D
Deleted member 2903
Guest
Ohohoho jacy alternatywni, popcorn I cola w kinie to zuo!
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Znajomy wiking robi swoj wlasny miod. Przekozak. Przywiozlem mu polskiego trojniaka to sie smial ze niedobry.Dobra, w tym roku wyjątkowo jest hajs to kupuje prezenty. Fajne, będą zadowoleni.
Sobie też kupiłem - dwie gry i kilka miodów, od dwójniaka po czwórniaka.
Jest dobrze.
Znajomy wiking robi swoj wlasny miod. Przekozak. Przywiozlem mu polskiego trojniaka to sie smial ze niedobry.
Zrob sam. Troche poczekasz ale efekt bedzie wiele lepszy niz te sklepowe.Takiego prawdziwego miodu był się napił. Wiela taka przyjemność ?
Zrob sam. Troche poczekasz ale efekt bedzie wiele lepszy niz te sklepowe.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=1949&page=23
Z innej beczki - ten paluch co sobie rozcialem. Jest w polowie dretwy od piatku. Odzyskam czucie czy moge nim gwodzie bic?
Nie za dobrze Ci tam? Gęsi zapiekanki, bimbry, miody:DZnajomy wiking robi swoj wlasny miod. Przekozak. Przywiozlem mu polskiego trojniaka to sie smial ze niedobry.
I blond skandynawka w łożu!Nie za dobrze Ci tam? Gęsi zapiekanki, bimbry, miody:D
I smogu nie ma:(I blond skandynawka w łożu!
Pierdolił, u mnie też nigdy nie było. Wino do kolacji ew. po browarku później.Tylko moja rodzina to taki wyjątek, czy gościu w antyradiu pierdolił?
U mnie zawsze wino, zresztą co to złego, że rodzina spędza mile czas przy dobrym alkoholu ciesząc sie swoim towarzystwem?:)Wczoraj w antyradiu spiker mówił , że jest jedna potrawa na wigilijnym stole wspólna dla każdej polskiej rodziny. Mianowicie wódka.
Tylko, że u mnie od 25 lat, odkąd żyje, nie było w wigilie nigdy alkoholu na stole. W swieta, gdy rodzina sie zjeżdżała - tak, w wigilie nigdy. Chyba, że po pasterce ewentualnie.
U mnie zawsze wino, zresztą co to złego, że rodzina spędza mile czas przy dobrym alkoholu ciesząc sie swoim towarzystwem?:)
Wódy nigdy, bo nikt nie chce sie urżnąć :)Nic złego, wino czasem i u mnie jest :) Po prostu sie wódy nie pije, ot, ja tylko wprowadziłem zwyczaj ze po pasterce przychodzę z kumplem i z moimi rodzicami pijemy Metaxe, wczesniej zakupioną w postaci dwóch butelek(chyba ze mam rok bycia darmozjadem i nie mam na to kasy ;p )
Ot, u mnie po prostu wóde sie pije, pije do wstawienia, tylko biesiadnie, gdy zjeżdża się rodzina dalasza, wujkowie, kuzyni. Tak sami - to praktycznie nigdy, czasem w jakies andrzejki domowe itp.
Ja tego nie krytykuje Orest , nie umniejszam kolacji nawet jak rodzinka lubiłaby sie i najebać :) W sumie dobry czas. Po prostu u mnie tego nie ma, i sie zdziwiłem, że panuje przekonanie, że wszędzie w wigilie wódę się wali :)
Zgina sie i normalnie sie rusza ale nie mam czucia od rozciecia do paznokcia. Nie zrobil sie fioletowy ani nic. Ponad 10lat temu mialem przeciete nerwy na brzuchu i do tej pory mam kawalek kolo pepka ktorego nie czuje.ale on się nie zgina czy jak? @dobryskun
Pamiątka po Boracie?Zgina sie i normalnie sie rusza ale nie mam czucia od rozciecia do paznokcia. Nie zrobil sie fioletowy ani nic. Ponad 10lat temu mialem przeciete nerwy na brzuchu i do tej pory mam kawalek kolo pepka ktorego nie czuje.
Ujdzie :]Nie za dobrze Ci tam? Gęsi zapiekanki, bimbry, miody:D
Brunetka.I blond skandynawka w łożu!
W święta nawet w najsmutniejszym wątku na cohones rozmawia się tylko o pysznym żarciu, pięknych kobietach i alkoholu
Powinieneś w ramach treningu przedświątecznego. Żeby szoku potem nie było.Że ojebalbym czypsy, ale tuczą, więc nie ojebe:(
Jakiś psychol, który rozpierdolił ciężarówką dwie bramki na granicy w Gołdapii i zdemolował 9 samochodów. Dużo moich znajomych tam jeździ, w tym jeden bardzo bliski. Gdyby nie byłbym z nim w tej chwili, słysząc o tym w radiu pewnie nieźle bym się "osrał".
Do tego olej wyciekł z samochodu i upierdolił mi pół silnika, ledwo do domu dojechałem, musiałem dolać aż 750ml na 100km żeby dojechać do domu bez lawety...
I jeszcze jakiś dzień samobójców, kurwa z pięć samochodów wymusiło mi pierwszeństwo, żebym jechał gorszym samochodem ( z gorszymi hamulcami) to bym się rozpierdolił dzisiaj kilkukrotnie. Do tego ojciec z dzieckiem wjebał mi się na pasy w momencie, w którym już byłem na przejściu (on nie czekał, tylko był jeszcze w ruchu jak jechałem, więc nie czekałem na niego aby go puścić, a ten się wpierdolił z dzieckiem idąc bez przerwy, nie rozglądając się wcale). Co za spierdolony dzień.
co prawda nie czipsy, ale wlasnie otwieram sobie chrzanowe krakersyŻe ojebalbym czypsy, ale tuczą, więc nie ojebe:(
heh nie mam fakt, ale moja ostatnia dieta jest i tak już "restrykcyjna", że w świąteczny stół wjadę jak świnia w koryto:)co prawda nie czipsy, ale wlasnie otwieram sobie chrzanowe krakersy
oznacze tez @Masta Blasta , bo pewnie nie ma, a pewnie chce i sie wkurwi :D