A mnie trochę wkurwia, że jakby pośrednio, ale jednak, wsiadacie na Gienka.
Jest jak jest, temat rzeka. Wiem sam, jak to jest - w ambulatorium u mnie na wsi rotacyjnie są 4 lekarki od pediatrii. Trzy świetne i z dobrym podejściem do dziecka, czwarta jak za karę. I pamięta się tę czwartą po jakimś czasie tylko. Są lekarze z powołania, robią co mogą, leczą, pomagają. Są też chuje - i ich sprawy są bardziej medialne, i oni robią krecią robotę dla medycznego PRu. Tak samo, jak u gliniarzy, księży, urzędników (u tych ostatnich może nie ma tych "z powołania"

).
I jak pisze
@Gienek - to nie same SORy, szpitale, przychodnie są winne, tylko NFZ. Z gówna bata nie ukręcisz