Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Ja mam Lexa NX 200t, model starszy, bo 2015 r. w f sporcie. Te 238 KM dają naprawdę radę w tej budzie. Nowym jeździłem i uważam, że sporo zmieniło się na plus, przede wszystkim multimedia. Lexy to bezawaryjne auta, czego o BMW nie można powiedzieć. Znajomy wziął x5 2.0 benzyne to co chwila serwis. Nie wiem jak nowe Audi.
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…
 
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…
To i tak nie masz najgorzej z tym olejem. Są gorsze przypadki i to po stosunkowo niewielkich przebiegach. To są skutki ekologii. Niewielki silnik jak na dość duże auto oraz pocienione w silniku co się da w celu zmniejszenia oporów a co za tym idzie emisji.
 
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…
Nowoczesna technologia :beczka:
W moim 17 letnim dieselku od wymiany do wymiany zużycie oleju tak małe, że nawet nie dolewam
:antonio:
 
Nowoczesna technologia :beczka:
W moim 17 letnim dieselku od wymiany do wymiany zużycie oleju tak małe, że nawet nie dolewam
:antonio:
Diesel utrzymuje poziom dodając do oleju produkty spalania. Natomiast nowsze konstrukcje przepalają takie ilości oleju że sadzy nie wystarczy żeby utrzymać stan. Nawet nie ma co mówić jakie skutki dla silnika ma smarowanie taką breją.
 
Czasem mam wrażenie, że motoryzacja po 2010 roku to się zaczęła cofać zamiast rozwijać.
Exceloza rządzi.

Moja branza: Hindus kosztuje 1/3 Europejczyka i nie wazne ze potrzeba ich 3 do tej samej roboty ORAZ 0,5 etatu ich "lidera" (ktory im przetlumaczy z biznesowego na techniczny) ORAZ 0,5 etatu po stronie klienta zeby weryfikowac i specyfikowac, juz nie mowie o tym że często te rozwiązania to są ulepy gotowe się zawalić w każdym momencie. Wszyscy to wiedzą ale w excelu to wygląda cudownie jak sie wymarzy 1:1 przeniesienie "głów", wiec wiele projektow idzie do Indii i dopiero w polowie jest zdziwienie ze idzie inaczej niz sie zalozylo. I to trwa co najmniej 15 lat (w 2012 byłem w projekcie bankowym który wypychał IT do Indii a za chwilę musiał lokalnie zatrudniać zwolnionych wcześniej deweloperów ale oficjalnie już na pozycje biznesowe (bo te nie trafialy do excela w rubrykę "koszty IT" - własnie do specyfikowania wymagań, testów i nadzoru "zewnętrznego IT"), a potem sie dowiedzialem o wczesniejszym projekcie innego banku, tak z 5 lat, ktory dokladnie taka samą ścieżkę przeszedł).

Podejrzewam ze tak samo jest w automotive, w excelu cena produkcji w dol, ale realia odbiegaja od excela już nawet na etapie produkcji (czyli oszczednosci nie ma tyle ile sie zalozylo), a zadowolenie i zaufanie uzytkownika spada. Mam kumpla co dla VAGa w dziale jakosci robi, to non stop zmniejszanie wymagan dla poddostawcow, elementow, ilosci testow, probek i ograniczanie etatow. To sie nie moze skonczyc dobrze.
 
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…
Czyli Audi też chyba lepiej odpuścić :roberteyeblinking:
 
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…
Dobrze, że wziąłem Superb zamiast tego gunwa, a był rozważany…
 
Ja jestem ostatnio strasznie wkurwiony na grupę VAG bo póki co oboje z żoną mamy Arteony - ona trochę niższą wersję wyposażenia i silnik benzyna a ja r-linę z 4motion i diesel 2.0. No kurwa, jej to jeszcze spoko ale ja leje do mojego litr oleju co 4-5k km i co kwartał jestem (a czasem co dwa miesiące) jest na serwisie…

A ja do mojego civica 1.8 v-tec, który ma 18 lat dolewam może 200 ml rocznie :beczka: Ale znowu rdza wpierdala i miesiac temu poszło 2,5 k na naprawę nadkoli.
 
@Risky powiedz mi co uważasz o obecnie produkowanych Lexusach? Czy Lexus NX 350h jest ok? Moja baba ma do wyboru w robocie samochód i w grę wchodzi wyżej wymieniony Lexus, Audi Q5 albo BMW X3

Może też wybierać w sedanaxh od Audi i BMW ale to odrzuciła od razu bo chce wyższe auto.
@Risky :travolta:
 
@Mnichu nowsze Lexusy też mają pewne wady ale jeśli chodzi o bezawaryjność to niemiecka konkurencja nie ma żadnego podejścia. Nie brać tylko Fsport bo może być obniżony komfort. Silniki i skrzynie bardzo dobre nawet te hybrydy są dość dynamiczne. Korozji brak. Z drugiej strony to będzie nowe więc gwarancja itd ale jeśli chcesz jeździć tym autem a nie zastępczym to tylko Lexus. Dodam że przez 17 lat prowadzenia warsztatu jeszcze żaden Lexus nie przyjechał lawetą po za jednym gdzie panowie rozebrali rozrząd i porzucili pacjenta.
 
@Mnichu nowsze Lexusy też mają pewne wady ale jeśli chodzi o bezawaryjność to niemiecka konkurencja nie ma żadnego podejścia. Nie brać tylko Fsport bo może być obniżony komfort. Silniki i skrzynie bardzo dobre nawet te hybrydy są dość dynamiczne. Korozji brak. Z drugiej strony to będzie nowe więc gwarancja itd ale jeśli chcesz jeździć tym autem a nie zastępczym to tylko Lexus. Dodam że przez 17 lat prowadzenia warsztatu jeszcze żaden Lexus nie przyjechał lawetą po za jednym gdzie panowie rozebrali rozrząd i porzucili pacjenta.
No przecież z tymi niemcami to pierdolca można dostać. Wcześniej miałem Insignię to ta kurwa więcej stała w warsztacie niż jeździła, na koniec jeździłem ciągle z check enginem ponieważ nie było w całej europie części. Teraz ten Arteon i nie dość, że ten olej to samochód ma 10 miesięcy i już dwa razy musieli mi wymieniać świece.
 
No przecież z tymi niemcami to pierdolca można dostać. Wcześniej miałem Insignię to ta kurwa więcej stała w warsztacie niż jeździła, na koniec jeździłem ciągle z check enginem ponieważ nie było w całej europie części. Teraz ten Arteon i nie dość, że ten olej to samochód ma 10 miesięcy i już dwa razy musieli mi wymieniać świece.
Raz to mógłby być przypadek czy wina samochodu, ale wychodzi na to, że to kierowca pizda :lol:
 
No przecież z tymi niemcami to pierdolca można dostać. Wcześniej miałem Insignię to ta kurwa więcej stała w warsztacie niż jeździła, na koniec jeździłem ciągle z check enginem ponieważ nie było w całej europie części. Teraz ten Arteon i nie dość, że ten olej to samochód ma 10 miesięcy i już dwa razy musieli mi wymieniać świece.
Dla kontrastu robię teraz Lexusa rx300 z 98 roku. Brzydkie to jak noc ale po tylu latach zepsuł się tylko jeden podnośnik szyby i antena wysuwana. Resztę to zwyczajnie odnawiam bo Pan klient ma taką fanaberie i za dużo pieniędzy. Wygodniejszy niż rx450H Fsport z 2019 któryego robiłem ostatnio. Nawet regulowanych amortyzatorów nie było a na sprężynach z Fsport jechał po nierównościach jak taczka. Klient przyjechał z płaczem bo mu tłucze na dziurach. Po rozbiórce tony plastiku okazało się że w aucie za 420.000 są zwykle amortyzatory.
Tym staruchem który teraz odnawiam można progi zwalniające brać na pełnej prędkości i nawet nie wylać kawy. Można się śmiać ale po za zużyciem paliwa w motoryzacji lepiej to już było dawno temu. Nowe auta mają tylko trzy przewagi: multimedia i zużycie paliwa oraz część Japończyków zwalczyła korozję . Reszta to regres, najbardziej mechanicznie.
 
Mordy, opony zimowe planuję latem kupić. Ostatnie parę lat woziłem się na Nokianach i bardzo fajnie się sprawdzały. Uderzać znowu czy są jakieś inne warte polecenia. W górskich terenach bywam rzadko.
 
No przecież z tymi niemcami to pierdolca można dostać. Wcześniej miałem Insignię to ta kurwa więcej stała w warsztacie niż jeździła, na koniec jeździłem ciągle z check enginem ponieważ nie było w całej europie części. Teraz ten Arteon i nie dość, że ten olej to samochód ma 10 miesięcy i już dwa razy musieli mi wymieniać świece.
Ja mam teraz Insignie i podobnie jest. Najgorzej jak mi się check włączał co jakiś czas i moc traciła, byłem u trzech mechaników i chuja zrobili. To żem się wkurwił kupiłem, SDPROG, jak mi check wyskakuję to kasuję błąd i pierdole to :beczka:
 
Ja mam teraz Insignie i podobnie jest. Najgorzej jak mi się check włączał co jakiś czas i moc traciła, byłem u trzech mechaników i chuja zrobili. To żem się wkurwił kupiłem, SDPROG, jak mi check wyskakuję to kasuję błąd i pierdole to :beczka:
Wszystko prawda ale miał jedną zaletę - zawieszenie flexride było zajebiste i każdy tryb spełniał dokładnie moje oczekiwania.
 
Muszę olej wymienić w Audi, nie pamiętam co (marka) zalałem jak po zakupie, ale mniejsza z tym. Pytanie mam czy zwracacie uwagę na markę oleju przy wymianie? W sensie jak mam auto kilka lat to wymieniam zawsze na taki sam, ale czy są jakieś większe różnice czy kupię Castrol, Mobil czy Motul? @Risky jak to widzisz?
 
Last edited:
Muszę olej wymienić w Audi, nie pamiętam co (marka) zalałem jak po zakupie, ale mniejsza z tym. Pytanie mam czy zwracacie uwagę na markę oleju przy wymianie? W sensie jak mam auto kilka lat to wymieniam zawsze na taki sam, ale czy są jakieś większe różnice czy kupię Castrol, Mobil czy Motul? @Risky jak to widzisz?
Dwa pierwsze nie nadają się żeby to wlewać do silnika. Dobre oleje Motul, Eneos, Millers. Katalog prawdę powie
jaką specyfikację lać. Najtaniej wychodzi Motul z przyzwoitej półki jakościowej. Dlaczego nie tamte dwa? Mobil ma za dużo substancji czyszczących a Castrol gromadzi syf na podzespołach silnika. Dwa przeciwieństwa i żadne ekstremum nie jest dobre.
 
Dwa pierwsze nie nadają się żeby to wlewać do silnika. Dobre oleje Motul, Eneos, Millers. Katalog prawdę powie
jaką specyfikację lać. Najtaniej wychodzi Motul z przyzwoitej półki jakościowej. Dlaczego nie tamte dwa? Mobil ma za dużo substancji czyszczących a Castrol gromadzi syf na podzespołach silnika. Dwa przeciwieństwa i żadne ekstremum nie jest dobre.
A shell? Do picia czy do szczania?
 
A shell? Do picia czy do szczania?
Jeśli mówimy o Shell ze średniej półki to jest niezły ale nie rewelacyjny. Nawet takie bardziej wyczynowe oleje syntetyczne z ich gamy odstają od konkurencji. "Trochę" silników złożyłem po pełnej obróbce i widać na kolejnych przeglądach jaki olej się nadaje a jaki nie.
Ciekawostka że tak jak Castrol robi buble tak ich olej Castrol supercar jest dobry i to nawet do upalania. Lepszy niż Shell.
 
Last edited:
Jeśli mówimy o Shell ze średniej półki to jest niezły ale nie rewelacyjny. Nawet takie bardziej wyczynowe oleje syntetyczne z ich gamy odstają od konkurencji. "Trochę" silników złożyłem po pełnej obróbce i widać na kolejnych przeglądach jaki olej się nadaje a jaki nie.
Ciekawostka że tak jak Castrol robi buble tak ich olej Castrol supercar jest dobry i to nawet do upalania. Lepszy niż Shell.
Shell robi oryginalny VW to srednia półka czy do szczania?
 
Dwa pierwsze nie nadają się żeby to wlewać do silnika. Dobre oleje Motul, Eneos, Millers. Katalog prawdę powie
jaką specyfikację lać. Najtaniej wychodzi Motul z przyzwoitej półki jakościowej. Dlaczego nie tamte dwa? Mobil ma za dużo substancji czyszczących a Castrol gromadzi syf na podzespołach silnika. Dwa przeciwieństwa i żadne ekstremum nie jest dobre.
To wezmę Motula. Wcale nie wychodzi jakoś drożej niż Castrol. Tylko kurwa, cztery rodzaje 5W30 i chuj wie czym się różnią
:usunto:
 
Back
Top