Co mnie wku*wia

Wkurwiaja mnie wszechobecne reklamy przed jakims materialem filmowym i ten bezczelny komunikat "dzieki reklamie ogladasz wszystko za darmo" No kurwa, gdyby bylo platne to wogole bym tego nie ogladal, co za idiotyzm.
 
Wkurwiaja mnie wszechobecne reklamy przed jakims materialem filmowym i ten bezczelny komunikat "dzieki reklamie ogladasz wszystko za darmo" No kurwa, gdyby bylo platne to wogole bym tego nie ogladal, co za idiotyzm.
adblock pomaga troszkę.
 
blokuje tez reklamy przed filmikami? bo ja chyba mam adblocka ale reklam przed filmikami jakos mi nie blokuje
tak blokuje
teraz adblock się sprzedał, ale mi to tam jakoś mocno nie przeszkadza, więc jeszcze jestem z adblockiem, ale są już lepsze blokady, co się nie sprzedały jeszcze
 
Wkurwiam się bo obliczyłem że paliwko do Berlina wyszłoby mnie 166 zł w obie strony a nie mogę jechać. W cztery osoby to wychodzi taniej niż taksówka z Rynku do Wieliczki ;(
 
Wkurwiło mnie dzisiaj, że przy aktualizacji Opery na laptopa wjebały mi się 'strong signal ads'. Na szczęście na forum.dobreprogramy.pl pomogli, bo jestem kompletnie zielony w temacie informatyki, paskudne gówno
 
Pralki w akademiku. Nie dość że za jedno pranie się płaci 5 zł, to jeszcze pralki są popsute i ani nie odwirowują ani nawet nie wypłukują prania i dzięki temu trzeba spędzić pół godziny samemu płukając całe pranie. Drogo się cenią.
 
Nie lepiej ci już ręcznie wyprać?
No właśnie wcześniej się ręcznie bawiłem, ale myślałem 5 zł to nie majątek, a pralka sporo ułatwia, a tutaj kolejny raz wyciągam pranie całe w pianie i pełne wody. Oczywiście dodatkowe płukanie i wirowanie to kolejne 5 zł, niech się zachłysną tym skąpstwem.
Rok rocznie ceny akademików podnoszą, a nie potrafią normalnej pralki zapewnić (już nie wspomnę że na 600 osób przypada łącznie 3 pralki i czasami trzeba cały tydzień czekać na swoją kolej.

I teraz misja: znaleźć cokolwiek w tym akademiku, co utrzyma na sobie10 kilogramowe pełne wody kimono i się nie wygnie, urwie itd. Komfortowo się mieszka w akademikach, polecam każdemu, 55 zł/m^2 bez pralki, z kuchnią na końcu świata, kiblem do którego czasami strach wchodzić, prysznicem zagrzybiałym z pourywanym czym się da, do tego nieszczelne okna, które w zimie trzeba zalepiać na własny pomyślunek i magiczny współlokator. A i jeszcze łóżko za małe, za krótki i jeszcze piętrowe.
 
A nie lepiej z ziomkami złożyć się na jakąś tanią z allegro?
Gdzie ja Ci na 6 metrach w akademiku zmieszczę pralkę? Pókój ma 12 metrów, ale to na dwóch (wymiary 5,5m x 2m i tak mam dobrze, bo ludzie mieszkają w kwadratowych, to dopiero szczyt głupoty)
 
A pralnie na mieście? W sumie bez samochodu troche trudno. A inpost pralnie chyba drogie
 
A pralnie na mieście? W sumie bez samochodu troche trudno. A inpost pralnie chyba drogie
JEdynie w grę wchodzi kolega co mi szmatę wypierze. Jam student, ciężko tyrać autobusem z wiadrem prania.
Kurde wkurzyłem się na wyciąganie kolejny raz z tej pieprzonej pralki niewypłukanego prania.
Wniosek jest prosty, trzeba sobie znaleźć babę, która będzie pranie mi robić, innej opcji nie widzę.
 
JEdynie w grę wchodzi kolega co mi szmatę wypierze. Jam student, ciężko tyrać autobusem z wiadrem prania.
Kurde wkurzyłem się na wyciąganie kolejny raz z tej pieprzonej pralki niewypłukanego prania.
Wniosek jest prosty, trzeba sobie znaleźć babę, która będzie pranie mi robić, innej opcji nie widzę.


Albo tarka i nad Rudawę :windu:
 
JEdynie w grę wchodzi kolega co mi szmatę wypierze. Jam student, ciężko tyrać autobusem z wiadrem prania.
Kurde wkurzyłem się na wyciąganie kolejny raz z tej pieprzonej pralki niewypłukanego prania.
Wniosek jest prosty, trzeba sobie znaleźć babę, która będzie pranie mi robić, innej opcji nie widzę.
Kurde, tak czytam i z tego co znam z opowieści to akademiki PW to niebo :D Bo Ty PKr Wiewiur?
 
Kurde, tak czytam i z tego co znam z opowieści to akademiki PW to niebo :D Bo Ty PKr Wiewiur?
Tak, i to mam jedne z lepszych warunków w Krk. Powiem tak najgorzej nie jest, ale mam 30 minut autobusem na uczelnie to raz (do biedronki mam 3 przystanki autobusem, to sklepu mam 10 minut piechotką, do jakiegoś baru mam, nie wiem nawet w okolicy nic nie ma, totalne zadupie), dwa to wieczny problem z pralką, a trzy to niemożliwość przenocowania kogokolwiek w akademiku bez uiszczenia frycowego.
Poza tym to wszystko niemal perfecto.
 
Tak, i to mam jedne z lepszych warunków w Krk. Powiem tak najgorzej nie jest, ale mam 30 minut autobusem na uczelnie to raz (do biedronki mam 3 przystanki autobusem, to sklepu mam 10 minut piechotką, do jakiegoś baru mam, nie wiem nawet w okolicy nic nie ma, totalne zadupie), dwa to wieczny problem z pralką, a trzy to niemożliwość przenocowania kogokolwiek w akademiku bez uiszczenia frycowego.
Poza tym to wszystko niemal perfecto.
Wszystko perfecto? Najważniejsze rzeczy są do dupy :D Współczuję
 
Wszystko perfecto? Najważniejsze rzeczy są do dupy :D Współczuję
Opowieści a życie to bywa dalekie od prawdy. Wiadomo dobrze się w akademiku imprezuje, ale z mieszkaniem to różnie bywa, na szczęście tego drugiego faktu ludzie nie pamiętają w opowieściach.
A może to tylko ja lubię tak ponarzekać.
 
Opowieści a życie to bywa dalekie od prawdy. Wiadomo dobrze się w akademiku imprezuje, ale z mieszkaniem to różnie bywa, na szczęście tego drugiego faktu ludzie nie pamiętają w opowieściach.
A może to tylko ja lubię tak ponarzekać.
Nie no, na pewno sam nie narzekasz. Chlanie bez umiaru i brudne ciuchy to już nie te czasy. Wiadomo, że wódeczka jak najbardziej, no ale ciuchy prać gdzieś trzeba ;)
 
Tak, i to mam jedne z lepszych warunków w Krk. Powiem tak najgorzej nie jest, ale mam 30 minut autobusem na uczelnie to raz (do biedronki mam 3 przystanki autobusem, to sklepu mam 10 minut piechotką, do jakiegoś baru mam, nie wiem nawet w okolicy nic nie ma, totalne zadupie), dwa to wieczny problem z pralką, a trzy to niemożliwość przenocowania kogokolwiek w akademiku bez uiszczenia frycowego.
Poza tym to wszystko niemal perfecto.


Ty mieszkasz na Czyżynach? Po chuj ci Biedra jak masz Lidla na AWF
 
Przydałoby się gi wyprać raz na 10 treningów :boystop:, albo chociaż raz na 2 miesiące:fro:.


Tak czy siak to wychodzi sporo drogi piechotą (ponad 15 min).


A może i racja-budynki Poli to nie akademiku. No ale przynajmniej możesz napierdalać gumiorów :boystop:
 
Przydałoby się gi wyprać raz na 10 treningów :boystop:, albo chociaż raz na 2 miesiące:fro:.


Tak czy siak to wychodzi sporo drogi piechotą (ponad 15 min).
Ale w lidlu więcej gorzoły i browarów do wyboru, także tego.
BTW od poniedziałku polskie lokalne piwka w lidlu
 
Ja alkoholu nie pijam, poza zlotem cohones i kilkoma piwkami, ewentualnie raz na ruski rok spotkaniem ze starym kumplem (od 3 lat nie wypiłem nawet 10 piweczek, ani ml wódeczki).
 
Back
Top