Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Kup diesla mówili. Honda Civic lX 1,6 diesel. Żeby wymienić chłodnice oleju trzeba zdemontować: turbinę, EGR z chłodnicą EGR, DPF (pierdolone urywające się śruby) alternator, sprężarkę klimatyzacji , pompę wody z podstawą, przepustnice i jeszcze wiele pomniejszych gowien. Dobrze że nie ja za to płacę. To kwadratowe aluminiowe badziewie. Spale chyba ten zlom.
17399063850449064572806688265676.jpg
 
Życie to nie bajka, powiedział pod nosem pomysłodawca takich rozwiązań podczas projektowania. To nie tobie ma być łatwo, tylko robotom ma być łatwo podczas montażu kolejnych elementów w fabryce. Nie ma zmiłuj. Ekonomia. Autoryzowanym serwisom też w to graj, bo zażyczą sobie za taką naprawę równowartość sprzedanej nerki.
 
Kup diesla mówili. Honda Civic lX 1,6 diesel. Żeby wymienić chłodnice oleju trzeba zdemontować: turbinę, EGR z chłodnicą EGR, DPF (pierdolone urywające się śruby) alternator, sprężarkę klimatyzacji , pompę wody z podstawą, przepustnice i jeszcze wiele pomniejszych gowien. Dobrze że nie ja za to płacę. To kwadratowe aluminiowe badziewie. Spale chyba ten zlom. View attachment 121546
Trzeba bylo zacząc od drugiej strony to byś tyle nie musiał zdejmować
 
Trzeba bylo zacząc od drugiej strony to byś tyle nie musiał zdejmować
Żeby było lepiej to właśnie demontuje to drugi raz. Dalej leci olej. Przejrzałem instrukcje serwisową i blok silnika nie jest integralną jednością w tym miejscu. Pod chłodnicą jest jeszcze podstawa i kolejne cztery uszczelki. Cały dzień psu w dupę.
 
Panowie, dostałem pytanie i nie znam odpowiedzi ale wiem, że na Cohones wiedzą wszystko.

Temat: darowizna auta od rodzica do dziecka.

Problem: auto jest współwłasnością ojca i macochy tego dziecka. (Macocha właściciel, ojciec współwłaściciel)

Chłopak jest synem chłopa.

Jak to na umowie o darowiźnie ma wyglądać?

Tam jest miejsce do wpisania danych darczyńcy (trzeba wpisać dane ojca i macochy? Bo samego ojca, współwłaściciela to chyba za mało, nie?)

Na umowie jest też określenie pokrewieństwa, ojciec - syn, macocha też się na wpisać?
Macocha - pasierb?

Jak to się robi żeby było dobrze?
 
Żeby było lepiej to właśnie demontuje to drugi raz. Dalej leci olej. Przejrzałem instrukcje serwisową i blok silnika nie jest integralną jednością w tym miejscu. Pod chłodnicą jest jeszcze podstawa i kolejne cztery uszczelki. Cały dzień psu w dupę.
Mowiłem zacznij z drugiej strony….
 
Panowie, dostałem pytanie i nie znam odpowiedzi ale wiem, że na Cohones wiedzą wszystko.

Temat: darowizna auta od rodzica do dziecka.

Problem: auto jest współwłasnością ojca i macochy tego dziecka. (Macocha właściciel, ojciec współwłaściciel)

Chłopak jest synem chłopa.

Jak to na umowie o darowiźnie ma wyglądać?

Tam jest miejsce do wpisania danych darczyńcy (trzeba wpisać dane ojca i macochy? Bo samego ojca, współwłaściciela to chyba za mało, nie?)

Na umowie jest też określenie pokrewieństwa, ojciec - syn, macocha też się na wpisać?
Macocha - pasierb?

Jak to się robi żeby było dobrze?
Muszą być dane wszystkich współwłaścicieli. Trzeba tego pilnować na każdym dokumencie dotyczącym auta: umowa kupna/sprzedaży, dowód rejestracyjny, polisa, świadectwo demontażu. Przerabiałem temat i w przeciwnym wypadku są duże problemy ze zbyciem, wycofaniem polisy, uzyskaniem odszkodowania a nawet złomowaniem gruza na koniec.
 
Panowie, dostałem pytanie i nie znam odpowiedzi ale wiem, że na Cohones wiedzą wszystko.

Temat: darowizna auta od rodzica do dziecka.

Problem: auto jest współwłasnością ojca i macochy tego dziecka. (Macocha właściciel, ojciec współwłaściciel)

Chłopak jest synem chłopa.

Jak to na umowie o darowiźnie ma wyglądać?

Tam jest miejsce do wpisania danych darczyńcy (trzeba wpisać dane ojca i macochy? Bo samego ojca, współwłaściciela to chyba za mało, nie?)

Na umowie jest też określenie pokrewieństwa, ojciec - syn, macocha też się na wpisać?
Macocha - pasierb?

Jak to się robi żeby było dobrze?

Seba będzie miał auto?
 
Muszą być dane wszystkich współwłaścicieli. Trzeba tego pilnować na każdym dokumencie dotyczącym auta: umowa kupna/sprzedaży, dowód rejestracyjny, polisa, świadectwo demontażu. Przerabiałem temat i w przeciwnym wypadku są duże problemy ze zbyciem, wycofaniem polisy, uzyskaniem odszkodowania a nawet złomowaniem gruza na koniec.
Dokładnie, muszą być wszystkie dane i podpisy każdego z właścicieli/ współwłaścicieli od danych w dowodzie aż do osoby rejestrującej ciągłość umów, inaczej będą problemy.
 
Kup diesla mówili. Honda Civic lX 1,6 diesel. Żeby wymienić chłodnice oleju trzeba zdemontować: turbinę, EGR z chłodnicą EGR, DPF (pierdolone urywające się śruby) alternator, sprężarkę klimatyzacji , pompę wody z podstawą, przepustnice i jeszcze wiele pomniejszych gowien. Dobrze że nie ja za to płacę. To kwadratowe aluminiowe badziewie. Spale chyba ten zlom. View attachment 121546
Chłopie ty się ciesz.. miałem Porsche boxster tam praktycznie każda wymiana = opuszczenie silnika w dół.. w pierwszych MB a class to samo jest.. poza tym stary diesel to zawsze są problemy i koszta niestety, nie ma to jak benzynka
 
To pan nowego dizla na warsztacie nie widział, tu dopiero są cyrki
:werdum:
Panie kochany uczciwi ludzie nowymi autami nie jeżdżą

A tak serio to jakbym miał nowsze auto kupić to tylko nowe z gwarancją bo to co się stało z motoryzacją to komedia.. zresztą każdy model i każdy silnik ma jakieś swoje bolączki i wszystko zależy jak się trafi i czy podczas eksploatacji jest się świadomym co się ma a co nie.
Ludzie kupują nowe wozy i pierwszą wymianę oleju robią przy 20 tys bo tak podaje serwisowka.. a później zdziwienie że przy 40 remont.
Ja jestem trochę skrzywdzony bo wolę stare auta mimo wszystko, z wielu swoich aut najlepiej chyba wspominam e38, teraz jeżdżę peugeotem i to jedyny francuz którego miałem ( no może oprócz laguny I 3.0 z dawnych lat) którego nie chce sprzedać ale to dlatego że trafił się fajny egzemplarz z Niemiec.. ehh temat rzeka
 
Chłopie ty się ciesz.. miałem Porsche boxster tam praktycznie każda wymiana = opuszczenie silnika w dół.. w pierwszych MB a class to samo jest.. poza tym stary diesel to zawsze są problemy i koszta niestety, nie ma to jak benzynka
To nie jest żaden stary diesel :mjsmile: tylko nowoczesne auto z każdą możliwą ekologią a opisuje tutaj co bardziej denerwujące przypadki które spotykam w życiu zawodowym. Do tego borykam się z rzeczami które do niedawna były nie do pomyślenia w japońskich wozach. Korozja? Owszem ale mechanicznie było zawsze bez zarzutu. Było...
 
Panowie, dostałem pytanie i nie znam odpowiedzi ale wiem, że na Cohones wiedzą wszystko.

Temat: darowizna auta od rodzica do dziecka.

Problem: auto jest współwłasnością ojca i macochy tego dziecka. (Macocha właściciel, ojciec współwłaściciel)

Chłopak jest synem chłopa.

Jak to na umowie o darowiźnie ma wyglądać?

Tam jest miejsce do wpisania danych darczyńcy (trzeba wpisać dane ojca i macochy? Bo samego ojca, współwłaściciela to chyba za mało, nie?)

Na umowie jest też określenie pokrewieństwa, ojciec - syn, macocha też się na wpisać?
Macocha - pasierb?

Jak to się robi żeby było dobrze?
1000004615.jpg
 
To nie jest żaden stary diesel :mjsmile: tylko nowoczesne auto z każdą możliwą ekologią a opisuje tutaj co bardziej denerwujące przypadki które spotykam w życiu zawodowym. Do tego borykam się z rzeczami które do niedawna były nie do pomyślenia w japońskich wozach. Korozja? Owszem ale mechanicznie było zawsze bez zarzutu. Było...
Co prawda myślałem że chodzi o starszy model „UFO” ale te 1.6 w IX nie szły od 2012 roku? Jeśli tak to ja zaliczam je jeszcze do starych diesli, po prostu doszły do tego właśnie problemu z ekologicznymi gownami itp.
Głównie rozchodziło mi się o to że w tych dieslach powiedzmy do 2012 roku koszta napraw i części są zawsze duże i jak już zaczyna się jebać to z reguły wszystko po koleji, wynika to pewnie z większych przebiegów niż benzyniaków i zerowej wiedzy użytkowników jeśli chodzi o eksploatację.
Jak siedzisz w biznesie to pewnie wiesz jak to wygląda ;)
 
Kup diesla mówili. Honda Civic lX 1,6 diesel. Żeby wymienić chłodnice oleju trzeba zdemontować: turbinę, EGR z chłodnicą EGR, DPF (pierdolone urywające się śruby) alternator, sprężarkę klimatyzacji , pompę wody z podstawą, przepustnice i jeszcze wiele pomniejszych gowien. Dobrze że nie ja za to płacę. To kwadratowe aluminiowe badziewie. Spale chyba ten zlom. View attachment 121546
Teraz pod maską upychają na siłę wszystko co się da, kiedyś to w komorze silnika oprócz silnika i osprzętu mogła jeszcze zamieszkać cała cygańska rodzina. I komu to przeszkadzało?
 
Co prawda myślałem że chodzi o starszy model „UFO” ale te 1.6 w IX nie szły od 2012 roku? Jeśli tak to ja zaliczam je jeszcze do starych diesli, po prostu doszły do tego właśnie problemu z ekologicznymi gownami itp.
Głównie rozchodziło mi się o to że w tych dieslach powiedzmy do 2012 roku koszta napraw i części są zawsze duże i jak już zaczyna się jebać to z reguły wszystko po koleji, wynika to pewnie z większych przebiegów niż benzyniaków i zerowej wiedzy użytkowników jeśli chodzi o eksploatację.
Jak siedzisz w biznesie to pewnie wiesz jak to wygląda ;)
Właśnie nie ma nawet dużego przebiegu. Do tego jest wada fabryczna głowicy. Nie w każdym ale jest. Był dobry motor 2,2 diesel to zmienili na 1,6 i ten się pierdoli. W pierwszych dwóch latach IX był jeszcze 2,2.
 
Właśnie nie ma nawet dużego przebiegu. Do tego jest wada fabryczna głowicy. Nie w każdym ale jest. Był dobry motor 2,2 diesel to zmienili na 1,6 i ten się pierdoli. W pierwszych dwóch latach IX był jeszcze 2,2.
Słyszałem że te 2.2 są fajne ale nigdy nie miałem tego silnika. Lepiej już chyba z motoryzacją nie będzie chociaż może się obudzą w końcu..
co jak co ale im więcej wad fabrycznych tym więcej roboty dla Ciebie więc tylko się cieszyć :conorsalute:
 
tylko się cieszyć :conorsalute:
Nie ma z czego, producenci teraz wszytko tak utrudniają że dłubiesz jedno gówno pół dnia albo i cały dzień, a w tym czasie mógłbyś zrobić kilka prostych wymian części bez wkurwiania się i to za większe siano
 
Nie ma z czego, producenci teraz wszytko tak utrudniają że dłubiesz jedno gówno pół dnia albo i cały dzień, a w tym czasie mógłbyś zrobić kilka prostych wymian części bez wkurwiania się i to za większe siano
A to już kwestia chyba wyceny. Polecam brać od roboczogodziny, wtedy będą zostawiać tylko normalne tematy. Ale robiłem swego czasu w motocyklach to wiem o czym mówisz. Nie ma lekko ale taki biznes
 
Gość 21 lat dłubie w passacie, ma samozaparcie.

:penn:
Mój stary miał takiego w kombi. To była zajebista fura w tamtym czasie.
W pierwszej generacji wujas przywiózł mnie pierwszy raz 180 po katowickiej. Miał jakiś z mocniejszych silników i wielki napis "Dynamit!" na tylnym zderzaku.
 
Mój stary miał takiego w kombi. To była zajebista fura w tamtym czasie.
W pierwszej generacji wujas przywiózł mnie pierwszy raz 180 po katowickiej. Miał jakiś z mocniejszych silników i wielki napis "Dynamit!" na tylnym zderzaku.

Passat - król polskich szos.

:penn:
 
Mój stary miał takiego w kombi. To była zajebista fura w tamtym czasie.
W pierwszej generacji wujas przywiózł mnie pierwszy raz 180 po katowickiej. Miał jakiś z mocniejszych silników i wielki napis "Dynamit!" na tylnym zderzaku.
Dwadzieścia parę lat temu znajomy miał takiego paszczura ale nie w kombi. Jechaliśmy nim z wioski na wioskę na jakiś mecz. 14 osób i dwie skrzynki piwa :beczka:
 
Back
Top