KOMENTARZ ROKU

:juanlaugh:

Rozpierdala mnie to zawsze. Tam jest spotkanie na szczycie, same tuzy KSW sie zjeżdżają, analizy i rozmowy trwają do białego rana, kto za, kto przeciw, komu dać a komu nie.
Żeby ktoś przypadkiem nie dostał tych 2000 euro gdy na to nie zasłużył!! A jak dostanie a nie powinien to się mu zabierze jak Humburgerowi.
Beka w chuj jest z tego.

Kalwi I Remi powinni konferencje w Mariocie organizować, zapraszać zawodników z rodzinami ( na ich koszt oczywiście) i na wzór Oscarów otwierać koperta po kopercie ( nie, nie takie panie Lewy) i wyczytywac ty wygranych szczęśliwców. Gdzieś obok stałby Durniat z takimi wielkimi kartonowymi czekami na wzór japońskich programów rozrywkowych. Były by flesze reporterów, wywiady, uściski dłoni. Na koniec bal i jajecznica o 5 rano jak przy plebiscycie na najlepszego polskiego sportowca.
 
Słuchajcie mam problem i może ktoś będzie w stanie mi pomóc.
Ale od początku. Całe życie ciężko pracowałem na swój sukces wiedząc, że nauka to jedyne wyjście aby nie jebać jak robol (sorry za wulgarny język, ale jestem cały w nerwach). Kolejne udane inwestycje i nowe biznesy doprowadziły mnie do miejsca w którym to ja decyduję o swoim losie. Niedawno wybudowałem nowy dom. Spokojna okolica, własne molo... cóż chcieć więcej zapytacie. No więc odpowiem. Świętego spokoju.
Kilka miesięcy temu ktoś wykupił pobliską działkę i to był początek moich kłopotów. Na miejscu zaczęli pojawiać się robole. Ale nie jacyś normalni tylko takie najgorsze bydło co to wypłatę przepija na weekend w podrzędnych barach. Typowe barachło.
Dość szybko wśród mieszkańców poszła fama, że nowy sąsiad jest pedałem. Tym bardziej nie byłem zaskoczony widząc u niego kobietę w kasku kopiącą rowy. Jak wielkie było moje zdziwienie gdy po szybkim sprawdzeniu kamer okazało się, że nie jest to kobieta ale jakiś oblech tak otyły, że posiadający piersi. Zaśmiałem się tylko i początkowo miałem zamiar to olać jednak nie mogę tego tak zostawić. Muszę zamykać okna, aby nie słyszeć tych jego zachwytów nad wątpliwej jakości bogactwem mojego sąsiada.
Ostatnio prawie się nie zeszczał w spodnie jak zobaczył u sąsiąda ujebanego w błocie i przeżartego rdzą aston marina z 1970. W dodatku bez jednego koła. Ile to on się naprosił, żeby sąsiad go wpuścił na chwilę to sobie możecie tylko wyobrazić. Oczywiście później jak sąsiad wyjechał to robił sobie fotki na tle tego auta pewnie aby się pochwalić rodzinie na Ukrainie czym on to nie jeździ w Polsce. U mnie służba by do takiego gówna nie wsiadła, jednak zrozumiałem wszystko gdy zobaczyłem czym owy robol przyjeżdza do pracy. Golf 2 moi mili.
Oczywiście z podwójnym wydechem i spojlerem, że niby wiecie... sportowy.
Codziennie chodzi z tym swoim telefonem i puszcza innym Bogu ducha winnym robotnikom jakąś muzykę. Kiedyś wypił za dużo piw i na głos wrzeszczał, że jest producentem muzycznym i że kiedyś będzie sławny. Patologia
Upierdolił mi cały podjazd błotem jak w chlewie i tą obsmarkaną łapą zostawił odcisk na ogrodzeniu. Co robić z takim barachłem, bo już nie mam pomysłów.

Pozdrawiam wszyskich no i oczywiście na hasło PYRY oferuję zniżkę 20% na akcesoria do motocyklów. Oferta ważna do 1 kwietnia.
Z poważaniem,
Mieloch


edit. Przeglądnąłem CCTV i znalazłem jego zdjęcie z wczoraj. Sami zobaczcie
View attachment 124248
:antonio:
 
Rozjebałem system :cmgkeepgoing: Albo komentarz roku albo perm ban :fjedzia:
372102381255467011.gif


Jeszcze nikt nie rekomendował?

Majstersztyk!

:DC:
 
Wgl juz przez te pare dni jak tu mieszkam odczuwam mniejsze zmeczenie jak na Kuźnikach.
Mniej zuzywam energii bo wszystko blizej, nawet pompki sie latwiej robi na 1 pietrze niz na 4-tym, bo jest chyba mniejsze obciazenie, cisnienie.
Do pracy to przejsc tylko przez ulice i mam przystanek, siadam na ostatnie siedzenie, wygodnie sie rozsiadam i jade do roboty jak ksiaze w limuzynie
Ciśnienie :brainoverload:
 
... Żeby zrobić symulację dociążania DeFriesa trzeba by zrobić tak, że jesteś w żółwiu, Seba Przybysz jest na twoich plecach i cały czas Cię poddusza, a na nim kładzie się Marcin Sianos i Cię bije.

Jeśli walczysz z DeFriesem i zakładasz, że będziesz go bił w okresach jak spod niego wstaniesz, to już źle trenujesz. Musisz zakładać, że spod niego nie wstaniesz, bo nie wstaniesz. I pod to ustalić taktykę.
:tysoncoffe:
 
Tym razem nietypowo, bo duet komentarzy i komentatorów, myślę że razem drugie miejsce czy trzecie nawet mogą zająć :suchykarol:

Nie pierdol, patrz jaką zabor ma pełną michę


Noo, dopiero się przyjrzałem :juanlaugh:

Każdy jakoś skromnie bo ceny pojebane, a Zabor na pełnej: Karolina stawia!

:DC:

Dorzucam fragment miski Zabora w gratisie i ciocię Karolcię w siódmym miesiącu:śmiech:

1000038298.jpg
 
Przechuj w kontekście aktualnie poruszanych wątków w temacie "Pogotowie sercowe cohones".

Fajna dyskusja.
Kiedyś czytałem książkę w której autor pisał, że w każdej znanej nam kobiecie jest archetyp znanego mężczyzny. Ja tak doszedłem do wniosku, że moja ex bardzo przypominała w tym Artura Szpilkę. Tak samo padała po bezpośrednim prawym krzyżowym.
 
Jak w Porach roku Kawulskiego
Zmienia się werdykt w twoich oczach
Powiedz mi Wojek coś miłego
Zaparz mi kawy, daj odpocząć
FE-DE-RA-CJA jest nowelą,
której nigdy nie masz dosyć
Wczoraj gaży cały melon
Jutro białe, białe nosy
FE-DE-RA-CJA jest nowelą
Raz przyjazną, a raz wrogą
Czasem chcesz się pożalić,
ale nie masz do kogo
Ta federacja jest jak @Drzewo
Łamie się chwieje, czas ją zmienia
Jak w Porach roku Kawulskiego
Szczypta zachwytu, łyk cierpienia
Kawa Wojka jest nowelą,
której nigdy nie masz dosyć
Wczoraj gaży cały melon
Jutro białe, białe nosy
Walka tutaj jest nowelą
Co wciąga jak rzeka
Chciałbyś dziś znać przeciwnika
Lecz musisz poczekać
:conorsalute:
 
Back
Top