Konflikt Rosja-Ukraina

Odnoszę nieodparte wrażenie, że niektórzy odbierają geopolitykę jako zero-jedynkową grę lub zabawę o charakterze filantropijnym . Że Ameryka będzie pomagać z całych sił albo kategorycznie nie będzie.

Po blamażu w Afganistanie USA ma podwójną motywację, by podkreślić swoją pozycję mocarstwa i światowego żandarma. Nie oznacza to jednak, że musi jej się podobać przelewnie setek miliardów na ukrainę i że nie będzie jednocześnie próbowała zakończyć tego poprzez pertraktacje. Oni naprawdę mają na co wydawać kasę u siebie – przykładowo w wielu miejscach mają infrastrukturę w stanie wręcz opłakanym, urągającym takiemu hegemonowi.

Tajemnicą poliszynela jest przecież to, że amerykańscy wysłannicy sondowali u dresiarza i botoksowego stalinka możliwość pokoju – kosztem ukraińskich strat terytorialnych. Obie strony odmówiły.

Więc usa ciągnie ten bałagan. Na ich wewnętrznym rynku poparcie obywateli udzielanego przez amerykę wsparcia w tym konflikcie delikatnie spada, ale wciąż jest spore – dlatego kasa płynie.

Przy gwałtownym załamaniu się wsparcia amerykańskich obywateli dla polityki bidena odnośnie ukrainy – połączonej zapewne z gwałtownym załamaniem się gospodarczym w samym usa – zelenski szybko dostałby propozycję nie do odrzucenia. As simple as that.

Nie tylko makaron ględzi o „pokonaniu, ale nie zmiażdżeniu ruskich”. W Waszyngtonie już od jakiegoś czasu mówi się, że już mniej więcej osiągnęli zakładany cel – osłabili ruskich – i prędzej czy później trzeba będzie się zatrzymać. Zbyt dalekie posuwanie się w tym kierunku może grozić dezintegracją terytorialną ruskich, atomowym burdelem i wepchnięciem wielkich połaci matuszki rasiji w ręce chin. A to to zdecydowanie jest wbrew żywotnemu interesowi usa. A on jest nadrzędny, a nie demokracja i zachowanie całości terytorium jakiegoś kraju trzeciego świata na rubieżach Europy.

W amerykańskiej administracji ścierają się dwie grupy – jednak będąca za tym, by jeszcze ruskich dojechać i druga by skupić się na mocniejszym i ważniejszym wrogu, czyli chińczykach.

Przyjazd bidena na ukrainę i do Polski był swego rodzaju propagandowym majstersztykiem, który ameryki wiele nie kosztował, a wywołał u mediów orgazm. W tym tych polskich.

Powyższe rozważania to nie jest jakaś tajemna wiedza tylko raczej zwyczajny konsensus amerykańskich – bardziej konserwatywnych choć nie tylko – think-thanków i analityków.



Pomimo tego PR-owego sukcesu USA z wizytą Uncle Joe’a w jego wschodnioeuropejskich terytoriach zależnych, zwróciłbym jednak uwagę na pewny spory fuck up w wykonaniu Blinkena. Spotkał się ostatnio w Monachium z uważanym za nr 1 chińskiej dyplomacji, czyli Wang Yi.

Po rozmowie blinken był rozczarowany, uznał ją za nieproduktywną, bo chinol nie przeprosił za baloniki i nie obiecał, że chiny nie będą przesyłały ruskom broni. Blinken powiedział Yi, że wie, że chiny wysyłają kacapom komponenty, które mogą służyć do produkcji broni, ale przestrzegł przed wysyłaniem samej broni i amunicji, bo to będzie miało poważne konsekwencje. Gdyby to pozostało w poufnej rozmowie to ok, ale ogłosił to publicznie.

Chińczycy dostają wścieklizny po takich protekcjonalnych połajankach. Tym bardziej, że amerykanie jednej stronie wysyłają broń szerokim strumieniem, a im zabraniają wspierać drugą.

Chińczycy dobrze pamiętają „stulecie upokorzeń” – jak sami to nazywają – kiedy to światowe imperia zmusiły cesarskie chiny do traktatów nierównoprawnych. Na mocy tych traktatów przejmowały kontrolę nad fragmentami terytorium Chin i uzyskiwały przywileje handlowe.

Chiny, nie chcąc stracić twarzy, pozwolić na to, by oni dyktowali im, co mają robić teraz już na pewno dostarczą ruską jakąś broń. Jeżeli nawet nie bezpośrednio, to prześlą to do Korei północnej, a tamci do ruskich. I będą Jankesom śmiali się w twarz, że ich przechytrzyli.
 
Last edited:
Ciekawa jest teoria mówiąca o tym, że nie chcą dobić Rosji z dwóch powodów: pierwszy, oczywisty to atom, a drugi to chęć przyszłego odwrócenia kacapów przeciwko Chinom. Czyli teraz obalą reżim Putina, docisną ich gospodarczo tak, że znowu będą sadzić kartoszki na trawnikach, żeby później dogadać się z kimś podobnym do Nawalnego, otworzyć rynki i zrobić z nich sojusznika przeciwko Chińczykom. Czy to jest możliwe? Nie wiem.
 
Ciekawa jest teoria mówiąca o tym, że nie chcą dobić Rosji z dwóch powodów: pierwszy, oczywisty to atom, a drugi to chęć przyszłego odwrócenia kacapów przeciwko Chinom. Czyli teraz obalą reżim Putina, docisną ich gospodarczo tak, że znowu będą sadzić kartoszki na trawnikach, żeby później dogadać się z kimś podobnym do Nawalnego, otworzyć rynki i zrobić z nich sojusznika przeciwko Chińczykom. Czy to jest możliwe? Nie wiem.
Odwrócić kacapom przeciwko chinom pewnie będzie trudno, bo te dwa autorytarne reżimy sporo łączy. Pewne jest natomiast to, że im słabsze ruskie tym bardziej zależne od chin. Kacapy zmuszone sprzedawać rodowe srebra za bezcen chinom, sprawiają, że smok będzie coraz potężniejszy.

chinole odpowiedzieli na połajanki blinkena:

„To Stany Zjednoczone, a nie Chiny, stale dostarczają broń na pole bitwy. Stany Zjednoczone nie są uprawnione do wydawania poleceń Chinom. Nigdy też nie zaakceptujemy tego, że Stany Zjednoczone dyktują, a nawet wymuszają i wywierają presję w kwestii stosunków chińsko-rosyjskich - mówił w poniedziałek rzecznik MSZ Chin.”



Co do bidena to jeszcze zapomniałem o tym, że w szastaniu kasą za granicę nie pomaga mu dług publiczny. A socjalu u siebie, szczególnie w perspektywie reelekcji nie zamierza wcale ucinać.

„Amerykański przywódca martwić powinien się jednak nie tylko o losy Ukrainy, ale i własnego kraju. Powód to gigantyczne zadłużenie. Jak informuje Agencja Reutera amerykański Departament Skarbu, osiągnął w zeszłym miesiącu limit zadłużenia. Poziom długu sięgnął 31,4 bln dol. Kongres po raz kolejny będzie musiał zgodzić się na podniesienie limitu zadłużenia. W innym wypadku USA nie będą w stanie spłacać zaciągniętych zobowiązań. Bez podniesienia limitu zadłużenia Departament Skarbu nie będzie mógł wypłacić inwestorom ich pieniędzy, na czym ucierpi cała gospodarka.”

"Stany Zjednoczone zaczynają być niezdolne do zarządzania swoimi zobowiązaniami finansowymi i wydają się niewiarygodne" - pisze w swojej analizie Thomas O. Falk, analityk pracujący na co dzień w Londynie.

Ktoś stwierdzi, że to tam nie nowość, ale dobrze też nie jest -- delikatnie mówiąc. I w końcu nadejdzie taki moment, że trzeba będzie zacisnąć pasa tak, że aż się straci oddech.
 
Chiny, nie chcąc stracić twarzy, pozwolić na to, by oni dyktowali im, co mają robić teraz już na pewno dostarczą ruską jakąś broń. Jeżeli nawet nie bezpośrednio, to prześlą to do Korei północnej, a tamci do ruskich. I będą Jankesom śmiali się w twarz, że ich przechytrzyli.
W samo sedno,
tylko proszę
:scary:
tu nie symulować sławetnego ukrobota, nie przystoi.
 
Last edited:
W samo sedno,
tylko proszę
:scary:
tu nie symulować sławetnego ukrobota, nie przystoi.
no bo tu chodziło o ruską broń! Słowo "jakąś" zaplątało się zupełnie przypadkiem! Winę zrzucam na silne leki i alkohol. O zwykły reeksport się rozchodziło ;-)

hihihi, na pewno te forumowe tempe ruskie onuce mi uwierzom!
 
Co maja murzyny i golota do ukrainy? :travolta:
Ale czemu zaraz murzyny.

A Gołota to wielki Polak, więc ma do Ukrainy to, że jak mawia przysłowie Jak świat światem, Polak Ukrowi zawsze będzie bratem. :beer:

1676995886842.png
 
Ale czemu zaraz murzyny.

A Gołota to wielki Polak, więc ma do Ukrainy to, że jak mawia przysłowie Jak świat światem, Polak Ukrowi zawsze będzie bratem. :beer:

View attachment 57235
A znacie ten żart o tych co na własnym podwórku dali się złapać w siatkę?

:beczka:
Myslalem ze tylko murzyni sa znani ze dali sie zlapac w siatke. Ale skoro ukraincow lapali to można sie czegos nowego dowiedziec :lesnarhappy:
 
Myslalem ze tylko murzyni sa znani ze dali sie zlapac w siatke. Ale skoro ukraincow lapali to można sie czegos nowego dowiedziec :lesnarhappy:
No mniej lub bardziej w siatkę, to i w Polsce dawali się łapać. Np. tacy oficerowie z Katynia - mieli bronić ojczyzny, korpus oficerski, poważni żołnierze, a na własnym podwórku się dali złapać, wywieźć, spętać i wiadomo co. A jakoś nikt kawałów nie opowiada, a tak samo hehe zabawne.

:beczka:
 
No mniej lub bardziej w siatkę, to i w Polsce dawali się łapać. Np. tacy oficerowie z Katynia - mieli bronić ojczyzny, korpus oficerski, poważni żołnierze, a na własnym podwórku się dali złapać, wywieźć, spętać i wiadomo co. A jakoś nikt kawałów nie opowiada, a tak samo hehe zabawne.

:beczka:
chłopaki-nie-płaczą-jak-tak-to-przepraszamy.gif
 
No mniej lub bardziej w siatkę, to i w Polsce dawali się łapać. Np. tacy oficerowie z Katynia - mieli bronić ojczyzny, korpus oficerski, poważni żołnierze, a na własnym podwórku się dali złapać, wywieźć, spętać i wiadomo co. A jakoś nikt kawałów nie opowiada, a tak samo hehe zabawne.

:beczka:
Cywilizowane ludy, w przeciwieństwie do dzikusów stepowych traktowały zasadniczo jeńców jak jeńców. A żeby sobie żarty robić z polskich oficerów to kim trzeba być?
 
Cywilizowane ludy, w przeciwieństwie do dzikusów stepowych traktowały zasadniczo jeńców jak jeńców. A żeby sobie żarty robić z polskich oficerów to kim trzeba być?
Spytaj tych co sobie robią, ale mniej więcej tym samym, co ci robiący sobie żarty z transatlantyckiego niewolnictwa z poczuciem zajebistej patriotycznej fajności. Ogólnie poprawianie sobie humoru małych ludzi tym, że inni mają/mieli jeszcze gorzej i hipokryzja level 8.
 
Spytaj tych co sobie robią, ale mniej więcej tym samym, co ci robiący sobie żarty z transatlantyckiego niewolnictwa z poczuciem zajebistej patriotycznej fajności. Ogólnie poprawianie sobie humoru małych ludzi tym, że inni mają/mieli jeszcze gorzej i hipokryzja level 8.


Bo wiesz, hehe. Z każdego zamordowanego można się śmiać, chyba że to Polak. To tak jak ten plankton ma z obroną Polaków, kiboli robiących tu syf. Stają w obronie jakby o ich żony chodziło.

Kurwą/szkodnikiem


A jak ktoś robi sobie żarty z mordowanych Ukraińców, murzyniw, Francuzów to nie jest kurwa? Tylko patriota?

Czyli patriotyzm i bycie Polakiem to bycie kurwa?
 
Ten temat to zloto i w dodatku stworzony przez zelaznego :juanlaugh: jeszcze dyskusje o moralności wjezdzaja bo ktos niedobry zazartowal z innej narodowosci niz jego wlasna :antonio: nie przestawajcie prosze
 
Jak jesteś w zwoim domu i srasz w nim na podłogę to jesteś podludziem. Debilem.
Zresztą, zazwyczaj ci kibole starają nie u siebie w domu ale w przestrzeni wszystkich mieszkańców miasta, osiedla, lub cudzego miasta
 
Back
Top