Andrzej K. zatrzymany przez CBŚP.

Nie mam czasu ale na szybko, mi nie chodzi o klasyfikację dla sądów i prawników. Masz rację zgodzę się, ale mi chodziło w sensie. Jest koleś co zabił trzy osoby np (i zreguly) co miał pod ręką, weźmy siekiere. Nie piszesz ze zamordował trzy osoby tylko doszło do potrojnego zabójstwa
Wydaje mi się, że w uzusie raczej też większość powie intuicyjnie, że morderstwo to coś gorszego niż zabójstwo (nawet nie umiejąc tego uargumentować), ale to już nie jest takie oczywiste. Język to nie matematyka, że zawsze 2+2=4 i te pojęcia często nie są w normalnym życiu jakoś ostro zdefiniowane. Myślę, że jak najbardziej można ich używać synonimicznie, skoro tak się dzieje. W końcu to ludzie nadają słowom znaczenie, nie inaczej. Jeżeli jest jakiś błąd językowy, który popełnia większość ludzi, to taki błąd w końcu przestaje być błędem i wchodzi do słownika jako coś poprawnego. Na przykład słowo "głodówka" było kiedyś błędne, a poprawną formą było "głodomorstwo", które dziś użyte byłoby błędem. :lol:

A jak fachowo nazwać zbiorowe dociążenie kilku wielkich chlopisk i więzienie ich w piwnicy?
Dociążanie ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie z użyciem narzędzi niebezpiecznych (murzynek i kanka mleka).
 
Last edited:
A czy ja napisałem, że są tożsame lub coś o kodeksie karnym?

Dyskutujecie o temacie czy zabójstwo jak morderstwo być masowe itp. tymczasem oba terminy są skodyfikowane i nie w ilości ale w ,,jakości” sedno.

:fjedzia:

Nie będę kłócił się o to, bo tak naprawdę jest to pytanie, czy ten pies to Azor czy może Burek. Ale pamiętam że wbijano mi do łba kiedyś że nie ma morderstw tylko są zabójstwa (serio!)

No i dlatego pewnie nasza policja ma takie wyniki wykrywalności panie aspirancie.

IMG_4991.gif
 
Wygląda, że kumple trenera ruszyli w teren zadbać o świadków zdarzenia :lol:

 
W dwóch źródłach usłyszeliśmy, że tak naprawdę śledczy nie pokazali kluczowych dowodów i zastosowali sprytną zagrywkę. Po to, żeby zmylić tropy i chronić tożsamość świadków, którzy mają do powiedzenia znacznie więcej.

— Czasami jest tak, że na początkowym etapie śledztwa nie pokazuje się wszystkiego, by druga strona — adwokaci i otoczenie podejrzanego — nie zaczęli docierać do kluczowych świadków i nie nakłaniali ich do wycofania zeznań. Trzeba chronić źródła dowodowe. Właśnie dlatego w sprawie Kościelskiego nie wszystkie karty zostały wyłożone na stół


Grubo jak to sie potwierdzi.
 
W dwóch źródłach usłyszeliśmy, że tak naprawdę śledczy nie pokazali kluczowych dowodów i zastosowali sprytną zagrywkę. Po to, żeby zmylić tropy i chronić tożsamość świadków, którzy mają do powiedzenia znacznie więcej.

— Czasami jest tak, że na początkowym etapie śledztwa nie pokazuje się wszystkiego, by druga strona — adwokaci i otoczenie podejrzanego — nie zaczęli docierać do kluczowych świadków i nie nakłaniali ich do wycofania zeznań. Trzeba chronić źródła dowodowe. Właśnie dlatego w sprawie Kościelskiego nie wszystkie karty zostały wyłożone na stół


Grubo jak to sie potwierdzi.
Największa pompa byłaby, gdyby to sztywny trener zaczął na innych nadawać, żeby zmniejszyć swój własny wyrok -- co też jest poruszone w artykule onetu. Wtedy upadłaby ostatnia ostoja prawilniactwa. Ostatni bastion zasad ulicy i sztywnego kręgosłupa ;-)
 
To jest prawdopodobnie pseudonim operacyjny. Pytałem trochę znajomych którzy kręcą się na mieście i nikt nie ma pomysłu co to za typ.
100% ksywa i imię fałszywe, już by naswietlali koronnego, napewno.

A swoją drogą, na chuj wy dyskutujecie z piotrusiem? Przecież to wystarczy dwa posty przeczytać żeby wiedzieć że to on.

Był specem od literatury, jak pan Putin przyszedł do ukrow to był specem od ukrow wojny i militariów, a teraz jest specem od kryminologii.
Że wy tego nie wychwyciliscie to ręce opadają.
 
Największa pompa byłaby, gdyby to sztywny trener zaczął na innych nadawać, żeby zmniejszyć swój własny wyrok -- co też jest poruszone w artykule onetu. Wtedy upadłaby ostatnia ostoja prawilniactwa. Ostatni bastion zasad ulicy i sztywnego kręgosłupa ;-)
Patrząc na skalę zarzutów i wagę przestępstw o które oskarża sie trenera i jego znajomych to nie można wykluczyć żadnego scenariusza ( choćby był najbardziej absurdalny ) . Wygląda na to że aresztowania opierały sie jednak nie tylko na zeznaniach niejakiego monstera ale prawdopodobnie osób ktore były naocznymi światkami ewentualnie brały czynny udział w przestępstwach. Jeśli tak faktycznie jest i będą zatrzymywane kolejne osoby zapewne ktoś jeszcze się rozsypie dla zbicia lat odsiadki. Na obecną chwilę nie wyglada to dobrze dla trenera. Chyba że prokuratura blefuje .
 
Patrząc na skalę zarzutów i wagę przestępstw o które oskarża sie trenera i jego znajomych to nie można wykluczyć żadnego scenariusza ( choćby był najbardziej absurdalny ) . Wygląda na to że aresztowania opierały sie jednak nie tylko na zeznaniach niejakiego monstera ale prawdopodobnie osób ktore były naocznymi światkami ewentualnie brały czynny udział w przestępstwach. Jeśli tak faktycznie jest i będą zatrzymywane kolejne osoby zapewne ktoś jeszcze się rozsypie dla zbicia lat odsiadki. Na obecną chwilę nie wyglada to dobrze dla trenera. Chyba że prokuratura blefuje .
Jeżeli miałby być to tylko ten monster to by się skompromitowali. Niby nie byłoby to nic nowego dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, ale coś czuję, że w tym przypadku w grę wchodzą jednak jacyś wiarygodni ludzie, w tym niekarani, których wcześniej zastraszano.

Ale czas pokaże.
 
Patrząc na skalę zarzutów i wagę przestępstw o które oskarża sie trenera i jego znajomych to nie można wykluczyć żadnego scenariusza ( choćby był najbardziej absurdalny ) . Wygląda na to że aresztowania opierały sie jednak nie tylko na zeznaniach niejakiego monstera ale prawdopodobnie osób ktore były naocznymi światkami ewentualnie brały czynny udział w przestępstwach. Jeśli tak faktycznie jest i będą zatrzymywane kolejne osoby zapewne ktoś jeszcze się rozsypie dla zbicia lat odsiadki. Na obecną chwilę nie wyglada to dobrze dla trenera. Chyba że prokuratura blefuje .
ale co da blef?
AK wraz ze swoim adwokatem czekają wpierw na konkretne zarzuty wraz z dowodami

prokuratura zna dużo opowiadań, ale na podstawie opowiadań bez twardych dowodów trudno skazać na dożywocie - szczególnie, jak AK ma dobrego adwokata
 
ale co da blef?
AK wraz ze swoim adwokatem czekają wpierw na konkretne zarzuty wraz z dowodami

prokuratura zna dużo opowiadań, ale na podstawie opowiadań bez twardych dowodów trudno skazać na dożywocie - szczególnie, jak AK ma dobrego adwokata
Blef nie jest dla zatrzymanych a dla tych co pozostali na wolności , oni mają wiele do stracenia i cześć może pęknąć a inni zaczną popełniać błędy pod presją, sądzę że na to liczy prokuratura.
 

Wiem, że Onet, ale poczytać można.
Bylo juz wrzucone wyzej.
 
No tak, przecież to jemu stała się krzywda za sprawą policji i "oddzialow", a nie komukolwiek innemu. Było dobrze dopóki było dobrze.. każdy, kto wchodzi w ten świat musi mieć świadomość konsekwencji. Chyba, że nie chce ich mieć lub myśli, że jest nieuchwytny i nieśmiertelny.
Ale jak niszczył ludziom i rodzinom życie rozprowadzając duże ilości twardych dragów to było supcio :fjedzia:
 
Tak samo jak glupi ci co portfela w tramwaju nie pilnują albo krat w oknach nie zakładają, sami sobie winni że ktoś im chatę obrobił.


:DC:
to nie to samo przecież :-)

masz wybór: nie płacisz za narkotyki i tyle - zmusza ktoś do zakupu?
a przy włamaniu nie masz wyboru
 
Back
Top