By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Dobra, wypierdalać do tematów dla gejów, a jak nie ma takiego to sobie załóżcie, sio mi stąd!

Tu się o przekrętach rozmawia, a nie o wizytach w dupie u kolegi dla kolegi :tysoncoffe:

A w temacie - który to taki cwany wraz z rodzinką?

 
Dobra, wypierdalać do tematów dla gejów, a jak nie ma takiego to sobie załóżcie, sio mi stąd!

Tu się o przekrętach rozmawia, a nie o wizytach w dupie u kolegi dla kolegi :tysoncoffe:

A w temacie - który to taki cwany wraz z rodzinką?

Ostatnio dużo wrzucasz linków do tematów o zabarwieniu kryminalnym.
Czy jesteś w trakcie zakładania zorganizowanej grupy przestępczej?
 
Piękne dane, choć ludzie z wora będą zaprzeczać. Idzie nowe. A że uderza to nawet w jedną z dziedzin, którą się zajmowałem jakieś sześć lat?

Chuj z tym, właśnie dlatego uczyłem sie robić wiele rzeczy, żeby mieć to w dupie :jarolaugh:
Poławiać rekiny... :tellmemore:
 

Który tu był z okolic Łańcuta czy Rzeszowa?

Ładnie się tam z doktorem Romualdem bawicie, a właściwie bawiliście... Zachciało się bawić jak wujek Drzewo, ale złego lekarza wybraliście :beczka:
 

W sumie pomyślałem, że dobrze byłoby stworzyć "pogotowie prawne", ale przekręty to nadal przekręty. A że to państwo je robi? Cóż.

"Resort podkreślił, że składki nie są konfiskowane. Osoba zainteresowana i spółka mogą zwrócić się do ZUS o rozstrzygnięcie w indywidualnej sprawie, w szczególności w zakresie uznania składek opłaconych za związane z podleganiem ubezpieczeniom z tytułu bycia wspólnikiem spółki.

Ministerstwo zaznaczyło jednocześnie, że składki opłacone, które uległy przedawnieniu, są zaliczane na poczet bieżących zobowiązań z tytułu ubezpieczeń społecznych."

" Do do redakcji "Gazety Wyborczej" zgłosili się też pracownicy branży IT, graficy, budowlańcy, menadżerowie czy ogrodnicy. Wszyscy stracili średnio 200-300 tys. zł - czytamy. "

:jarolaugh::korwinlaugh::usunto:
 
:mjsmile: przecież ten Bosch nie ma podjazdu do Swisstoola ani do lethermana. To zwykły chinol jest.
My tu rozmawiamy o Bosch vs Victorinox, a najwidoczniej nie wiesz, że oba są z Chin... Teraz za jeden zapłać 400/500/600 pln, a drugi jest za darmo, co pokazuje jaka jest przebitka i prawdziwy koszt tego narzędzia... :śmiech:

No ale wtedy wjeżdżasz na białej motorynce i rozjeżdżasz merytorycznie :lesnarhappy:
 
My tu rozmawiamy o Bosch vs Victorinox, a najwidoczniej nie wiesz, że oba są z Chin... Teraz za jeden zapłać 400/500/600 pln, a drugi jest za darmo, co pokazuje jaka jest przebitka i prawdziwy koszt tego narzędzia... :śmiech:

No ale wtedy wjeżdżasz na białej motorynce i rozjeżdżasz merytorycznie :lesnarhappy:
Tak się kurwa znasz, a Swisstool to jaka firma jak nie Victorinox? I nadal produkowane są w Szwajcarii :siara:
 
@PIR Kurwiu jakie siano na koparce w Islandii? :jimcarrey:
tak szczerze, to ciężko powiedzieć, bo to zależy pewnie od doświadczenia. W sierpniu urodził mi się syn, w październiku zadzwonili ze jest kontrakt do zrobienia, byłem 7 tygodni, pracowałem każdy dzień roboczy od 7:30 do 17:30 i w soboty od 7:30 do 15:30, za ten czas, po oplacieniu spania, telefonu, jedzenia i pera melanży przywiozłem prawie 40k do polski.
a to ze ktoś tam mieszka, i pracuje na mafgazynie ze 14k miesięcznie i musi z tego oplacic mieszkanie, jedzenie itd to nie moj problem. każdy orze jak może. czy jakos tak to szlo
 
tak szczerze, to ciężko powiedzieć, bo to zależy pewnie od doświadczenia. W sierpniu urodził mi się syn, w październiku zadzwonili ze jest kontrakt do zrobienia, byłem 7 tygodni, pracowałem każdy dzień roboczy od 7:30 do 17:30 i w soboty od 7:30 do 15:30, za ten czas, po oplacieniu spania, telefonu, jedzenia i pera melanży przywiozłem prawie 40k do polski.
a to ze ktoś tam mieszka, i pracuje na mafgazynie ze 14k miesięcznie i musi z tego oplacic mieszkanie, jedzenie itd to nie moj problem. każdy orze jak może. czy jakos tak to szlo
Robie uprawnienia :roberteyeblinking:
 
Dopadło mnie takie wypalenie w logistyce, że rzygam swoją pracą, choć wielu uznałoby ja za całkiem niezłą. Postawiłem wykorzystać swoją kreatywność i tworzę świat pod grę video - stąd też moja nieobecność na forum. Pewnie chuj z tego wyjdzie, bo sprzedaż licencji takiego świata to mogą być naprawdę duże pieniądze, a więc coś co ciężko mi sobie wyobrazić, ale jesli moja twórczość będzie na wysokim poziomie, mogę liczyć na pracę w game devie jako np narrative designer. Taki mam plan. Przykładam się jak tylko mogę zawalając momentami obecną pracę, uczę się rysunku żeby stworzyć kilka conceptartów, dużo czytam i poznaję światy najlepszych gier. W pierwszym półroczu mam zamiar ukończyć projekt i wysłać go w kilka miejsc.
 
Back
Top