Krótka recenzja najnowszej UFC 6.
Moim zdaniem jest to na ten moment najciekawsza część, w którą grałem.
- Wreszcie każdy zawodnik ma swój uniwersalny styl, co sprawia, że niemal każda walka jest inna. Pograłem ostatnio trochę z braciakiem różnymi zawodnikami starając się odzwierciedlać ich styl i naprawdę fun z gry jest o wiele większy niż w poprzedniej wersji.
- Po ostatniej aktualizacji można wyłączyć wizualny efekt "flow state", który był bardzo arcadowy i po prostu nie wyglądał najlepiej.
- Zmniejszono liczbę knockdownów potrzebnych do ostatecznego KO na rywalu.
- Ruchy są o wiele płynniejsze, przez co łatwiej można łączyć kombinacje. W mojej ocenie być może nawet zbyt szybko niektórzy się poruszają, ale uważam, że wygląda to lepiej względem poprzedniej części.
- Poprawiono niektóre glitche, czy po prostu głupie mechaniki jak klincz, ale pojawiły się nowe "aspekty"które cheeserzy wykorzystują w obecnej odsłonie jak na przykład nowa pozycja over under, przy której atakujący nie traci paska wytrzymałości. Mam nadzieję, że i to szybko poprawią, bo póki co reagują dość sprawnie na sugestie dotyczące poprawek.
Generalnie tak jak wspominałem powyżej fun z gry jest dużo większy zwłaszcza jak ma się okazję pograć ze znajomymi. Ja obecnie ogrywam karierę online, której w poprzedniej edycji nawet nie ruszyłem, a myślę, że to naprawdę ciekawy tryb. To tak na szybko.