Oczywiście, że spora część z dzieciaków ubóstwia tych patusów i się z nimi utożsamia, z ich zachowaniem, sposobem bycia. Wystarczy spojrzeć jak traktowała gównarzeria jóźwiakia na konferencjach. Jak gnojki w komentarzach na yt czy fb bronią swoich patoidoli.
najgorsze jest to, ze słyszą zachowanie np tego tłustego bombela, jego prymitywny język i żałosny język -- jak się zwracał do jóźwiaka publicznie i myślą, ze coś takiego przystoi publicznie. Skoro tłusty włodarz federacji tak mówi, to jest ok. Ten bombel czy wojtuś to przecież są takie proste chłopki, którym kasa skapnęła, ale pewnego poziomu nie przeskoczą. Gdzie by nie pojechali, co by nie zwiedzili, z kim ręki uścisnęli. jakich drogich ciuchów by nie ubrali. I z tych ich twarzy, wymodelowanych bródek, bije zwyczajna pustka.
Podobnie z tych przeprowadzających wywiady -- ten hubercik czy kanioswski to jest odpowiednik najgorszych tablodów. Śliskie cwaniaczki, które dopasowują się poziomem do swoich interlokutorów, a z czasem, powoli, stają się tacy sami, wsiąkając w ten światek. Szczególnie, że tu i tak pieniążek za coś ekstra wpadnie.
Widzę, że mocno w to żałosne gówno wsiąknąłeś i się tym ekscytujesz i trochę próbujesz się usprawiedliwiać, ze to tylko tak dla zwały, dla rechotu, no ale przecież nie do końca, prawda? Bądź ze sobą szczery, wyzwól się tego! ;-)
ja to środowisko zacząłem mocniej śledzić, jak jeden znajomy poprosił aby mocniej sprawdzić jednego z wrocławskich YT chcących wynająć od niego mieszkanie. No spojrzałem: facet robiący streamy z typem, który na live zachęcał jakieś dziecko do wchodzenia na strony porno to pachnie pedofilią...
I tak hm. Dlaczego YT na to pozwala i gdzie prokuratura...
Później zobaczyłem filmik jak mówił, że jego syn rozdaje w podstawówce jego autografy -w Norwegii i w Niemczech dziecko by mu zabrali...
Też kiedyś miałem praktyki nauczycielskie i tak sam zacząłem sie zastanawiać jakbym zareagował gdybym spotkał takie Nitra na wywiadówce...
Ale czy to są bogowie dla nastolatków? Raczej bogowie hejtu, którzy bez niego nie mają nic do zaoferowania. Plus oni sami zdają sobie z tego sprawę, że nawet ludzie, którzy ich oglądają -nie szanują ich. Gdyby przestali hejtować to ludzie przestaliby ich obserwować, bo co mogą zaoferować?
BTW ale nawet sam Boxdel przyznał, że ogromna krytyka Jóźwiaka sprawiła, że więcej ludzi pozytywniej wypowiadało się o nim w komentarzach, bo osaczonym mocniej się kibicuje.
Bogiem internetu nie opartym tylko na hejcie to w USA jest Mr Beast, ten Logan Paul pewnie też, ale fakt faktem te relacje paraspołeczne są zagrożeniem:
Widzę, że mocno w to żałosne gówno wsiąknąłeś i się tym ekscytujesz i trochę próbujesz się usprawiedliwiać, ze to tylko tak dla zwały, dla rechotu, no ale przecież nie do końca, prawda? Bądź ze sobą szczery, wyzwól się tego! ;-)
Oj człowieku do jakich rejonów internetu ja czasami wchodzę, że aż sobie czyszczę czasami historię, więc raczej po prostu bawi mnie patologia xD
Od jakiś filmików Wersow: macie cieszcie się
grupki fejsowe, które są mega kozackie np. żebrawka "elo brakuje mi 6 zł do fajek to mój numer konta",
wywiady z Klaudią Halejcio to też poprawia mi humor
i oczywiście Towarzysz Michał
Oczywiście też kołcze. Czasami nawet się zastanawiałem czy to nie jest dowartościowanie się kosztem innych, ale nie: raczej po prostu dobrze się bawie. Dowartościowywanie się byłoby gdybym oglądał jakieś produkcje typu Chłopaki do wzięcia czy Damy i Wieśniaczki (BTW rosyjska wersja nie była tak sztuczna i tam mogło być mniej aktorów...). Może jeszcze czasami Sprawa dla reportera ale tam raczej śmieje się z "ekspertów" i celebrytów.
Plus moje guilty pleasure to wysyłanie tych trol pytań