Stoję po stronie
@Bambo. Wolę żeby ktoś kto nie jest pewny swoich umiejętności jechał te 30km/h niż żeby zapierdalał, wpadł w poślizg i wylądował na przeciwnym pasie na rodzinie z dziećmi (pomijam dzbanów jadących 30km/h na dwu/trzy pasmowce skrajnym lewym pasem bo tym też powinno się odebrać uprawnienia)
A że nie da się wyprzedzić bo infrastruktura nie pozwala? Nie wiem jak inni ale ja z potrzeby zapierniczania by oszczędzić 10min na trasie wyleczyłem się już dawno. Jedź jeden z drugim za nim, puść sobie podcast/ebooka/muzykę i się tocz, jeżeli akurat nie wieziesz rodzącej żony do szpitala to za wiele to w twoim życiu nie zmieni

no chyba że ktoś potrzebuje sobie kompensować jakieś braki w tym że będzie zapierdalał albo będzie się czuł z tym lepiej od innych to cóż...