GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Stardew Valley na PS+.

Jeśli ktoś jeszcze nie grał i ma kilkadziesiąt godzin na zbyciu co polecam.
 
Ten pro controller 1 do Switcha robi niezłe pierwsze wrażenie. Całkiem spory, mocny plastik, antypoślizgowe gripy. Jedynie te triggery dziwne w porównaniu do innych padów. W następnym tygodniu będzie testowane.
 
Cronos - grałem wczoraj godzinkę i jest dobrze, zobaczymy jak będzie dalej w las PRL :penn:
A tak z 2 zdania więcej? Gdzieś czytałem, że jest dość trudna to dobrze. Dead space na pierwszy rzut oka. Nie podoba mi się brak dubbingu. Polska gra dziejąca się w Polsce a tu po angielsku gadki.
 
A tak z 2 zdania więcej? Gdzieś czytałem, że jest dość trudna to dobrze. Dead space na pierwszy rzut oka. Nie podoba mi się brak dubbingu. Polska gra dziejąca się w Polsce a tu po angielsku gadki.
Trudna, ciężko się połapać początkowo jak walczyć. Bardzo ograniczone zapasy wymuszają kombinowanie z otoczeniem. Dubbing angielski toporny, szkoda że poskąpili grosza na polskie udźwiękowienie, nie musieli brać przecież topowych aktorów. Za niedługo pewnie pojawia się poradniki jak sobie radzić więc będzie łatwiej, na padzie gra się mega chujowo (trzeba używać ułatwienia celowania bo amunicji mało a wrogów sporo i dość wytrzymali). Mam wrażenie że w DS było lepiej z broniami, tutaj alternatywny ogień to strzał ładowany, a przy kiepskim celowaniu można stracić sporo amunicji i zginąć. Klimat wciąga i fabuła też ciekawa. Dzisiaj biegłem za kotem i ominąłem w chuj lokacji wbiegłem do piwnicy i spotkałem nowy rodzaj wroga i zdechłem. Po tym wkurwiłem się i wróciłem zrelaksować się w elden ringu :pociesznymirek: I tak zajebałem ognistego giganta i jestem pod koniec fabuły :cmgkeepgoing:
 
Trudna, ciężko się połapać początkowo jak walczyć. Bardzo ograniczone zapasy wymuszają kombinowanie z otoczeniem. Dubbing angielski toporny, szkoda że poskąpili grosza na polskie udźwiękowienie, nie musieli brać przecież topowych aktorów. Za niedługo pewnie pojawia się poradniki jak sobie radzić więc będzie łatwiej, na padzie gra się mega chujowo (trzeba używać ułatwienia celowania bo amunicji mało a wrogów sporo i dość wytrzymali). Mam wrażenie że w DS było lepiej z broniami, tutaj alternatywny ogień to strzał ładowany, a przy kiepskim celowaniu można stracić sporo amunicji i zginąć. Klimat wciąga i fabuła też ciekawa. Dzisiaj biegłem za kotem i ominąłem w chuj lokacji wbiegłem do piwnicy i spotkałem nowy rodzaj wroga i zdechłem. Po tym wkurwiłem się i wróciłem zrelaksować się w elden ringu :pociesznymirek: I tak zajebałem ognistego giganta i jestem pod koniec fabuły :cmgkeepgoing:
to bierę na promce, DS każdą część przejebałem w każdą dziurę
 
Trudna, ciężko się połapać początkowo jak walczyć. Bardzo ograniczone zapasy wymuszają kombinowanie z otoczeniem. Dubbing angielski toporny, szkoda że poskąpili grosza na polskie udźwiękowienie, nie musieli brać przecież topowych aktorów. Za niedługo pewnie pojawia się poradniki jak sobie radzić więc będzie łatwiej, na padzie gra się mega chujowo (trzeba używać ułatwienia celowania bo amunicji mało a wrogów sporo i dość wytrzymali). Mam wrażenie że w DS było lepiej z broniami, tutaj alternatywny ogień to strzał ładowany, a przy kiepskim celowaniu można stracić sporo amunicji i zginąć. Klimat wciąga i fabuła też ciekawa. Dzisiaj biegłem za kotem i ominąłem w chuj lokacji wbiegłem do piwnicy i spotkałem nowy rodzaj wroga i zdechłem. Po tym wkurwiłem się i wróciłem zrelaksować się w elden ringu :pociesznymirek: I tak zajebałem ognistego giganta i jestem pod koniec fabuły :cmgkeepgoing:
Oglądałem właśnie recenzje i gość gada to co ty. Na pierwszych zapowiedziach jarałem się tym tytułem ale jakoś zapał minął. Ogra się za parę miesięcy. Eldena mam do ogrania ale po maratonie sekiro i bloodborne przerwa musi być od tych gier. Gra jest ponoć bardzo duża, 100 godzin pewnie lekko co?
 
Oglądałem właśnie recenzje i gość gada to co ty. Na pierwszych zapowiedziach jarałem się tym tytułem ale jakoś zapał minął. Ogra się za parę miesięcy. Eldena mam do ogrania ale po maratonie sekiro i bloodborne przerwa musi być od tych gier. Gra jest ponoć bardzo duża, 100 godzin pewnie lekko co?
63 godziny, wprowadzenie dzięki @Risky i @BogdanJanusz później kilka poradników i jakoś to leci. Gra ma za wysoki próg wejścia jak dla mnie, ale później jakoś to już leci.
 
Panie nie strasz. To aż tak trudne czy tak duże, że z poradnikami się gra?
Jak zobaczysz po raz x1000 napis "nie żyjesz" to naprawdę można się wkurwić. Na początku to jesteś na dwa strzały. Pauzy nie można zrobić a nawet moment użycia butelki regenerującej życie trzeba mieć obyczajony bo przeciwnicy nie dają wytchnienia. Pierwszy bos którego spotykasz może Cię zabić pierdnięciem.
 
Jak zobaczysz po raz x1000 napis "nie żyjesz" to naprawdę można się wkurwić. Na początku to jesteś na dwa strzały. Pauzy nie można zrobić a nawet moment użycia butelki regenerującej życie trzeba mieć obyczajony bo przeciwnicy nie dają wytchnienia. Pierwszy bos którego spotykasz może Cię zabić pierdnięciem.
No to jak sekiro tylko sekiro nie było otwartym światem i mimo bycia trudną grą jak się nauczyłem grać było dużo łatwiej. Tutaj chuj wie co robić na to wychodzi, obrać gdzieś kierunek i zwiedzać świat?
 
Jak zobaczysz po raz x1000 napis "nie żyjesz" to naprawdę można się wkurwić. Na początku to jesteś na dwa strzały. Pauzy nie można zrobić a nawet moment użycia butelki regenerującej życie trzeba mieć obyczajony bo przeciwnicy nie dają wytchnienia. Pierwszy bos którego spotykasz może Cię zabić pierdnięciem.
Mam około 130 lvl, dzisiaj oglądałem poradnik kolesia który ma ok 250 lvl i nadal męczył się z duetem boskiej skóry podczas gdy ja prawie ich rozjebałem za pierwszym razem. Prawie jednak robi różnicę, później nie było tak kolorowo. Doszedłem jednak do wniosku że trzeba wbijać trochę level. No padaka jest bo niektóre questy mam poblokowane np. Yura i nie wiem czy to przez to że jestem za daleko z fabułą? I jeszcze pytanie czy po zakończeniu wątku głównego można nadal grać czy trzeba ng+ zaczynać?
 
Mam około 130 lvl, dzisiaj oglądałem poradnik kolesia który ma ok 250 lvl i nadal męczył się z duetem boskiej skóry podczas gdy ja prawie ich rozjebałem za pierwszym razem. Prawie jednak robi różnicę, później nie było tak kolorowo. Doszedłem jednak do wniosku że trzeba wbijać trochę level. No padaka jest bo niektóre questy mam poblokowane np. Yura i nie wiem czy to przez to że jestem za daleko z fabułą? I jeszcze pytanie czy po zakończeniu wątku głównego można nadal grać czy trzeba ng+ zaczynać?
Można grać a z questami jest tak że przegapisz jeden dialog i możliwość kontynuacji znika bezpowrotnie. Bez poradnika ani rusz bo npc raz jest tu a po rozmowie podróżuje na drugi koniec mapy. Na pocieszenie obczsisz build, ulubioną broń i trochę rynsztunku plus lvl i można przejść bez większego stresu. No po za radhanem w dlc bo ten skurwiel zawsze daje w kość. Ale i na niego są sposoby.
 
Back
Top