Clair Obscur 33

Nie pamiętam czy o tym pisaliśmy, ale zajebisty pomysł gdy wchodzisz w kartę postaci po walce, a one są całe we krwi :antonio:

1000012339.jpg

1000012337.jpg

1000012338.jpg

1000012341.jpg
 

Attachments

  • 1000012341.jpg
    1000012341.jpg
    173.3 KB · Views: 10
Gram jak zwykle, czyli raczej powoli i starając się nic nie przegapić. Chyba 12-13 godzin gry a dopiero do Wioski Gestrali dotarłem, sporo biegałem po mapie, pokonałem wszystkich przeciwników na arenie, która była w opcjonalnej lokacji. No i po ostatniej walce z bossem się zastanawiam czy to nie jest kiepski pomysł, czy nie będzie mi zbyt łatwo, bo siłą rzeczy mam dość wysoki level (21?) .
Udało mi się pokonać tego bossa za pierwszym razem, mimo że zacząłem raczej kiepsko i - jak na mój gust - sporo obrywałem. Barwników i umiejętności do uzdrawiania/wskrzeszania wystarczyło akurat na tyle, żebym już lepiej wyczuł timing i dał radę wygrać. Niby z jednej strony spoko, ale z drugiej nie miałem na końcu tej satysfakcji, że już naprawdę ogarniam i unikam/paruję wszystko jak leci.
Może będę musiał trochę zmienić swoje nawyki i zostawić część pobocznych miejscówek na później, żeby sobie nie ułatwiać za bardzo.


Ale gra się zajebiście, nie ma co :cool:
 
@vitas @Gambit @Risky i jeszcze Panowie kogo nie oznaczyłem. Już pytałem o to chyba, ale z moją pamięcią, oczywiście kurwa zapomniałem. Nigdy nie grałem w żadne soulslike, bo dla mnie za trudne, więc nawet nie próbuje, żeby się nie wkurwiać. Więc jest sens dla mnie kupować Clair? Czy odbije się przy 1 walce i tyle będzie z grania?
 
@vitas @Gambit @Risky i jeszcze Panowie kogo nie oznaczyłem. Już pytałem o to chyba, ale z moją pamięcią, oczywiście kurwa zapomniałem. Nigdy nie grałem w żadne soulslike, bo dla mnie za trudne, więc nawet nie próbuje, żeby się nie wkurwiać. Więc jest sens dla mnie kupować Clair? Czy odbije się przy 1 walce i tyle będzie z grania?

Clair Obscure to nie souls-like. Masz 3 poziomy trudności do wyboru. W przypadku najłatwiejszego poziomu mechaniki soulsowe w stylu uników i parowania są ułatwione

1753687763056.png
 
@vitas @Gambit @Risky i jeszcze Panowie kogo nie oznaczyłem. Już pytałem o to chyba, ale z moją pamięcią, oczywiście kurwa zapomniałem. Nigdy nie grałem w żadne soulslike, bo dla mnie za trudne, więc nawet nie próbuje, żeby się nie wkurwiać. Więc jest sens dla mnie kupować Clair? Czy odbije się przy 1 walce i tyle będzie z grania?
Clair to nie jest soluslike, to jest gra turowa w której dorzucili uniki i parowanie. Gra jest tak świetnie skonstruowana pod względem mechanik/fabuły/grafiki i dźwięku, że ciężko znaleźć kogoś kto się od niej odbija, najzwyczajniej w świecie każde stracie jest mega fajnym wyzwaniem i jak przegrywasz kilka razy to i widzisz progres bo uczysz się każdego przeciwnika, a kolejne zwycięstwa dają satysfakcję.
Do tego możesz w każdej chwili zmienić poziom trudności.
 
Ja z kolei skończyłem akt I i w drugim akcie ogarnąłem pierwszy większy obszar z głównego wątku plus bossa. Fajnie, że boss fighty zrobiły się bardziej wymagające, zwłaszcza walka na koniec aktu I.
No i teraz zacząłem faktycznie dążyć do tego, żeby fajnie ogarniać timing bossów (ale zwykłych przeciwników też) bo mam z tego frajdę. Walki z bossami nawet celowo przeciągałem, żeby uczyć się ich ataków, albo powtarzałem kiedy już udało mi się je przejść. I tak do momentu aż uznałem, że "no dobra, ta walka wyszła fajnie" :redford:Takiego lampmastera to chyba z 5 razy pokonałem zanim uznałem, że już wystarczy :lol:
 
@Ludwiczek @Gambit czyli na tych najłatwiejszym poziomie, nie będzie trzeba raczej po 70 razy klepać się z bossem, żeby uczyć się go? Bo ja to niedzielny taki gracz, niestawiam sobie wyzwań żadnych, gram dla rozrywki i bardziej mnie interesuję fabuła, niż klepanie po raz x tego samego bossa, bo non stop wpierdol dostaję.
 
@Ludwiczek @Gambit czyli na tych najłatwiejszym poziomie, nie będzie trzeba raczej po 70 razy klepać się z bossem, żeby uczyć się go? Bo ja to niedzielny taki gracz, niestawiam sobie wyzwań żadnych, gram dla rozrywki i bardziej mnie interesuję fabuła, niż klepanie po raz x tego samego bossa, bo non stop wpierdol dostaję.
Graj nie pierdol :conorsalute: Ja nie gram w souls like chyba że mają tryb easy jak Lies of P (bo mam za mało czasu wolnego żeby "męczyć się" z przejściem gry). Zacznij Clair na normalu jak nie podejdzie zmień sobie na easy :fjedzia: Frajdę i tak będziesz miał z gry :redford:
 
Drugi akt skończony. Szczenę kilka razy podnosiłem z podłogi. Od czasu TLOU1 i RDR2 najlepsza fabuła i postaci jakie widziałem w grach, a nawet w popkulturze. To jest nie tylko gra roku ale i dekady. Jak to nie będzie miało GOTY to ten tytuł nie będzie miał żadnego znaczenia, bo nie ma i nie będzie w tym roku nic lepszego. Musiałby się jakiś cud zdarzyć, ale to byłby chyba najlepszy rok w historii gamingu.
 
Drugi akt skończony. Szczenę kilka razy podnosiłem z podłogi. Od czasu TLOU1 i RDR2 najlepsza fabuła i postaci jakie widziałem w grach, a nawet w popkulturze. To jest nie tylko gra roku ale i dekady. Jak to nie będzie miało GOTY to ten tytuł nie będzie miał żadnego znaczenia, bo nie ma i nie będzie w tym roku nic lepszego. Musiałby się jakiś cud zdarzyć, ale to byłby chyba najlepszy rok w historii gamingu.
Okazyjny mem, mam nadzieję, że to żaden spoiler.

1000012534.jpg
 
Dotarłem do pewnego momentu w grze. W akcie 3 poleciałem do Lumiere, gdzie zatrzymałem się przy prawdopodobnie finałowym bossie, ale jeszcze z nim nie walczyłem, bo wyczytałem, że gra nie pozwala na swobodną eksplorację po zakończeniu gry. Chcę przejść wszystkie lokacje, ale zostały mi już praktycznie tylko te "niebezpieczne". Ja gram na hardzie i nie chce mi się zmieniać tego poziomu, ale już jeden taki mim w jaskini, co z nim trzeba walczyć solo, ściąga mnie jednym podmuchem. Lokacja, gdzie ma się znajdować najtrudniejszy boss w grze też jest oznaczona jako "niebezpieczna", więc podejrzewam, że też będę padał jak mucha. Czy są jeszcze jakieś możliwości podlevelowania postaci i zdobycia mocniejszych pikto? Czy mogę jeszcze broń ulepszyć powyżej 32?
 
Dotarłem do pewnego momentu w grze. W akcie 3 poleciałem do Lumiere, gdzie zatrzymałem się przy prawdopodobnie finałowym bossie, ale jeszcze z nim nie walczyłem, bo wyczytałem, że gra nie pozwala na swobodną eksplorację po zakończeniu gry. Chcę przejść wszystkie lokacje, ale zostały mi już praktycznie tylko te "niebezpieczne". Ja gram na hardzie i nie chce mi się zmieniać tego poziomu, ale już jeden taki mim w jaskini, co z nim trzeba walczyć solo, ściąga mnie jednym podmuchem. Lokacja, gdzie ma się znajdować najtrudniejszy boss w grze też jest oznaczona jako "niebezpieczna", więc podejrzewam, że też będę padał jak mucha. Czy są jeszcze jakieś możliwości podlevelowania postaci i zdobycia mocniejszych pikto? Czy mogę jeszcze broń ulepszyć powyżej 32?
Maksymalny lvl broni to chyba 33, a postaci 99 lvl. Jeśli zrobiłeś już wieże to najlepsze miejsce do farmienia to Renoir's Drafts. Przy jednej z flag jest trzech przeciwników za których pokonanie dostaje się ponad 3 mln exp + luminy.
Jeśli nie zabijałeś białych nevronow to w jednej z miejscowej dostaniesz 100 punktów lumina.
 
IMG20250806001430.jpg


53 min nakurwiania tego podniebnego stwora, ale warto było :bleed:
Praktycznie przypadkiem Maelle miała odpowiedni build na niego, czego nawet nie wiedziałem. Miała możliwość wykradania tarcz i tylko dzięki temu mogłem go pokonać, bo niektórych ataków jak np. zamrażającego nie potrafiłem uniknąć/sparować (ze 2 razy mi się udało). Plus pikto "Oszust" żeby mieć 2 ataki pod rząd, bo inaczej bym go za chuja nawet nie drasnął. Także wykradanie tarcz, próba przetrwania 3 ataków pod rząd, zjechanie do 1hp + postawa wirtuozerska i Hołd Gustava. Jak się naładował wskaźnik gradientu na 3 to Gomage i prawdziwe bicie skurwiela. Najdłuższa walka jaką miałem do tej pory :lol:
 
View attachment 127994

53 min nakurwiania tego podniebnego stwora, ale warto było :bleed:
Praktycznie przypadkiem Maelle miała odpowiedni build na niego, czego nawet nie wiedziałem. Miała możliwość wykradania tarcz i tylko dzięki temu mogłem go pokonać, bo niektórych ataków jak np. zamrażającego nie potrafiłem uniknąć/sparować (ze 2 razy mi się udało). Plus pikto "Oszust" żeby mieć 2 ataki pod rząd, bo inaczej bym go za chuja nawet nie drasnął. Także wykradanie tarcz, próba przetrwania 3 ataków pod rząd, zjechanie do 1hp + postawa wirtuozerska i Hołd Gustava. Jak się naładował wskaźnik gradientu na 3 to Gomage i prawdziwe bicie skurwiela. Najdłuższa walka jaką miałem do tej pory :lol:
LVL Hard - 266 skuteczne parowania
oYtVHSxngR3lC.webp
 
View attachment 127994

53 min nakurwiania tego podniebnego stwora, ale warto było :bleed:
Praktycznie przypadkiem Maelle miała odpowiedni build na niego, czego nawet nie wiedziałem. Miała możliwość wykradania tarcz i tylko dzięki temu mogłem go pokonać, bo niektórych ataków jak np. zamrażającego nie potrafiłem uniknąć/sparować (ze 2 razy mi się udało). Plus pikto "Oszust" żeby mieć 2 ataki pod rząd, bo inaczej bym go za chuja nawet nie drasnął. Także wykradanie tarcz, próba przetrwania 3 ataków pod rząd, zjechanie do 1hp + postawa wirtuozerska i Hołd Gustava. Jak się naładował wskaźnik gradientu na 3 to Gomage i prawdziwe bicie skurwiela. Najdłuższa walka jaką miałem do tej pory :lol:
Szanuję mocno :applause::redford:
Nie wiem czy miałbym cierpliwość na tak długą walkę, ale domyślam się że na koniec musi to być mega satysfakcjonujące. Chyba od tej pory zacznę bardziej przyglądać się temu ile skutecznych parowań/uników i jaki czas walki miałem w najdłuższych/najtrudniejszych walkach, tak z ciekawości i dla porównania.
 
Szanuję mocno :applause::redford:
Nie wiem czy miałbym cierpliwość na tak długą walkę, ale domyślam się że na koniec musi to być mega satysfakcjonujące. Chyba od tej pory zacznę bardziej przyglądać się temu ile skutecznych parowań/uników i jaki czas walki miałem w najdłuższych/najtrudniejszych walkach, tak z ciekawości i dla porównania.

Dzięki. Najlepsze ,że to drugie podejście. Pierwsze trwało jakieś 20min xD
Ale jak zobaczyłem, że Gomage zabiera jakieś 20% HP to już wiedziałem, że da się zrobić i nie chciałem się wycofywać
 
Skończone. Jedno zakończenie zrobione, drugie obejrzane. Co najlepsze żadne nie jest jednoznacznie pozytywne, ani jednoznacznie negatywne. W mojej opinii jedno jest bardzo smutne, a drugie, mimo że wydaje się pozytywne, to końcowa scena sprawia, że jest kurewsko niepokojące. Uwielbiam jak jakieś dzieło, czy to gra, film, serial, książka kończy się w taki sposób, że zaczyna się rozmyślanie, czy jest ono bardziej pozytywne, czy negatywne. To jest rzadkość.
Czuję się jak Malarka - uzależniłem się od tego działa jak ona od obrazu. Mimo, że spędziłem w niej ponad 80h nie czuję w ogóle zmęczenia, a wręcz chcę przeżyć tę historię na nowo odkrywając 100% contentu przygotowanego przez prawdziwych artystów. Gra jest arcydziełem, fabuła jest autentyczna, dojrzała, intrygująca, tajemnicza i przyciągająca, a co najważniejsze dowozi od początku do końca.
Polecam każdemu :antonio::tellmemore:
 
Back
Top