Depresja vs. Cohones

Wydaje mi się, że można usunąć temat. I tak nikt nic tutaj nie napisze.
Parę osób pisało, że zaczyna terapię, ale szybko zauważyli, że bez sensu jest się tutaj czymś dzielić, a poza tym dużo syfu jest w komentarzach, więc myślę, że będzie ok zamknąć to. :fjedzia:
@Cloud
@kaczka94

Nie zakładałeś tematu to niby czemu na Twoją prośbę mają go zamykać?

Możliwe że ktoś z niego skorzysta, a jak nie masz ochoty tutaj czytać innych wpisów, ani pisać to po prostu nie wchodź w ten temat i tyle.
 
Nie zakładałeś tematu to niby czemu na Twoją prośbę mają go zamykać?

Możliwe że ktoś z niego skorzysta, a jak nie masz ochoty tutaj czytać innych wpisów, ani pisać to po prostu nie wchodź w ten temat i tyle.
Nie mów mi co mam robić.
 
Można się nabijać z tych prognoz czy negować samą metodologię, ale wg najnowszych prognoz WHO depresja będzie chorobą nr 1 na świecie w 2030 roku.

Część stwierdzi, że to kwestia pokolenia snow flakesów i rozmiękczania cywilizacji przez wszechwładne lewactwo, sorosy i inne, ale odłóżmy ideologie na bok.

Świat zmienia się w zastraszającym tempie – niby truizm, ale taka prawda. Geopolityczne zmiany na świecie nigdy tak szybko nie wchodziły buciorami do nawet zabitych dechami dziur. Po drodze covidy, wojna na Wschodzie itd.

Ale chyba najbardziej mózgi przeorał dzisiaj Internet. Kiedyś wspaniałe narzędzie, a teraz FOMO, odmóżdczacz i złodziej czasu. Bardzo ułatwia życie, ale też i je dewastuje – szczególnie w interakcjach międzyludzkich.

Dzieła zniszczenia dopełni AI.

Nawet tutaj, na tym forum, gdyby większość się wcześniej poznała w realu (albo lidlu) to potem miałaby do siebie jakiś tam minimalny szacunek i większości tego gówna by tu nie było.

Co do konkretnych przypadków depresji – czy pochodnych – to jeżeli ktoś uczciwie wypracował sobie przez lata roboty i płacenia składek, to nie mam z tym problemu, że idzie na jakieś zwolnienie. Choroba to nie tylko zwichnięty bark czy złamana noga. Te dotyczące psychiki są z reguły groźniejsze dla otoczenia, bo nieoczywiste, często niewidoczne i człowiek bywa tykającą bombą.

Tym bardziej nie przeszkadza mi długotrwałe zwolnienie w państwie, które podwaliny swojej potęgi zbudowało na koloniach, niewolniczej pracy i handlu ludźmi. Ile oni ludzi sprzedali w swojej historii? 600k? Nawet mi ich nie szkoda, że muszą inżynierów, którzy pracą się nigdy nie skalali, na socjalu utrzymywać.
 
@yonigga streścisz to i góry? Za długie...

No właśnie z tego powodu zapytałem co tam napisane bo długie a mi się nie chce, wysrywów tamtego klauna nawet nie ruszam bo zaczni śmierdzieć:beczka:
@yonigga wolał wyśmiać emotikonką zamiast wyśmiać argumentami. Pójście na łatwiznę, ale jego prawo -- nie wnikam.

Zaś ty jesteś jednym z bardzo nielicznych przypadków ludzi z wykształceniem poniżej ich inteligencji, więc śmiało -- dasz radę! To tylko kilka zdań. Niespecjalnie odkrywczych, niespecjalnie błyskotliwych -- jeżeli ktoś choć trochę interesuję się współczesnością. Pod koniec z mocno subiektywnymi tezami.
 
Wydaje mi się, że można usunąć temat. I tak nikt nic tutaj nie napisze.
Parę osób pisało, że zaczyna terapię, ale szybko zauważyli, że bez sensu jest się tutaj czymś dzielić, a poza tym dużo syfu jest w komentarzach, więc myślę, że będzie ok zamknąć to. :fjedzia:
@Cloud
@kaczka94

kim ty w ogóle jesteś, żeby kogokolwiek oceniać? Myślisz, że nikt nie wie, jak wygląda twoje życie?
Wszyscy tutaj dobrze wiedzą, że odwróciła się od ciebie rodzina, że nie rozmawiasz z własnym bratem, a twoja sytuacja życiowa to jedno wielkie ruina. Żyjesz przeszłością i wspomnieniami o tym, jak to kiedyś grałeś w piłkę. Masz trzydzieści lat na karku, brak prawa jazdy, zero jakichkolwiek osiągnięć i wizję wylądowania na bruku. Dla ludzi z tego forum nie jesteś żadnym autorytetem – jesteś zwykłym pośmiewiskiem i lokalnym memem.
Z czego ty się w ogóle śmiejesz? Spójrz wreszcie w lustro, zacznij od zrobienia porządku ze sobą i swoim wyglądem, bo na razie wychodzisz tu na największą ofiarę losu.
I co teraz napiszesz? Że się spłakałem? Czym ty chcesz mnie niby wyjaśnić? Co mi wyciągniesz? Nic. To ty jesteś człowiekiem głęboko przegranym i czas, żebyś wreszcie się z tym pogodził.
To jest moja ostatnia wiadomość do ciebie i w tym temacie. Jeśli dalej chcesz kpić z czyjejś choroby, a reszta chce ci w tym przyklaskiwać droga wolna. Możecie dalej się nawzajem nakręcać i robić z siebie pośmiewisko. :kis:
Nawet nie minęła godzina pomiedzy wiadomościami a temat od ‚zamknięcia’ został ‚poruszony na grubo’ #rekord :brainoverload: :kawulpokapoka::kawulzbani:
 

Czyli jednak trzeba się na tym znać
1000042223-1-gif.145409
 
panie nie wkurwiaj pan
:siara:
Myślę, że to warzywo spożywane najlepiej w formie przecieru za 2pln pomoże zniwelować problem.
1789821901593.png

Od dziecka jadłem co sie dało z keczupem, fastfoody to była zazwyczaj pizza z sosem pomidorowym albo zapiekanka z keczupem. Nawet potrafiłem robić kromkę z pomidorami i na to dawać keczup. Niestety łysienia na deklu nie wyeliminowałem, ale z mordy zawsze wg obserwatorów wyglądałem na kilka lat mniej.

Dodatkowo bodajże papryka też ma podobne właściwości, ale w mniejszym stopniu. No i słonecznik, ale on tuczy więc myślę, czy nie spróbować wytłoczyć oleju a resztki zjeść. Nie wiem czy jeszcze owoce jedzone z pestkami jak winogrona, wisnie, czereśnie nie pomogą. Tez je jem jak odkurzacz, ale sporadycznie w sezonie.
 
Myślę, że to warzywo spożywane najlepiej w formie przecieru za 2pln pomoże zniwelować problem.
View attachment 158915
Od dziecka jadłem co sie dało z keczupem, fastfoody to była zazwyczaj pizza z sosem pomidorowym albo zapiekanka z keczupem. Nawet potrafiłem robić kromkę z pomidorami i na to dawać keczup. Niestety łysienia na deklu nie wyeliminowałem, ale z mordy zawsze wg obserwatorów wyglądałem na kilka lat mniej.

Dodatkowo bodajże papryka też ma podobne właściwości, ale w mniejszym stopniu. No i słonecznik, ale on tuczy więc myślę, czy nie spróbować wytłoczyć oleju a resztki zjeść. Nie wiem czy jeszcze owoce jedzone z pestkami jak winogrona, wisnie, czereśnie nie pomogą. Tez je jem jak odkurzacz, ale sporadycznie w sezonie.
Ja znowu na odwrót, czupryna bujna jak za młodu ale zmarszczki już przyatakowały.
:muttley:
 
  • Like
Reactions: AKK
Ja znowu na odwrót, czupryna bujna jak za młodu ale zmarszczki już przyatakowały.
:muttley:
Będzie dobrze. Dodatkowo przecier ma tą cechę, że po otwarciu szybko gnije, dlatego zaleca się nie odkładać spożycia. Można mieszać go ze wszystkim, tylko popsuje smak, a tak to same zalety. Jeśli jednak jest za gorzki lub mniej strawny, to mieszam go z suszonymi ziołami prowansalskimi i z wodą jako sos do pizzy.
Ale szczerze to prawdopodobnie obciążający tryb życia jest głównym winowajcą jak w każdym przypadku każdej przypadłości :)
 
Back
Top