Masu
UFC Middleweight
Hard Bride super. To będzie jedno z moich ulubionych, choć ja bardzo często do piw nie wracam.Hard Bride piłem tylko raz, ale bardzo miło wspominam.
Piwa z Artezana też lubię, chociaż miałem kiedyś lekką spinę na festiwalu piwnym z jednym z właścicieli i co widzę ich butelkę to mi się przypomina ta kudłata twarz.


ciężko sobie piwka odmówić po całym dniu...

Ja niestety tak spędzam walentynki
Ale się staram