Idzie ktoś na WFP?

No ja byłem :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------


The Brew Grill & Brewery
Adres: 74, The Strand Tas, Tas-Sliema SLM 1022, Malta

Nie miałem czasu na odwiedzenie wszystkich - więc jest powód do powrotu - chociaż mając w pamięci jakość piw z tego browaru, nie bardzo się chce. Przynajmniej kuchnia spoko.
Pijalny jedynie pils, z niewiadomych powodów nazywany tutaj pilsnerem - może jeszcze hefeweizen, chociaż wyjątkowo skwaśniały. Reszta raczej do klozetu.


deseczka.jpg



Kolejny punkcik na mapie.


1761305890496.png
 
Last edited:
No ja byłem :)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------


The Brew Grill & Brewery
Adres: 74, The Strand Tas, Tas-Sliema SLM 1022, Malta

Nie miałem czasu na odwiedzenie wszystkich - więc jest powód do powrotu - chociaż mając w pamięci jakość piw z tego browaru, nie bardzo się chce. Przynajmniej kuchnia spoko.
Pijalny jedynie pils, z niewiadomych powodów nazywany tutaj pilsnerem - może jeszcze hefeweizen, chociaż wyjątkowo skwaśniały. Reszta raczej do klozetu.


View attachment 132064


Kolejny punkcik na mapie.


View attachment 132065
Też byłem
 
Browar nr. 28 - Browar Ułan
Stanisława Wyspiańskiego 26, 60-751 Poznań

Najlepszy sposób żeby uniknąć rozczarowań - nie oczekiwać niczego.
W przypadku takich browarów nawet ciężko cokolwiek powiedzieć, gdyż są tak generyczne jak tylko się da.

Pils - bez oczekiwanej goryczki, zdecydowanie może uchodzić na jasnego lagera i nikt słowa nie powie.
Pszenica - standardowo skwaśniała.
Stout - no tu się nie wypowiadam, bo po prostu nie lubię.

Podsumowując - nie można wizyty ani odradzić, ani polecić. Jest to po prostu średnia półka. Odejmuję też jedną gwiazdkę za brach merchu na sprzedaż.

piwo.jpg
burgur.jpg
 
Browar nr. 28 - Browar Ułan
Stanisława Wyspiańskiego 26, 60-751 Poznań

Najlepszy sposób żeby uniknąć rozczarowań - nie oczekiwać niczego.
W przypadku takich browarów nawet ciężko cokolwiek powiedzieć, gdyż są tak generyczne jak tylko się da.

Pils - bez oczekiwanej goryczki, zdecydowanie może uchodzić na jasnego lagera i nikt słowa nie powie.
Pszenica - standardowo skwaśniała.
Stout - no tu się nie wypowiadam, bo po prostu nie lubię.

Podsumowując - nie można wizyty ani odradzić, ani polecić. Jest to po prostu średnia półka. Odejmuję też jedną gwiazdkę za brach merchu na sprzedaż.

View attachment 133012 View attachment 133013
Podziwiam zawzięcie , i konsekwencje. Jaki jest plan na tą serię ? Kiedy koniec ?i już nieco piwo zbrzydło ale był czas że sobie robiłem wycieczki rowerowe do browarów krafotwych w okolicy licu i bardzo mile to wspominam.
 
Browar nr. 28 - Browar Ułan
Stanisława Wyspiańskiego 26, 60-751 Poznań

Najlepszy sposób żeby uniknąć rozczarowań - nie oczekiwać niczego.
W przypadku takich browarów nawet ciężko cokolwiek powiedzieć, gdyż są tak generyczne jak tylko się da.

Pils - bez oczekiwanej goryczki, zdecydowanie może uchodzić na jasnego lagera i nikt słowa nie powie.
Pszenica - standardowo skwaśniała.
Stout - no tu się nie wypowiadam, bo po prostu nie lubię.

Podsumowując - nie można wizyty ani odradzić, ani polecić. Jest to po prostu średnia półka. Odejmuję też jedną gwiazdkę za brach merchu na sprzedaż.

View attachment 133012 View attachment 133013

Tyllo 4 do degustacji podaja? Ale lipa.
Rowniez nie lubie stoutow
 
Podziwiam zawzięcie , i konsekwencje. Jaki jest plan na tą serię ? Kiedy koniec ?i już nieco piwo zbrzydło ale był czas że sobie robiłem wycieczki rowerowe do browarów krafotwych w okolicy licu i bardzo mile to wspominam.

Bez przesady, ja po prostu piję piwsko, bo lubię :P
Jeżdżę dopóki mam siłę i ochotę - jednym z moich planów emerytalnych jest otworzenie małego browaru rzemieślniczego, z wyszynkiem na miejscu w Wietnamie, więc póki co podpatruję jak robią to inni.

Poza tym, kiedy byłem młodszy skupiałem się głównie na wycieczkach zagranicznych i jak tak sobie pomyślałem to uznałem, że ja w sumie swojego kraju nie znam - dlatego teraz nadrabiam.

@Alconnaisseur Planujesz Szczecin? Masz coś tam na liście?

Sam Szczecin ma 4 browary restauracyjne.

Nowy Browar Szczecin - Partyzantów 2
Stara Komenda - Plac Batorego 3
Pod Zamkiem - Panieńska 12
Wyszak - Księcia Mściwoja II 8

Szczecin mam zaplanowany na wiosnę - jak będzie fajna pogoda, bo od razu bym sobie też skoczył do browarów w Świnoujściu i Międzyzdrojach, a i może jakiegoś Niemca zdradzieckiego bym przy okazji zahaczył.
 
@Alconnaisseur przypomniało mi się, jak kiedyś będziesz w Białymstoku to możesz zalecieć do Multibrowaru. Mają z 40 różnych piw rzemieślniczych, można też zamawiać deski testowe po 8x200ml i sobie wybierasz jakie chcesz do spróbowania :)
 
@Alconnaisseur przypomniało mi się, jak kiedyś będziesz w Białymstoku to możesz zalecieć do Multibrowaru. Mają z 40 różnych piw rzemieślniczych, można też zamawiać deski testowe po 8x200ml i sobie wybierasz jakie chcesz do spróbowania :)


No właśnie byłem na początku października zahaczyć o Royal Hotel i ich browar Stary Rynek :), bo bardzo chciałem Pałac Branickich zobaczyć.

Browar nr. 27 - Browar Stary Rynek
Adres: Rynek Kościuszki 11, 15-001 Białystok



Zostawiłem na Podlasiu niedokończone sprawy, więc trzeba było wrócić. Przyznam, że bardzo lubię ten region bo zachowała się tutaj tożsamość naszego kraju - sami lokalsi, mało ludności napływowej. No i sporo fajnych ścieżek rowerowych.

Jeżeli chodzi o piwa:

Pils - bardzo poprawny, kiedy jest świeży - z nalewaka. Kupiłem sobie jedną butelkę, której termin przydatności zbliżał się do końca i było już prawie niepijalne. Zupełnie jakby magazynowali je gdzieś na zapleczu, przy samym grzejniku albo na słońcu.
Pszeniczne - również bardzo poprawne.
Marcowe - duży zawód, praktycznie bezsmakowe.
Milk Stout - jak zwykle, nie lubię.
American IPA - zdecydowanie najlepsze piwo z oferty.
Royal Green - piwo sezonowe, liczyłem na jakiegoś portera, ale jest co jest. Piwo z dodatkiem turówki wonnej - zasadniczo byłem przekonany, że jest to piwo lawendowe, które pijałem swego czasu we Francji. Lekkie, ale zdecydowanie za słodkie.

Żadnego merchu na sprzedaż.

Kuchnia przyzwoita, ale bez rewelacji - jak na tę cenę to spodziewałem się lepszego stejka. Sam hotelik przyjemny, chociaż strefa "SPA" została tak nazwana trochę na wyrost. Zdecydowanie nie opłaca się też kupować opcji ze śniadaniem.

View attachment 131056 View attachment 131057
 
Bez przesady, ja po prostu piję piwsko, bo lubię :P
Jeżdżę dopóki mam siłę i ochotę - jednym z moich planów emerytalnych jest otworzenie małego browaru rzemieślniczego, z wyszynkiem na miejscu w Wietnamie, więc póki co podpatruję jak robią to inni.

Poza tym, kiedy byłem młodszy skupiałem się głównie na wycieczkach zagranicznych i jak tak sobie pomyślałem to uznałem, że ja w sumie swojego kraju nie znam - dlatego teraz nadrabiam.
Gi plan. A nie będzie trudno o dobre składniki tam? Bo słód i chmiel to raczej lubi inny klimat ? Ale zawsze można robić jakieś sałerki owocowe.
 
Gi plan. A nie będzie trudno o dobre składniki tam? Bo słód i chmiel to raczej lubi inny klimat ? Ale zawsze można robić jakieś sałerki owocowe.

Nie, transport morski z USA, Australii czy Nowej Zelandii ogarnia temat całkiem nieźle - a większość nowofalowych chmieli właśnie z tych krajów pochodzi. Działa tam już kilka browarów kraftowych, założonych przez amerykańskich emerytów.
 
Last edited:
Nie, transport morski z USA, Australii czy Nowej Zelandii ogarnia temat całkiem nieźle - a większość nowofalowych chmieli właśnie z tych krajów pochodzi. Działa tam już kilka browarów kraftowych, założonych przez amerykańskich emerytów.
Nowozelandzkie chmiele to chyba moje ulubione. Kocham Nelsona . Fajny plan. W sumie naszła mnie ochota by znów coś uwarzyć bo sprzęt się kurzy.
 
Nie będę ściemniał , super w tym nie jestem . Wydali fajnie mi może 3 na jakieś 8 -10 warek w życiu

To tak jak ja :childcry: . Sam mam dopiero kilka warek za sobą - ostatnio zacząłem się zastanawiać nad studiami nt. browarnictwa, ale wg. mojej wiedzy to tylko Uniwersytet Rolniczy w Krakowie ma porządne studia w tym temacie.
 
To tak jak ja :childcry: . Sam mam dopiero kilka warek za sobą - ostatnio zacząłem się zastanawiać nad studiami nt. browarnictwa, ale wg. mojej wiedzy to tylko Uniwersytet Rolniczy w Krakowie ma porządne studia w tym temacie.
Z mojego doświadczenia to czystość , temperatura i filtracja to klucz. Ale też nie miej wątpliwość nie ma krafty bez aromatów. Absolutnie wszyscy używają
 
Z mojego doświadczenia to czystość , temperatura i filtracja to klucz. Ale też nie miej wątpliwość nie ma krafty bez aromatów. Absolutnie wszyscy używają
I to jest dramat jeśli chodzi o te aromaty, pulpy, owoce, zesty i chuje muje dzikie węże. Jak zaczynała się piwna rewolucja jakieś 15 lat temu i na rynek wyjeżdżały pierwsze IPA, czyli Rowning Jack od AleBrowaru, Atak Chmielu z Pinty, Shark/Kangaroo z Wisławy, Dwa Smoki z Pracowni Piwato były zajebiste piwa oparte na chmielu i porządnie gorzkie/goryczkowe. Teraz te Ipy to strasznie generyczna chujnia, do tego przesłodzona, zamętniona i słabo gorzka jak dla dzieci albo pederastów.
 
I to jest dramat jeśli chodzi o te aromaty, pulpy, owoce, zesty i chuje muje dzikie węże. Jak zaczynała się piwna rewolucja jakieś 15 lat temu i na rynek wyjeżdżały pierwsze IPA, czyli Rowning Jack od AleBrowaru, Atak Chmielu z Pinty, Shark/Kangaroo z Wisławy, Dwa Smoki z Pracowni Piwato były zajebiste piwa oparte na chmielu i porządnie gorzkie/goryczkowe. Teraz te Ipy to strasznie generyczna chujnia, do tego przesłodzona, zamętniona i słabo gorzka jak dla dzieci albo pederastów.
Dokładnie. Wypijesz jedną ipkę od Nepomucena to tak jakbyś wypił wszystkie ich ipy w ciągu ostatnich lat.
 
I to jest dramat jeśli chodzi o te aromaty, pulpy, owoce, zesty i chuje muje dzikie węże. Jak zaczynała się piwna rewolucja jakieś 15 lat temu i na rynek wyjeżdżały pierwsze IPA, czyli Rowning Jack od AleBrowaru, Atak Chmielu z Pinty, Shark/Kangaroo z Wisławy, Dwa Smoki z Pracowni Piwato były zajebiste piwa oparte na chmielu i porządnie gorzkie/goryczkowe. Teraz te Ipy to strasznie generyczna chujnia, do tego przesłodzona, zamętniona i słabo gorzka jak dla dzieci albo pederastów.
Brzmisz jak straszny boomer XD. Zero rozwoju tylko to do czego przyzwyczaiłem się kiedyś. Zdradzę Ci sekret bo siedzę w branży od samego początku i gadam z piwowarami. Zawsze były aromaty i olejki chmielowe inaczej zapach znika po tygodniu. Natomiast pulpy owocowe są wspaniałe. Nie ma nic lepszego niż gęste w opór, zimne pastry sour co smakuje jak bobofrut a ma 12% . To że Tobie nie smakuje to luz każdy ma inny gust ale rozwój w każdej dziedzinie jest fajny i trzeba się cieszyć że branża się rozwija i próbują odważnie nowych rzeczy. Nie wszystko musi przetrwać , rynek weryfikuje ale stagnacja i robienie wszystkiego ciągle tak samo to śmierć w każdym biznesie. Btw te stare piwa są już obecnie nie pijalne, dlatego atak chmielu ma ksywkę atak karmelu i tak samo jest z innymi starymi piwami, bardziej obiekty muzealne obecnie.
 
Brzmisz jak straszny boomer XD. Zero rozwoju tylko to do czego przyzwyczaiłem się kiedyś. Zdradzę Ci sekret bo siedzę w branży od samego początku i gadam z piwowarami. Zawsze były aromaty i olejki chmielowe inaczej zapach znika po tygodniu. Natomiast pulpy owocowe są wspaniałe. Nie ma nic lepszego niż gęste w opór, zimne pastry sour co smakuje jak bobofrut a ma 12% . To że Tobie nie smakuje to luz każdy ma inny gust ale rozwój w każdej dziedzinie jest fajny i trzeba się cieszyć że branża się rozwija i próbują odważnie nowych rzeczy. Nie wszystko musi przetrwać , rynek weryfikuje ale stagnacja i robienie wszystkiego ciągle tak samo to śmierć w każdym biznesie. Btw te stare piwa są już obecnie nie pijalne, dlatego atak chmielu ma ksywkę atak karmelu i tak samo jest z innymi starymi piwami, bardziej obiekty muzealne obecnie.
Up. Low quality bait.
 
Bardzo się cieszę, że w końcu nie jestem jedynym, który tutaj spamuje :)

Moja opinia jest taka - ja już od dłuższego czasu mówię, że polski kraft umiera. Jest naprawdę wiele ku temu czynników, których nie chce mi się poruszać - dotknijmy zatem czegoś bezpośrednio konsumenckiego.

Co my mamy w krafcie aktualnie?
IPA z melonem, IPA z kaktusem, IPA z różą, IPA z ekstraktem z dupy. Mnie to osobiście naprawdę już znudziło i złapałem się na tym, że sięgam coraz częściej po inne rzeczy. Polskie beergiczki często mówią o "nudnej Belgii", ale ja jednak każdego roku chętnie wrócę do piw z Westvleteren. O piwach z polskiego kraftu natomiast, bardzo szybko mi się zdarza zapomnieć...
 
No to ja prawie wcale piwa juz nie tykam. Na początku października dorwałem Katastorfę 2025 z Piwnego Podziemia i szczerze to nie jest nawet to co piłem w 2024 a do edycji 2022 nie ma w ogóle podjazdu. Zapewne i tak zakupie jak znowu gdzieś się pojawi w okolicy bo pomimo wszystko to jest zupełnie inny smak. Co do piw typu IPA to Nepomucen chyba najlepiej posmakował mojej żonie ja nie gustuje w tym rodzaju ale ona je bardzo lubi.
 
Bardzo się cieszę, że w końcu nie jestem jedynym, który tutaj spamuje :)

Moja opinia jest taka - ja już od dłuższego czasu mówię, że polski kraft umiera. Jest naprawdę wiele ku temu czynników, których nie chce mi się poruszać - dotknijmy zatem czegoś bezpośrednio konsumenckiego.

Co my mamy w krafcie aktualnie?
IPA z melonem, IPA z kaktusem, IPA z różą, IPA z ekstraktem z dupy. Mnie to osobiście naprawdę już znudziło i złapałem się na tym, że sięgam coraz częściej po inne rzeczy. Polskie beergiczki często mówią o "nudnej Belgii", ale ja jednak każdego roku chętnie wrócę do piw z Westvleteren. O piwach z polskiego kraftu natomiast, bardzo szybko mi się zdarza zapomnieć...
Tego typu ipy to bardziej 2018 teraz są dużo bardziej odważne połączenia. To że polski Kraft zdycha to prawda ale czynniki są zupełnie inne. Akurat wg kilku browarów które znam najlepiej sprzedają się im piwa owocowe. Zapaść na rynku ma podłoże w tym ze składniki i energia bardzo podrożała więc i piwa poszły w górę. Ceny ich sa prostu absurdalne obecnie. Do tego wyższa akcyza, drugi czynnik to młodzież wg badań pije coraz mniej alkoholu ( wybiera inne używki ) więc i piwa się gorzej sprzedają. Kraft też przespał totalnie okres kiedy mógł zaistniec w świadomości odbiorców przez reklamę. Nie rozwijali social mediow nie promowali się . Oczywiście reklama alkoholu jest utrudniona ale można to robić na inne sposoby a browary nie robiły i trochę nie istnieją w świadomości przeciętnego odbiorcy poza może taka pinta. Każdy lubi co innego i to jest w tym najlepsze że mamy wybór którego kiedyś nie było i osobiście cieszę się że rozwinęło się to tak fajnie i nas w kraju , szkoda że podupada ale zawsze jakas część zostanie.
 
Siema
swego czasu w biedzie bylo bardzo dobre piwko... Grolsch
w jakim normalnym sklepie jeszcze je dostane?
Grolsch to było zawsze przeciętne, przepłacone piwo, wyróżniające się tylko tym, że było z krachlą. Nudny eurolager. W tej cenie to już można kupić polskiego lagera kratowego.
 
Back
Top