Co mnie wku*wia

Nie no - jakoś obchodzą przepis. Może chodzi o to, że nie mogą być zachęcani do korzystania?

Też nie wiem jak jest dziś, ale kilka lat temu to niby nie mogły automaty kasy wypłacać. Właściciele jakoś to omijali , że niby to dla zabawy, a później i tak spod lady kasę w razie co wyplacali.
 
Też nie wiem jak jest dziś, ale kilka lat temu to niby nie mogły automaty kasy wypłacać. Właściciele jakoś to omijaj, że niby to dla zabawy, a później i tak spod lady kasę w razie co wyplacali.

Ja myślę, że to jest tak: jest zakaz grania, ale grający może go złamać. Najwyżej jak przyjdzie kontrola to da mandat grającemu.
To tak jak w knajpach: jak masz ją zamkniętą na klucz i jest zakaz palenia, to z tego co wiem to barman nie dostanie mandatu - on nie pozwolił palić, ale klient sam, on nie może siły wobec klienta użyć. Przynajmniej tak działa od lat "Zaszyta" w Katowicach i palenie fajek tam, nawet przy barze.
 
Że przejebałem przeznaczoną na UFC dychę na mecz ręcznej i teraz muszę zrezygnować z typera betsafe w tym miesiącu
 
A zrobili pierdoloną ustawę hazardową po to by ludzie nie mogli po ludzku grać w ruletkę, karty, w kasynach, bo niby hajs pochłania - ale zezwolini na automaty na każdej ulicy które niszczą życie masie rodzin.
Dużo mniej dramatów było za czasów kasyn, tam to rozrywka i mogłes się bawić całą noc - tutaj przepierdolisz wypłatę w pół godziny od wyjścia z banku. To mnie wkurwia. Serio, rzygać mi się chciało jak widziałem kobiete która na kolanach za kostki łapała męża.





A teraz z innej beczki:
Do Selgrosa dalej kartę można miec tylko na firmę, czy da się indywidualnie założyć?
Z automatami nigdy nie widziałem takich dramatów, większość to pralnie. Ale za to w Olimpic w Hiltonie Casino jest 24h dyżut notariusza, żeby patologia mogła wygodnie domy przepuścić
 
Przecież jak jest nalot to wyłączają od prądu i mówią, że to podstawka na kwiatek.
 
@dizel77

A uprawiasz tylko hazadr sportowy?
Czy wjebany jesteś w automaty?
Bo to chyba najgorsze ścierwo jakie widziałem: pod kopalnią w barze pełno automatów, po wypłacie żony na kolanach błagają mężów by nie przepuścili całej wypłaty.
Raz do mnie i kumpla do Gliwic przyjechał znajomy, z bardzo daleka. Weszliśmy do baru. Na przeciwko były automaty - powiedział, że idzie na chwile. Wiesz jak się skończyło? Siedział tam od 21 do 2 w nocy. Siłą chcieliśmy go zabrać to "jeszcze ostatni raz i się odkuje". Do 2 przejebał 5 koła. Ale co zrobił dalej - wiedział, że automat jest pełen jego kasy, to zarezerwował sobie ten na którym grał, wziął taksówkę za 300 zł do siebie do domu bo pojechał po 20 tys by wrócić taksówką i się odkuć.
Najgorsze gówno jakie widziałem. Narkotyki to przy tym nic.
daj spokój gdzie ja i maszyny. tylko bukmacherka :lol:
 
Z automatami nigdy nie widziałem takich dramatów, większość to pralnie. Ale za to w Olimpic w Hiltonie Casino jest 24h dyżut notariusza, żeby patologia mogła wygodnie domy przepuścić

Pralnie to jest oczywista oczywistość, jak i nawet Kebaby. Zresztą, duże kasyna to także pralnie, tylko na większą skale(w USA wielkie kasyna obracają miliardami na jeden budynek). Ale zyskowne też to jest i to bardzo - w dużych miastach, w centrum, co noc jest zawsze jakiś gościu, czasem paru, stałych. Przepieprzają po pare tysiecy - do zysku wystarczy jeden klient w ciągu nocy.


Z tym notariuszem ciekawa sprawa - jestem w stanie sobie to wyobrazić. W Katowicach w Altusie znałem barmana, który zarabiał nieziemski hajs w kassynie. Ale miało to swoje wady - był nawet poza pracą inwigilowany, prawdopodobnie podsłuchiwany. Z tego powodu, że jedyny sposób na oszustwo w kasynie to pomoc pracownika. Może mi ściemniał - ale jeżeli wielki kwoty wchodzą w grę, jestem w stanie w to uwierzyć. Jakby okazało się, że prywatnie zadaje się z gośćiem który jest klientem - miałby przejebane.
 
Pralnie to jest oczywista oczywistość, jak i nawet Kebaby. Zresztą, duże kasyna to także pralnie, tylko na większą skale(w USA wielkie kasyna obracają miliardami na jeden budynek). Ale zyskowne też to jest i to bardzo - w dużych miastach, w centrum, co noc jest zawsze jakiś gościu, czasem paru, stałych. Przepieprzają po pare tysiecy - do zysku wystarczy jeden klient w ciągu nocy.


Z tym notariuszem ciekawa sprawa - jestem w stanie sobie to wyobrazić. W Katowicach w Altusie znałem barmana, który zarabiał nieziemski hajs w kassynie. Ale miało to swoje wady - był nawet poza pracą inwigilowany, prawdopodobnie podsłuchiwany. Z tego powodu, że jedyny sposób na oszustwo w kasynie to pomoc pracownika. Może mi ściemniał - ale jeżeli wielki kwoty wchodzą w grę, jestem w stanie w to uwierzyć. Jakby okazało się, że prywatnie zadaje się z gośćiem który jest klientem - miałby przejebane.
W Hiltonie masz ludzi, którzy udzielą ci pożyczki 24h na dobę pod zabezpieczenie nieruchomości, jeśli karta Ci nie idzie. Jeśli pracujesz przy stole na którym są duże obroty do dostajesz duże napiwki. Przyjmijmy stół do blackjacka. 3 na 4 klientów utapia hajs. 4 daje napiwek. Jaki jest napiwek dla rozdającego jak zarobiłeś 100k ? Raczej duży. Najlepszymi klientami Olympica są Wietnamczycy z Wólki Kosowskiej.
 
W Hiltonie masz ludzi, którzy udzielą ci pożyczki 24h na dobę pod zabezpieczenie nieruchomości, jeśli karta Ci nie idzie. Jeśli pracujesz przy stole na którym są duże obroty do dostajesz duże napiwki. Przyjmijmy stół do blackjacka. 3 na 4 klientów utapia hajs. 4 daje napiwek. Jaki jest napiwek dla rozdającego jak zarobiłeś 100k ? Raczej duży. Najlepszymi klientami Olympica są Wietnamczycy z Wólki Kosowskiej.

No w Kato, ten barman, mimo, że jest tylko barmanem, to kilkutysięczne napiwki to norma.
Co dopiero krupier któremu skapnie rzucony żeton warty kilkadziesiąt tysięcy czasem.
 
W Hiltonie masz ludzi, którzy udzielą ci pożyczki 24h na dobę pod zabezpieczenie nieruchomości, jeśli karta Ci nie idzie. Jeśli pracujesz przy stole na którym są duże obroty do dostajesz duże napiwki. Przyjmijmy stół do blackjacka. 3 na 4 klientów utapia hajs. 4 daje napiwek. Jaki jest napiwek dla rozdającego jak zarobiłeś 100k ? Raczej duży. Najlepszymi klientami Olympica są Wietnamczycy z Wólki Kosowskiej.
@MuraS widzę że jesteś a wolę Ci odpowiedzieć w HP niż tam o to co mnie wczoraj pytaleś . Te specyfiki co wymieniłem są stosowane po kuracjach na powyższenie /normalizacje testo a to wiąże się też z ponad normatywną regeneracją. Ale przedewszystkim stabilizacja zaburzeń hormonalnych
 
@MuraS widzę że jesteś a wolę Ci odpowiedzieć w HP niż tam o to co mnie wczoraj pytaleś . Te specyfiki co wymieniłem są stosowane po kuracjach na powyższenie /normalizacje testo a to wiąże się też z ponad normatywną regeneracją. Ale przedewszystkim stabilizacja zaburzeń hormonalnych
Ok, rozumiem, że po cyklu naturalny poziom teśćia (wyprodukowany przez organizm) jest podobny do poziomu dziewczynki przed pierwszą owulacją ?
 
Ten chuj co pobija do tej dziewczyny? Czy pracy znowu nie dostałeś? A może słaby skok Piotra Żyły?
Ogólnie wszystko jakoś kurwa...
edit
prace to mam, jest ok, stawka nie zachwyca, ale prowizje mozna napierdalac, jakos tak dzisiaj po prostu zjebany dzien (nie, nie kac)
 
Last edited:
Mała pomoc. Zapytałbym się w HP no ale...

Da się wyłączyć powiadomienia o lajkach w portalach gdzie umieściło się komentarz za pomocą FB? jak natemat.pl
Do niedawna powiadomienie o lajku było tylko wtedy gdy lajka dał ktoś znajomy. Teraz wyświetla mi się każde i widzę tylko opcje kółeczka "oznacz jako przeczytane". Nie ma iksika z "wyłącz powiadomienia dotyczące postu".
A to wkurza, w ciągu minuty kilkanascie lajków i powiadomien, w sumie nawet kilka tysiecy w ciągu jednego dnia(dużo komentuje ;p ) .
I wkurwia to.
 
Aa miałem się wpisać.
Kultura oglądania filmów w kinie ;)
Małe dzieci a film od 13 lat przynajmniej, szeleszczenie jak sceny są ciche, niewyłączone dzwięki w telefonie, rozpychanie sie na krzesłach kopanie po plecach widza z przodu.
 
Aa miałem się wpisać.
Kultura oglądania filmów w kinie ;)
Małe dzieci a film od 13 lat przynajmniej, szeleszczenie jak sceny są ciche, niewyłączone dzwięki w telefonie, rozpychanie sie na krzesłach kopanie po plecach widza z przodu.
mordo, teraz to jest sezon oscarowy i sie dvdscreenery oglada w domowym zaciszu :D
 
mordo, teraz to jest sezon oscarowy i sie dvdscreenery oglada w domowym zaciszu :D
a nie wiem, nie ogladam tak filmów, jak mam zajawkę tylko. Braciak dopłacił do biletu to poszedłem na Star Warsa, ale tak jak mówię kultura oglądania filmów straszna. Wiesz, to samo ludzie w kościołach. Dzieci płaczą, dzwięki niewyłączone itp, itd ;)
 
a nie wiem, nie ogladam tak filmów, jak mam zajawkę tylko. Braciak dopłacił do biletu to poszedłem na Star Warsa, ale tak jak mówię kultura oglądania filmów straszna. Wiesz, to samo ludzie w kościołach. Dzieci płaczą, dzwięki niewyłączone itp, itd ;)
Byłeś w dużym kinie czy w jakimś małym?

Np u mnie w mieście jedno z multikin sąsiaduje z DCF (dolnośląskie centrum filmowe). Wystarczy wybrać to drugie żeby mieć zauważalna różnice w profilu widzów. Na plus oczywiście. Przypadek?
 
Byłeś w dużym kinie czy w jakimś małym?

Np u mnie w mieście jedno z multikin sąsiaduje z DCF (dolnośląskie centrum filmowe). Wystarczy wybrać to drugie żeby mieć zauważalna różnice w profilu widzów. Na plus oczywiście. Przypadek?
Takie kino u mnie w mieścinie 50tys mieszkańców. Teraz przeżywa renesans, bo zrobili 3D i zaczeli sprzedawać popcorn.
Wiesz, ogólnie chodzi mi o wyczucie klimatu. Bo są luźniejsze filmy jak właśnie Star Wars, tylko otwieranie kurwa czipsów czy czegoś, jak są jakieś ciche sceny. Zabieranie małych dzieci tak do 8 lat, to dla mnie przesada, za dużo bodźców moim zdaniem. Chociaż teraz już widzę małolatów ze smartfonami piszących na fb i bezstresowe wychowanie, wiec to pewnie dla nich nic strasznego.
Komentarze gości z tyłu już ok, tylko kurwa kopanie mnie po plecach troche przeginka ;D
 
Zależy też wszystko od godziny seansu. Ogólnie w kinie to teraz masakra jest. Dwie godziny bez chipsów i telefonu wytrzymać nie mogą...
 
Aa miałem się wpisać.
Kultura oglądania filmów w kinie ;)
Małe dzieci a film od 13 lat przynajmniej, szeleszczenie jak sceny są ciche, niewyłączone dzwięki w telefonie, rozpychanie sie na krzesłach kopanie po plecach widza z przodu.

Taa to wyboraź sobie, jak chujki na takim stosunkowo poważnym filmwie, jak "12 years a slave" nakurwiali z popcornami i colą :facepalm:
 
Back
Top