gdy USA będzie w tyle militarnie? Wtedy będzie za późno.
Już nie mówiąc o tym, że być może cywilizacja zachodu potrzebuje trochę cierpienia, wojny i przelanej krwi?
Pamiętaj, że Europa, która zbudowala dzisiejszy cywilizowany swiat- zbudowała go setkami lat poświęceń, prężenia muskułów przez całe społeczeństwa, od chłopa po szlachtę, oddając daninę krwi na wojnach i podbojach.
Od lat zgnusnielesmy , za to Azja zaczęła przodować, bo tam poświęcają się dla potęgi całe społeczeństwa, w naturalny sposób przez zakorzeniony konfucjanizm, kult pracy i brak doświadczeń udanej demokracji.
Może tylko wojna może nas ocalić, a bez niej - jesteśmy skazani na stopniowy regres, jak kiedyś Rzym, gdzie za kolejne pokolenie będziemy krajem trzeciego świata w którym niewolnicze fabryki będą otwierać Chiny?
 
Tak jakby ktos miał złudzenia ze nasz rzad interesuje ze na wjazd z Ua do nas juz jest kolejka 80km przez strajk
To Pinokio Vateusz jest umówiony na rozmowy z Ukr Ministrem na ....piątek :bullshitsorry: :juanlaugh:
Jak im zablokuja wszystkie granice to beda wpierdalaz gruz
a tak apropo Paliwo na ua ( nasze paliwo) jest tansze u nich jak u nas

Jak ktoś dalej używa kurwa słowa "bracia" to gorzej obrazić swojej własnej matki już nie da rady.
 
Gdyby was słuchano i wkroczono zbrojnie na Ukrainę , to dawno byłoby po wojnie i po Polsce

Tylko przez to, że zachód bal się atomowki- nie chciał wysyłać broni.
Okazało się, że to był bluf. Oczywiście sam uważam, że w przypadku wkroczenia bezpośrednio wojak mogliby to Rosjanie zrobić. .ale cóż, może ryzyko byłoby warte ceny.

Poza tym to nie jest tak jak w filmach, że kilka atomówek i kraj skażony.
 
Już tak gdybajac z kanapy- mogło by tak być, lecz niekoniecznie. Mogłoby się tak skończyć, że konflikt nie wyszedłby poza Ukrainę- pod względem militarnym nic by się nie zmieniło: Rosja nadal nie miałaby zdolności do nawiązania sensownej wojny z USA, zachodem. I po prostu musieliby spierdolic z Ukrainy z podkulonymi ogonem.

By nie było, że widzę takie fantazje w różowych barwach: uważam, za najbardziej prawdopodobne, że w takiej sytuacji mogłoby się rozpaść NATO. Właśnie chodzi o opinię publiczną. Taka Hiszpania czy Włochy są z natury od zawsze antynatowskie(ma na to wpływ kwestia bezpiecznego położenia, dużego procenta podkręcanej przez agenturę rosyjska skrajnej lewicy i prawicy, plus wiele naturalnych reakcji "anty" wynikających z przeszłości. Jak wejdziesz na hiszpańskie media społecznościowe, to pod informacja np o Buczy czy zbombardowaniu Mauriopola -90 % komentarzy to będzie "A USA Irak, Afganistan, więc Rosja ma prawo") i wyjście z NATO poszłoby od razu. Francja w dalszej kolejności. I później już lawina.
I NATO stałoby się zlepkiem państw USA , UK i krajów Europy srodkowo wschodniej(bo te nie miałyby wyjścia i musiały stać po stronie USA w tym konflikcie).


I jeszcze trzeci aspekt: jeżeli wojna światowa , konflikt USA i Chin jest nieunikniony, to nie lepiej dla zachodu, gdyby wojna światowa wybuchła teraz, gdy technicznie Rosja, Chiny z zachodem mają małe szanse militarnie? Taka wojna może być zachodowi potrzebna teraz: na wojnie światowej zachód po raz kolejny mógłby wyjść z korzyścią, USA znowu jako dominator światowy, długi "zresetowane". Dziś Chiny mają przewagę pod niektórymi aspektami gospodarczą nad USA. Co będzie za 10 lat, gdy USA będzie w tyle militarnie? Wtedy będzie za późno.
Już nie mówiąc o tym, że być może cywilizacja zachodu potrzebuje trochę cierpienia, wojny i przelanej krwi?
Pamiętaj, że Europa, która zbudowala dzisiejszy cywilizowany swiat- zbudowała go setkami lat poświęceń, prężenia muskułów przez całe społeczeństwa, od chłopa po szlachtę, oddając daninę krwi na wojnach i podbojach.
Od lat zgnusnielesmy , za to Azja zaczęła przodować, bo tam poświęcają się dla potęgi całe społeczeństwa, w naturalny sposób przez zakorzeniony konfucjanizm, kult pracy i brak doświadczeń udanej demokracji.
Może tylko wojna może nas ocalić, a bez niej - jesteśmy skazani na stopniowy regres, jak kiedyś Rzym, gdzie za kolejne pokolenie będziemy krajem trzeciego świata w którym niewolnicze fabryki będą otwierać Chiny?
Sleepy Joe stwierdził, że bezpośrednie starcie wojsk USA i CCCP oznacza po prostu początek WW3. Z reguły mu nie wierzę, ale w tej kwestii uwierzę. Ruskie podstawione pod murem byłyby nieobliczalne -- już teraz zresztą są w jakimś stopniu. Jeżeliby uznali, że zagrożona jest ich egzystencja i państwowość to punktowe użycie broni nuklearnej we we własnej strefie wpływów -- celem zniwelowania przewagi w broni konwencjonalnej -- byłoby czymś do czego mogłoby dojść i żarty by się skończyły.

Jeżeli chcesz wchodzić w dywagacje czy: "nie lepiej teraz WW3 niż później" to ja wysiadam, bo tego typu dywagacje to dla mnie zbyt wysoki stopień absurdu. Jeżeli ktoś zacząłby na arenie międzynarodowej na serio wprowadzać to do publicznego dyskursu, to uznałbym go za wariata marzącego o totalnej anihilacji.
 
Ze nasi żołnierze mieli by ginąć za banderaland? Odklejony jesteś srogo na punkcie upadlinców.

Nie, nie za banderland , tak jak dziś nasza broń nie zabiją tylko za banderland a w 39 roku brytyjscy żołnierze nie ginęli tylko za Francję czy Holandię.
 
Japonia niby przyłączyła się do Zachodnich sankcji, dała też Ukraińcom kasę na broń. Nawet zgłosili się ochotnicy z Japonii do bitki z armią czerwoną. O Kuryle „walczą” i będą „walczyć” z ruskimi ale w kwestiach energetycznych zamierzają współpracować. Jak na przykład w wielkim naftowo-gazowym projekcie Sachalin 2. Koncern Mitsubishi wskoczył za Shella jako operator. Premier Japonii nie ukrywa, że dobro własnego państwa wymaga zabezpieczenia energetycznego w pierwszej kolejności i bez ruskich surowców póki co obyć się nie mogą.

Szkoda, że nasze władze minimum logiki swego czasu nie wykazały, z takim węglem chociażby, i nie nagromadziły go pod kurek zawczasu. Za to pierwsi do sankcji i machania szabelką.

I to nie tylko Japonia z ruskimi współpracuje, ale też inni azjatyccy sojusznicy Zachodu. Korea płd. zamierza wraz z ruskim robić wielki projekt elektrowni atomowych Egipcie. Surowce energetyczne bierze do kacapów też Tajwan.

A u nas jest sprzedawana narracja jak to cały demokratyczny świat stoi ramię w ramię z bohaterskim zełeńskim. Niestety co najwyżej większość Europy, a i to do czasu. Europy – znowu niestety – która znaczy coraz mniej i mniej na świecie.
 
Back
Top