Podwieszony Jak przekonać dzieciaka do sportu?

Szacun Panie Ojcze :) No i oczywiscie gratulacje dla córy, fajnie że ma zajawkę do takiego sportu!

Moje zrezygnowały z takewondo i jakos nie moge ich przekonac do czegos powaznego (jedna mocno poszla balet i jakies tance, druga konie)...

Ważne że w ogóle jest jakaś zajawka sporotowa, a wszystko jest ze sobą połączone :D

Jak pierwsza będzie chciała wrócić do sportów walki to z tańcem ma na start +500 do pracy nóg i ogólnej koordynacji ruchowej.
Druga jak będzie nakurwiać na koniach to potem będzie łamać kręgosłupy jak komuś zapnie trójkąt (moja kobita która wiele lat nakurwiała na koniach jak ją poznałem to myślę że mogłaby połamać mi wszystkie żebra naciskówką, tak miała dokurwione mięśnie ud xD).
 
Ważne że w ogóle jest jakaś zajawka sporotowa, a wszystko jest ze sobą połączone :D

Jak pierwsza będzie chciała wrócić do sportów walki to z tańcem ma na start +500 do pracy nóg i ogólnej koordynacji ruchowej.
Druga jak będzie nakurwiać na koniach to potem będzie łamać kręgosłupy jak komuś zapnie trójkąt (moja kobita która wiele lat nakurwiała na koniach jak ją poznałem to myślę że mogłaby połamać mi wszystkie żebra naciskówką, tak miała dokurwione mięśnie ud xD).
To już wiem skąd u kolegi ten nick Kraszer... crusher :wink: :lol:
 
Ważne że w ogóle jest jakaś zajawka sporotowa, a wszystko jest ze sobą połączone :D

Jak pierwsza będzie chciała wrócić do sportów walki to z tańcem ma na start +500 do pracy nóg i ogólnej koordynacji ruchowej.
Druga jak będzie nakurwiać na koniach to potem będzie łamać kręgosłupy jak komuś zapnie trójkąt (moja kobita która wiele lat nakurwiała na koniach jak ją poznałem to myślę że mogłaby połamać mi wszystkie żebra naciskówką, tak miała dokurwione mięśnie ud xD).
Ja się spotykałem z dwoma co jeździły, koniary są szurniete. To jak koleś co jeździ na ostrym kole o niczym innym nie mówi tylko o tym.
 
Ja się spotykałem z dwoma co jeździły, koniary są szurniete. To jak koleś co jeździ na ostrym kole o niczym innym nie mówi tylko o tym.
Potwierdzam, też znałem dwie prywatnie i obie jebnięte do potęgi. Jedyny plus to lubiły seks, ale poza tym zbyt pojebane. Plus w dzieciństwie znałem dwie czy trzy babki, córki właścicielki i właściciela stadniny, miały również ostro zdarte pod sufitem. To idzie w parze.
 
Kurwa, już wiem. Jazda konna powoduje CTE.

Inaczej tego mentalnego uszczerbku nie da się wytłumaczyć. A jak się zastanowić to takie wielogodzinne obijanie się o siodło może powodować obijanie się mózgu o czaszkę, mikrourazy gotowe, a stąd prosta droga do dziwnego zachowania po wielu latach...

:gsp:
 


Chodzi mi o link do filmiku z Trumpem, kiedy mówi synowi jak ma się zachowywać w szkole, oraz w liceum i na studiach - same piątki i szóstki, zero alko, zero narkotyków, zero papierosów, zero tatuaży.

Czy wie coś więcej? Tak, ma tajne info jak każdy prezydent USA.

PS. Nikotyna tylko w plastrach, przyklejamy między łopatki i wyłączamy w ten sposób ADHD. Tak, również dzieciom.

Takie tam z wiedzy tajemnej prezydentów USA.

PS 2. Tatuaże blokują regenerację, uszkadzają mitochondria oraz stają się anteną do pobierania syfu, bo z czasem prowadzą do gorszych rzeczy. Nie musicie się zgadzać, to wyniki post mortem, przyznajcie mi rację jak już umrzecie.

To do następnego wcielenia :suchykarol:
 
Last edited:


Chodzi mi o link do filmiku z Trumpem, kiedy mówi synowi jak ma się zachowywać w szkole, oraz w liceum i na studiach - same piątki i szóstki, zero alko, zero narkotyków, zero papierosów, zero tatuaży.

Czy wie coś więcej? Tak, ma tajne info jak każdy prezydent USA.

PS. Nikotyna tylko w plastrach, przyklejamy między łopatki i wyłączamy w ten sposób ADHD. Tak, również dzieciom.

Takie tam z wiedzy tajemnej prezydentów USA.

PS 2. Tatuaże blokują regenerację, uszkadzają mitochondria oraz stają się anteną do pobierania syfu, bo z czasem prowadzą do gorszych rzeczy. Nie musicie się zgadzać, to wyniki post mortem, przyznajcie mi rację jak już umrzecie.

To do następnego wcielenia :suchykarol:

Polecam też aluminium, foliowe czapki pomagają odbijać szkodliwe fale. Ołów jeszcze skuteczniejszy.

Btw Trump to inteligencja nigdy nie grzeszył. Taki typ bazardowego cwaniaka tylko w innej skali kierowany głównie impulsami. Co zresztą dobitnie widać po ostatnich decyzjach w których blokuje zagraniczny biznes celem wspierania rodzimego a potem blokuje zaraz rodzimy . Bardzo konsekwentny polityk XD
 
1000028821.jpg
:boystop:
 
Najpierw niech się nauczą napierdalac obcych. Co do broni to liczę na to że prędzej czy później rozluźnią przepisy.
Raczej zaostrzą. Teraz nie jest wcale tak trudno zrobić pozwolenie, trochę jak prawo jazdy. Pewne info. ;) Polecam https://braterstwo.eu/ jak coś.

Czasy idą trudne, potem mogą być jeszcze trudniejsze, to zapisałem siebie i nastoletnią córę na Stare Jujitsu, takie emema w kimonach trochę. Trenujemy już tam któryś rok, młoda się dobrze wkręciła, je kreatynę i robi pompki w domu, co mnie cieszy. Dwoje młodszych też już trenuje, judo dla przedszkolaków i Jujutsu dla klas 1-3. Najmłodszy mówi, że on nie będzie chodził na treningi, ale ma budowę kaukazkiego zapaśnika, więc pojedzie na dwa-trzy lata do Dagestanu i zapomni. :Do
Na strzelnicę chodzę z tymi, co już skończyły siedem lat. Łupią w blaszki aż miło popatrzeć!
 
Nastolatka stwierdziła, że nie będzie już trenować, bo ją japońskie nazwy technik za dużo stresu kosztują, a już szkoła ją wystarczająco pod tym względem męczy, bo ósma klasa. Mówi, że na MMA by mogła iść, ale ja to nie jestem pewny, czy to dobry pomysł. Grupkę MMA początkujących mamy u siebie w mieście, jakiś sambista-weteran to prowadzi, ale nie wiem, czy tylko dorośli, czy młodzież też. Dałbym ją na żużusu, ale oprócz tego, że lubi łapać i rzucać, to lubi też kopać i boksować. Same problemy z tymi dzieckami.
 
Nastolatka stwierdziła, że nie będzie już trenować, bo ją japońskie nazwy technik za dużo stresu kosztują, a już szkoła ją wystarczająco pod tym względem męczy, bo ósma klasa. Mówi, że na MMA by mogła iść, ale ja to nie jestem pewny, czy to dobry pomysł. Grupkę MMA początkujących mamy u siebie w mieście, jakiś sambista-weteran to prowadzi, ale nie wiem, czy tylko dorośli, czy młodzież też. Dałbym ją na żużusu, ale oprócz tego, że lubi łapać i rzucać, to lubi też kopać i boksować. Same problemy z tymi dzieckami.
Do garów ją, a nie sztuk walki się zachciewa
:roberteyeblinking:
 
Nastolatka stwierdziła, że nie będzie już trenować, bo ją japońskie nazwy technik za dużo stresu kosztują, a już szkoła ją wystarczająco pod tym względem męczy, bo ósma klasa. Mówi, że na MMA by mogła iść, ale ja to nie jestem pewny, czy to dobry pomysł. Grupkę MMA początkujących mamy u siebie w mieście, jakiś sambista-weteran to prowadzi, ale nie wiem, czy tylko dorośli, czy młodzież też. Dałbym ją na żużusu, ale oprócz tego, że lubi łapać i rzucać, to lubi też kopać i boksować. Same problemy z tymi dzieckami.
Dziecko chce trenować samo z siebie a ty narzekasz. To fakt ciężki o dobrego nauczyciela w sztukach walki ale szkoda marnować zapał. A jakpnslie nazwy są z dupy .
 
Dziecko chce trenować samo z siebie a ty narzekasz. To fakt ciężki o dobrego nauczyciela w sztukach walki ale szkoda marnować zapał. A jakpnslie nazwy są z dupy .
Nie narzekam, sam ją parę lat temu namówiłem na treningi, tylko nie jestem pewny, czy robienie MMA z jakimiś fizolami ze wsi to najlepszy program treningowy dla czternastolatki.
 
Nie narzekam, sam ją parę lat temu namówiłem na treningi, tylko nie jestem pewny, czy robienie MMA z jakimiś fizolami ze wsi to najlepszy program treningowy dla czternastolatki.
Wystarczy wejść w fankluby i zobaczyć jak skończyły podopieczne takich wsioków
:tiphatb:
 
Największą zmorą, raczej u dziecka jest ambicja. Rodzic to już się cieszy, że dzieciak w ogóle się czymś zajmie. Chociaż bywają przypadki, że rodzice bardziej ambitni od dzieciaków. Wracając, to fajnie jak dziecko robi coś w ramach pasji, nie męczy się sportem, nie trzeba wozić na siłę, najlepiej jak samo już uczęszcza. Po prostu spakuję torbę na trening i idzie/jedzie : ) Jeżeli jest już tak pasja, to wyniki przyjdą, nie będzie też rozczarowania. Ważne aby była zabawa z tego. Czasem się młoda moja załamie bo trenuje ostro, a np. teraz zdobyła srebrny medal mistrzostw świata w wyciskaniu na ławce. Dla mnie duma, zrobiła wynik taki co złota medalistka, ale różnica wagi 500 gram zaważyła. No i pewnie też doświadczenie, bo pierwsze miejsce dziewczyna ostatni rok w juniorach, a moja Amelia pierwszy. To jej mówię, przyjdzie czas, że dostąpisz tego zaszczytu i staniesz na pierwszym miejscu. Ciesz się tym bo jeszcze Twój prime nie nadszedł: ). No i zaczynają już też wypływać dla niej korzyści, bo zatrudnienie w siłowniach się sypią, nieźle płatne jako instruktor, papiery jakieś trenerskie sobie zrobiła. Zajęcia dla dzieci prowadzi, a to wszystko łączy ze szkołą średnią.Życzę wam, aby wasze pociechy też tak miały :beer:
1000005955.jpg
 
Back
Top