Co mnie wku*wia

Jutro wyjeżdżam na długi weekend a dziś upierdolilem koło w Lexusie. Rano wpadłem w dziurę i później słyszałem że coś się dzieje ale musiałem gdzieś podjechać i wziąłem ten pierdolony samochód. Szpilki urwane, tarcza do wymiany. Do prostowania nadkole wewnętrzne i zewnętrzne oraz lakierowanie dwóch elementów. Żyć nie umierać. Jutro jadę pożyczoną skodą kurła.
 
w Lexusie
dorobil-sie-jebany-zlodziej-typowy-polak-nosacz-malpa.jpg
 
Świetny wóz. Propsy i szerokości
Dziękuję. Tutaj ma jeszcze wszystkie cztery koła. :juanlaugh: po dzwoniłem po znajomych. Na środę, blacharz a lakiernik czeka na koniec jego pracy. Wszędzie wpierdoliłem się bez kolejki i to w sezonie urlopowym. :usunto:
 
Jutro wyjeżdżam na długi weekend a dziś upierdolilem koło w Lexusie. Rano wpadłem w dziurę i później słyszałem że coś się dzieje ale musiałem gdzieś podjechać i wziąłem ten pierdolony samochód. Szpilki urwane, tarcza do wymiany. Do prostowania nadkole wewnętrzne i zewnętrzne oraz lakierowanie dwóch elementów. Żyć nie umierać. Jutro jadę pożyczoną skodą kurła.
Ale ile pokory nabierze to nie do wycenienia.
:mamed:
 
Superb to jest auto w tym kleksusiku nie ma tyle miejsca!
Zrobiłem tym 600km. Bardziej nudnego auta w życiu nie prowadziłem. Te kurła ekologiczne porady na wyświetlaczu mogą sobie w dupę wsadzić.
Tapicerka z recyklingu, chińskie ekrany, audio z dupy do tego przy 150km/h buda szumi jak potępiona, fotel niewygodny. Długo by jeszcze wymieniać. "Nowe oblicze luksusu" za 200 koła. Wolę 100x mojego starocia. Nawet na ładowarce USB C poszczędzili bo nie ma szybkiego ładowania. Mało miejsca w szerz na tylnej kanapie.
Są też pewne plusy - małe spalanie i ogromny bagażnik.
 
Zrobiłem tym 600km. Bardziej nudnego auta w życiu nie prowadziłem. Te kurła ekologiczne porady na wyświetlaczu mogą sobie w dupę wsadzić.
Tapicerka z recyklingu, chińskie ekrany, audio z dupy do tego przy 150km/h buda szumi jak potępiona, fotel niewygodny. Długo by jeszcze wymieniać. "Nowe oblicze luksusu" za 200 koła. Wolę 100x mojego starocia. Nawet na ładowarce USB C poszczędzili bo nie ma szybkiego ładowania. Mało miejsca w szerz na tylnej kanapie.
Są też pewne plusy - małe spalanie i ogromny bagażnik.
To chyba jakies bieda edyszen.
Zrobiłem tym 120000 km
Porady wyłączone, tapicerka normalna nic nie czeszczy, audio CANTON 600w z subwooferem (nawet mosze bydź). Ekrany faktycznie siajowe pełna zgoda. Na malo miejsca wszesz nie narzekałem nigdy nawet jak jechalem w czy osoby. Chyba ze same wielkie chopy. Ale przynajmniej 30 cm kutang ma duzo miejsca na nogi!

Ps te kleksusy zawsze mi sie podobały. Fajne auto :beer:
 
To chyba jakies bieda edyszen.
Zrobiłem tym 120000 km
Porady wyłączone, tapicerka normalna nic nie czeszczy, audio CANTON 600w z subwooferem (nawet mosze bydź). Ekrany faktycznie siajowe pełna zgoda. Na malo miejsca wszesz nie narzekałem nigdy nawet jak jechalem w czy osoby. Chyba ze same wielkie chopy. Ale przynajmniej 30 cm kutang ma duzo miejsca na nogi!

Ps te kleksusy zawsze mi sie podobały. Fajne auto :beer:
Trzy foteliki w Skodzie to jakaś masakra. Musiałyby być specjalne "chude" na isofixy i to jeszcze wyłącznie z pasami w foteliku na małe dzieci.
 
Trzy foteliki w Skodzie to jakaś masakra. Musiałyby być specjalne "chude" na isofixy i to jeszcze wyłącznie z pasami w foteliku na małe dzieci.
No bo tam nie ma czech foteli chyba w superbie niezależnie od wersji. Kodjaq chyba ma. Ale jak coś spomoco przychozi sejfkitbeld.
 
No bo tam nie ma czech foteli chyba w superbie niezależnie od wersji. Kodjaq chyba ma. Ale jak coś spomoco przychozi sejfkitbeld.
W tym są trzy isofixy ale tak ciasno obok siebie umieszczone że trzeba dobrać specjalnie foteliki. U mnie nie ma tego problemu bo buda jest bardzo szeroka.
 
W tym są trzy isofixy ale tak ciasno obok siebie umieszczone że trzeba dobrać specjalnie foteliki. U mnie nie ma tego problemu bo buda jest bardzo szeroka.
Ale pynto trzeba zwijać w precla albo kłaść na brzuchu. W skodzie przy odsunięciu pasażera masz miejsca wiecej niz w s klasie
 
Zgadzam się, ze superb nudne auto. Reszta się nie zgadza i robi robotę ;)
Może rzeczywiście nie jest taka zła ale wkurwiłem się na nią do oporu że musiałem nią jechać na weekend.
Właśnie jestem w połowie wymiany skrzyni w is300 więc choć jeden woz będę miał sprawny. W środę postawie drugi na koła i do blacharza. Takien kumulacji nie miałem nigdy żeby dwa wraki unieruchomić w jednym czasie. Jeszcze dwa tygodnie temu zastanawiałem się którym jechać a spotkało mnie takie gówno. Innym auta ogarniam a swoje zawsze na końcu kolejki.
 
Może rzeczywiście nie jest taka zła ale wkurwiłem się na nią do oporu że musiałem nią jechać na weekend.
Właśnie jestem w połowie wymiany skrzyni w is300 więc choć jeden woz będę miał sprawny. W środę postawie drugi na koła i do blacharza. Takien kumulacji nie miałem nigdy żeby dwa wraki unieruchomić w jednym czasie. Jeszcze dwa tygodnie temu zastanawiałem się którym jechać a spotkało mnie takie gówno. Innym auta ogarniam a swoje zawsze na końcu kolejki.
Szefc bes butuf chozi
 
Innym auta ogarniam a swoje zawsze na końcu kolejki.
Tak to działa niestety. Sam się zbieram od roku by porzeźbić trochę elektrykę w starym mieszkaniu a w międzyczasie zdążyłem już zrobić rozdzielnie u dwóch znajomych, wymienić instalację elektryczną u teścia na działce a drobnych rzeczy jak montaże lamp/płyt indukcyjnych/gniazdek to nawet nie zliczę.
 
Niekoniecznie mnie to wkurwia, ale trochę boli. Mam ziomka, który od dawna ma problemy z alko i uzależnieniem od nikotyny. Kilka miesięcy temu dość mocno go namawiałem do odstawienia i udało się... do czasu. Chłop pojechał do PL i tam znowu zaczął pić i palić. Coś tam gadamy ostatnio i mówi, że pali fajki szczególnie jak się najebie. Już samo to słowo świadczy, że to nie jest jedno piwo.
Wniosek taki, że na siłę nikomu nie pomożesz, a niektórzy dużo by dali gdyby ich ktoś wsparł w takim problemie. Mówie to jako ktoś, kto był bardzo mocno uzależniony od zioła przez bardzo długi czas. Nie prosiłem znajomych o pomoc (w sumie nie powinienem, bo sami z siebie powinni wyjść z inicjatywą), ale zwróciłem się o pomoc do poradni od uzależnień i tam mnie zlali. Koniec końców poradziłem sobie zupełnie sam a większość stawiała na mnie krzyżyk.
"takie życie ziomek nieustająca próba"
pozdro
 
Dopiero 6 września a młoda już wczoraj przywlekła ze żłoba jakieś choróbsko i zaraziła wszystkich domowników... Cały poprzedni sezon chorobowy udało się przejść bez problemów a tu od razu wpierdol.
 
ten skurwiel co steruję pogodą, poprzednia sobota od rana ulewa, dziś kolejna sobota i znowu ulewa,
gnoju śmierdzący pierdolony oddawaj słońce w weekendy
:burnit::chuck:
Mało tego, ten chuj na niedzielę załatwił jeszcze zaćmienie księżyca.
A przecież wiadomo, że Księżyc jest ważniejszy od Słońca, ponieważ świeci w nocy gdy jest ciemno, w przeciwieństwie do Słońca, które świeci w dzień mimo tego, że i tak jest jasno.
:jjsmile:
 
Back
Top