Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Cinema City i Multikino będą puszczać Nosferatu 24 i 25 stycznia ... "przedpremierowo" :awesome:
Fajnie ale nie dla mnie. Ja muszę jeszcze ponad cały jebany miesiąc czekać. Nie łaże na takie "przedpremiery", bo jeszcze się nawali podśmiehujków małolatów, głośno żrących popcorniarzy :jimcarrey: i ogólnie płeno ludzi, i będe musiał kogoś wyjebać z kina.
Wkurwiają mnie tłumy w kinach. Nie dla mnie bo zamiast się skupić na filmie to wkurwia mnie każdy kęs chipsa lub inny hałas obok i nie mogę się skupić.
Pójdę dopiero tak z 2 tygodnie po premierze jak nie będzie ludu. Zawsze tak robię, zdarzało mi się być samemu na seansie, ekstra klimat.
 
Kto powiedział, że jestem normalny ? :cool:.
Żeby nie było offtop. Ostatnio obejrzałem "Lighthouse" Eggersa czyli reżysera Nosfertu. Nieźle porąbany, podobał mi się taki klimat. Wreszcie coś innego. Zajebiste role Pattisona i Dafoe :frankapprove:.
 
Kto powiedział, że jestem normalny ? :cool:.
Używam tego samego argumentu na to zjebane pytanie, bo i też często chodzę samemu. Klimat pustej sali jest nie do podjebania. A i z buchem się nie trzeba wtedy czaić :roberteyeblinking: .
Lighthouse zajebisty. Northman zresztą też. Na Nosferatu czekam, Dystrybutorowi niezmiennie chuj do dupy.

Oglądałem ostatnio "A Real Pain". Ciężko mi się jednak jakoś konstruktywnie odnieść. Wszyscy mamy swoich Benjich. Takie 6/10
Uwaga: film może być prawdziwym "real pain" dla ludzi, którzy lubią wartką akcje.
 
Używam tego samego argumentu na to zjebane pytanie, bo i też często chodzę samemu. Klimat pustej sali jest nie do podjebania. A i z buchem się nie trzeba wtedy czaić :roberteyeblinking: .
Lighthouse zajebisty. Northman zresztą też. Na Nosferatu czekam, Dystrybutorowi niezmiennie chuj do dupy.

Oglądałem ostatnio "A Real Pain". Ciężko mi się jednak jakoś konstruktywnie odnieść. Wszyscy mamy swoich Benjich. Takie 6/10
Uwaga: film może być prawdziwym "real pain" dla ludzi, którzy lubią wartką akcje.
Byku jak trafiłem sam na seans Ad Astra to się czułem jakbym we dwoje z Bradem Pittem leciał w kosmos. Klimat mi zrobił taki że film mega mi sie podobał mimo że to średniak. Ten klimat samemu i lot w kosmos z Bradem zrobił swoje :antonio:.


Samemu jest mega klimat i inne doznania.
 
we dwoje z Bradem Pittem (...) Klimat mi zrobił taki (...) lot w kosmos z Bradem zrobił swoje :antonio:.


mega klimat i inne doznania.
1736883098283.jpeg
 
Używam tego samego argumentu na to zjebane pytanie, bo i też często chodzę samemu. Klimat pustej sali jest nie do podjebania. A i z buchem się nie trzeba wtedy czaić :roberteyeblinking: .
Lighthouse zajebisty. Northman zresztą też. Na Nosferatu czekam, Dystrybutorowi niezmiennie chuj do dupy.

Oglądałem ostatnio "A Real Pain". Ciężko mi się jednak jakoś konstruktywnie odnieść. Wszyscy mamy swoich Benjich. Takie 6/10
Uwaga: film może być prawdziwym "real pain" dla ludzi, którzy lubią wartką akcje.
Co do A Real Pain. Nie mam pojęcia co Eisenberg miał w głowie żeby przedstawić taki obraz naszego kraju. Taksówki np, przecież takie gówna już nie jeżdżą od lat. Jakby chciał na siłę to dostosować do wyobrażenia typowego jankesa o Polsce.

Ja ostatnio przypominam sobie z ogromną przyjemnością Dekalog Kieślowskiego.

Macie Panowie filmweby? Podzielcie się.
Tutaj mój https://www.filmweb.pl/user/Kur4qq
 
Co do A Real Pain. Nie mam pojęcia co Eisenberg miał w głowie żeby przedstawić taki obraz naszego kraju. Taksówki np, przecież takie gówna już nie jeżdżą od lat. Jakby chciał na siłę to dostosować do wyobrażenia typowego jankesa o Polsce.

Ja ostatnio przypominam sobie z ogromną przyjemnością Dekalog Kieślowskiego.

Macie Panowie filmweby? Podzielcie się.
Tutaj mój https://www.filmweb.pl/user/Kur4qq
U mnie w mieście na sałacie, kursują nie tylko Ali i Wladimir w Kii czy innym Priusie, ale oldskulowe mesie z typowym Januszem z wonsem za fajerą nadal można spotkać, chociaż faktycznie ujęcia momentami jakbyśmy się cofnęli o kilkanaście lat w czasie, jednak nie ma co ukrywać - nagrywane w Polsce stosunkowo niedawno.
 
Kto powiedział, że jestem normalny ? :cool:.
Żeby nie było offtop. Ostatnio obejrzałem "Lighthouse" Eggersa czyli reżysera Nosfertu. Nieźle porąbany, podobał mi się taki klimat. Wreszcie coś innego. Zajebiste role Pattisona i Dafoe :frankapprove:.

Lighthouse zajebisty. Northman zresztą też. Na Nosferatu czekam, Dystrybutorowi niezmiennie chuj do dupy.
Jak dla mnie Lighthouse i Czarownica lepsze niż Northman, na Wikingu się trochę wynudziłem, tak szczerze, więc jestem ciekawy jak mu wyszło z Nosferatu. Za tydzień się obejrzy :cool:
 
Last edited:
Byku jak trafiłem sam na seans Ad Astra to się czułem jakbym we dwoje z Bradem Pittem leciał w kosmos. Klimat mi zrobił taki że film mega mi sie podobał mimo że to średniak. Ten klimat samemu i lot w kosmos z Bradem zrobił swoje :antonio:.


Samemu jest mega klimat i inne doznania.

Mówisz że można zdjąć gacie, w jeden ręce knaga, w drugiej browarek i seans leci.. :penn:

:gabi_much_love:
 
Back
Top