Co mnie wku*wia

:joer::joer::joer:

Chczesz o tym porozmawiać?:corn:

Zbyt długa opowieść, jedyne co to utwierdziłem się że w tej branży nie widzę się jakoś długoterminowo... czas w dalszej perspektywie myśleć nad zamianą branży, a w najbliższym przynajmniej zmiana firmy jeśli nie dojdze do porozumienia z szefami w sprawie kasy :)
 
Palce w oko, czyli największy problem w tym sporcie.
14915549_1147517542025934_5676256224166929991_n.jpg
 
Zbyt długa opowieść, jedyne co to utwierdziłem się że w tej branży nie widzę się jakoś długoterminowo... czas w dalszej perspektywie myśleć nad zamianą branży, a w najbliższym przynajmniej zmiana firmy jeśli nie dojdze do porozumienia z szefami w sprawie kasy :)
Typowe

Jak bym widział siebie ale u mnie jest troche inna sytuacjone, bardziej skaplikowana
 
Zbyt długa opowieść, jedyne co to utwierdziłem się że w tej branży nie widzę się jakoś długoterminowo... czas w dalszej perspektywie myśleć nad zamianą branży, a w najbliższym przynajmniej zmiana firmy jeśli nie dojdze do porozumienia z szefami w sprawie kasy :)

Jestem w podobnym momencie. Nie dość, że nie dają pracować bo non stop czegoś operacyjnie nie ogarniają to jeszcze pracuję ze świadomością tego, że nawet w dłuższej perspektywie, nie ma szans na poprawę warunków. Jedyny plus taki, że opierdoling na maksa, ale ile można się opierdalać.
 
W Polsce jak w lesie. Byłem właśnie w Lidlu, dokładnie to 43 sekundy. Chciałem wpaść kupić sobie jakąś drożdżówkę na drogę i wodę, ale po chuj? Przy kasach stado Grażyna i Januszów, taśmy zawalone śmieciami. Dwie kasy czynne, kolejka na pół sklepu. Nosz kurwasz.
 
W Polsce jak w lesie. Byłem właśnie w Lidlu, dokładnie to 43 sekundy. Chciałem wpaść kupić sobie jakąś drożdżówkę na drogę i wodę, ale po chuj? Przy kasach stado Grażyna i Januszów, taśmy zawalone śmieciami. Dwie kasy czynne, kolejka na pół sklepu. Nosz kurwasz.
wszedzie jest tak samo, ja wtedy odrazu podbijam do nieczynnej kasy i mowie babie na drugiej kasie, ze ma kolezanke zawolac bo kolejka kurwa do miesa sie ciagnie i juz stoje jako pierwszy w drugiej kasie hehe
 
wszedzie jest tak samo, ja wtedy odrazu podbijam do nieczynnej kasy i mowie babie na drugiej kasie, ze ma kolezanke zawolac bo kolejka kurwa do miesa sie ciagnie i juz stoje jako pierwszy w drugiej kasie hehe
a skad wiesz do ktorej kasy Pani przyjdzie?
 
Jestem w podobnym momencie. Nie dość, że nie dają pracować bo non stop czegoś operacyjnie nie ogarniają to jeszcze pracuję ze świadomością tego, że nawet w dłuższej perspektywie, nie ma szans na poprawę warunków. Jedyny plus taki, że opierdoling na maksa, ale ile można się opierdalać.

Mnie do takich przemyśleń skłoniło to że od miesiaca na stałe doszło mi trochę obowiązków + ogarnałem fajną umowe z klientem... ale przy wypłacie nie było odzwierciedlenia + najgorsze co mnie wkurwia to Szwfowie-kierowcy... nic kompletnie nie pasuje i ciągłe żale do mnie, bo to tamto....

E:
A przy wypłacie jak zasugerowałem szefowi że jak roboty doszło to i kasa powinna wzrosnąć to zaczął jakoś głupio ściemniać... wkurwiłem sie i powiedziałem że za 2 tyg jak będą obaj to musimy poważnie porozmawiać i na razie na tym stanęło
 
Mnie do takich przemyśleń skłoniło to że od miesiaca na stałe doszło mi trochę obowiązków + ogarnałem fajną umowe z klientem... ale przy wypłacie nie było odzwierciedlenia + najgorsze co mnie wkurwia to Szwfowie-kierowcy... nic kompletnie nie pasuje i ciągłe żale do mnie, bo to tamto....

E:
A przy wypłacie jak zasugerowałem szefowi że jak roboty doszło to i kasa powinna wzrosnąć to zaczął jakoś głupio ściemniać... wkurwiłem sie i powiedziałem że za 2 tyg jak będą obaj to musimy poważnie porozmawiać i na razie na tym stanęło

Mi tam obowiązków nie przybyło. Wręcz odwrotnie. Muszę robić robotę dla robotę. Wiem, że nic z tego nie będzie, ale tabelki i raporty muszą się zgadzać. Jak kurwa przyprowadziłem do firmy giganta to tylko jęczeli, że za ciężkie, że za póżno odbiory, że kurwa naczepa nie wypełniona...Idż Pan w chuj.
Czekam dziś na telefon, jak się dogadamy z kasą to spierdalam. Muszę tylko wyczekać moment bo bony na święta zaraz będą:mamed:
 
Mi tam obowiązków nie przybyło. Wręcz odwrotnie. Muszę robić robotę dla robotę. Wiem, że nic z tego nie będzie, ale tabelki i raporty muszą się zgadzać. Jak kurwa przyprowadziłem do firmy giganta to tylko jęczeli, że za ciężkie, że za póżno odbiory, że kurwa naczepa nie wypełniona...Idż Pan w chuj.
Czekam dziś na telefon, jak się dogadamy z kasą to spierdalam. Muszę tylko wyczekać moment bo bony na święta zaraz będą:mamed:

Ja na razie jestem na etapie pisania CV :D
 
To jest Kurwa dramat , jak te Kierowce portafia człowieka wkurwic, żale wieczne o to tamto i sranto, a jak sam cos spierdoli to nagle malutki sie robi Kurwa jego mać!!!!
Kierowcy jak kierowcy, normalnego pracownika idzie sprowadzić szybko na ziemie, ale weź kurwa ogarnij szefa który wcześniej jeździł w innej firmie(nabrał zjebanej mentalności kierowcy) i otworzył własną firmę transportową w której sam sobie jest kierowca i szefem.... a ja takich mam 2-óch

DRAMAT KURWA!
 
Jebany unibet! Od dwóch tygodni mi blokują wypłatę bo im się dokumenty nie zgadzają. Nie dość że wyciągi bankowe chcą to jeszcze scan dowodu. Wysłałem im zamazany, żeby nie mieli wszystkiego na tacy no ale widze ze inaczej sie nie da. Niedługo bedzie trzeba zdjęcia fiuta wysyłać na tle buka :wtf2: a jak napisałem do supportu żeby hajs wrócił na konto z unibetu to gówno zrobili. Chuj ci w dupe panie robercie z supportu:chuck:
 
Jebany unibet! Od dwóch tygodni mi blokują wypłatę bo im się dokumenty nie zgadzają. Nie dość że wyciągi bankowe chcą to jeszcze scan dowodu. Wysłałem im zamazany, żeby nie mieli wszystkiego na tacy no ale widze ze inaczej sie nie da. Niedługo bedzie trzeba zdjęcia fiuta wysyłać na tle buka :wtf2: a jak napisałem do supportu żeby hajs wrócił na konto z unibetu to gówno zrobili. Chuj ci w dupe panie robercie z supportu:chuck:
Czyli co robią celowe wałki by jak najdłużej mieć kase. Duża kwota ?
 
Czyli co robią celowe wałki by jak najdłużej mieć kase. Duża kwota ?
nie pasowało im zdjecie dowodu i kasa nie poszła na konto bankowe a nie wróciła też na buka, tylko jest w zawieszeniu i nic z tym nie moge zrobic z pozycji konta. na szczescie nie duzo, bo na razie jestem januszem bukmacherki :lol: ale chętnie bym widział te pieniądze u siebie czy to na dobry melanż na miescie czy to postawić na coś, a tak to dupa...
 
Back
Top