Co mnie wku*wia

no ja teraz to mam juz spokoj raczej zero refluksu ale jednym z zalecen lekarza bylo zeby spac w uniesionej pozycji.(nie na plasko) U mnie nie bylo to problemem bo zazwyczaj tak sypiam dolozylem po prostu jeszcze jedna poduszke. Mysle, ze wtedy strona, na ktorej sie sypia nie ma znaczenia. Sa to ogolne zalecenia w przypadku refluksu bo znajomi mieli takie same wytyczne.

Ja od gastrologa dostałem całą książeczkę z poradami gdzie też m, in było to, żeby za ciasnych spodni w pasie nie zakładać :P

Swoją drogą nieźle taki głupi refluks uświadamia, jak bardzo nasze ludzkie cialo jest kijowe. Wszyscy tu jesteśmy w sile wieku i co? Smazonego unikać, ostrego unikać, spać w odpowiedniej pozycji itd. Masakra.
 
Dzisiaj przychodzi klientka. Pyta czy jest jakaś tam książka. Wbijam w system, widzę że dwie sztuki. Prowadzę ją pod regał, wyciągam książkę, daje jej. Ta bierze i mnie zjebała że nie znam autorów bo to powinno być w innym dziale i powinienem się douczyc.

Akurat mam dystans do takich sytuacji więc nie zdenerwowało mnie to tylko wkurza mnie sam fakt że są takie kurwy na świecie. Dostała co chciała to jeszcze ma pretensje które swoją drogą nie miały za dużo sensu.

Ja to jestem jednak dobry człowiek w porównaniu z takimi burakami.
 
Swoją drogą nieźle taki głupi refluks uświadamia, jak bardzo nasze ludzkie cialo jest kijowe. Wszyscy tu jesteśmy w sile wieku i co? Smazonego unikać, ostrego unikać, spać w odpowiedniej pozycji itd. Masakra.
ale to przejsciowe, wyleczysz i nie musisz sie tego trzymac. Oczywiscie miec umiar we wszystkim. Ja mialem naprawde niewesola sytuacje bo mialem jakies tam 4 stadium tych nadzerek, blisko wrzodow zoladka(bardzo blisko) ktorych czesto wyleczyc sie nie da a jedynie zaleczyc. Wyleczylem sie tak moze z 6-7 lat temu i jest zupelny luz. Nie bede sciemnial zasluzylem sobie na te chorobska, browarki i smieciowe jedzenie grane byly przez dlugi okres czasu. Browarki w sensie do porzygu i paru dniowe maratony gdzie spozywany byl tylko bro od rana do wieczora. ;) aaa i papieroski do tego
 
ale to przejsciowe, wyleczysz i nie musisz sie tego trzymac. Oczywiscie miec umiar we wszystkim. Ja mialem naprawde niewesola sytuacje bo mialem jakies tam 4 stadium tych nadzerek, blisko wrzodow zoladka(bardzo blisko) ktorych czesto wyleczyc sie nie da a jedynie zaleczyc. Wyleczylem sie tak moze z 6-7 lat temu i jest zupelny luz. Nie bede sciemnial zasluzylem sobie na te chorobska, browarki i smieciowe jedzenie grane byly przez dlugi okres czasu. Browarki w sensie do porzygu i paru dniowe maratony gdzie spozywany byl tylko bro od rana do wieczora. ;) aaa i papieroski do tego

No to widzisz, a mnie wrzód pekł, a po wyleczeniu nie trzymam żadnej diety :) Co prawda w tym roku musiałem przejść kolejną gastroskopie, gdyz było podejrzenie nawrotu, ale 11 lat mineło od momentu kiedy miałem tę przygode z wrzodem.
 
No to widzisz, a mnie wrzód pekł, a po wyleczeniu nie trzymam żadnej diety :) Co prawda w tym roku musiałem przejść kolejną gastroskopie, gdyz było podejrzenie nawrotu, ale 11 lat mineło od momentu kiedy miałem tę przygode z wrzodem.
no ja wrzodow, na szczescie nie mialem
 
Kac gigant mnie wkurwia. Nie pamiętałem juz nawet jakie to uczucie. Pierdolone wódki smakowe.
 
Tylko przeczytałem "wódki smakowe" i już mi się na bełta zebrało, nie musiałem nawet pić czy wąchać:bad:
To jest jakieś zuo. Choc na początek kulturalnie wjechała nalewka cytrynowa na miodzie i spirytusie. A potem parzenica gruszkowa, wiśniówka, cytrynówka, malinówka, pigwówka, łiski, wódka i chuj wie co jeszcze. Jak dzieci, zero kultury i inteligencji picia. Przed chwilą mnie pies pięć minut lizał po ręce bo nie miałem siły jej zabrać.
 
Co ty, śmierć na miejscu. Tylko czysta, no może jeszcze whisky i oczywiście piwo żeby masa sie zgadzała.
 
To jest jakieś zuo. Choc na początek kulturalnie wjechała nalewka cytrynowa na miodzie i spirytusie. A potem parzenica gruszkowa, wiśniówka, cytrynówka, malinówka, pigwówka, łiski, wódka i chuj wie co jeszcze. Jak dzieci, zero kultury i inteligencji picia. Przed chwilą mnie pies pięć minut lizał po ręce bo nie miałem siły jej zabrać.
Boże, jacy amatorzy.
 
Tam narzekacie. Jak się ma słaby dzień i zwykła wódka słabo wchodzi, to taka smakowa potrafi ratować życie. Finlandia o smaku czarnej porzeczki to najlepsza wódka jaką zdarzyło kosztować chyba, tylko cena odstraszająca, jak to Finlandia bo 35zł za 0,5l :(
 
To jest jakieś zuo. Choc na początek kulturalnie wjechała nalewka cytrynowa na miodzie i spirytusie. A potem parzenica gruszkowa, wiśniówka, cytrynówka, malinówka, pigwówka, łiski, wódka i chuj wie co jeszcze. Jak dzieci, zero kultury i inteligencji picia. Przed chwilą mnie pies pięć minut lizał po ręce bo nie miałem siły jej zabrać.
Ale tęczą można by pięknie haftować :heart:
 
Back
Top