Co mnie wku*wia

Pamiętasz kamienice która wybuchła w Katowicach? Zginął tam dziennikarz tvn i dziennikarka TVP, jego żona. Żone znałem z uczelni bardzo dobrze.

Lecz jaki koszmar przeżyłem przez bliskiego przyjaciela - wynajmował w tej kamienicy pokój. Przez 10 h od wybuchu nie dawał znaków życia. Okazało się, że się napierdolił na jakiejś imprezie i nie wiedział, że jego miejsce zamieszkania wyleciało w powietrze. Wyobraź sobie co przeżywaliśmy,, oglądajc TV i próbujac sie dodzwonic . Bylismy pewnie ze nie zyje.
:D
Czytalem od dolu nie widzac kto pisze. Po dwoch zdaniach wiedzialem -@halibut :)
 
:D
Czytalem od dolu nie widzac kto pisze. Po dwoch zdaniach wiedzialem -@halibut :)


Nie rozumiem. Napisałem coś niesamowitego? Która część? Ta, że znałem laskę która pracowała na moim wydziale? Czy że mieszał tam kumpel , w mieszkaniu od lat wynajmującym pokoje dla studentów filmówki i historii?
 
Stawiam w ciemno, że zginął Ci gołąb w tej katowickiej hali, której dach zawalił się od nadmiaru śniegu w 2006 roku. :lol:

Nie, ale jest ciekawa historia z moim sąsiadem.
Ma gołębie, jechał na hale. Wkurwiał się na korki na A4, że już jest pare godzin spuźniony. Gdy dojechał na miejsce - zastał gruzy. Także pamiętajcie - czasem korki mogą ocalić Wam życie.

Aha, no i uczyłem się w miejscu zawalenia tej hali. Mój wydział ma adres Bytkowska 1A, Miedzynarodowe Targi Katowickie to Bytkowska 1.
 
Nie rozumiem. Napisałem coś niesamowitego? Która część? Ta, że znałem laskę która pracowała na moim wydziale? Czy że mieszał tam kumpel , w mieszkaniu od lat wynajmującym pokoje dla studentów filmówki i historii?
Co sie spinasz?
Chcialem tylko zauwazyc ze wyrobiles sobie styl pisania.
Tak jak poznam braci Grimm czy Tuwima tak poznam pismo halibuta.
 
@dobryskun to może juz tak zostać. Jeśli chodzi o szycie nerwów to to bardzo ciężkie i trudne jest a jeśli Ci to nie przeszkadza to sobie daruj. W sumie po takim czasie nikt już tego nie zrobi.
 
Taka sytuacja sprzed chwili:
Kumpel jest na planie reklamy. Właśnie opierdala oświetleniowca, że jest kuwa cisza na planie a ten przeszkadza.
No wiec woła jeszcze raz
- Cisza na planie! Tym razem kurwa serio cisza!
- Kamera!

I nagle ding dong - wiadomość od Halibuta i na glos ustawione powiadomienia kierownika produkcji który wlasnie opierdalal, ze ma byc permamentna cisza.
Nawet na odległość potrafie komuś wstyd przynieść, jestem niezły :D
 
Taka sytuacja sprzed chwili:
Kumpel jest na planie reklamy. Właśnie opierdala oświetleniowca, że jest kuwa cisza na planie a ten przeszkadza.
No wiec woła jeszcze raz
- Cisza na planie! Tym razem kurwa serio cisza!
- Kamera!

I nagle ding dong - wiadomość od Halibuta i na glos ustawione powiadomienia kierownika produkcji który wlasnie opierdalal, ze ma byc permamentna cisza.
Nawet na odległość potrafie komuś wstyd przynieść, jestem niezły :D
 
Taka sytuacja sprzed chwili:
Kumpel jest na planie reklamy. Właśnie opierdala oświetleniowca, że jest kuwa cisza na planie a ten przeszkadza.
No wiec woła jeszcze raz
- Cisza na planie! Tym razem kurwa serio cisza!
- Kamera!

I nagle ding dong - wiadomość od Halibuta i na glos ustawione powiadomienia kierownika produkcji który wlasnie opierdalal, ze ma byc permamentna cisza.
Nawet na odległość potrafie komuś wstyd przynieść, jestem niezły :D

historia jak z "Chwili dla Ciebie" ;)
 
btw znasz gościa co się zwie Łukasz Wójcik (po Twojej szkole) i robi chyba nadal w filmie?

Kojarzę go z etiudy "Matka" , bo byłem parę razy na planie jak to kręcili. Szkoda, że nie zgodziłem się kierować produkcją, bo fajny film wyszedł.
Wiem , że pare razy go ktoś jeszcze brał do etiud WRITV,

edit,
nie Matka tylko Anatomia dzwieku.
 
Nabierz powietrze, następnie wstrzymuj ile możesz i popijaj malymi lyczkami wodę. Czynność powtórz 2-3 razy i po kłopocie.
No właśnie ni chuja. Ja mam bardzo bardzo rzadko to ustrojstwo (ostatnio miałem może ze dwa lata temu) ale jak już dorwie to nie ma zmiłuj, chuj mnie jasny z nieba strzeli zanim mi to przejdzie.
 
Jebana czkawka kurwa jego mać.


Wkurwisz się dopiero jak skończy się to tak:

Lisa Grave z Lincoln w Wielkiej Brytanii ma nietypowy problem, który zaczął się w styczniu 2008 roku. Kobieta czka nawet 100 razy dziennie. Początkowo lekarze stwierdzili, że irytujący stan może być wynikiem ciąży. Niestety, nawet po urodzeniu pierwszego, a potem drugiego dziecka czkawka nie zniknęła.


Kobieta próbowała już wszystkiego – od medycyny naturalnej, przez domowe metody, na drogich lekach skończywszy. Rezultatów nadal nie widać. Lekarze wykonali na kobiecie wiele testów, które miały pomóc odnaleźć przyczynę nieustającej czkawki, ale one również nie przyniosły pożądanych efektów. Kobieta męczy się nawet w trakcie snu.

Dodatkowo musi unikać alkoholu oraz gazowanych napojów, które mogą powodować występowanie męczącego stanu. – Mam czkawkę co godzinę – jest bardzo głośna i często ludzie myślą, że krzyczę. Niektórzy powiedzieli mi, że brzmię jak dinozaur – opowiada Lisa.
 
No właśnie ni chuja. Ja mam bardzo bardzo rzadko to ustrojstwo (ostatnio miałem może ze dwa lata temu) ale jak już dorwie to nie ma zmiłuj, chuj mnie jasny z nieba strzeli zanim mi to przejdzie.
To spróbuj kilka razy, nie ma chuja, musi przejść, wszystkim to pomaga, 3-4 razy i musi ustąpić, nie ma bata.
 
Wkurwiają mnie sąsiedzi z dołu. Wieśniaki pierdolone, ktorzy nie dość, ze sobie potrafia puscic discopolo o 8 rano w swieta, to jeszcze kurwy jebane maja yorka, ktory non stop szczeka.

Bede musial poszukać nowego mieszkania do wynajmu, poniewaz nie chce mi sie z nimi wojowac, bo to i tak nic nie daje.
 
Wkurwisz się dopiero jak skończy się to tak:

Lisa Grave z Lincoln w Wielkiej Brytanii ma nietypowy problem, który zaczął się w styczniu 2008 roku. Kobieta czka nawet 100 razy dziennie. Początkowo lekarze stwierdzili, że irytujący stan może być wynikiem ciąży. Niestety, nawet po urodzeniu pierwszego, a potem drugiego dziecka czkawka nie zniknęła.


Kobieta próbowała już wszystkiego – od medycyny naturalnej, przez domowe metody, na drogich lekach skończywszy. Rezultatów nadal nie widać. Lekarze wykonali na kobiecie wiele testów, które miały pomóc odnaleźć przyczynę nieustającej czkawki, ale one również nie przyniosły pożądanych efektów. Kobieta męczy się nawet w trakcie snu.

Dodatkowo musi unikać alkoholu oraz gazowanych napojów, które mogą powodować występowanie męczącego stanu. – Mam czkawkę co godzinę – jest bardzo głośna i często ludzie myślą, że krzyczę. Niektórzy powiedzieli mi, że brzmię jak dinozaur – opowiada Lisa.

To pewnie wina glutenu.
 
@HubiSSJ3 - złe dane. Zacząłem się udzielać w łaściwie pod koniec marca, wcześniej napisałem może 100 postów.

Ale szczyce się czymś innym: w tym czasie z 250 gal mma obejrzanych, 500 filmów, kilkadziesiąt książek i jeszcze był czas na imprezy, sex drugs and rock&roll .
A forum - cóż, dostaje 50 groszy od posta to się nastukało.
 
Back
Top