Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Mam dylemat. Dwie fajne ale rozne prace. Jedna stacjonarna, na Bloniach ale dowoz zapewnia firma. 2 tys zarobie bez nadgodzin, lekka praca- wyszukiwanie w archiwach dokumentow.
Druga to wars- Pendolino po Polsce i trasy miedzynarodowe. Z tym ze to kursy 2 tyg bez przerwy, 150 zl za dzien, codziennie nocleg w innym hotelu w roznych miastach Europy. Praca lekka, pewnie nudna, ale ze stala ekipa. No i moge mieszkac w dowolnym miejscu w kraju.
To drugie bardziej zachecajace sie wydaje, nie?
;)wyszukiwanie w archiwach dokumentow
Nie no z tych co wymienił to jeszcze Akademia Morska jest dobrym wyborem. Mechanicy okrętowi zarabiają na prawdę dobre pieniądze. Zwłaszcza jak pracują dla zagranicznych firm.
Panowie, takie pytanie. Planuję w niedługim czasie szukać roboty w finansach. Waszym zdaniem która branża będzie w miarę spoko jak dla "swiezaka" ?
Tak jak wyżej, bierz 2 opcję.Druga to wars- Pendolino po Polsce i trasy miedzynarodowe. Z tym ze to kursy 2 tyg bez przerwy, 150 zl za dzien, codziennie nocleg w innym hotelu w roznych miastach Europy. Praca lekka, pewnie nudna, ale ze stala ekipa. No i moge mieszkac w dowolnym miejscu w kraju.
To drugie bardziej zachecajace sie wydaje, nie?
Tak jak wyżej, bierz 2 opcję.
Mam nadzieję, że w Pendolino jeszcze nie zrobiono wi-fi?
Nie licz na duzo wolnego czasu. W pendolinie to same bogole przeca i na okraglo beda cos jesc i pic.Laptopa ze soba wezme :p
Nie licz na duzo wolnego czasu. W pendolinie to same bogole przeca i na okraglo beda cos jesc i pic.
O Kurwa, nie no jak Wi Fi masz miec cały czas to bierz 1 opcjeWiem - bede mogl siedziec w pracy na forum bo wifi i laptop bedzie :p
A na powaznie- jutro jade na dwa dni sprawdzic czy mi bedzie odpowiadac. Brzmi jak przygoda. Do tego nie najgorzej platna.
I ile opowiesci nowych bedzie!

Wiem, wiem, nie sa az tak drogie bilety, ironizowalem. Czyli tylko miedzynarodowe trasy bedziesz robil?Pendolino Warszawa Gliwice od 50 do 80 zl normalny. Tanszych nie ma :p
Wiem, wiem, nie sa az tak drogie bilety, ironizowalem. Czyli tylko miedzynarodowe trasy bedziesz robil?
Jak sie jest singlem to taka praca na ponowne wejscie na obroty spoko.
Ostatnio na silce koleś opowiadał, że jeździ jako kelner w warsie. 2 tyg jazda, potem wolne. Mówił, że spokojnie 3k wychodzi z tipami. Potem następne 2 tyg się leni albo bierze fuchy na jazdę busem. Dla singla idealne rozwiązanie.
Nie takie idealne. W takiej pracy nie można mówić raczej o rozwoju osobistym, o stawaniu się lepszym i cenniejszym towarem na rynku pracy. Przynajmniej ja mam takie myślenie, nie wiem czy spaczone, czy nie. Ale uważam, że każda praca powinna nas przybliżać do jakiegoś celu, który sobie obraliśmy, każda praca nas powinna rozwijać w kierunku, w którym chcemy podążać i który ma nam w przyszłości umożliwić zarabianie pieniędzy na tym, na czym się znamy i co lubimy. Powinniśmy tak dobierać sobie zajęcia, aby nasz rozwój pchał nas w to miejsce, w którym chcemy być za 20-30 at. Dlatego w wieku 27 lat pasuje już pomyśleć o przyszłości i podkręcać CV i swoje umiejętności. Owszem może i taka praca dla singla jest dobra, ale finalnie co z niej wyniesiemy poza gotówką?Ostatnio na silce koleś opowiadał, że jeździ jako kelner w warsie. 2 tyg jazda, potem wolne. Mówił, że spokojnie 3k wychodzi z tipami. Potem następne 2 tyg się leni albo bierze fuchy na jazdę busem. Dla singla idealne rozwiązanie.
Około 9 tys. postów w ciągu roku,kilku hejterów i bany na większość tematów.Nie każdy ma chęć do rozwijania się i nie ma co ich na siłę przekonywać.Owszem może i taka praca dla singla jest dobra, ale finalnie co z niej wyniesiemy poza gotówką?
Przecież napisał, że potrzebuje pracy na oddech, na teraz. Swoją drogą, ja bym wcale nie gloryfikował roli pracy w życiu człowieka. Jedni pracę traktują jako sposób na dostarczanie pieniędzy, realizując się w inny sposób, w taki, że nie żyją pod jej dyktando, inni natomiast podporządkowują wszystko swoim ambicjom zawodowym. Kwestia wyboru, preferencji i predyspozycji.Nie takie idealne. W takiej pracy nie można mówić raczej o rozwoju osobistym, o stawaniu się lepszym i cenniejszym towarem na rynku pracy. Przynajmniej ja mam takie myślenie, nie wiem czy spaczone, czy nie. Ale uważam, że każda praca powinna nas przybliżać do jakiegoś celu, który sobie obraliśmy, każda praca nas powinna rozwijać w kierunku, w którym chcemy podążać i który ma nam w przyszłości umożliwić zarabianie pieniędzy na tym, na czym się znamy i co lubimy. Powinniśmy tak dobierać sobie zajęcia, aby nasz rozwój pchał nas w to miejsce, w którym chcemy być za 20-30 at. Dlatego w wieku 27 lat pasuje już pomyśleć o przyszłości i podkręcać CV i swoje umiejętności. Owszem może i taka praca dla singla jest dobra, ale finalnie co z niej wyniesiemy poza gotówką?
Pracy na oddech? Szczerzę to nie rozumiem pojęcia... A co do gloryfikacji, nie uważam, że moje podejście ją gloryfikuje, raczej podchodzę do tematu, że jak chcę zarabiać w życiu godne pieniądze, to trzeba myśleć perspektywicznie, żeby właśnie w wieku 40-50 lat mieć lekko wyjebane i żeby hajs był sprawą iście drugorzędną (w takim sensie, że sam już spływa i można nie myśleć, co będzie jutro ofc.)Przecież napisał, że potrzebuje pracy na oddech, na teraz. Swoją drogą, ja bym wcale nie gloryfikował roli pracy w życiu człowieka. Jedni pracę traktują jako sposób na dostarczanie pieniędzy, realizując się w inny sposób, w taki, że nie żyją pod jej dyktando, inni natomiast podporządkowują wszystko swoim ambicjom zawodowym. Kwestia wyboru, preferencji i predyspozycji.
Pol roku, rok, zeby nie siedziec na dupie bezczynnie, a jednoczesnie szukac czegos lepszego.Pracy na oddech? Szczerzę to nie rozumiem pojęcia...
Na przykład nie ma pieniędzy, a ma kilka ofert pracy. Idzie do pracy tam gdzie jest w stanie szybko podreperować budżet i jednocześnie nie będzie musiał wiele poświęcić. Dlatego moim zdaniem druga opcja jest dobra. W międzyczasie może szukać innej pracy, bardziej perspektywicznej.Pracy na oddech? Szczerzę to nie rozumiem pojęcia... A co do gloryfikacji, nie uważam, że moje podejście ją gloryfikuje, raczej podchodzę do tematu, że jak chcę zarabiać w życiu godne pieniądze, to trzeba myśleć perspektywicznie, żeby właśnie w wieku 40-50 lat mieć lekko wyjebane i żeby hajs był sprawą iście drugorzędną.
A to w takim sensie, to ok. W sumie zostaje potem 2 tyg. na szukanie roboty, więc nie jest źle.Na przykład nie ma pieniędzy, a ma kilka ofert pracy. Idzie do pracy tam gdzie jest w stanie szybko podreperować budżet i jednocześnie nie będzie musiał wiele poświęcić. Dlatego moim zdaniem druga opcja jest dobra. W międzyczasie może szukać innej pracy, bardziej perspektywicznej.
Co chcesz wiedzieć ? Rozwiń trochę pytanie.Panowie, takie pytanie. Planuję w niedługim czasie szukać roboty w finansach. Waszym zdaniem która branża będzie w miarę spoko jak dla "swiezaka" ?
Chce jeszcze kiedyś coś zjeść w Warsie także bierz archiwumMam dylemat. Dwie fajne ale rozne prace. Jedna stacjonarna, na Bloniach ale dowoz zapewnia firma. 2 tys zarobie bez nadgodzin, lekka praca- wyszukiwanie w archiwach dokumentow.
Druga to wars- Pendolino po Polsce i trasy miedzynarodowe. Z tym ze to kursy 2 tyg bez przerwy, 150 zl za dzien, codziennie nocleg w innym hotelu w roznych miastach Europy. Praca lekka, pewnie nudna, ale ze stala ekipa. No i moge mieszkac w dowolnym miejscu w kraju.
To drugie bardziej zachecajace sie wydaje, nie?
Po pierwsze mam lepszą stójkę
Po drugie jak już, to na czwartej (działalność, plus dwa etaty cząstkowe)
Co chcesz wiedzieć ? Rozwiń trochę pytanie.
Chce jeszcze kiedyś coś zjeść w Warsie także bierz archiwum
Mój brat robi na statkach. Praca fajna i niefajna. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pieniądze są naprawdę dobre. Ale należy pamiętać, że nie masz opłacanych żadnych ubezpieczeń, składek i innych tego typu rzeczy bo robisz na kontraktach. Brat skończył AM w Szczecinie w specjalizacji ratownictwo morskie. Z tego co wiem to już na studiach w ramach praktyk zaczynasz pływać. Najpierw jako marynarz, potem młodszy oficer i tak dalej. Niestety na początku nie ma co liczyć na kontrakty inne, niż 4-miesięczne, więc nie jest to dobra opcja dla osoby która chce założyć rodzinę.Z tego co mi się wydaje to tylko po Akademii możesz awansować na oficera czy później chiefa? Nie znam tematu dobrze, tyle co od znajomych słyszałem to wiem, że są dobre pieniądze.
I o takiego rodzaju podpowiedź mi chodziło. Dobrze, że są tu jeszcze i tacy którzy próbują pomóc a nie od startu cisną bekę i myślą że są fajni. Dzięki wielkie.Poczatek niestety wiaze sie najczesciej z pozyskiwaniem bezposrednim klienta wiec obojetnie co wybierzesz profil pracy bedzie podobny. Najlepiej poszukac stacjonarnego stanowiska(gdzie klient sam trafia) w placowce gdzie podlapiesz podstawy, a potem bedziesz mogl myslec nad przyszloscia.
Co chcesz wiedzieć ? Rozwiń trochę pytanie.