To nawet nie chodzi o to z kim ma walki, oni nie wezmą tej walki, on jest większy, cięższy i mocniejszy od Denisa, jak natan poszedł prawie spać po strzale gracka to od labrygasa by się odbił jeden z drugim.
Wystarczy że by stanął pod siatką i sobie czekał który podejdzie, zamiast w nich wlatywać, pod siatką po to żeby nie dać się W RAZIE CO wywalić.
Ale tam by się skończyło na strzale dla jednego a drugi by się poddał bez walki.
Jednak 105 a 120 to jest różnica, no i Denis był ulany, labrygas jest dojebany miesnio towarem.
A walki z Alberto nie będzie na mój nos. Obaj wca.