By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Głowa do góry. Jak szukałem pierwszej pracy to trafiłem na interwju do globalnego giganta (nazwę pominę), gdzie szukali kogoś od urządzeń chłodniczych. A kierownik działu był chyba po elektrotechnice, bo przemaglował mnie z transformatorów oraz sieci SN i WN. No i żeśmy se wtedy pogadali...jakieś 3 minuty. :)

PS. A z chłodnictwa padło jedno pytanie... na które zresztą odpowiedziałem. :D

Dzięki. Bardziej byłbym wkurzony jakbym nie znał odp na pytania z tematów, które powinienem ogarniać.

Na osłodę jest szansa, że kolega dostanie pracę przez program polecający w mojej obecnej firmie i dostanę w październiku bonusik.
 
ogólnie jakie są w miare wiarygodne strony o wadomosciach z gieldy biznesu itp. ?? czytałem opinie o forbes ze to gowno..
 
Wpada do mnie do korpo typ, kojarzę mordę, ale nie jestem pewien skąd. Po chwili podbija do mnie panna i mówi: "Widziałeś kto przyszedł do pracy? (...) ten raper". I faktycznie, obczajam gościa, młody koleś, kilka płyt na koncie, po 10 baniek wyświetleń na YT. Zaczynam z nim sobie rozmawiać, aż w końcu pada hasło zarobki i tutaj młody perspektywiczny wykonawca mówi: "1700 netto, całkiem spoko"chwila ciszy-temat się urwa. Kurwa taki to pożyje :joe:
 
Celowo nie chcę tutaj pisać. Jak ktoś siedzi w tym klimacie to na pewno będzie wiedział o kogo chodzi. Gdzieś na swoim fanpage niby o tym pisał.
 
Celowo nie chcę tutaj pisać. Jak ktoś siedzi w tym klimacie to na pewno będzie wiedział o kogo chodzi. Gdzieś na swoim fanpage niby o tym pisał.
10 milonów to chyba tylko Popuś, ale z niego żadem tam raper teraz.
 
Studiuje sobie budownictwo (na razie 2 semestr), ktoś obeznany w temacie mógłby doradzić jakieś kursy, szkolenia i tak dalej by łapać obeznanie w temacie, głównie interesują mnie kwestie kosztorysów, budownictwo ogólne.
 
Wpada do mnie do korpo typ, kojarzę mordę, ale nie jestem pewien skąd. Po chwili podbija do mnie panna i mówi: "Widziałeś kto przyszedł do pracy? (...) ten raper". I faktycznie, obczajam gościa, młody koleś, kilka płyt na koncie, po 10 baniek wyświetleń na YT. Zaczynam z nim sobie rozmawiać, aż w końcu pada hasło zarobki i tutaj młody perspektywiczny wykonawca mówi: "1700 netto, całkiem spoko"chwila ciszy-temat się urwa. Kurwa taki to pożyje :joe:
Może chce poczuć jak to jest, żeby mieć o czym rymować? :wink:
 
Studiuje sobie budownictwo (na razie 2 semestr), ktoś obeznany w temacie mógłby doradzić jakieś kursy, szkolenia i tak dalej by łapać obeznanie w temacie, głównie interesują mnie kwestie kosztorysów, budownictwo ogólne.
Na razie skup się na studiach bo na 2 semestrze to jeszcze nawet nie wiesz co to budownictwo. A po 3 roku szukaj roboty w interesującej Cię gałęzi. Szkolenia chuja Ci dadzą bez doświadczenia. Zresztą w ogóle chuja szkolenia dają. Tylko portfolio i doświadczenie się liczy.
 
Studiuje sobie budownictwo (na razie 2 semestr), ktoś obeznany w temacie mógłby doradzić jakieś kursy, szkolenia i tak dalej by łapać obeznanie w temacie, głównie interesują mnie kwestie kosztorysów, budownictwo ogólne.
W zasadzie @Orest wszystko wytłumaczył. Teoria ze studiów jako tako przyda Ci się tylko jeżeli pójdziesz w projektowanie. Jeżeli pójdziesz w wykonawstwo to po gołych studiach pierwszy lepszy robol zagnie Cię w byle temacie. Im wcześniej ogarniesz jakąś robotę tym lepiej dla Ciebie. Na początku możesz nawet trochę jako fizol porobić - spojrzenie na temat ich oczyma też jest bardzo przydatna.
 
Drugi rok w wakacje lecę na budowę, także na szczęście mam okazje patrzeć jak to tam wszystko wygląda :) Rodzinną firmę kontynuować trzeba (znaczy nie trzeba, ale zawsze dorastałem w przekonaniu że budownictwo to jest to czym chce się zajmować mimo wszystko, a korzystne warunki tym bardziej skłoniły mnie ku temu), i po prostu chciałem ze studiów czerpać jak najwięcej co może mi się przydać, stąd pytanie. Dzięki wielkie za odpowiedź i z chęcią poczytam więcej jakby ktoś chciał się na ten temat rozwinąć.
 
Orientuje sie ktoś może, co w przypadku, gdy nie zdam matury, poprawie w sierpniu czy tam wrześniu, a chcę iść na studia ? Mam czekać rok ? Nie żebym martwił sie o zdanie matury, ale trzeba brac wszystkie wariatny pod uwagę
 
Orientuje sie ktoś może, co w przypadku, gdy nie zdam matury, poprawie w sierpniu czy tam wrześniu, a chcę iść na studia ? Mam czekać rok ? Nie żebym martwił sie o zdanie matury, ale trzeba brac wszystkie wariatny pod uwagę
Studia prywatne albo wolne miejsca tam gdzie nikt nie chce iść
 
@KalasznikowMac idziesz wtedy na dobra uczelnie, na chujowy kierunek. Po roku sie przepisujesz, nadrabiasz zaległości i jestes w tym samym momencie z ludźmi, którzy maturę rozszerzoną zdali na 80+ :OK:
 
Z całym szacunkiem, ale jeżeli nie zdasz matury( na 30% kurwa), to może studia nie są dla Ciebie ?

Patrząc na studentów w Polsce śmiało można stwierdzić, że studia są dla każdego. Nie jeden studen reprezentuje sobą takie szambo umysłowe, że przeciętny chłopak po zawodówce jest bardziej inteligentny i elokwentny.
 
Patrząc na studentów w Polsce śmiało można stwierdzić, że studia są dla każdego. Nie jeden studen reprezentuje sobą takie szambo umysłowe, że przeciętny chłopak po zawodówce jest bardziej inteligentny i elokwentny.
No i to jest właśnie problem. Na studia powinno uczęszczać około 10 % społeczeństwa. Niestety dzisiaj wśród dużej części społeczeństwa jest przekonanie, że brak wyższego wykształcenia to jest wstyd i nie osiągnie się bez niego zbyt wiele.
 
Wpada do mnie do korpo typ, kojarzę mordę, ale nie jestem pewien skąd. Po chwili podbija do mnie panna i mówi: "Widziałeś kto przyszedł do pracy? (...) ten raper". I faktycznie, obczajam gościa, młody koleś, kilka płyt na koncie, po 10 baniek wyświetleń na YT. Zaczynam z nim sobie rozmawiać, aż w końcu pada hasło zarobki i tutaj młody perspektywiczny wykonawca mówi: "1700 netto, całkiem spoko"chwila ciszy-temat się urwa. Kurwa taki to pożyje :joe:
@Laikike1 Nie chwaliłeś się nową robotą. 1700 też pieniądz.
 
Studiuje sobie budownictwo (na razie 2 semestr), ktoś obeznany w temacie mógłby doradzić jakieś kursy, szkolenia i tak dalej by łapać obeznanie w temacie, głównie interesują mnie kwestie kosztorysów, budownictwo ogólne.
Jaka uczelnia?
Na początek ogarnij autocada. Języki to podstawa. Resztę Ci koledzy napiszą.
 
@krzychu88 Przy obecnej formie funkcjonowania państwa te studiujące 10% byłoby z nadania. Dlatego uważam, że lepiej jest w obecnej sytuacji. Jeśli ktoś jest jebanym kretynem (ale studiującym) i tak mu to nic nie da w przyszłości. Może i uda mu się "prześlizgnąć" przez magisterkę, ale jak będzie miernotą to i tak skończy bez pracy.
 
Back
Top