@DaimonFrey - Nie rozumiem popierania asymilacji mlodych imigrantow w przypadku Polski, z ktorej wyjechaly miliony mlodych ludzi, którzy mogliby mieć dzieci. Jakby takie srodki wyasygnowano na utrzymanie dzieci co na utrzymanie imigrantow zadnego problemu by nie bylo i w sumie dalej go nie musi byc, bo Nasi mlodzi wciaz sa mlodzi.
Nie przekonuja mnie tez relacje nauczycieli o tym jakie to dzieci są fajne - jakie maja byc? To nie one czynia zlo, bo nie maja wyksztalconej swiadomosci politycznej/grupowej. Zło się dzieje później jak zaczynaja szukac swojego pulapu w hierarchii i chwytaja sie ideologii oraz zajec, ktore dadza im jak najwieksze szanse na sukces reprodukcyjny. Pytanie - dlaczego najczesciej muzlumanie, a nie np. niemuzlumanscy Hindusi i Chinczycy akurat wybieraja droge przestepcza lub pasozytnicza? Jaki skladnik ich kultury jest podobny do skladnika kultury Cyganow, ktorzy dziela ten sam los? To jest podstawowe pytanie. I nie, nie jestem rasistą - bardzo ciekawia mnie inne kultury, bardzo lubie jezdzic na poludnie i nie mam zadnego odruchu negatywnego w stosunku do ludzi innego koloru skory - chcialbym jednak dyskutowac bez tabu nt. kultury.
Historia uchodzcy ktora szuka pracy bedacej warunkiem sciagniecia do Niemiec rodziny tez mnie nie przekonuje. On nie przyjechal przeczekac wojny ale sie osiedlic w innym panstwie i uwazam, ze to niezgodne z ideą udzielania azylu osobom przesladowanym, która on nie jest. Oczywiscie kazdy chce miec szanse na lepsze zycie, ale uwazam za niemoralne fundowanie jej obcym, przy jednoczesnym negowaniu rodaków. Nie ma żadnego imperatywu moralnego nakazujacego aby im pomagać bardziej niż tymczasowo.
Atykul o "polepszaniu sie procesu integracyjnego" jest kolejnym tendencyjnym artykułem. Mowi sie tam konkretnie o polepszeniu globalnych wynikow, ale globalne wyniki podbili najbardziej Polacy i inne kraje Eur Wsch po uzyskaniu 2 lata temu mozliwosci legalnej pracy w Niemczech. Kiedy uwaga art. kieruje sie w strone Turkow, ktorzy sciagani sa tam od bodajze lat 80, treść jest już jednoznaczna:
"Największe problemy integracyjne stwarzają nadal imigranci z Turcji. Stanowią oni drugą, największą grupę imigrancką w Niemczech. Przyczyn tego stanu rzeczy badacze dopatrują się w niskim poziomie wykształcenia tej grupy: co 5. imigrant z Turcji i co 3. imigrantka z tego kraju, nie posiadają ani świadectwa ukończenia szkoły, ani też żadnego zawodu."
Jedyne problemy dot. osob bliskich nam kulturowo zwiazane są z przybyszami z krainy siest, którzy maja dosyc specyficzna kulturę pracy, czy moze podejscie do zycia.
Najbardziej zas obawiam sie tego, ze tak zorganizowane panstwo jak Niemcy ma taki problem, co widac na przykladzie tych dzielnic. Gdzie Nam do nich w tym aspekcie?
Jestem na nie. Nie widze żadnego argumentu moralnego, ani zdroworozsądkowego przejmawiajacego za osiedlaniem ich, jeżeli nie grozi im śmierć w ich ojczyznach.