Co mnie wku*wia

Wracam dzisiaj sobie z pracy zmęczony i nagle autobus hamuje gwałtownie. Jakaś pizda wyjeżdżająca z zatoczki zajechała mu drogę. Połowa autobusu się wypierdoliła, szybko się poderwałem z siedzenia obczaić czy nikomu się nic nie stało. Wszystko ok, więc wychodzimy z autobusu, akurat na przystanku radiowóz, bo kanar złapał jakąś dupę bez dokumentów. No i za chwilę jakiś gość mówi do kierowcy, że 2 klientki lekko ranne, i daje im chusteczki. I tu już zaczyna się cyrk na kółkach. Rolę "kierującego akcją" o ile tak to można nazwać, bo bardziej to ją utrudniał przejmuje kanar. Kierowca dzwoni po karetkę, kanar w tym samym czasie też, mimo że stoją obok siebie, policja interesuje się głównie dokumentami kierowcy. Autobus zajmuje jeden pas więc robi się korek. Wkurwiony podbijam i mówię do tych ludzi, żeby kierowca albo policja dała jakąś apteczkę to chociaż opatrzy się te kobiety do przyjazdu karetki a kierowca najlepiej niech wjedzie te 2m w zatoczkę bo korkuje ruch. Chuj, wszyscy wyjebane jaja, kanar jeszcze z ryjem żebym mu nie przeszkadzał. Pomyśleć, że tak niewiele trzeba było aby to miało i ręce i nogi a mi zabrakło głupiej apteczki przy sobie. Nie wiem kto mnie bardziej wkurwił, ten kierowca, policja czy kanar.
 
Ta sytuacja mnie dziś wkurwiła: http://www.tvn24.pl/lodz,69/lodz-wy...obiety-ktora-wczesniej-mial-nekac,670267.html (całą sprawę najszerzej opisał TVN24 o zgrozo).

I zastanawiam się jakie wichry pustyni trzeba mieć w głowie, żeby kogoś tak pokaleczyć do końca życia? Tylko nie wiem, czy bardziej wkurwia wpuszczenie tego gościa z tym słoikiem(przypadkowe?), stalking, wylanie kwasu, czy to, że nie obowiązuje przynajmniej część kodeksu Hammurabiego i gość po prostu na koszt państwa będzie jadł ciepłe(słowo klucz) posiłki?
 
Że mi kuny przegryzły kable w noc przed wyjazdem na wakacje!!!!
Te kurwy są podstępne, złośliwe i cholernie ciężkie do wytępienia. Przygotuj się na długą walkę z nimi, bo to wbrew pozorom nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać.
 
Dobrze że mam szlaban
Dorosłość - kiedy szlabany przestają wkurwiać, a zaczynają cieszyć.

masz-szlaban-marsz-do-pokoju-pl-ffffff
 
Back
Top