Integracja Uchodźcy Muzułmanie Muslim Inwazja

W tej sytuacji działa na niekorzyść
Chyba ze zdąży go wyjąć w ułamku sekundy i zada trzy ciosy w brzuch...
Serio?
Wszystko zależy od tego, co potrafi z tym nożem zrobić, jeśli nie potrafi nic, to jest tak jak piszesz, podobnie w przypadku każdego kto z nożem chodzi - każdy może taki nóż stracić, a podobnie walka nóż vs nóż nie jest taka kolorowa, jak na filmach, dlatego zgadzam się z tym gazem by potrafić go użyć, bo daje możliwość oderwania i ucieczki/trzymania dystansu.
 
Niektórzy ze mnie się śmiali, jak ja chodziłem z asortymentem zawsze (teleskop/nóż/gaz - ostatnio sobie kastety zamówiłem od pepików i bez problemu doszły), a teraz ci sami się mnie pytają: "Jaki gaz najlepszy?". Co do noża to sztylety to w zasadzie do eliminacji, a jeśli chodzi o składaki to najlepsze by mieć gdzieś na szybkie dobycie z tym, że to musi być sprawdzony nóż by nie zawiódł, ale naistotniejsze jest to co potrafimy z nim zrobić? No bo nosić to sobie można wszystko, a problem się zaczyna gdy trzeba faktycznie coś zadziałać. Te swoje dziewuchy to przetrenujcie z jakimś szybkim dobyciem gazu/sprzętu i jakieś scenariusze ataków.



Myślę, że też powinno się przemyśleć rozmaitą odzież odporną na ataki nożem, a podobno już coś takiego jest. Na szybko coś takiego znalazłem, ale nie wiem czy to w ogóle działa?

Już też nie przesadzajmy. Za nóż/kastet dostaniesz sanki, a jak trafisz na tęczowego sędziego to jeszcze Ci próbę zabójstwa przyklepią. Tak ma funkcjonować prawo w eurokomunie. Już tak jest w islamskich częściach Europy, że białego będą sądzić.

Nie zdążysz z nożem. Jak ktoś na ciebie pójdzie z nożem to nim go wyciągniesz to śpisz, albo szybki wjazd albo ucieczka. To nie film akcji z Seagalem.

Baba nie da rady. Nie wytrenowany chłop też nie da rady, jeszcze sami dadzą się nabić na własny nóż w amoku. Najprostszą i najbezpieczniejszą rzeczą jest gaz. Psiknąć i spierdalać.
 
Sorry, że to napiszę, ale myślę, że kobieta w starciu, jak mniemam, z mężczyzną czarnoskórym może mieć gaz, nóż i co tam chce.
Dostanie szybko wpierdol na łeb i leży.
Ale wiadomo, lepiej mieć niż nie mieć.
Ja jednak celowałbym w gaz.
Bo w razie czego, jak uda się wyrwać nóż, to mam już z kobietą przejebane. A gazem psikam i uciekam na miejscu kobiety
Odradzał bym konfrontacje sugerował bym ucieczkę
Jestem gotowy na hejt...
Przyjacielu, nóż taki jak ja chcę to ostateczność, właśnie sam przecież w poobnym tonie napisałem, niewidoczny kłujak, gaz już ma.
Sztylet to jak już się gównojad do niej dobiera i sytuacja jest bez wyjścia, grać ofiarę i wtedy dopiero atak. Nóż jest bez sensu bo od razu zauważą i wyrwą z rąk - game over.
 
Podstawy treningu z nożem i pałką tutaj, to jedna z najskuteczniejszych technik walk nożem, ćwiczą to jednostki specjalne.

Zresztą ci Filipinczycy którzy zabili ostatnio naszych są właśnie w czymś takim obeznani, może nie aż tak, ale podstawy chyba mają...

Dlatego warto wdrożyć podstawowe drille na obronę i kontratak/atak.

Szukając więcej info na temat walk nożem znalazłem jeszcze bardzo dziwną sztukę walki, ale to wrzucę innym razem jak se przypomnę albo znajdę linki, bo dziwna i mega trudna.

 
Już też nie przesadzajmy. Za nóż/kastet dostaniesz sanki, a jak trafisz na tęczowego sędziego to jeszcze Ci próbę zabójstwa przyklepią. Tak ma funkcjonować prawo w eurokomunie. Już tak jest w islamskich częściach Europy, że białego będą sądzić.

Nie zdążysz z nożem. Jak ktoś na ciebie pójdzie z nożem to nim go wyciągniesz to śpisz, albo szybki wjazd albo ucieczka. To nie film akcji z Seagalem.

Baba nie da rady. Nie wytrenowany chłop też nie da rady, jeszcze sami dadzą się nabić na własny nóż w amoku. Najprostszą i najbezpieczniejszą rzeczą jest gaz. Psiknąć i spierdalać.
No problemem jak zawsze jest prawo, ale oczywiście ja to wszystko pisałem w kontekście tzw. "ostatecznym", a wtedy się nikt nie będzie zastanawiał co robić, tylko to będą sekundy, więc zadziałają odruchy.

No właśnie to spóźnienie o którym piszesz jest najbardziej śmiertelne, bo większość tych zabójstw jest z zaskoczenia, a w cholerę ciężko się przed tym bronić - to trzeba przewidywać wcześniej, dlatego to psychologiczne podejście jest ważne.

I to co najistotniejsze trzeba po prostu trenować, by być gotowym, bez realnego treningu to nic nie wyjdzie.

Dobre rozkminy jak zawsze na Cohones :beer:
 
Przyjacielu, nóż taki jak ja chcę to ostateczność, właśnie sam przecież w poobnym tonie napisałem, niewidoczny kłujak, gaz już ma.
Sztylet to jak już się gównojad do niej dobiera i sytuacja jest bez wyjścia, grać ofiarę i wtedy dopiero atak. Nóż jest bez sensu bo od razu zauważą i wyrwą z rąk - game over.
 
Już też nie przesadzajmy. Za nóż/kastet dostaniesz sanki, a jak trafisz na tęczowego sędziego to jeszcze Ci próbę zabójstwa przyklepią. Tak ma funkcjonować prawo w eurokomunie. Już tak jest w islamskich częściach Europy, że białego będą sądzić.

Nie zdążysz z nożem. Jak ktoś na ciebie pójdzie z nożem to nim go wyciągniesz to śpisz, albo szybki wjazd albo ucieczka. To nie film akcji z Seagalem.

Baba nie da rady. Nie wytrenowany chłop też nie da rady, jeszcze sami dadzą się nabić na własny nóż w amoku. Najprostszą i najbezpieczniejszą rzeczą jest gaz. Psiknąć i spierdalać.
Dokładnie, ja wybieram ten sztylet jako ostatnia deska ratunku, jak już ją złapie, wtedy ma grać ofiarę przez chwilę, płakać i tak dalej a potem
w chwili nieuwagi te 3 szybkie, chociaż ten gównojad z wenezueli wpierw zaatakował potem chciał gwałcić, co za kurwy jebane...
 
Ja mam trochę inne zdanie na temat wyrywania noży. Szpikulec można jeszcze złapać w rękę ale jak niby ma wyglądać wyrwanie noża? Nie ma chuja we wsi żeby się łapa nie pocięła. Można oczywiście jakoś zbić dłoń z nożem ale samej kosy nie wyrwiesz osobie, która ma pojęcie jak to trzymać.
Tylko, że tak jak inni pisali to nie jest dobre rozwiązanie dla kobiet, które nie są wytrenowane, bo same mogą sobie zrobić krzywdę. Poza tym taki nóż trzeba nosić w pogotowiu w takim miejscu, żeby go można szybko wydobyć i ewentualnie otworzyć.
Raczej nie wyobrażam sobie kobiety z nożem o stałej główni przymocowanym do pasa.
Foldery mają klipsy do przyczepiania i można je wsadzić tym klipsem do kieszeni. Oczywiście trzeba trenować wyciąganie i ewentualne używanie czyli zestaw jakiś cięć i dźgnięć.

Do odstraszania gaz żelowy, żeby strumień nie wrócił na twarz wraz z wiatrem na twarz i następnie ucieczka.
Do obrony życia albo kosa i trening albo długopisy taktyczne i gotowość wpierdolenia tego napastnikowi w oczodół.

Wg mnie najgorszy wybór dla kobiety to pałka teleskopowa, bo to faktycznie można wyrwać kobiecie. Paralizator miałem kiedyś ale nigdy nie stosowałem jednak dźwięk wydawany przy używaniu działał odstraszająco.

Edit: jeszcze do tych folderów. Można kupić takie w których powierzchnie są pokrywane czarną powłoką, która minimalizuje efekt odbicia światła i może dać ten ułamek sekundy przewagi ze względu na zaskoczenie.
 
Last edited:
Ja dzieciom już wpajam hasło i metodologię żeby ilekroć czarny Czy inny ciapaty znalazł się w pobliżu, to żeby przykleiły im taką "pluskwę" w wyobraźni, bo mózg można zadaniować i powstaje nowa zdolność do śledzenia położenia czarnego w pokoju, kinie, wagonie, etc.

Możecie się śmiać, ale to działa, tak samo jak z położeniem piłki na boisku czy przeciwnika w grze - nasz mózg śledzi trajektorię każdego przedmiotu, to czemu ma czarnego nie śledzić?

No i mówię co pewien czas żeby pamiętali hasło "around blacks never relax".

A że się rymuje, to już pamiętają :lesnarhappy:

Gaz to podstawa, mały pojemnik w kieszeni, duży gaz i pałka w plecaku.

W drugiej kieszeni albo mały flipper z klipsem, albo jak idę dalej czy w bardziej zaludnione miejsca to mam nowe cudeńko - ruski składany nóż dla speców.

Niby składak, ale można maczetę blokować, bo ma dobrze wyprofilowane gardy Z obu stron. Cudeńko i składany, można otworzyć na kilka sposobów -

 
I na koniec jeszcze taka uwaga. Jak bardzo musi być w kraju chujowo, że takie dyskusje się pojawiają. A zakładam, że tego typu dywagacje jak i czym się bronić pojawiają się w polskich domach coraz częściej.
I tak macie jeszcze dobrze. Ja nie mogę legalnie na ulicy chodzić ani z nożem, ani z gazem ani z paralizatorem.
 
I na koniec jeszcze taka uwaga. Jak bardzo musi być w kraju chujowo, że takie dyskusje się pojawiają. A zakładam, że tego typu dywagacje jak i czym się bronić pojawiają się w polskich domach coraz częściej.
I tak macie jeszcze dobrze. Ja nie mogę legalnie na ulicy chodzić ani z nożem, ani z gazem ani z paralizatorem.
Dokładnie tak, teraz jeszcze wchodzi tematyka zabezpieczenia domu/mieszkania/przyda się też ogarnięcie prawa.

To jest dramat, by biały człowiek nie mógł się bronić, a wszelkie brudy były na faworyzowanym.
 
Strasznie właśnie sceptyczny jestem przed tymi wszystkim wynalazkami, bo to musi być coś na prawdę sprawdzonego, a w tej chwili na pewno będzie to kosztowało trochę pieniędzy.
No jak oglądałem kurtki to coś koło 1000$... :płacz:
 
I na koniec jeszcze taka uwaga. Jak bardzo musi być w kraju chujowo, że takie dyskusje się pojawiają. A zakładam, że tego typu dywagacje jak i czym się bronić pojawiają się w polskich domach coraz częściej.
I tak macie jeszcze dobrze. Ja nie mogę legalnie na ulicy chodzić ani z nożem, ani z gazem ani z paralizatorem.
Prawda, niemiecki szkodnik na czele rządu to dramat w kraju. To kiedy wracasz? :gabi_much_love:
 
Nie mam tego na razie w planach, ale planuje odwiedziny kraju może jeszcze w tym miesiącu.
To proponuję rozpocząć powoli planowanie... Plan islamu i czarnych to zajebac wszystkich białych, bo biali żydzi tak im dopiekli i jeszcze dają hajs na "zemstę"... Swoją drogą sprytne te zydki :suchykarol:
 
W sumie to jeszcze się tak bardzo nie obawiam. Żona jedzie z pod domu na strzeżony ogrodzony parking w korpo a dzieci teraz ja zawożę z domu do szkoły/przedszkola i na zajęcia dodatkowe. Mieszkam na totalnym zadupiu ale gęsto zaludnionym z dużą zawartością wyrywnych dżentelmenów zaprawionych w bojach.
Większe obawy mam o najstarszego syna który mieszka w Poznaniu i jest w ryzykownym wieku gdzie chodzi sam po imprezach. Do tego mój drugi dziesięcioletni syn od przyszłego roku będzie wracał już sam do domu bo w czwartej klasie kończy się świetlica.
Gorzej jeśli małp przybędzie i rozleją się też po zapomnianych przez świat okolicach jak moja.
 
Taa kurwa, ciekawe gdzie te kontrole xD chyba :gdzie: . Kontrole są zawsze tylko jak się wjeżdża do Niemiec, polskiej milicji czy sg jeszcze chyba nigdy nie widziałem, wjeżdżając do Polski.
 
Już też nie przesadzajmy. Za nóż/kastet dostaniesz sanki, a jak trafisz na tęczowego sędziego to jeszcze Ci próbę zabójstwa przyklepią. Tak ma funkcjonować prawo w eurokomunie. Już tak jest w islamskich częściach Europy, że białego będą sądzić.

Nie zdążysz z nożem. Jak ktoś na ciebie pójdzie z nożem to nim go wyciągniesz to śpisz, albo szybki wjazd albo ucieczka. To nie film akcji z Seagalem.

Baba nie da rady. Nie wytrenowany chłop też nie da rady, jeszcze sami dadzą się nabić na własny nóż w amoku. Najprostszą i najbezpieczniejszą rzeczą jest gaz. Psiknąć i spierdalać.
Na nóż sprawdza się jeszcze bejzbol, ale to wtedy musisz wykurwic pierwszym strzałem, lepszy zasięg więc musi tylko dojść, a wtedy po ciapaku czy tam innym murzynie.
 
Back
Top