GroszMC
Bellator Heavyweight
Czyli nie warto czytać. Dzięki.Nie.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Czyli nie warto czytać. Dzięki.Nie.
Nie , nie wartoCzyli nie warto czytać. Dzięki.

A to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?Oczywiście "to tylko misja a nie jakiś skok na kasę"
View attachment 140842
To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książkiA to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?
Tak na poważnie to już przy zapowiedzi pierwszej książki mówił, że ma koncepcję na trzy książki. Blog dalej trwa, dalej są tam treści, raz lepsze raz gorsze, za darmo, dalej jest transparentny łącznie z zarobkami z bloga i książek. Trochę nie rozumiem bólu dupy. Szczególnie porównując z innymi blogerami finansowymi i ogólnie poszukiwaniem treści w tej tematyce.
Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Choćby w komentarzu tej wrzutki, z której skrina dałem.Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Iwuć też wydał fortecę lata temu, potem zrobił w wersji audio na youtube za darmo i dalej tydzień w tydzień wrzuca treści za frajer.Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
To chyba skasował, bo specjalnie wszedłem teraz na jego fb i nie widzę żadnego tego typu komentarza.Choćby w komentarzu tej wrzutki, z której skrina dałem.
na ytTo chyba skasował, bo specjalnie wszedłem teraz na jego fb i nie widzę żadnego tego typu komentarza.
na yt
ja bym to raczej interpretował, że "moja misja" to 0.1%, bo nie jest to jednak równoznaczne z ambicjonalnie. Ambicjonalnie jak najbardziej może wiązać się z zarobkiem, ale nie oznacza, że tylko o zarobek chodzi.O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
Naiwniaku, myślisz że on przestanie?!gruby nie szukaj chuja do dupy

W komentarzach na blogu przewija się trochę tych jego zarzekań jak to nie dla zarobku robi.View attachment 140848View attachment 140849
ja bym to raczej interpretował, że "moja misja" to 0.1%, bo nie jest to jednak równoznaczne z ambicjonalnie. Ambicjonalnie jak najbardziej może wiązać się z zarobkiem, ale nie oznacza, że tylko o zarobek chodzi.
Wciąż nie wiemy najważniejszego, czy stałeś się finansowym ninją czy nie bardzo?O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…

Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…
Ok niech będzie.W komentarzach na blogu przewija się trochę tych jego zarzekań jak to nie dla zarobku robi.
Naiwniaku, myślisz że on przestanie?!![]()
Nie uświadczysz z mojej strony życzeń chuja do dupy Mateuszowi, bo robi kawał dobrej roboty. Nawet zarobił na mnie, bo jednak pierwszą książkę kupiłem. Drugiej nie kupię gdyż wydaje mi się, że to już będzie wtórne gdy się trochę siedzi w temacie. Nie sądzę bym dowiedział się wielu nowych rzeczy.Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.
Ok niech będzie.
Domyślam się, bardziej chodzi mi o samo stwierdzenie "skok na kasę". Według mnie to raczej koleś robi coś co lubi robić i przy okazji na tym zarabia.Nie uświadczysz z mojej strony życzeń chuja do dupy Mateuszowi, bo robi kawał dobrej roboty
Myślisz, że napisał wprost, ze w książce będą treści z bloga? Obiecywał coś nowego, ‚coś wyjątkowego’ w książce… Czy to już mogę nazwać zwyczajnie ‚waleniem w hooja’?! Poza tym jak na początku książki czytam, np. że można każdy rozdział czytać osobno albo na początku każdego rozdziału jest ckliwa historyjka to już wiem, że czerpali z Carneghiego…Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.
A to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?
Tak na poważnie to już przy zapowiedzi pierwszej książki mówił, że ma koncepcję na trzy książki. Blog dalej trwa, dalej są tam treści, raz lepsze raz gorsze, za darmo, dalej jest transparentny łącznie z zarobkami z bloga i książek. Trochę nie rozumiem bólu dupy. Szczególnie porównując z innymi blogerami finansowymi i ogólnie poszukiwaniem treści w tej tematyce.
Chyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Czyli nie tylko ja to zauważyłemChyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.
Z pragmatycznego punktu widzenia zrobił to zajebiście i mocno w stylu spółek SaaS: robię dobre i wartościowe treści -> udostępniam je za darmo -> buduje bazę odbiorców (bo jeszcze nie klientów!) -> lojalizuję tę bazę poprzez jeszcze lepsze treści -> wypuszczam treści premium za kase -> profit $$$ -> wypuszczam za darmo mniej i słabszej jakości treści -> kolejny produkt premium -> jeszcze więcej profitu -> rentierka przed 40stką
Chapeau Bas
Nope, po prostu nie licząc serii o akcjach, obligacjach, etfach i analizy spółek dywidendendowych poziom zawsze był średni. Zobacz sobie stare wpisy odsiewając te powyższe.Chyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.
Wystarczy, że będzie posiwadczony podpisem elektronicznym, kiedyś mSzafir, teraz może i inne obsługują ale nie sprawdzałem tego ostatnio.Okazuje się jednak, ze aby przetransferowac srodki z Mbanku do innej instytucji, dokument musi byc poswiadczony NOTARIALNIE!
NieTrzeba iść na studia medyczne ?!!