GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

U mnie jedynka>dwójka, kontynuująca mnie mocno zmęczyła i dałem sobie spokój.

Teraz robię sobie przygodę z serią Metro.
Mnue właśnie jedynka jakoś odrzuciła, strasznie mnie wkurwiala ta gra.

Jakies metro kiedyś przeszedłem na starego pleja. Niedawno kupiłem se trylogię i szybko mi się znudziło.
Chyba sie starzeje lub tych gier jest za dużo i jak jakaś mnie nie kupi od początku to raczej przepada na "półce wstydu"
 
Gość tłumaczył m.in. Planescape: Torment, Baldura i Diablo. Lubię go posłuchać na youtube.

U mnie jedynka>dwójka, kontynuująca mnie mocno zmęczyła i dałem sobie spokój.

Teraz robię sobie przygodę z serią Metro.

Btw, drugi pad do PS5 gdzie gałka się pierdoli :boystop:
Próbowałeś resetować pada? Z tyłu igłą trzeba wcisnąć na 5 sekund. Miałem też problem z gałką i po resecie jest wszystko ok.
 
1077722_stylowki-do-koszenia-zombie.jpg



:śmiech:
 

Nowy model sztucznej inteligencji tworzy całe „gry” w ciągu jednej nocy. Od „Dark Souls” przez „Flight Simulator” aż po pełne symulacje miast​


eden z najnowszych modeli Claude’a pozwala pojedynczym internautom realizować marzenia o stworzeniu własnej gry. Przedsięwzięcie wciąż nie należy do najtańszych, ale pokazuje potencjał rozwijającego się narzędzia. Według doniesień wystarczyło napisanie jednego promptu, a agent AI zajął się resztą, co zajmowało nawet całą noc. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania prezentujące rozgrywkę z wygenerowanych gier.


Internauci generują gry przy pomocy Claude’a Opus 5.5​

Niecały rok temu Elon Musk zapowiadał, że do końca 2026 roku wyda „świetną grę” w pełni wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Do realizacji tej zapowiedzi jeszcze sporo brakuje, ale gracze udowadniają, że możliwości AI są coraz większe. Dotyczy to głównie modelu Claude Opus 5.5, który jest aktualnie testowany przez internautów, a ci chwalą się swoimi wynikami w sieci.





Nie jest jedynym, który bawił się nowym modelem AI. Klona Marvel's Spider-Man wygenerował Shikhar, ale zamiast silnika Unreal Engine wykorzystał bibliotekę JavaScript three.js oraz Blendera. W nagraniu pokazał poruszanie się po mieście, które jest zapełnione samochodami i pieszymi. Natomiast BubuAi przygotował wokselowego klona Dynasty Warriors. Dzięki niemu wiemy, jaki może być koszt takiego przedsięwzięcia: zdradził, że kosztowało go ono około 1 100 dolarów.
 
Mnie się już trochę przejadła Onimusha, bardzo powtarzalna i zaczyna to męczyć :fjedzia:
Ja mam trochę przerwy, bo mam mało czasu na granie. W niedziele zrobiłem ten etap w posiadłości z laboratorium i w sumie to jest jeden wielki boss rush.

Ten opcjonalny chujek i Wielki Nue trochę krwi mi napsuli - a zwłaszcza ten drugi.

Jeszcze issenów nie opanowałem, więc nawet starcia ze zwykłymi mobkami mnie jakoś nie nudzą.
 
Był ktoś kiedyś na PGA? Rzeczywiście jest opcja pograć w jakieś fajne indyki? Czy raczej bydło, wszędzie kolejki i chujnia?
indora to możesz sobie wytarmosić jak zobaczysz niektóre cocksplayerki
:awesome:

byłem 3 razy i za każdym razem tarmosiłem najebane ludzi pod korek, nigdzie się dostać nie szło na spokojnie (chyba że coś było mega słabe, to tak) Jak lubisz stać w kolejkach /albo tarmosić indora/ to polecam
:roberteyeblinking:
 
@vitas padło jednak na Stellar Blade i jest extra, ale chyba za stary jestem już i nawet ten normalny poziom to wyzwanie :beczka:
Ja kupiłem, ale leży już jakiś czas na półce i czeka na lepsze czasy. Co do poziomu trudności to rozumiem, bo mi się też czasem nie chce wkurwiać - życie wystarczająco potrafi wkurwić.

Cisnę teraz Onimushe, ale od wtorku priorytet będą miały nowe Gearsy.
 
Ja kupiłem, ale leży już jakiś czas na półce i czeka na lepsze czasy. Co do poziomu trudności to rozumiem, bo mi się też czasem nie chce wkurwiać - życie wystarczająco potrafi wkurwić.

Cisnę teraz Onimushe, ale od wtorku priorytet będą miały nowe Gearsy.
Kiedyś za jakieś drobne powinąłem remaster jedynki i pewnie ogram, na x360 to była pierwsza gra, którą ogrywałem i pamiętam jaki to był przeskok z PS2 i mega fun.

No na tą Onimushę się czaję, pewnie w końcu się złamię i zalutuję. :)
 
Kiedyś za jakieś drobne powinąłem remaster jedynki i pewnie ogram, na x360 to była pierwsza gra, którą ogrywałem i pamiętam jaki to był przeskok z PS2 i mega fun.

No na tą Onimushę się czaję, pewnie w końcu się złamię i zalutuję. :)
Lutuj śmiało, bo jest zajebista. Choć przyznam, że ja po prostu lubię klimaty japońskie, samurajów, demony itp. No i szermierkę.

Nawet hejtowane Yotei mi siadło i sobie wyjątkowo odpaliłem na hardzie. Co się nawkurwiałem przy finałowej walce to moje :korwinlaugh:
 
Lutuj śmiało, bo jest zajebista. Choć przyznam, że ja po prostu lubię klimaty japońskie, samurajów, demony itp. No i szermierkę.

Nawet hejtowane Yotei mi siadło i sobie wyjątkowo odpaliłem na hardzie. Co się nawkurwiałem przy finałowej walce to moje :korwinlaugh:
No mi Yotei bardzo siadło, poza tym jebanym zimowym gównem i Takezo, do którego podchodziłem chyba ze 20 razy i pad latał :beczka:
Akurat teraz wyszło DLC i myślę, czy sobie nie jebnąć od razu z Cuszimą.

Serce by chciało spróbować Nioha czy Sekiro, ale szkoda zdrowia :beczka:
 
No mi Yotei bardzo siadło, poza tym jebanym zimowym gównem i Takezo, do którego podchodziłem chyba ze 20 razy i pad latał :beczka:
Akurat teraz wyszło DLC i myślę, czy sobie nie jebnąć od razu z Cuszimą.
Ja tego ciula akurat nie pokonałem, zabrałem się za pojedynek, ale maks zabierałem mu ok 1/3 życia. Już miałem robić build pod niego, bo trochę poczytałem, ale później zabrałem się za inne produkcje i nie wróciłem - nadrobię może razem z DLC kiedyś.
Serce by chciało spróbować Nioha
Jakoś nie mogę się przekonać do niczego, co stworzyło Team Ninja.
Kupiłem i czeka. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. W ogóle mam kilka trudnych tytułów na półce jak Returnal, oba Hadesy czy ponoć mocno pojebany Cuphead.
 
Ja tego ciula akurat nie pokonałem, zabrałem się za pojedynek, ale maks zabierałem mu ok 1/3 życia. Już miałem robić build pod niego, bo trochę poczytałem, ale później zabrałem się za inne produkcje i nie wróciłem - nadrobię może razem z DLC kiedyś.

Jakoś nie mogę się przekonać do niczego, co stworzyło Team Ninja.

Kupiłem i czeka. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. W ogóle mam kilka trudnych tytułów na półce jak Returnal, oba Hadesy czy ponoć mocno pojebany Cuphead.
No, ja zmieniłem poziom trudności pod niego, bo jak zabierałem mu połowę życia to odpalał te cięcia, gdzie byłeś na 2 hity i już mnie kurwica brała.
Ja po pierwszym DS na którym rozjebałem dwa pady (o czym pisałem tu jakieś 143 razy) przyrzekłem sobie, że nigdy więcej soulslike :fjedzia:
 
Back
Top