Boks

Ale 7 walk wygranych o MŚ już jednak miał... i na rozkładzie 5 MŚ z post prime Mosley na czele, rekord 42-0-1 a dostał lekcje boksu od Floyda.
Dobrze, ale Floyd zabrał do szkółki nie tylko jego(choć przyznać muszę takiej lekcji jak Canelo to nikt nie dostał).
Ja nie mówię że Canelo to top historii, ale w naszych czasach jest jednym z najlepszych i jest to fakt. A Bawoł mimo mojej sympatii do niego, nie jest wybitnym pięściarzem, brakuje mu osiągnięć do tego miana.
 
Dobrze, ale Floyd zabrał do szkółki nie tylko jego(choć przyznać muszę takiej lekcji jak Canelo to nikt nie dostał).
Ja nie mówię że Canelo to top historii, ale w naszych czasach jest jednym z najlepszych i jest to fakt. A Bawoł mimo mojej sympatii do niego, nie jest wybitnym pięściarzem, brakuje mu osiągnięć do tego miana.
Crawford (40-0) 18-0 o MŚ w swoim resume też nie ma wielu wielkich nazwisk jak na takiego wielkiego mistrza boksu... MŚ w 3 wagach od 2014 r (61-66,6 kg), ale nikt nie zaprzecza że to wybitny zawodnik, nie pokonany od 16 lat na pro.
Ostatnio też rzadko walczy bo od 2020 r tylko 1 walka rocznie, ale po rozniesiu bardzo mocnego Spence Jr. zanotował zwyżkę swoich notowań w P4P, tylko po roku kolejny rywal Madrimov (10-0-1) (#4. BoxRec) też szału nie ma... no ale jest MŚ z wagi jr. średniej tylko nazwisko takie sobie raczej, Ortiz Jr, Fundora czy nawet Tszyu, byłyby bardziej rozpoznawalne...
 
Ale 7 walk wygranych o MŚ już jednak miał... i na rozkładzie 5 MŚ z post prime. z Mosley na czele, rekord 42-0-1 (MŚ jr. średnia) (11-13) a dostał lekcje boksu od Floyda.
Pac man tez dostał lekcje od Floyda w ktorej spokojnie można punktować 10:2 lub 9:3 i co w zwiazku z tym? :awesome: nie on jeden dostal od FMJ lekcję boksu.
 
Pac man tez dostał lekcje od Floyda w ktorej spokojnie można punktować 10:2 lub 9:3 i co w zwiazku z tym? :awesome: nie on jeden dostal od FMJ lekcję boksu.
Tylko to była walka 2 post prime zawodników... 38 i 37 lat, o dobre kilka lat za późno niestety, no ale dzięki temu pewnie zarobili większe miliony... a dodatkowo to PacMan był tym mniejszym...
A 9-3 to jednak nie 12-0! (gdzie tylko Floyd był post prime)
 
Tylko to była walka 2 post prime zawodników... 38 i 37 lat, o dobre kilka lat za późno niestety, no ale dzięki temu pewnie zarobili większe miliony... a dodatkowo to PacMan był tym mniejszym...
A 9-3 to jednak nie 12-0! (gdzie tylko Floyd był post prime)
Taki post prime pac ze potem zdobył MS :beczka: 10-2, 9-3 jest bliskie 12-0 :) jezeli walka odbyłaby sie wcześniej wynik byłby taki sam.

Takze teoria o Canelo dostajacym 12-0 od FMJ ktore skreśla go z bycia wybitnym niestety legła w gruzach bo i inni często gęsto zostali po prostu zdeklasowani a byli wybitni badz przynajmniej bardzo dobrzy na poziomie takiego wlasnie Biwoła
 
Last edited:
W ogóle nie wiem po co ta dyskusja.
Czy Canelo jest wybitny? Tak
Czy Bivol jest wybitny? Nie
Ale młody tak. 33 lata wiec moze sporo skalpów do resume dopisać
 
Taki post prime pac ze potem zdobył MS :beczka: 10-2, 9-3 jest bliskie 12-0 :) jezeli walka odbyłaby sie wcześniej wynik byłby taki sam.

Takze teoria o Canelo dostajacym 12-0 od FMJ ktore skreśla go z bycia wybitnym niestety legła w gruzach bo i inni często gęsto zostali po prostu zdeklasowani a byli wybitni badz przynajmniej bardzo dobrzy na poziomie takiego wlasnie Biwoła
Manny stoczył tylko po Floydzie 7 walk (przed FMJ 65 walk!), z Vargas (29-4-2), Horn (AUS mega wałek:facepalm:) , Matthysse (39-5) ostatnia walka w karierze,
Broner (którego wyjaśnili już wcześniej Maidana, Porter czy Garcia, remis z Vargas) Thurman (przedostatnia walka w karierze).
Czyli z pięściarzami na końcu swoich karier lub co najwyżej dobrymi... a że to był zawodnik bardzo dobry, a nawet elitarny to z nimi wygrał nawet w tym wieku...
Zresztą styl robi walkę i pewnie wygrał by FMJ z Pacman zawsze może co najwyżej mniej wyraźnie...
A co innego wygrać z FMJ 3 rundy... a co innego 0 (zero!) do tego mając taki twardy baniak jak Canelo (tutaj może być wybitny :wink:) czyli bardzo małe szanse na KO...

Rywale FMJ (33-38 lat) od 2010 r... i ich wiek
(statystyki ciosów i ich skuteczność %)

✓ Berto 232-83 (56-16%) 32 lata
✓ Pacman 148-81 (34-19%) 37 lat
✓ Maidana (II) 166-128 (51-22%) 31 lat
✓ Maidana (I) 230-221 (54-26%) 31 lat
✓ Canelo 232-117 (46-22%) 23 lata
✓ Guerrero 195-113 (41-19%) 30 lat
✓ Cotto 179-105 (26-21%) 32 lata
✓ Mosley 208-92 (46-20%) 39 lat

Canelo wprawdzie był najmłodszy z tych rywali, ale już doświadczony pięściarsko (43 walki, w tym 7 o MŚ, od 2 lat MŚ) a nie żaden początkujący prospekt a wypadł tu najsłabiej obok wiekowego Mosley'a, który jeszcze na domiar tego walczył z 33 a nie 36 letnim FMJ i Berto (porażki z Ortiz, Guerrero czy Karass, przed Floyd'em...)
 
Last edited:
Crawford (40-0) 18-0 o MŚ w swoim resume też nie ma wielu wielkich nazwisk jak na takiego wielkiego mistrza boksu... MŚ w 3 wagach od 2014 r (61-66,6 kg), ale nikt nie zaprzecza że to wybitny zawodnik, nie pokonany od 16 lat na pro.
Ostatnio też rzadko walczy bo od 2020 r tylko 1 walka rocznie, ale po rozniesiu bardzo mocnego Spence Jr. zanotował zwyżkę swoich notowań w P4P, tylko po roku kolejny rywal Madrimov (10-0-1) (#4. BoxRec) też szału nie ma... no ale jest MŚ z wagi jr. średniej tylko nazwisko takie sobie raczej, Ortiz Jr, Fundora czy nawet Tszyu, byłyby bardziej rozpoznawalne...
dobra ale T-Bud rozpracował jak dzieciaka Spencera który był w topce.
Manny stoczył tylko po Floydzie 7 walk (przed FMJ 65 walk!), z Vargas (29-4-2), Horn (AUS mega wałek:facepalm:) , Matthysse (39-5) ostatnia walka w karierze,
Broner (którego wyjaśnili już wcześniej Maidana, Porter czy Garcia, remis z Vargas) Thurman (przedostatnia walka w karierze).
Czyli z pięściarzami na końcu swoich karier lub co najwyżej dobrymi... a że to był zawodnik bardzo dobry, a nawet elitarny to z nimi wygrał nawet w tym wieku...
Zresztą styl robi walkę i pewnie wygrał by FMJ z Pacman zawsze może co najwyżej mniej wyraźnie...
A co innego wygrać z FMJ 3 rundy... a co innego 0 (zero!) do tego mając taki twardy baniak jak Canelo (tutaj może być wybitny :wink:) czyli bardzo małe szanse na KO...

Rywale FMJ (33-38 lat) od 2010 r... i ich wiek
(statystyki ciosów i ich skuteczność %)

✓ Berto 232-83 (56-16%) 32 lata
✓ Pacman 148-81 (34-19%) 37 lat
✓ Maidana (II) 166-128 (51-22%) 31 lat
✓ Maidana (I) 230-221 (54-26%) 31 lat
✓ Canelo 232-117 (46-22%) 23 lata
✓ Guerrero 195-113 (41-19%) 30 lat
✓ Cotto 179-105 (26-21%) 32 lata
✓ Mosley 208-92 (46-20%) 39 lat

Canelo wprawdzie był najmłodszy z tych rywali, ale już doświadczony pięściarsko (43 walki, w tym 7 o MŚ, od 2 lat MŚ) a nie żaden początkujący prospekt a wypadł tu najsłabiej obok wiekowego Mosley'a, który jeszcze na domiar tego walczył z 33 a nie 36 letnim FMJ i Berto (porażki z Ortiz, Guerrero czy Karass, przed Floyd'em...)
:DC:
Czyli to że Floyd miał styl kontrujący na Paca to liczymy, ale jak już właśnie Floyd czy Bawoł mają kontrujący styl Canelo to nie liczymy i uważamy rudego za miernotę?:beczka:
Wołowina wołowiną, ale to Pacman się zesrał przed igłami mając tatuaże:roberteyeblinking:
Floyd to był wybitny zawodnik(dla mnie najlepszy w historii), ośmieszył większość wybitnych pięściarzy, a deskę zaliczył jedynie przez błąd z tego co pamiętam.

I należą się brawa Floydowi, że ograł cynamona jak dzieciaka, ale też trzeba zauważyć iż cynamon znacznie polepszył się pod względem kunsztu bokserskiego od tamtej walki
 
dobra ale T-Bud rozpracował jak dzieciaka Spencera który był w topce.

:DC:
Czyli to że Floyd miał styl kontrujący na Paca to liczymy, ale jak już właśnie Floyd czy Bawoł mają kontrujący styl Canelo to nie liczymy i uważamy rudego za miernotę?:beczka:
Wołowina wołowiną, ale to Pacman się zesrał przed igłami mając tatuaże:roberteyeblinking:
Floyd to był wybitny zawodnik(dla mnie najlepszy w historii), ośmieszył większość wybitnych pięściarzy, a deskę zaliczył jedynie przez błąd z tego co pamiętam.

I należą się brawa Floydowi, że ograł cynamona jak dzieciaka, ale też trzeba zauważyć iż cynamon znacznie polepszył się pod względem kunsztu bokserskiego od tamtej walki
Za miernotę go nie uważam, ale dla mnie pięściarsko nie jest wybitny... tylko co najwyżej bardzo dobry.
Tatuaże Pacman'a pewnie były robione henną :lol:
Ale "wybitny" Canelo nie może tak łatwo przegrać z nie wybitnym Biwołem... z wagi +3 kg więcej...

Co do TC to racja (sam uważam go za top 3 P4P na dzisiaj), ale ja pisałem raczej że nie ma super resume, a Canelo rozpracowany przez Biwoła to chyba też był w topce... :wink::hi:
 
Za miernotę go nie uważam, ale dla mnie pięściarsko nie jest wybitny... tylko co najwyżej bardzo dobry.
Tatuaże Pacman'a pewnie były robione henną :lol:
Ale "wybitny" Canelo nie może tak łatwo przegrać z nie wybitnym Biwołem... z wagi +3 kg więcej...

Co do TC to racja (sam uważam go za top 3 P4P na dzisiaj), ale ja pisałem raczej że nie ma super resume, a Canelo rozpracowany przez Biwoła to chyba też był w topce... :wink::hi:
Ale rozumiesz że na boksera patrzy się pod kątem resume plus skillsów? To nie jest tak że musisz wybrać między jednym i drugim.
Biwoł nie jest wybitny bo nie ma skalpów poza rudzielcem a i nie ma też osiągnięć wybitnych. Nie rozwala także jak RJJ w prime.
 
Ale rozumiesz że na boksera patrzy się pod kątem resume plus skillsów? To nie jest tak że musisz wybrać między jednym i drugim.
Biwoł nie jest wybitny bo nie ma skalpów poza rudzielcem a i nie ma też osiągnięć wybitnych. Nie rozwala także jak RJJ w prime.
Ja bym dodał Ramireza, Pascala...i może Smith Jr., bo to dobre nazwiska, a czy zawodnik ma skalpy to też nie zależy od niego, ale bardziej od siły promotora itd.
FMJ też nie rozwalał... :wink: :lol:
Bo jakby był Amerykaninem czy Meksykiem pewnie miałby już ciekawsze resume... Beterbiev [20(20 KO)-0] a resume też tylko takie Gwozdyk, Yarde Smith, Smith Jr...
 
Ja bym dodał Ramireza, Pascala...i może Smith Jr., bo to dobre nazwiska, a czy zawodnik ma skalpy to też nie zależy od niego, ale bardziej od siły promotora itd.
FMJ też nie rozwalał... :wink: :lol:
Bo jakby był Amerykaninem czy Meksykiem pewnie miałby już ciekawsze resume... Beterbiev [20(20 KO)-0] a resume też tylko takie Gwozdyk, Yarde Smith, Smith Jr...
Pacman był z kraju o którym Amerykanie pojęcia nie mieli a jakoś karierę zrobił :fjedzia:
A Floyd ogrywał jak dzieci elitarnych zawodników
 
Pacman był z kraju o którym Amerykanie pojęcia nie mieli a jakoś karierę zrobił :fjedzia:
A Floyd ogrywał jak dzieci elitarnych zawodników
Pacman miał widowiskowy styl a 1. walka w USA dopiero jak miał rekord 32-2... no i rywale popularni JMM (4 walki), Morales (3 walki) czy Barrera (2 walki) z Meksyku też się przyczynili do tego.
GGG też jak zawalczył z popularnym Meksykiem Canelo jego sława mocno wystrzeliła w górę...
Pierwszą walka w USA (23-0) po 6 latach na pro... z Proksą (12 r)
Ale w przypadku FMJ to jakby nie był takim wygadanym Amerykaninem to pewnie miałby trudniej bo nie miał tak widowiskowego stylu... a pewnie każdy z oglądających (płacących ppv) też chciał zobaczyć jak przegrywa...
 
Canelo powinien mieć więcej porażek w rekordzie. Sędziowie go faworyzują okrutnie. A propo Floyda. Jak widzielibyście go z Crawfordem obu w prime?
 
Canelo powinien mieć więcej porażek w rekordzie. Sędziowie go faworyzują okrutnie. A propo Floyda. Jak widzielibyście go z Crawfordem obu w prime?
Crawford z walki ze Spencem to najlepszy półśredni w historii. Widziałbym go wygrywającego z Leonardem czy Hearnesem a co dopiero powiedzieć o Mayweatherze
 
Crawford z walki ze Spencem to najlepszy półśredni w historii. Widziałbym go wygrywającego z Leonardem czy Hearnesem a co dopiero powiedzieć o Mayweatherze
FMJ [50(27 KO)-0]
(170 cm, 183 cm) (59-68 kg)
VS.
TC [40(31 KO)-0]
(173 cm, 188 cm) (61-68 kg)

W półśredniej nadal nokautujący a Floyd już w tej wadze niekoniecznie...
W walkach o MŚ... 26(10-0
✓ Super piórkowa (9(6)-0
✓ Półśrednia 8(2)-0
Bud w walkach o MŚ 18(15)-0
Półśrednia 8(8)-0...

Nie mówię żeby go znokautował ale na pewno byłoby większe zagrożenie z jego strony... no i TC to chyba teraz jeden z najlepszych finiszerów w boksie... plus trochę lepsze warunki fizyczne...

Ale taka waleczka pewnie była by znakomita na super high level! :hi: :lol: :yahoo:
 
Canelo powinien mieć więcej porażek w rekordzie. Sędziowie go faworyzują okrutnie. A propo Floyda. Jak widzielibyście go z Crawfordem obu w prime?
Gwiazdy mają plecy u sędziów taki jest sport.
Pacman miał widowiskowy styl a 1. walka w USA dopiero jak miał rekord 32-2... no i rywale popularni JMM (4 walki), Morales (3 walki) czy Barrera (2 walki) z Meksyku też się przyczynili do tego.
GGG też jak zawalczył z popularnym Meksykiem Canelo jego sława mocno wystrzeliła w górę...
Pierwszą walka w USA (23-0) po 6 latach na pro... z Proksą (12 r)
Ale w przypadku FMJ to jakby nie był takim wygadanym Amerykaninem to pewnie miałby trudniej bo nie miał tak widowiskowego stylu... a pewnie każdy z oglądających (płacących ppv) też chciał zobaczyć jak przegrywa...
No GGG wystrzelił dopiero po Canelo bo gość walczył z Szeremetami, nic dziwnego.
I co ma wygadanie Floyda do tego że ogrywał bokserów jak dzieci w ringu?
Crawford z walki ze Spencem to najlepszy półśredni w historii. Widziałbym go wygrywającego z Leonardem czy Hearnesem a co dopiero powiedzieć o Mayweatherze
Crawfordem mógłby być za duży na Floyda, szczególnie że w półśrednia to nie waga Floyda. Ale z Hearnsem czy SRL to nie wiem, Motor City Cobra w półśredniej jest dla mnie faworytem z każdym praktycznie.
 
Gwiazdy mają plecy u sędziów taki jest sport.

No GGG wystrzelił dopiero po Canelo bo gość walczył z Szeremetami, nic dziwnego.
I co ma wygadanie Floyda do tego że ogrywał bokserów jak dzieci w ringu?

Crawfordem mógłby być za duży na Floyda, szczególnie że w półśrednia to nie waga Floyda. Ale z Hearnsem czy SRL to nie wiem, Motor City Cobra w półśredniej jest dla mnie faworytem z każdym praktycznie.
Do zarobków FMJ na pewno miało to wpływ... :wink: że był taką gwiazdą.

Jacobs, Brook (ten akurat z niższej wagi), Lemieux, Stevens (TKO3 na Wilku) Geale to akurat robią łatwo Szeremetę...
Jakby GGG nie był Kazachen też pewnie dostałby szybciej mocne walki...
 
Jakby GGG nie był Kazachen też pewnie dostałby szybciej mocne walki...
Na pewno na pewno :beczka: jest troche tych bokserow ze wschodu ktorzy jednak dostawali te mocne walki, tyle ze oni chcieli a nie woleli obijac szermetow całą karierę bazując na przegranej trylogii.

Prawda jest taka ze GGG wolal siedziec w cieplym kurwidolku i sie nie ruszać. Potem nadeszła wyplata zycia na którą czekał, poległ w trylogii i na tym poważna kariera sie skończyła .

Ludzie pisza jakim on nie byl dobrym mistrzem a chlop ma na rozkładzie jacobsa, wyrównana walkę z canelo i potem pasmo bokserów po prostu średnich lub slabych.


Trzeba Ci przyznać pieknie probujesz go tłumaczyć, szczegolnie to widać jak potem zaczyna sie temat Canelo gdzie narracja juz jest z goła inna.
 
Back
Top