Risky
UFC Light Heavyweight
Jutro wyjeżdżam na długi weekend a dziś upierdolilem koło w Lexusie. Rano wpadłem w dziurę i później słyszałem że coś się dzieje ale musiałem gdzieś podjechać i wziąłem ten pierdolony samochód. Szpilki urwane, tarcza do wymiany. Do prostowania nadkole wewnętrzne i zewnętrzne oraz lakierowanie dwóch elementów. Żyć nie umierać. Jutro jadę pożyczoną skodą kurła.


po dzwoniłem po znajomych. Na środę, blacharz a lakiernik czeka na koniec jego pracy. Wszędzie wpierdoliłem się bez kolejki i to w sezonie urlopowym. 








