Co mnie wku*wia

Spadek energii, chęci, ból brzucha.
Nie wiem, niby po urlopie ma się naładowane akumulatory...Nawet jak miałem, to chyba ciut powyzej minimum.
<sączy sypaną z 3 kopiastych łyżeczek >
 
Jeszcze wrócę na moment do wątku lekkoatletów w celu pewnych wyjaśnień. Natrafiłem na taki oto komentarz z którym w pełni się zgadzam:
"Piłka nożna jest banalnym sportem. Zapamiętanie kilku prostych zasad nie stanowi dla nikogo najmniejszego problemu."

Czy to jest jakiś atak na piłkę nożną, czy stwierdzenie faktu? Piłka nożna dla przeciętnego widza jest banalna, co pokazuje wysyp Januszy przy każdym większym turnieju którzy nie muszą ogarniać przepisów aby się "znać" Druga sprawa jestem dziwnie pewny, że zdecydowana większość fanów nie zna aktualnych wytycZnych sędziowskich odnośnie faulów, spalonych itd. oraz zawiłości taktycznych jakie stosują niektóre drużyny

"Inaczej jest w innych sportach zarówno indywidualnych jak i drużynowych, które stoją na wyższym poziomie, gdzie tych reguł jest więcej i trudniej je ogarnąć."

Kszczot nie odnosi się tutaj do LA, a ogólnie do innych sportów. I po raz kolejny nie mija się z prawdą. Jest wiele sportów które są dużo bardziej skomplikowane od piłki nożnej.

Oczywiście wypowiedź ogólnie niepotrzebna i słaba, przecież Kszczot jak i Lewandowski wiedzą jaką dyscyplinę uprawiają i wiedzą na jakie zainteresowanie mogą liczyć, a nagle zdziwienie jak Młynarska z tego, że w Polsce nad Bałtykiem są polacy, polskie jedzenie i zimna woda.

Druga sprawa w tym sporze... "hahaha, a bieganie to jest kurwa wyższa filozofia"
Sęk w tym, że bieg na 400, 800 czy 1500m to tylko jedna z KONKURENCJI, a lekkoatletyka jako całość to DYSCYPLINA taka jak piłka nożna, ręczna czy szermierka. Więc mecz piłkarski to zdecydowanie mniejszy stopień "skomplikowania" niż zawody lekkoatletów gdzie mamy kilkanaście konkurencji (już widzę jak ktoś szybko tłumaczy zasady punktacji wieloboju...).

Trzecia rzecz to czytanie ze zrozumieniem. Ani Kszczot, ani Lewandowski nie atakowali piłkarzy tylko pretensje były (słuszne czy nie niech każdy oceni samodzielnie) do "kibiców", którzy nie interesują się w ogóle sportem, "ale jak gramy w piłkę to trzeba flagę wywiesić" i do mediów, które piszą pierdoły o kopaczach, a koło dupy przechodzą im ważniejsze wieści z innych dyscyplin (tych dość popularnych).

Sam jednak uważam, że nasi lekkoatleci trochę przegięli, bo może nie wita się ich jak piłkarzy, ale mimo wszystko lekka nie jest marginalizowana. Od poniedziałku cały internet dudni o lekkoatletach, sportowcy z innych dyscyplin gratulują i są dumni z lekkoatletów, a w stacjach TV też o nich mówią. 3/10 laureatów plebiscytu PS to lekkoatleci, związek ma dużego sponsora, a mnóstwo zawodników ma indywidualne kontrakty reklamowe z takimi firmami jak choćby Nike. Tak więc tragedii nie ma i takie głosy jak Adama czy Marcina są raczej zbędne.
 
Jadę sobie rowerem i nagle JEB! Jebana opona pękła. Kurwa jego mać. Dobrze że tylko 5km od domu to raz dwa wróciłem. Ale co się nawkurwiałem to już sie na starość odkłada.
 
Miałem być fit w tym roku a spasłem się do 97 kg(18/19 ponad normę), poszedłem dziś biegać -4 klocki i jestem totalnie zajechany.
Jeszcze bardziej sie wkurze jak nie wrócę do normy:cry:
 
Załatwianie praktyk na studia. Blablabla wyślij pan maila odpiszemy na pewno. Wolę proste "spieprzaj" niż nieodczytanego maila.
 
Że kurwa szukam pokoju do wynajęcia i wszędzie albo stuleja, bądź też babska solidarność i chcą wynająć tylko studentkom. A pozostałe są na wypizdowiach, nie mam zamiaru dojeżdżać godzinę na uczelnię.
 
Nie ultra, ale wiesz zawse fajnie było się najebać.Pracę to próbuję w mieście znaleźć, ale chujnia

znaczki?

Wiesz ilu jest takich jak Ty, maturzystów, bez żadnego doświadczenia, chcących Bóg (obojętnie który) wie ile zarabiać? Setki, jak nie tysiące.
Ogarniałeś coś za granicą? Jak na stydia idziesz to masz jeszcze 2,5 miesiąca. Hajc jakis zarobisz, poznasz międzynarodowe zwyczaje kopulacyjne, będziesz miał co wspominać.
 
Nawet jak dostaniesz sie na chatę z samymi dziewczynami i tak nie poruchasz.

Nie robi się kupy tam, gdzie się je :D

A co do mieszkania z dziewczynami, to mam to w dupie, fajnie w sumie jakby się trafiła jakaś ładna i w porządku dziewczyna, ale z kobietami więcej problemów przy mieszkaniu jest, niż z ogarniętymi facetami. A kobiet śmiało można szukać poza mieszkaniem :)

Co najwyżej sadowy zakaz zbliżania się, wpis na listę przestępców seksualnych

Mówisz z doświadczenia :D?
 
Nie robi się kupy tam, gdzie się je :D
fajnie w sumie jakby się trafiła jakaś ładna i w porządku dziewczyna
Nie masz jakiś znajomych ze studiów, żeby z nimi się umówić na wynajem. Jest taniej i pewniej. Jak przychodzisz na dokładkę to samiec/samica alfa ma umowę z właścicielem (lub rzadziej sama jest właścicielem) i na wszystkich pozostałych wbija marżę. Jak dobrze pójdzie to mieszka za darmo. Kobiety nigdy się garną do zamieszkania z obcym facet, bo myślą, że fleja i stulejarz. Mieszane mieszkania to najczęściej pary, albo para plus znajomi pary.
Mówisz z doświadczenia :D?
Mam coś czym nie może się pochwalić większość zawodników MMA w Polsce
Zaświadczenie o niekaralności
 
Nie masz jakiś znajomych ze studiów, żeby z nimi się umówić na wynajem. Jest taniej i pewniej. Jak przychodzisz na dokładkę to samiec/samica alfa ma umowę z właścicielem (lub rzadziej sama jest właścicielem) i na wszystkich pozostałych wbija marżę. Jak dobrze pójdzie to mieszka za darmo. Kobiety nigdy się garną do zamieszkania z obcym facet, bo myślą, że fleja i stulejarz. Mieszane mieszkania to najczęściej pary, albo para plus znajomi pary.

Większość osób jest z miasta lub okolic i dojeżdża sobie z rodzinnego domu na uczelnie. Ci co mieszkają trochę dalej, nie nadają się na współlokatorów. A z koleżankami z roku ciężki temat do mieszkania, jak trochę bliżej już je poznałem :)

Ten rok mieszkałem ze znajomymi z moich rodzinnych okolic, ale jeden skończył studia, a drugi idzie mieszkać z babą.
 
W ogóle z telefonu??
No. Robiłem upload, odszedłem od telefonu na chwilę i jak wróciłem to był już na głównej stronie apki i pisało ze upload finished. Plik na serwerze ma 0:00, a na komórce źródłowego juz nie mam.
Muszę nagrywać na dyktafon a potem ręcznie wrzucać na sieć :/
 
Back
Top