Depresja vs. Cohones

Ja jebu. Skoro nie ma warunków, hajs jest taki ze sie nie oplaca wynająć nawet pokoju gdzieś to pytanie po chuj? Bo na takie warunki to nawet Dima sie nie zgadza w Polsce :mamedwhat:
Teraz jest grzanie i woda chce Wam tylko naświetlic sytuacje jak było a wielokrotnie tak było, większość po prostu miała już dość i pospierdalali.. więc bez Balastkow proszę.
Ja ogólnie to już po Malcie bym stąd spierdalal ale chcę ubezpieczenie zdrowotne trochę wykorzystać.
 

"Rozmawiałem z przyjaciółką, która na co dzień pomaga leczyć ludzi psychicznie chorych. Gdy opisałem jej, jak zachowywał się Magik, od razu oznajmiła, że był to typowy przypadek depresji maniakalnej, która w końcowej fazie najczęściej prowadzi do odebrania sobie życia — mówił w 2001 roku w Onecie. "
 
Depresja, taka piękna
atakuje znienacka, rozwijając się powoli i niezauważalnie

Ale dzięki sportowi, zmianie diety, kurewskiemu samozaparciu daje rade ze wszystkim, w piekle już byłem

Ale o co mi chodzi, dobiła mnie sytuacja, moja siostra, nażarła się tabletek, do tego alko, ponad 3 promile, chciała się zabić, ledwo ją odratowali i jest w psychiatryku, szok i siadło mi to na banie, mimo że jak ja dwa lata zdychałem, ani raz do mnie nie zajrzała, drwiła jak sam byłem w psychiatryku, karma? nie wiem, chore to wszystko jak I cała moja patologiczna rodzina

z fartem
 
Depresja, taka piękna
atakuje znienacka, rozwijając się powoli i niezauważalnie

Ale dzięki sportowi, zmianie diety, kurewskiemu samozaparciu daje rade ze wszystkim, w piekle już byłem

Ale o co mi chodzi, dobiła mnie sytuacja, moja siostra, nażarła się tabletek, do tego alko, ponad 3 promile, chciała się zabić, ledwo ją odratowali i jest w psychiatryku, szok i siadło mi to na banie, mimo że jak ja dwa lata zdychałem, ani raz do mnie nie zajrzała, drwiła jak sam byłem w psychiatryku, karma? nie wiem, chore to wszystko jak I cała moja patologiczna rodzina

z fartem
Nie karma, choć to może tak wyglądać... Jak macie podatność na tego typu rzeczy, to najczęściej większość rodziny jest dotknięta. A w takim przypadku brak byle stabilizatora (choćby obiad o tej samej godzinie) to może się odpalić korba. Tak jak w alkoholizmie - kwestie problemów opisanych skrótowo Jako HALT mogą triggerować problematyczne rozwiązywanie problemów.

  • HUNGRY (głodny)
  • ANGRY (zły)
  • LONELY (samotny)
  • TIRED (zmęczony)
 
Depresja, taka piękna
atakuje znienacka, rozwijając się powoli i niezauważalnie

Ale dzięki sportowi, zmianie diety, kurewskiemu samozaparciu daje rade ze wszystkim, w piekle już byłem

Ale o co mi chodzi, dobiła mnie sytuacja, moja siostra, nażarła się tabletek, do tego alko, ponad 3 promile, chciała się zabić, ledwo ją odratowali i jest w psychiatryku, szok i siadło mi to na banie, mimo że jak ja dwa lata zdychałem, ani raz do mnie nie zajrzała, drwiła jak sam byłem w psychiatryku, karma? nie wiem, chore to wszystko jak I cała moja patologiczna rodzina

z fartem
W jakim wieku byles jak Ciebie to spotkalo i w jakim jest teraz siostra?
 
W jakim wieku byles jak Ciebie to spotkalo i w jakim jest teraz siostra?

moja historia juz została tu opisana
dobre mordeczki wiedza co jest 5
siostra w bardzo złym, wątroba rozjebana, organizm wypruty, tylko ja nie pije alko, nie chciałem sie zabic, ma syna itd. duzo by pisać, ale smutek w chuj, bo ona mnie wychowała, nie matka, ja to tylko depresja ciężka, 10 lat zwiazku i cos sie przestawilo w głowie jak straciłem wszystko, ważne ze z tego wyszedlem, teraz mam 37 lat, siostra 58 i to przyrodnie rodzeństwo
 
moja historia juz została tu opisana
dobre mordeczki wiedza co jest 5
siostra w bardzo złym, wątroba rozjebana, organizm wypruty, tylko ja nie pije alko, nie chciałem sie zabic, ma syna itd. duzo by pisać, ale smutek w chuj, bo ona mnie wychowała, nie matka, ja to tylko depresja ciężka, 10 lat zwiazku i cos sie przestawilo w głowie jak straciłem wszystko, ważne ze z tego wyszedlem, teraz mam 37 lat, siostra 58 i to przyrodnie rodzeństwo
Czyli od tej strony przyrodniej (ojciec czy matka) idzie osłabiony gen. Dobrze mieć to na uwadze, a także na oku, zwłaszcza tego młodego.

Ile on ma lat? Samodzielny czy akcja matki go pogrąży? Jak tak, to zaopiekuj się, masz doświadczenie w depresji a to się przyda.
 
dlatego alko to najgorsza trucizna, a alkoholizm jedna z cięższych chorób
Czyli od tej strony przyrodniej (ojciec czy matka) idzie osłabiony gen. Dobrze mieć to na uwadze, a także na oku, zwłaszcza tego młodego.

Ile on ma lat? Samodzielny czy akcja matki go pogrąży? Jak tak, to zaopiekuj się, masz doświadczenie w depresji a to się przyda.

mam innego ojca, a jej syn? to kawal gnoja, ani matki nie ratował, ani nie odwiedził jeszcze, ojca mi zabili, ten świat nie ma litości

ja tutaj dostałem większe wsparcie niż od wszystkich pseudo ziomków czy służby zdrowia
 
Sluzba zdrowia nie jest od ratowania czy naprawiania zdrowia.
Im szybciej to sobie czlowiek uzmyslowi tym lepiej dla niego.
Nawet fizjoterapeuci to bardzo czesto maszyny to zdzierania hajsu (3/3 moich przypadkow to byla chujnia, a ceny w ostatnich latach wydaje mi sie ze zapierdalaja niesamowicie).
Dzisiaj mamy takie czasy ze lepiej samemu zainwestowac czas i troche hajsu i sie samemu nauczyc radzic z problemami zdrowotnymi, bo mozna wydac duzo pieniedzy bez skutku co tylko dobija czlowieka. No i prewencja przede wszystkim!
 
najgorzej bo zacząłem dostawać ataków paniki, lęki, kołatanie serca, drżenie rąk i nóg, tak, przez matkę, jestem od rana do wieczora tyrany psychicznie, ciągły strach, traumy z dzieciństwa, do jakiegoś czasu to znosiłem ale przy mojej chorobie, coś pękło na psychice, jakaś linia została przekroczona, nie panuje nad tym, a było już w chu lepiej ze mną, nieustanne wyżywanie się psychiczne, można być twardym jak skała, wypracować stabilizację, ale jak ktoś Cie codziennie niszczy psychicznie, to się nie da funkcjonować, jebne życiowe zakręty i muszę tu mieszkać, nie wiem już gdzie szukać pomocy, jestem niechcianym dzieckiem, doszło do tego stopnia ze boję się wyjść z pokoju, rozmawiałam z moją psycholog i kazała to na psy zgłosić, ale ona zagra rolę życia i że to ja jestem najgorszy, nie uwierzą mi, to jest kurwa straszne, nie wiem już co mam robic
 
najgorzej bo zacząłem dostawać ataków paniki, lęki, kołatanie serca, drżenie rąk i nóg, tak, przez matkę, jestem od rana do wieczora tyrany psychicznie, ciągły strach, traumy z dzieciństwa, do jakiegoś czasu to znosiłem ale przy mojej chorobie, coś pękło na psychice, jakaś linia została przekroczona, nie panuje nad tym, a było już w chu lepiej ze mną, nieustanne wyżywanie się psychiczne, można być twardym jak skała, wypracować stabilizację, ale jak ktoś Cie codziennie niszczy psychicznie, to się nie da funkcjonować, jebne życiowe zakręty i muszę tu mieszkać, nie wiem już gdzie szukać pomocy, jestem niechcianym dzieckiem, doszło do tego stopnia ze boję się wyjść z pokoju, rozmawiałam z moją psycholog i kazała to na psy zgłosić, ale ona zagra rolę życia i że to ja jestem najgorszy, nie uwierzą mi, to jest kurwa straszne, nie wiem już co mam robic
Zainteresuj się stoicyzmem i dialogiem wewnętrzynym. To jak budowanie systemu odpornościowego, tylko że psychicznego.
Za niedługo też będę tworzył męską grupę wsparcia. Do pierwszego pilotażowego programu zaproszę cię za free w zamian za feedback i recenzję. Mam nadzieje że to jakąś cegiełkie też dołoży samopomocową.
Jeśli potrzebujesz to też możemy pogadać.
 
najgorzej bo zacząłem dostawać ataków paniki, lęki, kołatanie serca, drżenie rąk i nóg, tak, przez matkę, jestem od rana do wieczora tyrany psychicznie, ciągły strach, traumy z dzieciństwa, do jakiegoś czasu to znosiłem ale przy mojej chorobie, coś pękło na psychice, jakaś linia została przekroczona, nie panuje nad tym, a było już w chu lepiej ze mną, nieustanne wyżywanie się psychiczne, można być twardym jak skała, wypracować stabilizację, ale jak ktoś Cie codziennie niszczy psychicznie, to się nie da funkcjonować, jebne życiowe zakręty i muszę tu mieszkać, nie wiem już gdzie szukać pomocy, jestem niechcianym dzieckiem, doszło do tego stopnia ze boję się wyjść z pokoju, rozmawiałam z moją psycholog i kazała to na psy zgłosić, ale ona zagra rolę życia i że to ja jestem najgorszy, nie uwierzą mi, to jest kurwa straszne, nie wiem już co mam robic
To z ciebie serio poważny Tony Montana.

Psychika dziewczynki.

Wróć do swojego postu jak znów będziesz do kogoś swirowal pawiana.

PS: bym ci coś podpowiedział, jakąś dobrą radę czy dobre słowo ale nie zasługujesz, radź sobie sam.
 
Bardzo zmieniły się nastroje w tym temacie po ostatniej kryształowej rejzie w HP naszego głównego zainteresowanego. ::really::
 
najgorzej bo zacząłem dostawać ataków paniki, lęki, kołatanie serca, drżenie rąk i nóg, tak, przez matkę, jestem od rana do wieczora tyrany psychicznie, ciągły strach, traumy z dzieciństwa, do jakiegoś czasu to znosiłem ale przy mojej chorobie, coś pękło na psychice, jakaś linia została przekroczona, nie panuje nad tym, a było już w chu lepiej ze mną, nieustanne wyżywanie się psychiczne, można być twardym jak skała, wypracować stabilizację, ale jak ktoś Cie codziennie niszczy psychicznie, to się nie da funkcjonować, jebne życiowe zakręty i muszę tu mieszkać, nie wiem już gdzie szukać pomocy, jestem niechcianym dzieckiem, doszło do tego stopnia ze boję się wyjść z pokoju, rozmawiałam z moją psycholog i kazała to na psy zgłosić, ale ona zagra rolę życia i że to ja jestem najgorszy, nie uwierzą mi, to jest kurwa straszne, nie wiem już co mam robic
weź Ty chłopie się kurwa w garść przestań nad sobą użalać. Idź do pracy i się wyprowadź od matki.
Zapisz się na porządną terapię i przestań rozpoczynać wewnętrzne dialogi sam ze sobą, bo to prowadzi do choroby psychicznej, tym bardziej po takim czasie ćpania chuj wie czego.
 
obraz_2026-01-14_124052209.png
 
@Siedem karma zawsze wraca

śmiej się kurwiszonie
Wiem, do mnie już wróciła i wiem jaka będzie w ostatecznej formie ta karma.

No i co w związku z tym?


Śmieje się, bo jesteś mentalną pizdeczką.

Grasz gangstera a się boisz z pokoju wychodzić haha, ty to weź może zadzwoń po tego swojego gangsta ziomeczka z którym se foty przed lustrem strzelacie, może jak przyjdzie to znów nabierzesz więcej odwagi.


Albo Mam lepszy pomysł kurwiszonie, zaproponuj temu gangsta kolezce pokój, żeby mieszkał u ciebie za darmo, wtedy to matka będzie się bała wychodzić z pokoju, a nie ty :roberteyeblinking:
 
Back
Top