Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Osobiście nie słyszałem, żeby w Insigni były problemy z silnikami. Natomiast jeśli chodzi o elektronikę to owszem.
Jak już wspomniałeś o Hondzie to bierz Accorda! Myślę, że to byłby dobry wybór.
Mondeo to w sumie też całkiem dobry pomysł. Masz w czym wybierać :D najlepiej pisz podanie do "Zakup kontrolowany" :lol:
 
Ktoś z forumowiczów posiada(ł) Mazde 6 II? Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zmiany Civica i właśnie nad Mazda i Insignia się zastanawiam.
Ja miałem mazdę 6 - ale pierwszą wersję. Potwierdzam to co mowili koledzy - od spodu była ruda jak po powodzi. Poza korozją auto godne polecenia, jeżeli liczysz się z tym że korozja będzie brać nadkola i podwozie to poleciłbym. Co do Insignii to kolega ma sztukę z 2015 i niestety bardzo często jeździ do serwisu z powodu elektryki (światła świrują ze względu na jakieś czujniki + jakoś dziwnie się zachowuje na deszczu), ale czuję że poprostu trafił na bubla - nie wierzę, że każda sztuka może być tak zjebana.
 
Benzyna, a fundusze to tak do 45 tys.
Myślałem nad Audi A6, Acordem, ale Mazda wygrywała bo dziewczynie oczy się podobają xD

Mondeo ma sąsiad wiec nie chce go wkurwiac.
PB czy ON? Za taka kase to jest w czym wybierać.
 
Benzyna, a fundusze to tak do 45 tys.
Myślałem nad Audi A6, Acordem, ale Mazda wygrywała bo dziewczynie oczy się podobają xD

Mondeo ma sąsiad wiec nie chce go wkurwiac.
Żeby kupić audi a6 to pewnie bedziesz musiał zejść z rocznika jakoś o 3 lata w stosunku do mazdy, forda itd. żeby kupić w tej samej cenie. Do tego serwisowanie droższe. Audi to audi wiadomo, ale jezeli nie jesteś jakimś pasjonatem marki to ja bym chyba wolał młodsze kilka lat a w tych samych pieniądzach.
 
Benzyna, a fundusze to tak do 45 tys.
Myślałem nad Audi A6, Acordem, ale Mazda wygrywała bo dziewczynie oczy się podobają xD

Mondeo ma sąsiad wiec nie chce go wkurwiac.

Będę trochę monotematyczny, ale również rozważyłbym Elantrę:

http://otomoto.pl/oferta/hyundai-el...7r-1-6-132km-benzyna-ID6yes2L.html#86095bd3bd

Za takie pieniądze można mieć 3-4 letnie autko. Silnik bez turbiny więc raczej nic nie powinno się jebać. Dziewczynie myślę że musi się spodobać (dla mnie wygląd lekko zbliżony do nowej Mazdy 3 lub 6). Nie ukrywam, że sam mam sztukę z sierpnia tego roku. Póki co jestem zadowolony no ale wiadomo jak to z nowym autem - musisz być zadowolony :P. Nie ukrywam, że się wypowiadam trochę w Twoim temacie bo sam latem tego roku mialem podobne rozkminy. Silnik w starej Mazda 6 (2003r. - oficjalna historia auta niby znana ale wiadomo jak jest z używkami) był do remontu i stwierdziłem, że zamiast ładować kasę w tamto auto to kupię coś innego.

Początkowo właśnie myślałem, że kupię coś używanego za 40k, ale potem stwierdziłem, że zamiast mieć 5-6 letnie auto wyższej klasy może warto rozważyć nowe auto niższej klasy. No ale żeby nowe auto to zwiększyłem budżet do 60k. Okazało się że do 60k to z interesujących mnie modeli było tylko Mitsubishi Lancer - ale jakoś nigdy mnie to nie przekonywało. Ostatecznie zacząłem oglądać różne nowe auta średniej klasy i ostateczna rozkmina byłą pomiędzy Elantrą, Mazdą 3, Corollą i Jettą. Jetta odpadła jako pierwsza bo poczytałem o tych silnikach 1.4 TSI, potem odpadła Corolla bo takie dosyć zwykłe auto i chyba wypadało najmniej korzystnie cenowo i leasingowo do tego co oferowało. W finale mazda 3 przegrała bo jest w ciul głośno w środku (i nie jest to przyjemny dla ucha dźwięk Forda Mustanga) i ciasno dla osoby 190cm wzrostu, natomiast od początku nowa serii mazdy mi się mega podobała (nowa 6 grubo poza budżetem, dlatego myślałem nad trójką). Wygrała Elantra którą ostatecznie wziąłem najbogatszej wersji w leasing z 82k katalogowego zeszli mi na 71300zł.

Anyway rozumiem, że nie każdy może tak nagiąć budżet, ale może naprawdę warto rozważyć auto niższej klasy ale nowe - 45k to już jest sporo grosza i można się wkurwić kupując używkę z niepewnego miejsca.

Sorka za wywód ale rozumiem Twoją sytuację - powodzonka !!!
 
A może Skoda..? ;)
Hehe kaczka zawsze na propsie, natomiast nie ukrywam że ja jak latem kupowałem auto to skode odrzuciłem na starcie bo kojarzy mi się z tatowozem (może dlatego, że ojciec ma Octavię od 2000 roku). Anyway ze Skodą ojca praktycznie nic się nie dzieje (1.9 TDI jeszcze bez dwumasy), ale dba mocno - najechane ~250k .
 
Hehe kaczka zawsze na propsie, natomiast nie ukrywam że ja jak latem kupowałem auto to skode odrzuciłem na starcie bo kojarzy mi się z tatowozem (może dlatego, że ojciec ma Octavię od 2000 roku). Anyway ze Skodą ojca praktycznie nic się nie dzieje (1.9 TDI jeszcze bez dwumasy), ale dba mocno - najechane ~250k .

Skoda , Skodzie nie równa ;)
Ps. Nie mam takiej, ale jak dla mnie, wypas w chuj!

0000107314_Skoda_Octavia_III_RS_2013_oficialni_dalsi_nove_01_800_600.jpg
 
Będę trochę monotematyczny, ale również rozważyłbym Elantrę:

http://otomoto.pl/oferta/hyundai-el...7r-1-6-132km-benzyna-ID6yes2L.html#86095bd3bd

Za takie pieniądze można mieć 3-4 letnie autko. Silnik bez turbiny więc raczej nic nie powinno się jebać. Dziewczynie myślę że musi się spodobać (dla mnie wygląd lekko zbliżony do nowej Mazdy 3 lub 6). Nie ukrywam, że sam mam sztukę z sierpnia tego roku. Póki co jestem zadowolony no ale wiadomo jak to z nowym autem - musisz być zadowolony :P. Nie ukrywam, że się wypowiadam trochę w Twoim temacie bo sam latem tego roku mialem podobne rozkminy. Silnik w starej Mazda 6 (2003r. - oficjalna historia auta niby znana ale wiadomo jak jest z używkami) był do remontu i stwierdziłem, że zamiast ładować kasę w tamto auto to kupię coś innego.

Początkowo właśnie myślałem, że kupię coś używanego za 40k, ale potem stwierdziłem, że zamiast mieć 5-6 letnie auto wyższej klasy może warto rozważyć nowe auto niższej klasy. No ale żeby nowe auto to zwiększyłem budżet do 60k. Okazało się że do 60k to z interesujących mnie modeli było tylko Mitsubishi Lancer - ale jakoś nigdy mnie to nie przekonywało. Ostatecznie zacząłem oglądać różne nowe auta średniej klasy i ostateczna rozkmina byłą pomiędzy Elantrą, Mazdą 3, Corollą i Jettą. Jetta odpadła jako pierwsza bo poczytałem o tych silnikach 1.4 TSI, potem odpadła Corolla bo takie dosyć zwykłe auto i chyba wypadało najmniej korzystnie cenowo i leasingowo do tego co oferowało. W finale mazda 3 przegrała bo jest w ciul głośno w środku (i nie jest to przyjemny dla ucha dźwięk Forda Mustanga) i ciasno dla osoby 190cm wzrostu, natomiast od początku nowa serii mazdy mi się mega podobała (nowa 6 grubo poza budżetem, dlatego myślałem nad trójką). Wygrała Elantra którą ostatecznie wziąłem najbogatszej wersji w leasing z 82k katalogowego zeszli mi na 71300zł.

Anyway rozumiem, że nie każdy może tak nagiąć budżet, ale może naprawdę warto rozważyć auto niższej klasy ale nowe - 45k to już jest sporo grosza i można się wkurwić kupując używkę z niepewnego miejsca.

Sorka za wywód ale rozumiem Twoją sytuację - powodzonka !!!
To prawda, dlatego ja wyznaję zasadę, że póki nie mam własnej dg, to kupuje używki max do 30k żeby nie płakać w sytuacji gdy się wpadnie na minę.
 
Ale to wiadomo, że musi sie drugiej połówce podobać. My też wybieraliśmy wspólnie : Ja - auto, ona kolor
Pamiętam jak ja kupowałem. Pokazywałem tysiąc aut do 25k. Żonie podobał się tylko Focus mk2 FL. To nić że pół roku szukałem, bo dodatkowy parametr to kombi w benzynie. Ważne, że auto spełnia moje oczekiwania.
 
@Comber - Swoją drogą bo widzę że jesteś w temacie mocno - jaką masz opinię o Hyundaiach tych nowszych - powiedzmy 2012 w górę?
 
@Comber - Swoją drogą bo widzę że jesteś w temacie mocno - jaką masz opinię o Hyundaiach tych nowszych - powiedzmy 2012 w górę?
Dla mnie te nowe hyundaie, szczególnie i40 w kombi to jest bomba stylistyczna. Wyglądają fantastycznie, w dodatku są świetnie wyposażone. Oglądałem i40 kombi i jedynym mankamentem jest bagażnik. Jakiś taki mały w stosunku do konkurencji.
 
30:31



Kilka dni temu oglądałem film i aż oplułem monitor! Wypas w chuj!

W ogóle film daje radę. Trochę moje czasy
 
Madza 6 II nie miala juz takich problemow z ruda jak 1. Warto poszukac mocnej benzynki i sprawdzic po prostu podwozie i nadkola czy byly robione. W 1 miales 100% szans na ruda, w II masz jakies 30%. Auto bardzo trwale i solidne, ale musisz brac pod uwage dosyc drogie czesci. Mi np. padl automat i 3 miesiace szukalem skrzyni, a np. do takiego E90 bylo z 20-30sztuk o polowe tanszych. Mimo wszystko bralbym cos Typu E90/Mondeo.

Ktos tu wklejal E60 za 30k - to jawne wbijanie sie na mine. Dobre egzemplarze niestety min 40k, chyba ze ktos ma za sasiada dobrego elektryka samochodowego, ktory bedzie dziobal przy aucie raz na tydzien.
 
Jak ktoś mógł założyć gaz do tego silnika? Gaz jest do gotowania, nie do jazdy :facepalm:

Ktos kto umie liczyc. I zamiast placic 100 zl zaplaci 50zl :). Obecne generacje gazowek mozna juz wsadzic do wszystkiego bez obawy o moc.
 
Moje ostateczne typy to: Mondeo 2.0 PB najlepiej wersja Titanium, Citroen C5 1.8 PB/2.0HDI, Peugeot 508 ale w tym przypadku brałbym diesla 2.0, bo silniki benzynowe 1.6 THP nie są do końca udane. Innymi słowy, mają wszystkie te części, które mogą się zepsuć w silniku diesla, ale droższe i spalanie jest znacznie większe.
 
Ktos tu wklejal E60 za 30k - to jawne wbijanie sie na mine. Dobre egzemplarze niestety min 40k, chyba ze ktos ma za sasiada dobrego elektryka samochodowego, ktory bedzie dziobal przy aucie raz na tydzien.
Tak chciałem tylko zainteresować tematem :D
 
Ja wychodzę z założenia, że jak kupujesz auto ponad 3 litry, to stać cię na paliwo.

Bez sensu. Nawet jak Cie stac na paliwo to po co placic 2 razy wiecej? Gaz jest juz w mega luksusowych furach, z silnikami 4.0 w gore i nikt sie tego nie wstydzi. Jak ktos zarabia tyle, ze stac go na tankowanie 20L PB na setke to najczesciej kuma tez odrobine ekonomie i nie lubi wyrzucac pieniedzy w bloto.
 
Back
Top