Co mnie wku*wia

Że z godzinę temu powiedziałem sobie: "Koniec cohones w godzinach pracy!".
Wylogowałem się w przeglądarce na kompie i w komórce (żeby dymek powiadomień nie kusił).
Zmieniłem strony startowe.
od tamtej pory napisałem ponad 10 postów :DC::DC::DC:
 
Wkurwia mnie swego rodzaju internetowa nowomowa. Przykład - zamiast "to uczucie", ludzie piszą "ten uczuć" :facepalm: Gdy ktoś zwróci na to uwagę oczywiście pojawia się gagatek z pytaniem za które jestem wstanie wpierdolić delikwentowi "pierwszy raz w internetach?". Czy ci debile na fejsbukach czy chuj wie gdzie myślą, że są fajni dzięki temu? Później taki zjeb nie omieszka zwrócić uwagi gdy ktoś popełni błąd ortograficzny, natomiast sam kalecząc mowę nie ma z tym problemu.

Wiem, wiem, brak mi dystansu itd. Trudno. W końcu od tego jest ten temat ;)
 
Wkurwia mnie swego rodzaju internetowa nowomowa. Przykład - zamiast "to uczucie", ludzie piszą "ten uczuć" :facepalm: Gdy ktoś zwróci na to uwagę oczywiście pojawia się gagatek z pytaniem za które jestem wstanie wpierdolić delikwentowi "pierwszy raz w internetach?". Czy ci debile na fejsbukach czy chuj wie gdzie myślą, że są fajni dzięki temu? Później taki zjeb nie omieszka zwrócić uwagi gdy ktoś popełni błąd ortograficzny, natomiast sam kalecząc mowę nie ma z tym problemu.

Wiem, wiem, brak mi dystansu itd. Trudno. W końcu od tego jest ten temat ;)
Nie jesteś sam - też mnie to wkurwia. Wkurwiają mnie też wszelakie obce naleciałości w języku. A za korpomowę powinno walić się w ryj....
 
Wkurwia mnie swego rodzaju internetowa nowomowa. Przykład - zamiast "to uczucie", ludzie piszą "ten uczuć" :facepalm: Gdy ktoś zwróci na to uwagę oczywiście pojawia się gagatek z pytaniem za które jestem wstanie wpierdolić delikwentowi "pierwszy raz w internetach?". Czy ci debile na fejsbukach czy chuj wie gdzie myślą, że są fajni dzięki temu? Później taki zjeb nie omieszka zwrócić uwagi gdy ktoś popełni błąd ortograficzny, natomiast sam kalecząc mowę nie ma z tym problemu.

Wiem, wiem, brak mi dystansu itd. Trudno. W końcu od tego jest ten temat ;)
Masz mój miecz :mamed:
Choć swego czasu mój ś.p. dziadek mówił "ten szos", zamiast "ta szosa" ;)
 
W skrócie : awaria hydrauliczna. Jakaś rura pierdolnęła przed blokiem. Ulicą płynie mini-rzeka, a te kórwy z wodociągów nic nie robią. Ekipa była wzywana 3x dzisiaj. Za każdym razem to samo, że "nic nie możemy zrobić" i odjeżdżali bez nawet 'do widzenia'. Sąsiedzi wkurwieni, ja się im nie dziwię. Woda nie dość że popierdala ulicą to jeszcze wpada do piwnic mojego bloku. No ładnie. Pięknie.

#JEBAC
 
Że co noc gdzieś w okolicy szczekają jebane psy, nie wiem czyje, pewnie niektóre bezpańskie, ale nie mogę przez to spać przy otwartym oknie, co przy tych upałach w nocy jest dość uciążliwe, bo pokój za dnia się nagrzewa i jest w nim duszno.
Tak jak lubię te zwierzaki i nigdy żadnego psiaka bym nie skrzywdził, tak co noc mam ochotę wyjść, złapać i zakleić ryj taśmą.
 
Że co noc gdzieś w okolicy szczekają jebane psy, nie wiem czyje, pewnie niektóre bezpańskie, ale nie mogę przez to spać przy otwartym oknie, co przy tych upałach w nocy jest dość uciążliwe, bo pokój za dnia się nagrzewa i jest w nim duszno.
Tak jak lubię te zwierzaki i nigdy żadnego psiaka bym nie skrzywdził, tak co noc mam ochotę wyjść, złapać i zakleić ryj taśmą.
Dzwonię do Różala! Masz przejebane balasie
 
Że co noc gdzieś w okolicy szczekają jebane psy, nie wiem czyje, pewnie niektóre bezpańskie, ale nie mogę przez to spać przy otwartym oknie, co przy tych upałach w nocy jest dość uciążliwe, bo pokój za dnia się nagrzewa i jest w nim duszno.
Tak jak lubię te zwierzaki i nigdy żadnego psiaka bym nie skrzywdził, tak co noc mam ochotę wyjść, złapać i zakleić ryj taśmą.
Chyba nie muszę pisać, co mógłbyś pożytecznego zrobić w taką bezsenną noc, gdy psy spać nie dają...?
:mamed:
 
Wkurwiają mnie pierdolone ptaki, które od 4 nad ranem drą mi się pod oknem. To nie jest przyjemne ćwierkanie, one nakurwiają na cały głos jakby je ktoś torturował. Jak zamknę okno to mam milion stopni w pokoju, a w korkach do uszu spać nie mogę, bo mi po chwili wylatują. Podejrzewam, że te ptak robią to specjalnie, żebym tylko nie spał.
 
Wkurwia mnie jak czasem niekumate Janusze w Uberze zatrzymuja sie 100m przed blokiem. Jestem na prawde wyrozumialy dla nich ale czasem rozpierdalaja mi tatuaze.
 
Opoznienia pociagu. Planowo przyjazd 23:13,wyjazd 4:50. Wiec i tak z 3 h snu.
Teraz opoznienie juz poltorej godziny.
 
Back
Top