Fakt, brzmi to podejrzanie. Oczywiście zdjęcia zrobione pod prywatnym domem. :D
Przerobiłem w swoim życiu w huj aut, prywatnie do siebie miałem chyba z 30 aut (kupowanych od znajomych, rejestrowane to co na handel było jak i po całej Polsce z ogłoszeń), handlowałem autami ( i pakiety z Francji i sprawdzone tematy od znajomych z Niemiec itp jak i z ogłoszeń na blachach PL) więc myślę, że coś tam mogę powiedzieć o rynku aut używanych i wnioski są bardzo proste..
Bardzo rzadko ( i raczej z przypadku) kupisz pewne auto które będzie takie jak opisuje je sprzedający i takie jakie oczekujesz.
A powód jest zazwyczaj banalny, to jest tylko auto i zawsze może się coś spierdolic.. wiadomo, że mnóstwo jest przypadków gdzie handlarz jest debilem i sam auto podrabia żeby tylko przejechało 50 km i wyglądało przez 2 dni na piękne, zawsze się tacy trafią ale też nie brakuje prywatnych sprzedawców którzy dobrze wiedzą co jest w aucie zjebane a i tak wciskają ściemę, że jeżdżą już x lat i wsiadać i jechać.
Większość ludzi którzy handlują to tak na prawdę nie wiedzą nic o aucie które sprzedają, przejadą się kawałek, spoko, jeździ, jest git.
Kupowałem auta od dobrych kolegów, którzy auto mieli sprawdzone, sam testowałem sobie parę dni czy w ogóle mi pasuje, brałem a np po dwóch tygodniach pada turbo, okazuje się że coś tam jeszcze do zrobienia i cóż.. życie.. oczywiście były egzemplarze gdzie przez dwa lata nawet klocków nie trzeba było wymieniac. Tak samo przy autach z ogłoszenia czy sprowadzonych, bywały miny, ładnie wyglądały niby wszystko si a po przejechaniu kilkudziesięciu km zaczęły wychodzić różne rzeczy a inne bez sprawdzania żadnej historii brałem i jeździły w huj kilometrów bez problemów.
Co do tego, że gość mówi, że sobie zarejestrował i jeździł to jest opcja, że nie chciało zejść a zarejestrowane lepiej się sprzedaje więc to zrobił i chce ukryć coś poważnego.. i jest też opcja, że trafiło się ładne auto, coś i tak musiał wziąć bo jednego w rodzinie brakowało to zarejestrował, baba pojeździła a że jest handlarzem i wie, że cena będzie tylko spadać to sprzedaje po roku żeby jeszcze coś zostało z tego.
Pytanie co potrafisz sprawdzić sam czy z pomocą kogoś ogarniętego i czego oczekujesz.
Ja sprzedawajac auta i motocykle zawsze mówiłem prawdę ludziom, czy coś do zrobienia czy nie, czy znam auto czy nie jeździłem więc mogę tylko powiedzieć co zaobserwowałem i najśmieszniejsze jest to, że większość ludzi się odbijało bo po prostu woleli usłyszeć „panie perełka wczoraj wróciłem z trasy i trzech gości już pod bramą się biło kto kupuje” a mi się nie chciało w to bawić bo sam kupowałem auta prywatnie i to był często dramat ale weź wytłumacz komuś kto nie jest w temacie, że tak to po prostu wygląda.
Jak auto nie ma historii w cepikach i innych gownach to najlepiej weź kogoś kto na prawdę ogarnia temat ( bo z tym różnie bywa nawet wśród mechaników ) i sobie auto dobrze sprawdź.. a czy jest sprowadzone czy kupione w PL salonie to najmniejszy problem. Jedyne co to z Francji większość aut jest zaniedbanych, szczególnie w starszych rocznikach, trafiają się fajne perełki ale o wiele lepszy stan techniczny i wizualny dostaniesz w Niemczech, Szwajcarii czy Szwecji.