By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Oczywiście "to tylko misja a nie jakiś skok na kasę"
Zrzut ekranu 2026-02-18 201224.png
 
Oczywiście "to tylko misja a nie jakiś skok na kasę"
View attachment 140842
A to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?
Tak na poważnie to już przy zapowiedzi pierwszej książki mówił, że ma koncepcję na trzy książki. Blog dalej trwa, dalej są tam treści, raz lepsze raz gorsze, za darmo, dalej jest transparentny łącznie z zarobkami z bloga i książek. Trochę nie rozumiem bólu dupy. Szczególnie porównując z innymi blogerami finansowymi i ogólnie poszukiwaniem treści w tej tematyce.
 
A to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?
Tak na poważnie to już przy zapowiedzi pierwszej książki mówił, że ma koncepcję na trzy książki. Blog dalej trwa, dalej są tam treści, raz lepsze raz gorsze, za darmo, dalej jest transparentny łącznie z zarobkami z bloga i książek. Trochę nie rozumiem bólu dupy. Szczególnie porównując z innymi blogerami finansowymi i ogólnie poszukiwaniem treści w tej tematyce.
To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
 
To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
 
Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
Choćby w komentarzu tej wrzutki, z której skrina dałem.
Nie odbieram mu tego, że to najkonkretniejszy finansowy bloger w Polsce i robi kupę dobrej roboty
 
To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
Iwuć też wydał fortecę lata temu, potem zrobił w wersji audio na youtube za darmo i dalej tydzień w tydzień wrzuca treści za frajer.

Ba, jak miałem problem z tym pojebanym millenium, bo pracowałem za granicą dzwoniłem do nich po poradę i też ogarnęli mi wyliczenia ZA DARMO.

gruby nie szukaj chuja do dupy też chodzisz do pracy po bejmy
 
Screenshot_20260218_215731_com.google.android.youtube_edit_62888110627903.jpg
Screenshot_20260218_215709_com.google.android.youtube_edit_62874941564363.jpg

:fjedzia: ja bym to raczej interpretował, że "moja misja" to 0.1%, bo nie jest to jednak równoznaczne z ambicjonalnie. Ambicjonalnie jak najbardziej może wiązać się z zarobkiem, ale nie oznacza, że tylko o zarobek chodzi.
 
Tyle, że gdzie to wypieranie było? Przy pierwszej nawet pisał, że generalnie wszystkie treści są na blogu, tylko je pozbierał do kupy i zaktualizował. Taka średnia reklama. Wiadomo, że pro publico bono nie będzie książek wydawał. Niech zarabia i tak daje na tacy więcej darmowej wiedzy niż gdziekolwiek indziej, przynajmniej jeżeli chodzi o polski internet.
O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…
 
O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…
Wciąż nie wiemy najważniejszego, czy stałeś się finansowym ninją czy nie bardzo?
:roberteyeblinking:
 
O to chodzi, sprzedajesz ‚książkę’ która de facto jest zlepkiem wpisów na blogu. Kupiłem kiedyś ‚finansowego ninja’, czytając wcześniej bloga z 2-3 miesiące… książkę odłożyłem po kilkudziesięciu stronach bo czytałem to już na blogu. Dla was to jest w porządku? Samemu można było wydrukować sobie wpisy z bloga…
Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.
W komentarzach na blogu przewija się trochę tych jego zarzekań jak to nie dla zarobku robi.
Ok niech będzie.
 
Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.

Ok niech będzie.
Nie uświadczysz z mojej strony życzeń chuja do dupy Mateuszowi, bo robi kawał dobrej roboty. Nawet zarobił na mnie, bo jednak pierwszą książkę kupiłem. Drugiej nie kupię gdyż wydaje mi się, że to już będzie wtórne gdy się trochę siedzi w temacie. Nie sądzę bym dowiedział się wielu nowych rzeczy.
 
Nie uświadczysz z mojej strony życzeń chuja do dupy Mateuszowi, bo robi kawał dobrej roboty
Domyślam się, bardziej chodzi mi o samo stwierdzenie "skok na kasę". Według mnie to raczej koleś robi coś co lubi robić i przy okazji na tym zarabia.
 
Jeżeli o tym informuje to nie widzę problemu. Wiesz co kupujesz. Jak wprowadza w błąd to już gorzej.
Myślisz, że napisał wprost, ze w książce będą treści z bloga? Obiecywał coś nowego, ‚coś wyjątkowego’ w książce… Czy to już mogę nazwać zwyczajnie ‚waleniem w hooja’?! Poza tym jak na początku książki czytam, np. że można każdy rozdział czytać osobno albo na początku każdego rozdziału jest ckliwa historyjka to już wiem, że czerpali z Carneghiego…
 
A to nie miał zamknąć bloga po skoku na kasę przy pierwszej książce?
Tak na poważnie to już przy zapowiedzi pierwszej książki mówił, że ma koncepcję na trzy książki. Blog dalej trwa, dalej są tam treści, raz lepsze raz gorsze, za darmo, dalej jest transparentny łącznie z zarobkami z bloga i książek. Trochę nie rozumiem bólu dupy. Szczególnie porównując z innymi blogerami finansowymi i ogólnie poszukiwaniem treści w tej tematyce.

To nie ból dupy tylko śmiech z tego wypierania się, że zupełnie nie chodzi o siano z książki
Chyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.

Z pragmatycznego punktu widzenia zrobił to zajebiście i mocno w stylu spółek SaaS: robię dobre i wartościowe treści -> udostępniam je za darmo -> buduje bazę odbiorców (bo jeszcze nie klientów!) -> lojalizuję tę bazę poprzez jeszcze lepsze treści -> wypuszczam treści premium za kase -> profit $$$ -> wypuszczam za darmo mniej i słabszej jakości treści -> kolejny produkt premium -> jeszcze więcej profitu -> rentierka przed 40stką

Chapeau Bas
 
Ktoś wie może czy da radę IKE z konta XTB przerzucić na mbank? Robił ktoś coś takiego? No i naszły mnie wątpliwości komentarz na yt:

Okazuje się jednak, ze aby przetransferowac srodki z Mbanku do innej instytucji, dokument musi byc poswiadczony NOTARIALNIE!
 
Chyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.

Z pragmatycznego punktu widzenia zrobił to zajebiście i mocno w stylu spółek SaaS: robię dobre i wartościowe treści -> udostępniam je za darmo -> buduje bazę odbiorców (bo jeszcze nie klientów!) -> lojalizuję tę bazę poprzez jeszcze lepsze treści -> wypuszczam treści premium za kase -> profit $$$ -> wypuszczam za darmo mniej i słabszej jakości treści -> kolejny produkt premium -> jeszcze więcej profitu -> rentierka przed 40stką

Chapeau Bas
Czyli nie tylko ja to zauważyłem
 
Chyba każdy może stwierdzić, że poziom treści na jego blogu poleciał na łeb, na szyję od momentu wydania pierwszej książki. Większość treści jest mocno wtórna i/lub kontynuacja serii jak choćby ranking IKE/IKZE czy polskie spółki dywidendowe co roku.
Nope, po prostu nie licząc serii o akcjach, obligacjach, etfach i analizy spółek dywidendendowych poziom zawsze był średni. Zobacz sobie stare wpisy odsiewając te powyższe.
Okazuje się jednak, ze aby przetransferowac srodki z Mbanku do innej instytucji, dokument musi byc poswiadczony NOTARIALNIE!
Wystarczy, że będzie posiwadczony podpisem elektronicznym, kiedyś mSzafir, teraz może i inne obsługują ale nie sprawdzałem tego ostatnio.
 
Back
Top