jd0490
UFC Heavyweight
Gość w dom, Bóg w domMordo, a na weekend można by kiedyś do Ciebie wyskoczyć?
Przyjmiesz gościa pod swój dach?![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Gość w dom, Bóg w domMordo, a na weekend można by kiedyś do Ciebie wyskoczyć?
Przyjmiesz gościa pod swój dach?![]()
To właśnie dobitnie pokazuje, że nic o tym nie wieszWiadomo, po to są te wszystkie rekrutacje i struktury w dużych firmach, właśnie by szpiegować dyrektora i umawiać się na spotkania z dupy z fałszywego powodu.
Potem mu mówisz "Panie Jarku, jak Pan sam widzi nie jestem Zin Han Ku z Korei i nie przyszedłem tu w sprawie tego wielomilionowego kontraktu. Kojarzy pan dział IT w firmie Y który jest częścią Pana spółki?
Nie? No mniejsza o to, ostatnio zamieścili tam ogłoszenie że szukają specjalisty, wiem że wydaliście na rekrutacje w chuj pieniędzy więc mam dla pana dobrą wiadomość, chciałbym u was pracować!"
Potem to już z górki, gadka szmatka, sprzedajesz mu "ten długopis" i po kawce drukują Ci umowę.
Bo sami sobie robimy pod górkę. To właśnie ta mentalność, że trzeba się wykazać, więc należy jak najbardziej skomplikować proces aplikacji na stanowisko a na samej rozmowie najlepiej dojechać kandydata pytaniami z dupy.Z @Siedem się śmieją że CV nie potrafi napisać
Kurwa nikt nie potrafi jak widać...
Jebaj to Emigracja ogóreczki pomidorki bakłażanki i eloo
My nic nie wiemy, po to właśnie tu jesteś by nam to uświadomićTo właśnie dobitnie pokazuje, że nic o tym nie wiesz
Jeszcze raz : prezes patrzy na zysk a nie na proces rekrutacji
Jesteś w stanie go przekonać, dokonać przeramowania, że jesteś inwestycja a nie kosztem to dopniesz swego
Sam fakt, że się odważysz zadziałać inaczej niż stado baranow wysyłających CV o czymś świadczy
Nie "nam" tylko głównie Tobie, bo masz łeb zamknięty na inne rozwiązania niż tylko wysyłanie CVMy nic nie wiemy, po to właśnie tu jesteś by nam to uświadomić
Zgadza się - prezes patrzy na zysk, a czas to pieniądz i nie będzie go marnował na spotkania z jakimś nołnejmem, który obejrzał film z Willem Smithem i który stwierdził, że uderzy do niego bezpośrednio.To właśnie dobitnie pokazuje, że nic o tym nie wiesz
Jeszcze raz : prezes patrzy na zysk a nie na proces rekrutacji
Jesteś w stanie go przekonać, dokonać przeramowania, że jesteś inwestycja a nie kosztem to dopniesz swego
Sam fakt, że się odważysz zadziałać inaczej niż stado baranow wysyłających CV o czymś świadczy
To wszyscy pozostali śledzą prezesów dużych korporacji i umawiają z nimi spotkania podając fałszywy powód?Nie "nam" tylko głównie Tobie, bo masz łeb zamknięty na inne rozwiązania niż tylko wysyłanie CV

Miałbym i tym bardziej szacunek dla kogoś kto się przez to przebije w sprytny sposóbZgadza się - prezes patrzy na zysk, a czas to pieniądz i nie będzie go marnował na spotkania z jakimś nołnejmem, który obejrzał film z Willem Smithem i który stwierdził, że uderzy do niego bezpośrednio.
Rozumiem, że Ty jakbyś był prezesem, to nie miałbyś sita w postaci asystentki czy procedur, tylko zwyczajnie umawiał się ze wszystkimi jak leci?
Co to w ogóle za odklejka?
Zbyt słabo to sobie manifestujesz, MordoZgadza się - prezes patrzy na zysk, a czas to pieniądz i nie będzie go marnował na spotkania z jakimś nołnejmem, który obejrzał film z Willem Smithem i który stwierdził, że uderzy do niego bezpośrednio.
Rozumiem, że Ty jakbyś był prezesem, to nie miałbyś sita w postaci asystentki czy procedur, tylko zwyczajnie umawiał się ze wszystkimi jak leci?
Co to w ogóle za odklejka?

W przypadku jakiejś małej, lokalnej firmy może i jest szansa na coś takiego. W przypadku dużych firm i korporacji ni chuja. Chyba, że naprawdę masz szczęście, na zasadzie jak np mój znajomy pracujący w IT lecąc na wakacje poznał w samolocie członka (hehe) zarządu techlandu. Inna sprawa, że pracy i tak sobie nie załatwiłnamierzenie dyrektora/prezesa firmy i umówienie z nim spotkania pod jakimś pretekstem by potem ujawnić prawdziwy cel spotkania

To bardzo ładnie brzmi na papierze, ale życie dobitnie udowadnia nam, że jest ogromna różnica między naszymi wyobrażeniami a rzeczywistością.Miałbym i tym bardziej szacunek dla kogoś kto się przez to przebije w sprytny sposób
Też racja. Nawet tarota nie postawiłem.Zbyt słabo to sobie manifestujesz, Mordo![]()
Jak nawet nie próbowałeś to po czym oceniasz swoje działania?To bardzo ładnie brzmi na papierze, ale życie dobitnie udowadnia nam, że jest ogromna różnica między naszymi wyobrażeniami a rzeczywistością.
Jakbym miał się tak jebać z CV to szybciej i sprawniej by mi poszło namierzenie dyrektora/prezesa firmy i umówienie z nim spotkania pod jakimś pretekstem by potem ujawnić prawdziwy cel spotkania

Pozostan w sferze wysyłania 600 CV na jedno miejsce
chyba za dużo filmów i seriali

W życiu wysłałem jedno CV do pierwszej pracy i zostałem przyjęty.Pozostan w sferze wysyłania 600 CV na jedno miejsce![]()

Jak Ty to robisz, że jesteś specjalistą od wszystkiego?Pozostan w sferze wysyłania 600 CV na jedno miejsce![]()

Okej, okej headhunterW życiu wysłałem jedno CV do pierwszej pracy i zostałem przyjęty.
Później to już mnie rekrutowano przez headhunterów
A Ty walisz jakieś farmazony z tanich książek coachingowych![]()

Wyobraź sobie fb, tylko „biznesowe” tego się nie da opisać tam trzeba wejść żeby to poczućO co kaman z tym Linkedinem? Widziałem, że na X się sporo z tego śmieją, że to niby inna gęstość.
Aż takie głupoty tam ludzie wypisują?
Jeszcze jakieś złote rady biznesowe? Chętnie wdrożę u siebieOkej, okej headhunter![]()
Ok, nie mam sił na tę dyskusje, bo to klasyczne "Gadaj z dupą to Cię obsra".Jak nawet nie próbowałeś to po czym oceniasz swoje działania?
Zależy do jakiej firmy aplikujesz , nie mniej powinieneś wiedzieć kto tam rządzi rzeczywiście a kto tylko wykonuje służbę to strasznie skraca cały czas
Nie, nie, kompletnie nie IT - ja jestem informatycznym idiotą. Consulting i compliance prawno-podatkowy dla korpoOk, nie mam sił na tę dyskusje, bo to klasyczne "Gadaj z dupą to Cię obsra".
Znam sporo ludzi z tej branży, siedzę w niej od 19 lat. Wiem jak działają i korpo i software house i zaprawdę powiadam Ci, że to nie ma prawa zadziałać. Jeśli jakimś cudem uda Ci się skontaktować bezpośrednio z kimś decyzyjnym (spoiler - nie ma na to szans), to co najwyżej Ci grzecznie podziękuje i tyle.
Nie po to wydaje się kupę kasy na rekrutacje, żeby byle Mietek z ulicy zawracał dupę pomijając cały proces.
@kofi A jaka branża? IT? Jeśli tak to mogę zapytać jaka rola i jaki stack?
Czyli dobrze pamiętałem
Później się jeszcze chyba chwalił nową furą i że był w Polsce i tyle hajsu przejebal na melango hehe
Dobry as ‚do granicy my jak bracia a później jak wrogowie’ hehe
@PIR dawaj ‚oświadczenie’

A mogliśmy lecieć razemjeszcze pozniej kutas pochwalil sie ze pojechal sobie (jak juz upainka go wydoila) na iclandie i zarobil 40 kola w poltorej miesiaca...
wstydu za grosz![]()
wizzair
az tak doi ukrainka...czy polak cebulak!?
Zdecydowanie Polak cebulak , lotem ze trzy razy tyle trzeba zapłacićwizzairaz tak doi ukrainka...czy polak cebulak!?
a oby bagaz podreczny o centymentr sie nie miescil![]()
raczej ukrainka skoro tak czesto musisz opuszczac ojczyzneZdecydowanie Polak cebulak , lotem ze trzy razy tyle trzeba zapłacić

o takich widokach mozesz pomarzyc