Konflikt Rosja-Ukraina

Obstawiam Tinderową cichodajkę z wiadomego kraju, z którą ma się rzekomo żenić. Rzekomo, bo to raczej wytwór jego stulejarskiej bujnej wyobraźni.
W chuju mam to totalnie, ale śmieć wszedł w rejony nieprzekraczalne
 
W chuju mam to totalnie, ale śmieć wszedł w rejony nieprzekraczalne


Ale to ty rzuciłeś się na czyjąś matkę, kurwo. Ty chyba nie znasz proporcji w dyskusji. W jaki sposób obraziłem twoją matkę śmieciu?

Obstawiam Tinderową cichodajkę z wiadomego kraju, z którą ma się rzekomo żenić. Rzekomo, bo to raczej wytwór jego stulejarskiej bujnej wyobraźni.


Ale jak mógł byc to wytwór mojej wyobraźni jak to Vitas, Szplin i chyba Miscatonik wymyślili jakaś moja kochankę Ukrainie, a nie ja , debilu.


Za tyranie się „na starą” od razu chuj w dupę!


A i tak będą dawać lajki Szplinowi za taki syf. I to od miesięcy wyzywa czujes matki od dzikusem, bydła itd.
A teraz zaczął czyjes personalnie od kurew jak jakiś down.


Zresztą, wcześniej też to już robił personalnie lajkujac wysrywy Miscatonika o mojej narzeczonej.


A teraz przechodzi sam siebie.
 
Last edited:
A i tak będą dawać lajki Szplinowi za taki syf. I to od miesięcy wyzywa czujes matki od dzikusem, bydła itd.
A teraz zaczął czyjes personalnie od kurew jak jakiś down
Coś koledze się pomieniało. Chyba kolega szybciej pisze niż myśli. Znajdzie kolega jeden mój lajk pod takowym postem kolegi Szplina, a porzucam waszą kompanię i znać was nie chcę.
 
Coś koledze się pomieniało. Chyba kolega szybciej pisze niż myśli. Znajdzie kolega jeden mój lajk pod takowym postem kolegi Szplina, a porzucam waszą kompanię i znać was nie chcę.


Nie, nie, nie twierdzę że ty mu pod tymi wysrywami dajesz lajki. Ogólnie pisze że duża część forum ma taką mentalność zbydleconą i to robi. I mnie to trochę przeraża. Bo takie coś powinno być piętnowane po prostu. A nie chwalone lub wręcz jechani ludzie którzy na to zwracają uwagę. Ty jesteś mądry koleś, nigdy byś nie dał lajka pod wyzwiska wobec kobiet, matek od kurew, dzikusek czy bydła.

Dzisiaj to już za daleko poszło. Sorry Szplin jeśli uznales że Twoja matkę chciałem obrazić, bo nie obraziłem i nie miałem takiego zamiaru. No ale rozumiem że bardzo osobiście traktujesz to forum, więc przeproszę bo mogłem pomyśleć że nie odbierzesz tego tekstu jak trzeba.

Za resztę się pierdol kurwo
Eot.
 
Jechałem ostatnio pociągiem na trasie IC Wrocław - Zgorzelec.
Pociąg wypełniony po brzegi, mnóstwo ludzi stoi między fotelami w przejściu.
I oczywiście kto na cały przedział pierdolnął sobie torbę na fotelik obok jak nie jebana ukrainka i głupa tnie (na oko 30 letnia Ludmiła czy Olga)?
Starsi ludzie stoją itd. Jeden chłopak podszedł i zapytał wpierw grzecznie, czy to miejsce jest zajęte (powtórzył po angielsku i chyba francusku),
upainka głupa tnie nawet nie spojrzała w jego stronę.
Zapytał głośniej, czy zapłaciłaś za to miejsce? Cisza, coś mruknęła po upaińsku, przycisnęła łapami torbę i olewka,
w końcu chłop nie wytrzymał, wyrwał szmacie torbę i cisnął na podłogę. I mówi po polsku - wypierdalaj z tą torbą i siada, mówi dalej - 18 lat pracuję za granicą i nikt się dla mnie kurwa polskiego nie uczył, nie wiszą polskie instrukcje itd. Was bym wszystkich niewdzięczne skurwysyny wypierdolił z powrotem do ukrainy, bo czujecie się lepiej niż u siebie.
Pół przedziału bije brawo, ale jak zwykle wyłamała się jedna ukrofilka lewaczka i próbuje gościa pod rasizm władować, mówi - ty nietolerancyjny ksenofobie i rasisto jak możesz tak biedną dziewczynę atakować.
Gościu nie dał sobie w kaszę dmuchać, zlekceważył śmieszne zarzuty i mówi - to wypierdalaj ze swojego fotela i stój całą drogę a ja siądę to pogadamy, lewaczka cisza.
Piękna scena
:arielcry:

Pytanie: czy jakakolwiek Polka trzeźwa, zachowała by się tak w UK czy w Berlinie?
Powinien szmate walic na leb. Temat zamkniety, po wodzie nie przyjmuje jencow :awesome:
 
Powinien szmate walic na leb. Temat zamkniety, po wodzie nie przyjmuje jencow


Ale to żart i prowokacja że powinno się kobietę bić za trzymanie torby na siedzeniu? Xd

Bo czasem już nie ogarniam kiedy ktoś tu żartuje a kiedy mówi poważnie.

Edit, dobra, dopiero przeczytałem że się najebales.
 
Ale to żart i prowokacja że powinno się kobietę bić za trzymanie torby na siedzeniu? Xd

Bo czasem już nie ogarniam kiedy ktoś tu żartuje a kiedy mówi poważnie.

Edit, dobra, dopiero przeczytałem że się najebales.
:jjsmile: nie ze mna te numery bruner.


Edit: Oczywiście ze zart, ten temat jest wypelniony absurdami
 
Last edited:
To ze niby normalnie pracuja to nie zachowuja sie jak bydlo?
zapraszam na granice i do sklepów przy granicy a nawet w Zamośćiu
Zachowuje, byłem dziś w sklepie gdzie Ukrainka dukała coś po polsku, wziąłem 2 energetyki, jakiś słoik pulpetów bo cena była oszukana i podchodzę, mały sklepik, jakieś baby rencistki coś burkały do niej że niewygodnie bo ciasno itp, myślę że ona nic nie ma w tej kwestii do gadania więc postanawiam być miły, kulturka.
Dzień dobry itp, podchodzę ona kasuje, coś za dużo mi nabiła na kasę, ja mówię czemu tyle i jej wymieniam ceny, ona mówi że chyba trzeba ceny zmienić bo coś tam, ja mówię ok, to tego słoika nie chce, poprosze tylko resztę, czyli jakieś energetyki i zupę mrożoną pomidorową bo miałem ochotę, daje jej 50 zł ona do mnie "drobniej" mówię nie mam a ona do mnie, " to ja nie wydam" ja do niej to oddawaj hajs i tego też nie chce, szybko przemyślałem że w sumie to nie ma prawa odmówić mi zakupów bo nie ma jak wydać, no i że kierownik by ją za to rozjebał, ale postanowiłem wtedy iść do żabki po to samo i nawet lepiej na tym wyszedłem.
Te kurwy nie dość że roszczeniowe to jeszcze u nas w kraju zachowują się jakbyśmy to my byli u nich, nie wszyscy ale w większości.


Slava! A raczej chałwa na drogę i wypierdalać, w sumie będę tam częściej, specjalnie, i jak jeszcze raz się powtórzy taka akcja to niczym basti pójdę do kierownika i zwolnię Swietłanę i pójdzie na miotle porządkować miasto.
 
Zachowuje, byłem dziś w sklepie gdzie Ukrainka dukała coś po polsku, wziąłem 2 energetyki, jakiś słoik pulpetów bo cena była oszukana i podchodzę, mały sklepik, jakieś baby rencistki coś burkały do niej że niewygodnie bo ciasno itp, myślę że ona nic nie ma w tej kwestii do gadania więc postanawiam być miły, kulturka.
Dzień dobry itp, podchodzę ona kasuje, coś za dużo mi nabiła na kasę, ja mówię czemu tyle i jej wymieniam ceny, ona mówi że chyba trzeba ceny zmienić bo coś tam, ja mówię ok, to tego słoika nie chce, poprosze tylko resztę, czyli jakieś energetyki i zupę mrożoną pomidorową bo miałem ochotę, daje jej 50 zł ona do mnie "drobniej" mówię nie mam a ona do mnie, " to ja nie wydam" ja do niej to oddawaj hajs i tego też nie chce, szybko przemyślałem że w sumie to nie ma prawa odmówić mi zakupów bo nie ma jak wydać, no i że kierownik by ją za to rozjebał, ale postanowiłem wtedy iść do żabki po to samo i nawet lepiej na tym wyszedłem.
Te kurwy nie dość że roszczeniowe to jeszcze u nas w kraju zachowują się jakbyśmy to my byli u nich, nie wszyscy ale w większości.


Slava! A raczej chałwa na drogę i wypierdalać, w sumie będę tam częściej, specjalnie, i jak jeszcze raz się powtórzy taka akcja to niczym basti pójdę do kierownika i zwolnię Swietłanę i pójdzie na miotle porządkować miasto.


Jeżeli sprzedawca nie ma drobnych by ci wydać to może odmówić sprzedaży. Ja tak nie raz robiłem, nawet gdy miałem wydać, gdy mi jakieś chuje w Warsie płaciły 200 zł banknotem za batonika za 3,50 zł.

No ale rzeczywiście bydło. Kobieta nie miała drobnych by wydać. Polka gdyby ich nie miała to by wyczarowała z pewnością. Z dupy by ci chyba Polka wyjęła te drobne gdyby nie miała.
Przecież nigdy żadnemu Polakowi nie zdazylo się nie mieć drobnych do wydania.


Jeżeli takie rzeczy to dla was zbydlecenie to...to musicie trollowac, bo nie ma to żadnego uzasadnienia. Chyba że uważacie że niebydlo umie łamać prawa fizyki i wyczarować pieniądze z powietrza. Ale wtedy znowu wychodzi że jesteś upośledzony.


I jeszcze ta pogarda dla ekspedientek i sprzątaczek.


Ale wierzę że teraz trollujesz.
 
Nad czym tu się w ogóle zastanawiać czy szoszon to bydło? Rusek to jest straszna kurwa i bydło. A Szoszonowi do jakiego kraju najbliżej?
Ten kto był na Ukrainie ten wie, że to kraj przekupstwa i kurestwa.

Polska to chociaż kraj wspaniały tylko ludzie kurwy, a tam ludzie jeszcze większe kurwy a kraj to nawet nie znajde słowa żeby opisać ten bajzel
 
daje jej 50 zł ona do mnie "drobniej" mówię nie mam a ona do mnie, " to ja nie wydam" ja do niej to oddawaj hajs i tego też nie chce, szybko przemyślałem że w sumie to nie ma prawa odmówić mi zakupów bo nie ma jak wydać
Niezupełnie.. . Ma obowiązek przyjąć gotówke, ale Ty masz obowiązek odliczyć kwotę do zapłaty. Jeśli masz do zapłaty 49.99 i pani Przyjmie od Ciebie 50 zł, to ma obowiązek wydać Ci grosika, ale nie jest bankomat żeby rozmieniać Ci hajs bo Ty nie przygotowaleś odliczonej kwoty do zapłaty. Niestety "klient nasz pan" nadal pokutuje w narodzie :fjedzia:
 
Niezupełnie.. . Ma obowiązek przyjąć gotówke, ale Ty masz obowiązek odliczyć kwotę do zapłaty. Jeśli masz z do zapłaty 49.99 i pani Przyjmie od Ciebie 50 zł, to ma obowiązek wydać Ci grosika, ale nie jest bankomat żeby rozmieniać Ci hajs bo Ty nie przygotowaleś odliczonej kwoty do zapłaty. Niestety "klient nasz pan" nadal pokutuje w narodzie :fjedzia:


Ja miałem sposoby na takie bydło jak Siedem, próbujący uprzykrzać innym życie bez powodu.
Mój ulubiony- wydać kilkadziesiąt zł w miedziakach(ale to tylko przy słabym ruchu i dostępna pracowniczka której każe liczyć) i patrzeć jak pół godziny liczy resztę.
 
Last edited:
Zachowuje, byłem dziś w sklepie gdzie Ukrainka dukała coś po polsku, wziąłem 2 energetyki, jakiś słoik pulpetów bo cena była oszukana i podchodzę, mały sklepik, jakieś baby rencistki coś burkały do niej że niewygodnie bo ciasno itp, myślę że ona nic nie ma w tej kwestii do gadania więc postanawiam być miły, kulturka.
Dzień dobry itp, podchodzę ona kasuje, coś za dużo mi nabiła na kasę, ja mówię czemu tyle i jej wymieniam ceny, ona mówi że chyba trzeba ceny zmienić bo coś tam, ja mówię ok, to tego słoika nie chce, poprosze tylko resztę, czyli jakieś energetyki i zupę mrożoną pomidorową bo miałem ochotę, daje jej 50 zł ona do mnie "drobniej" mówię nie mam a ona do mnie, " to ja nie wydam" ja do niej to oddawaj hajs i tego też nie chce, szybko przemyślałem że w sumie to nie ma prawa odmówić mi zakupów bo nie ma jak wydać, no i że kierownik by ją za to rozjebał, ale postanowiłem wtedy iść do żabki po to samo i nawet lepiej na tym wyszedłem.
Te kurwy nie dość że roszczeniowe to jeszcze u nas w kraju zachowują się jakbyśmy to my byli u nich, nie wszyscy ale w większości.


Slava! A raczej chałwa na drogę i wypierdalać, w sumie będę tam częściej, specjalnie, i jak jeszcze raz się powtórzy taka akcja to niczym basti pójdę do kierownika i zwolnię Swietłanę i pójdzie na miotle porządkować miasto.
Luckie dramaty.
 
Ja miałem sposoby na takie bydło jak Siedem.
Mój ulubiony- wydać kilkadziesiąt zł w miedziakach(ale to tylko przy słabym ruchu i dostępna pracowniczka której każe liczyć) i patrzeć jak pół godziny liczy resztę.
Swoją drogą sam miałem sytuację z Ukrainką kilka lat temu. Zatrudnili taka Karynę, w chinolu, w którym często jadałem. Przyjęła normalnie hajs, szuka do wydania, coś tam grzebie, rzuca mi brązowe, udaje że liczy i mówi że jest. Patrzę na te monety "no ni chuja", kiedy tamta schowała się na kuchni. To liczę na tym blacie, bo wqrwiło mnie to zachowanie. Karyna wyglada zza kuchennego blatu, bo widzi, że przypał. Mówię, że brakuje, a ona "ja dala"… a ja że "nie dala". Liczy teraz naprawdę i za chwilę hajs oddaje z portfela. Nie miał bym normalnie problemu z tymi groszami, i po ludzku by było, ale z cfaniactwem i brakiem szacunku mam już problem, niezależnie od narodowości.
 
Niezupełnie.. . Ma obowiązek przyjąć gotówke, ale Ty masz obowiązek odliczyć kwotę do zapłaty. Jeśli masz do zapłaty 49.99 i pani Przyjmie od Ciebie 50 zł, to ma obowiązek wydać Ci grosika, ale nie jest bankomat żeby rozmieniać Ci hajs bo Ty nie przygotowaleś odliczonej kwoty do zapłaty. Niestety "klient nasz pan" nadal pokutuje w narodzie :fjedzia:
O kurwa, to żeś mnie zaskoczył, ja wychodzę z założenia że jak nie masz wydać hajsu, to nie otwieraj sklepu, przecież nie będę nosił ekstra sakwy miedzianych monet bo ktoś nie potrafi o swój biznes zadbać :stevecarell:
 
No ale rzeczywiście bydło. Kobieta nie miała drobnych by wydać. Polka gdyby ich nie miała to by wyczarowała z pewnością. Z dupy by ci chyba Polka wyjęła te drobne gdyby nie miała.
Przecież nigdy żadnemu Polakowi nie zdazylo się nie mieć drobnych do wydania
Krzyknęła by na kasę obok do Grażynki czy ma rozmienić jej 50 zł, tak by Polka zrobiła, i robiła nie raz, a do tego za zakupy które wynosiły kilkanaście zł, dałem jej 50 zł a nie 500 więc kurwa komon.
To nie była akcja zapalniczka i guma kulka by rozmienić hajs.
 
Krzyknęła by na kasę obok do Grażynki czy ma rozmienić jej 50 zł, tak by Polka zrobiła, i robiła nie raz, a do tego za zakupy które wynosiły kilkanaście zł, dałem jej 50 zł a nie 500 więc kurwa komon.
To nie była akcja zapalniczka i guma kulka by rozmienić hajs.

To to był mały sklepik z jedną kasa czy większy z kilkoma kasami?

Oj miotasz się, miotasz w tych fantazjach :)
A skąd wiesz, że ona nie wiedziała że w kasie obok nie ma też do wydawania już kasy? Może 5 minut wcześniej Grażynka z kasy obok Ukrainke prosiła o ostatnie drobne?

Stary, fikołki to trzeba umieć robić.
 
O kurwa, to żeś mnie zaskoczył, ja wychodzę z założenia że jak nie masz wydać hajsu, to nie otwieraj sklepu, przecież nie będę nosił ekstra sakwy miedzianych monet bo ktoś nie potrafi o swój biznes zadbać :stevecarell:
Tak rzecze prawo, nie bij posłańca.

Mordo stań na tej kasie i poczekaj na 100 Sebów i Kasiek, którzy przyjdą po chipsy i energetyka z banknotem 50 i 100 i miej dla nich zawsze dobre słowo i cały jebany przekrój bilonu:⁠-⁠D:⁠-⁠D Cena produktu to tyle ile trzeba za niego zapłacić, sklep ma cenę określić i wydać towar. Oczywiście żeby uniknąć kwasów szef powinien dbać o drobne, z tym masz rację.
 
Załóżcie temat "Wojna z Halibutem", albo "Rozkminy ukraińskie", a tutaj piszcie faktycznie o wojnie. Taka, drobną sugestia...
Spojrzałem w wyszukiwarkę i są już 3 tematy, w tym dwa założone przez samego bohatera:

Rybny Hyde Park, czyli Halibut odpisuje na posty z HP


Halibut vs reszta świata


Czy Halibut ma wypierdalać?


Mam więc taki pomysł -- dla samego zainteresowanego, czyli halibuta -- jeżeli nie zastosował się do swojej własnej ankiety -- do jej wyników i nie odszedł w stronę zachodzącego słońca -- to może powinien cytować wypowiedzi innych i wklejać je do "halibut vs reszta świata"? I robić to z postami z tego czy innego tematu, w którym się udziela?

W przeciwnym razie w każdym temacie, w którym jest aktywny, zrobi się zwyczajnie masakryczny syf. A to, co się wczoraj odwalało, jest tego najlepszym dowodem i przekroczyło wszelkie granice. Podejrzewam, że większość użytkowników chciałoby czytać ten temat bez tego całego syfu, osobistych wycieczek i innych dziecinnych bzdur.

We wspomnianym temacie, dla wszystkich chętnych, frustracje i nienawiść do halibuta miałoby swoje ujście, a i on miałby zapewnioną odpowiednią dzienną dozę atencji. Wszyscy byliby zadowoleni ;-)
 
Back
Top