D
Deleted member 6793
Guest
Ostatnio zauważyłem, że jednymi z ludzi, którzy najbardziej mnie wkurwiają są pracoholicy. Nie mylić ich z ludźmi z pasją, którzy robią to co kochają. Jestem w stanie jeszcze zrozumieć, gdy ktoś potrzebuje siana i dostaje za nadgodziny. Rozumiem też, że czasami coś musi być zrobione na dzisiaj i raz na jakiś czas trzeba zostać te kilka godzin dłużej. No ale kurwa z własnej nieprzymuszonej woli zostawać po godzinach i jeszcze samemu szefa męczyć o więcej tematów do zrobienia? Żeby w sierpniu mieć jeszcze niewykorzystane dni urlopu z zeszłego roku? Zwłaszcza, że w okresie wakacyjnym były takie luzy, że spokojnie można było na 2 tygodnie wyjechać? Rozumiem, gdy czyjeś stanowisko jest kluczowe dla całej firmy i wiąże się z nawałem obowiązków. Rozumiem, gdy ktoś ma rodzinę na utrzymaniu i potrzebuje zarówno pracy jak i hajsu. Ale, żeby będąc 20-kilku letnim singlem dobrowolnie i świadomie siedzieć w biurze po 12 h i więcej robiąc za operatora excela? Wiem- rozwój, kariera i awanse ale do chuja co z życiem osobistym, spotkaniami z rodziną i znajomymi, oraz pasjami?
Takie osoby wkurwiają mnie z dwóch powodów. Po pierwsze sam z natury jestem dosyć leniwy. Walczę z tym i ze swoich obowiązków zawsze staram się wywiązywać jak najsumienniej, to co mam zrobić robię, od czasu do czasu w razie pilnej konieczności robię dłużej, niż te 8 h, do pracy przychodzę punktualnie ale jednak zdecydowanie ważniejsza jest dla mnie ta część życia, która wiąże się z przyjemnościami, spędzaniu czasu na tym, co się lubi, spotkaniach z ludźmi do bycia w towarzystwie których nie muszę się zmuszać. Mam jednak tą cechę, że wciąż zastanawiam się w czym mogę siebie poprawić jako człowieka i gdy mimowolnie porównuje się do takich osób zaczynają mną targać wyrzuty sumienia i zastanawiam się czy nie powinienem w życiu zawodowym dawać z siebie więcej.
Drugim powodem, dla którego nie lubię takich ludzi jest to, że każdy, nawet najbardziej w porządku szef, mając takiego pracownika zacznie chociażby podświadomie oczekiwać podobnych zachowań od pozostałych pracowników.
Jak do tej cechy dochodzi jeszcze nadmierna ambicja, obłuda, lizusostwo i skłonność do podpierdalania współpracowników to zaczynam odczuwać naprawdę negatywne uczucia do niektórych osób. Ale uśmiechać się musisz, bo to pupilek szefa w związku z czym nie do tknięcia. Przez co wkurwiam się jeszcze bardziej bo sam staje się obłudny, a jak pisałem tego nienawidzę, zwłaszcza w sobie.
Rozpisałem się. Ale chociaż się wyżyłem bo wkurwiłem się dzisiaj jakoś i co ciekawe bez jakiegoś wyraźniejszego powodu. Wracam do roboty.
Takie osoby wkurwiają mnie z dwóch powodów. Po pierwsze sam z natury jestem dosyć leniwy. Walczę z tym i ze swoich obowiązków zawsze staram się wywiązywać jak najsumienniej, to co mam zrobić robię, od czasu do czasu w razie pilnej konieczności robię dłużej, niż te 8 h, do pracy przychodzę punktualnie ale jednak zdecydowanie ważniejsza jest dla mnie ta część życia, która wiąże się z przyjemnościami, spędzaniu czasu na tym, co się lubi, spotkaniach z ludźmi do bycia w towarzystwie których nie muszę się zmuszać. Mam jednak tą cechę, że wciąż zastanawiam się w czym mogę siebie poprawić jako człowieka i gdy mimowolnie porównuje się do takich osób zaczynają mną targać wyrzuty sumienia i zastanawiam się czy nie powinienem w życiu zawodowym dawać z siebie więcej.
Drugim powodem, dla którego nie lubię takich ludzi jest to, że każdy, nawet najbardziej w porządku szef, mając takiego pracownika zacznie chociażby podświadomie oczekiwać podobnych zachowań od pozostałych pracowników.
Jak do tej cechy dochodzi jeszcze nadmierna ambicja, obłuda, lizusostwo i skłonność do podpierdalania współpracowników to zaczynam odczuwać naprawdę negatywne uczucia do niektórych osób. Ale uśmiechać się musisz, bo to pupilek szefa w związku z czym nie do tknięcia. Przez co wkurwiam się jeszcze bardziej bo sam staje się obłudny, a jak pisałem tego nienawidzę, zwłaszcza w sobie.
Rozpisałem się. Ale chociaż się wyżyłem bo wkurwiłem się dzisiaj jakoś i co ciekawe bez jakiegoś wyraźniejszego powodu. Wracam do roboty.
